Forum
            RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

RejestracjaRejestracja
 ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
  Pochwal się obejrzanymi filmami :) 
Autor Wiadomość
Tadzik
Wysłany: Pon 31 Sie, 2009   




Dołączył: 03 Sie 2004
Skąd: Oława
Córka Daniela - film ten leciał wczoraj na TVP1. Spodziewałem się, że będzie innego typu. Myślałem, że głównym tematem bedzie poszukiwanie odpowiedzi przez główną bohaterkę, czemu ojciec ją zostawił i nigdy nie wrócił. Okazało się jednak, że ten wątek był baaardzo niewielki. Rozczarowało mnie też zakończenie wątku kłótni przyjaciół jej ojca - jej powód był po prostu tragiczny -_-
Okazało się, że głównym wątkiem filmu był wątek romantyczny. Szkoda, ale takie filmy też lubię :P Ogólnie fajne, może nawet lepsze od typowych komedii romantycznych, bo nie było tu głupich gagów i była mała dawka tajemniczości ;) Dałbym tak z 8/10.

Dom z piasku i mgły - leciał na TVP1 jak byłem na wakacjach. Jest to chyba coś w rodzaju dramatu :P Nie widziałem od początku, ale ogólnie chodziło o to, że przez pomyłkę jakiejś kolesianie zabrali dom i sprzedali. Ona chciała go potem bardzo odzyskac, ale już ktoś go kupił - rodzina z Iraku. Fabuła jest wciągająca i wzruszająca chwilami. Koleś z Iraku nie chce odsprzedać domu. A nowy chłopak tej kolesiany - policjant, jest trochę narwany i aż za bardzo stara się zmusić kolesia z Iraku do sprzedania domu, co kończy się tragedią. A zakończenie jest baardzo mocne (rzadko się zdarza, by tyle osób ginęło :P). Dałbym 8+/10.

_________________
aka elTadziko ;)

Moja biblionetka
Moja Fantasta.pl
 
 
     
Mielon
Wysłany: Pon 07 Wrz, 2009   




Dołączył: 13 Sie 2008
Skąd: Dolsk
Godzilla - ta rodem z USA, emmerichowska... Generalnie NIE jest to film zły, daleko mu do bycia kaszanką. Jest niesamowicie efektowny mimo upływu już 11 lat, projekt Godzilli budzi respekt, na ekranie widzimy plejadę gwiazd, jest nieco humoru. Niestety Amerykanie postanowili zrobić Godzillę po swojemu, przez co film został przez tłumy olany lub znienawidzony. W japońskich filmach Godzillę można polubić, zwykle pomaga ludziom pokonać różnego rodzaju monstra, mimo że sama przez homo sapiens jest atakowana. Tutaj współczucie do wielkiej jaszczurki wynika głównie z tego, że pamiętamy ją z poprzednich, japońskich filmów, bo tutaj Godzilla nie jest bohaterem tylko okropnym potworem. No i poza tym Emmerich nie uniknął powielania schematów i - co najgorsze - patosu.

Film generalnie ogląda się nieźle, głównie dzięki wspomnianym już efektom specjalnym oraz projektowi Godzilli autorstwa Patricka Tatopoulosa, reżysera późniejszego Underworld: Bunt Lykanów.

Ja film ten upolowałem na Allegro w dobrej cenie (12 zł za edycję z kolekcji The Best of Sci-Fi), ale dzisiaj o 20:00 będzie można go obejrzeć na Polsacie. Generalnie warto zapoznać się z tym wizerunkiem Godzilli, ale oceny wyższej niż 6+/10 nie jestem w stanie wystawić.

_________________


Szpinak jest dobry dla kąsolowców, jak ktoś lubi grać w byle co na byle czym to też zeżre byle co.
 
     
Michał
Wysłany: Nie 04 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
http://www.filmweb.pl/user/Hustla/films

Wszystkie filmy jakie w życiu obejrzałem. Oceniam na bieżąco. Żeby zobaczyć pełną listę trzeba być zalogowanym.

 
     
Stefan De La Mucha
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   



Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: Wrocław/Legnica
Hustla napisał/a:
Żeby zobaczyć pełną listę trzeba być zalogowanym.

Mylisz się - żeby zobaczyć pełną listę trzeba mieć Cię w znajomych .

 
 
     
Michał
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
Stefan De La Mucha napisał/a:
Hustla napisał/a:
Żeby zobaczyć pełną listę trzeba być zalogowanym.

Mylisz się - żeby zobaczyć pełną listę trzeba mieć Cię w znajomych .


Powaga? To bez sensu. Ale skoro tak to feel free to add me ;)

 
     
Crowley
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 18 Cze 2005
Skąd: Gdańsk
O rany, serio uważasz, że Transformmers 2 jest lepszym filmem od Obcego? Nie chwaliłbym się na twoim miejscu. ;)

 
     
Michał
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
Crowley napisał/a:
O rany, serio uważasz, że Transformmers 2 jest lepszym filmem od Obcego? Nie chwaliłbym się na twoim miejscu.


Oceniam filmy gatunkowo. W horror/science-fiction są lepsze filmy od Obcego. Natomiast w filmach akcji Transformers jest jednym z najlepszych jakie oglądałem. Plus, nie chwalę się ;)

 
     
Mielon
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 13 Sie 2008
Skąd: Dolsk
Hustla napisał/a:


Oceniam filmy gatunkowo. W horror/science-fiction są lepsze filmy od Obcego.


Przykłady? Mi z horrorów bardziej podobało się jeno Lśnienie.

Cytat:
Natomiast w filmach akcji Transformers jest jednym z najlepszych jakie oglądałem. Plus, nie chwalę się ;)


Rozumiem, że jedyne filmy akcji, które oglądałeś to Transformers i Shrek? :P

_________________


Szpinak jest dobry dla kąsolowców, jak ktoś lubi grać w byle co na byle czym to też zeżre byle co.
 
     
Michał
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
Mieloneq napisał/a:
Przykłady? Mi z horrorów bardziej podobało się jeno Lśnienie.


Mówimy oczywiście o pierwszej części Obcego? Bo 2 i 3 mi się bardzo podobały.
Co lepsze? Chociażby Halloween, Scream, 1408, In The Mouth Of Madness.

Mieloneq napisał/a:
Rozumiem, że jedyne filmy akcji, które oglądałeś to Transformers i Shrek?


Fajnie, że Shrek to film akcji. Według mojej listy Filmweb obejrzałem 113 filmów akcji.

 
     
Mielon
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 13 Sie 2008
Skąd: Dolsk
Hustla napisał/a:
Mieloneq napisał/a:
Przykłady? Mi z horrorów bardziej podobało się jeno Lśnienie.


Mówimy oczywiście o pierwszej części Obcego? Bo 2 i 3 mi się bardzo podobały.
Co lepsze? Chociażby Halloween, Scream, 1408, In The Mouth Of Madness.


:eek: No o gustach dyskutować nie będę, ale trzeba mieć w sobie choć trochę godności żeby nie stawiać co najwyżej niezłego 1408 nad Obcym. Nie wspominając już o tych slasherach.


Cytat:


Fajnie, że Shrek to film akcji.


:facepalm:


Cytat:
Według mojej listy Filmweb obejrzałem 113 filmów akcji.


I nadal uważasz, że Transformers jest najlepszym filmem akcji? :eek:

_________________


Szpinak jest dobry dla kąsolowców, jak ktoś lubi grać w byle co na byle czym to też zeżre byle co.
 
     
Michał
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
Mieloneq napisał/a:
No o gustach dyskutować nie będę, ale trzeba mieć w sobie choć trochę godności żeby nie stawiać co najwyżej niezłego 1408 nad Obcym.


Po prostu gusta. Kocham takie klimaty jak w 1408. Obcy wiadomo klasyka, ale dziś już wrażenia nie robi.

Mieloneq napisał/a:
Nie wspominając już o tych slasherach.


Excuse me? Halloween i Scream to Klasyka przez duże K. A "In The Mouth Of Madness" to nie slasher :lol:
Mieloneq napisał/a:
I nadal uważasz, że Transformers jest najlepszym filmem akcji?


Nie. Napisałem "jednym z najlepszych". Ale i tak są o wiele lepsze.

 
     
kąsolóh
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   



Dołączył: 26 Kwi 2005
Cóż, kolega widocznie bardziej lubi współczesne kino akcji i tzw. "klasyczne" horrory. Ja też takie lubię i nawet lubię kicz i lata 80te i wszystko razem wziętę, ale akurat nie w połączeniu z fabułami o wyrzynanych amerykańskich dzieciakach. Moje ulubione horrory to "Ptaki", "Nawiedzony dom" (wersja 1963), "Lśnienie" również...

A filmy akcji? Zdecydowanie wolę klimaty gangstersko-szpiegowskie, Trylogię Bourne'a uważam za najlepszą w ostatnich latach. Poza tym uwielbiam twórczość Micheala Manna z "Gorączką", "Miami Vice" i innymi. Filmy z wielkimi efektami za 200mln raczej mnie bawią swoją nieudolnością i prześciganiem się w tejże kategorii. Niedługo wchodzi film "2012" i daję głowę, że pomimo pewnego jako takiego sukcesu finansowego będzie to epic fail na każdym innym polu. Choć z drugiej strony bardzo czekam na "Avatara". Ale ten film ma być i miejmy nadzieję, że będzie REWOLUCJĄ. Tego się trzymajmy. Są filmy, którym się coś lub wszystko wybacza. Ale muszą czymś zaszokować. Tu może tak być...

 
     
Michał
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
Otacon napisał/a:
Zdecydowanie wolę klimaty gangstersko-szpiegowskie, Trylogię Bourne'a uważam za najlepszą w ostatnich latach.


Zgadzam się, świetna seria.

Otacon napisał/a:
Poza tym uwielbiam twórczość Micheala Manna z "Gorączką", "Miami Vice" i innymi.


Gorączka świetna, ale nowe Miami Vice mi się nie podobało.

 
     
kreve
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 14 Lut 2008
hmmm... najlepsze filmy akcji ?
generalnie najlepiej się czuję w latach 90-tych i drugiej połowie 80-tych. Za prawdziwe majstersztyki uważam "Bohatera ostatniej akcji", "Prawdziwe kłamstwa", no i oczywiście "Desperado".

a jeśli idzie o horrory to raczej ich nie lubię, a jak miałbym jakieś wyróżnić to "Wywiad z wampirem", "Drakula" (Coppoli). Co innego to horrory komediowe, tutaj mam wielu faworytów ("Nieustraszeni pogromcy wampirów", "Substancja", "Wstrząsy", "Maksymalne przyspieszenie")

[ Dodano: 05 Paź 2009 23:48 ]
Mieloneq napisał/a:
Godzilla - ta rodem z USA, emmerichowska... Generalnie NIE jest to film zły, daleko mu do bycia kaszanką.


ja będe sie trzymał opcji że to JEST kaszanka. Okropna fabuła, fatalne pomysły, przekombinowane efekty, a Jean Reno gra okropnie. Emmericha ogólnie lubię, ale to jest zdecydowanie najgorszy jego film.

 
     
Michał
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
kreve napisał/a:
a jak miałbym jakieś wyróżnić to "Wywiad z wampirem"


Czeka w kolejce do obejrzenia ;)

kreve napisał/a:
ja będe sie trzymał opcji że to JEST kaszanka. Okropna fabuła, fatalne pomysły, przekombinowane efekty, a Jean Reno gra okropnie. Emmericha ogólnie lubię, ale to jest zdecydowanie najgorszy jego film.


Film jest świetny. Nie to co te żałosne japońskie bajeczki.

 
     
kreve
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   




Dołączył: 14 Lut 2008
Hustla napisał/a:
Film jest świetny. Nie to co te żałosne japońskie bajeczki.


Ale właśnie o to chodzi że Godzilla to ma być bajeczka (raz jest mroczna część, innym razem bardziej baśniowa, ale jednak bajeczka) . Cały urok japońskich pierwowzorów jest w tym, że (w starszych wersjach) wychodzi facet w kostiumie Godzilli i demoluje makietę miasta.

 
     
wwl1
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   



Dołączył: 24 Wrz 2009
Hustla napisał/a:


Po prostu gusta. Kocham takie klimaty jak w 1408. Obcy wiadomo klasyka, ale dziś już wrażenia nie robi.


Jakiego wrażenia? Chodzi po prostu o efekty specjalne? Jeśli tak, to wiadomo film ma już swoje lata i choćby z racji tego nie będzie reprezentował tony fajerwerków zrobionych przy użyciu współczesnych narzędzi. Natomiast jeśli chodzi o sam klimat produkcji, grę aktorską to już zdecydowana pierwsza liga, która nawet dziś może widza niekiepsko "podkręcić" bez problemu przy tym masakrując wynalazki w stylu AvP oraz inne wynaturzenia. W dodatku filmy troszkę źle skonfrontowane ponieważ akcja Obcego jak wiadomo dzieje się w kosmosie i te sprawy. Więc jak już to trzeba było zestawić Aliena z np W stronę słońca Boyle'a. Wtedy to by miało jako tako ręce i nogi. Ogólnie Obcemu może naprawdę niewiele filmów podskoczyć, dla mnie to film przede wszystkim s-f dopiero później horror. A jak już porównywać go z horrorami to naprawdę dużej klasy. To na tyle w kwestii niezapomnianego Alien.

 
     
Michał
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
kreve napisał/a:
Ale właśnie o to chodzi że Godzilla to ma być bajeczka (raz jest mroczna część, innym razem bardziej baśniowa, ale jednak bajeczka).


No tak, ale porównaj wersję USA i Japońską, przepaść.

kreve napisał/a:
Cały urok japońskich pierwowzorów jest w tym, że (w starszych wersjach) wychodzi facet w kostiumie Godzilli i demoluje makietę miasta.


Urok? Dla mnie japońskie wersje to totalne dno.

Cytat:
Jakiego wrażenia? Chodzi po prostu o efekty specjalne?


Nie. Horror powinien straszyć, a Obcy tego nie robi. Chociaż przyznam, że trudno mnie przestraszyć filmami. Już prędzej grami.

 
     
wwl1
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   



Dołączył: 24 Wrz 2009
Hustla napisał/a:


No tak, ale porównaj wersję USA i Japońską, przepaść.


Technologiczna z pewnością, ale czy jakościowa? Z tym bym już polemizował. Film jest po prostu - nudny. Osobiście w kinie na etapie wykluwania się małych potworków zacząłem poważnie niedomagać dobrze, że znajomi byli całkiem niedaleko i mnie przywrócili to żywych :) Inaczej pewnie usnąłbym sobie w najlepsze. Temat strasznie oklepany, potwór który ma za zadanie wykończyć wszystko co stanie mu na drodze w możliwie najprostszy sposób...Ot idzie sobie człowiek, a tu ciach i nie ma już klienta. I tak w kółko. Oczywiście wszystko to okraszone dobrymi efektami te sprawy ale klimat znany z filmów o wielkim potworze gdzieś im uciekł i to na dobre. Niech zgadnę zobaczył jak się sprawa ma i uciął sobie drzemkę?

Cytat:
Nie. Horror powinien straszyć, a Obcy tego nie robi.


Obcy - ósmy pasażer Nostromo tego nie robi? Oj chyba przesadzasz. Bowiem akurat ta konkretna część jest niebywale wręcz nasycona materiałem, który potrafi trzymać do samego końca w przyzwoitym napięciu. Klaustrofobiczny klimat, połączony z ciemnością, dźwięki, to wszystko jest majstersztykiem tematu po dziś dzień. Tam nie tyle straszny jest sam wygląd obcego co niepewność, ponieważ nie wiesz kiedy i jak a to jest gorsze niż najstraszniejsza gęba jakiegoś najstraszniejszego umarlaka - przynajmniej dla mnie. Druga kwestia, która pogłębia takowe przeświadczenie to jest fakt iż widz ma sposobność na to aby poznać bohaterów - tak, tak to ta mało ważna kwestia, w dzisiejszych "super hiciorach" nawalonych efektami specjalnymi - a co za tym idzie każde zejście postaci pozostawia pewną pustkę, pustkę która się pojawia zaraz po wspomnianej niepewności. Kwintesencja prawdziwego strachu, niepewność i pustka. Dlatego też uważam iż z filmem tej klasy należy konfrontować naprawdę przyzwoity materiał filmowy, byle "straszydło" takiej mieszance nawet nie podskoczy.

 
     
Michał
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
wwl1 napisał/a:
Technologiczna z pewnością, ale czy jakościowa? Z tym bym już polemizował. Film jest po prostu - nudny. Osobiście w kinie na etapie wykluwania się małych potworków zacząłem poważnie niedomagać dobrze, że znajomi byli całkiem niedaleko i mnie przywrócili to żywych :) Inaczej pewnie usnąłbym sobie w najlepsze. Temat strasznie oklepany, potwór który ma za zadanie wykończyć wszystko co stanie mu na drodze w możliwie najprostszy sposób...Ot idzie sobie człowiek, a tu ciach i nie ma już klienta. I tak w kółko. Oczywiście wszystko to okraszone dobrymi efektami te sprawy ale klimat znany z filmów o wielkim potworze gdzieś im uciekł i to na dobre. Niech zgadnę zobaczył jak się sprawa ma i uciął sobie drzemkę?


Jak byłem mały to Godzille (wersję USA) oglądałem kilkanaście razy. Natomiast te Japońskie obejrzałem ze trzy, zobaczyłem, że na jedno kopyto robione i zrezygnowałem z dalszego oglądania. Godzilla japońska to tandetne kino podczas gdy amerykańska to świetne kino akcji science fiction.

wwl1 napisał/a:
Obcy - ósmy pasażer Nostromo tego nie robi? Oj chyba przesadzasz. Bowiem akurat ta konkretna część jest niebywale wręcz nasycona materiałem, który potrafi trzymać do samego końca w przyzwoitym napięciu. Klaustrofobiczny klimat, połączony z ciemnością, dźwięki, to wszystko jest majstersztykiem tematu po dziś dzień. Tam nie tyle straszny jest sam wygląd obcego co niepewność, ponieważ nie wiesz kiedy i jak a to jest gorsze niż najstraszniejsza gęba jakiegoś najstraszniejszego umarlaka - przynajmniej dla mnie. Druga kwestia, która pogłębia takowe przeświadczenie to jest fakt iż widz ma sposobność na to aby poznać bohaterów - tak, tak to ta mało ważna kwestia, w dzisiejszych "super hiciorach" nawalonych efektami specjalnymi - a co za tym idzie każde zejście postaci pozostawia pewną pustkę, pustkę która się pojawia zaraz po wspomnianej niepewności. Kwintesencja prawdziwego strachu, niepewność i pustka. Dlatego też uważam iż z filmem tej klasy należy konfrontować naprawdę przyzwoity materiał filmowy, byle "straszydło" takiej mieszance nawet nie podskoczy.


Wogóle mnie nie straszył, a momentami wręcz nudził. Naprawdę ciężko mnie przestraszyć. Zresztą dałem mu 7/10, a to wcale taka zła ocena nie jest.

 
     
wwl1
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   



Dołączył: 24 Wrz 2009
Hustla napisał/a:

Jak byłem mały to Godzille (wersję USA) oglądałem kilkanaście razy.


Ja raz, w kinie i przy tym wszystkim musieli mnie reanimować :) dobrze chociaż, że znajoma była całkiem konkretna i zrobiła mi sztuczne oddychanie przywracając film :)

Cytat:
Natomiast te Japońskie obejrzałem ze trzy, zobaczyłem, że na jedno kopyto robione i zrezygnowałem z dalszego oglądania.


Dlaczego na jedno kopyto? Zauważ, że w tamtych produkcjach Godzilla to nie tylko przerośnięty tyranozaur który ma jedyny zaprogramowany cel niczym talibowie, zobaczyć człowieka = skasować człowieka...A najlepiej wszystkich za jednym razem żeby był święty spokój.

Cytat:
Godzilla japońska to tandetne kino podczas gdy amerykańska to świetne kino akcji science fiction.


Jeżeli bawi Ciebie przerośnięty potworek który ma jeden, jedyny cel - skopać ludzkości tyłek w najprostszy sposób...I chcesz to jeszcze oglądać przez...Ile to trwało? 130, 140 minut? Cóż Twoja sprawa. Dla mnie taki scenariusz jest najzwyczajniej w życiu - nudny i oklepany.

Cytat:
Wogóle mnie nie straszył, a momentami wręcz nudził. Naprawdę ciężko mnie przestraszyć. Zresztą dałem mu 7/10, a to wcale taka zła ocena nie jest.


To może popatrz na ten film przez pryzmat kina s-f. Ja tak zrobiłem i się nie zawiodłem.

 
     
Michał
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
wwl1 napisał/a:
Dlaczego na jedno kopyto? Zauważ, że w tamtych produkcjach Godzilla to nie tylko przerośnięty tyranozaur który ma jedyny zaprogramowany cel niczym talibowie, zobaczyć człowieka = skasować człowieka...A najlepiej wszystkich za jednym razem żeby był święty spokój.


Ale o to właśnie chodziło .. to typowy potwór, który zabija ludzi .. to tak jakby wymagać, żeby Freddy Kureger lub Jason Voorhees byli Einsteinami, a filmy z nimi miały przesłanie na miarę największych odkryć wszechczasów.

wwl1 napisał/a:
Jeżeli bawi Ciebie przerośnięty potworek który ma jeden, jedyny cel - skopać ludzkości tyłek w najprostszy sposób...I chcesz to jeszcze oglądać przez...Ile to trwało? 130, 140 minut? Cóż Twoja sprawa. Dla mnie taki scenariusz jest najzwyczajniej w życiu - nudny i oklepany.


Rozumiem, że lepsza jest seria 20 filmów, w których koleś w przebraniu Godzilli wychodzi niszczyć miasto przez 1,5h jednego filmu. Muzyka słaba, dźwięki słabe, efekty żałosne, dialogi wręcz godne politowania, w tym filmie nie ma nawet jednego plusa. Natomiast wersja USA miała niezłą fabułę, efekty były bardzo dobre, gra aktorów nie była zła, trzymał w napięciu, muzykę miała świetną.

wwl1 napisał/a:
To może popatrz na ten film przez pryzmat kina s-f. Ja tak zrobiłem i się nie zawiodłem.


Tak czy inaczej, zostaję przy 7/10.

 
     
Stefan De La Mucha
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   



Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: Wrocław/Legnica
wwl1 napisał/a:

Obcy - ósmy pasażer Nostromo tego nie robi? Oj chyba przesadzasz. Bowiem akurat ta konkretna część jest niebywale wręcz nasycona materiałem, który potrafi trzymać do samego końca w przyzwoitym napięciu. Klaustrofobiczny klimat, połączony z ciemnością, dźwięki, to wszystko jest majstersztykiem tematu po dziś dzień. Tam nie tyle straszny jest sam wygląd obcego co niepewność, ponieważ nie wiesz kiedy i jak a to jest gorsze niż najstraszniejsza gęba jakiegoś najstraszniejszego umarlaka - przynajmniej dla mnie. Druga kwestia, która pogłębia takowe przeświadczenie to jest fakt iż widz ma sposobność na to aby poznać bohaterów - tak, tak to ta mało ważna kwestia, w dzisiejszych "super hiciorach" nawalonych efektami specjalnymi - a co za tym idzie każde zejście postaci pozostawia pewną pustkę, pustkę która się pojawia zaraz po wspomnianej niepewności. Kwintesencja prawdziwego strachu, niepewność i pustka. Dlatego też uważam iż z filmem tej klasy należy konfrontować naprawdę przyzwoity materiał filmowy, byle "straszydło" takiej mieszance nawet nie podskoczy.

Zgadzam się w zupełności. Dla mnie jeden z najmocniejszych horrorów s-f. Kiedy pierwszy raz oglądałem Obcego, będąc sam w domu, przy zgaszonym świetle to końcówka niesamowicie trzymała w napięciu. Do tego to ciągłe poczucie tajemnicy (1 część filmu) i zagrożenia, klimat miazga i film się wciąż broni - moim zdaniem to jeden z tych horrorów, których nie dotknęła próba czasu.

 
 
     
Mielon
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   




Dołączył: 13 Sie 2008
Skąd: Dolsk
Odnośnie tej rozmowy wyżej - Obcy to film o genialnym, dusznym klimacie i nowoczesne efekty specjalne nie są w nim wcale potrzebne.



A odnośnie obejrzanych filmów:

Surogaci - całkiem przyzwoity film łączący kino akcji, science-fiction i kino moralnego niepokoju. Sporo akcji, niezłe efekty specjalne, no i Bruce Willis w roli głównej. Szkoda, że część dialogów jest okrutnie przepełniona patosem, do tego bohaterowie nie raz rzucają wyświechtanymi frazesami, a im dłużej film trwa, tym większy chaos zaczyna wkradać się do scenariusza. Mimo to warto film obejrzeć, choć niekoniecznie w kinie, spokojnie można poczekać na premierę DVD i wtedy go wypożyczyć. Osobiście podobał mi się bardziej niż "Ja, robot" o dość zbliżonej tematyce. Ocena: 7/10.

_________________


Szpinak jest dobry dla kąsolowców, jak ktoś lubi grać w byle co na byle czym to też zeżre byle co.
Ostatnio zmieniony przez Mielon Śro 07 Paź, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Michał
Wysłany: Śro 07 Paź, 2009   




Dołączył: 24 Wrz 2009
Stefan De La Mucha napisał/a:
Dla mnie jeden z najmocniejszych horrorów s-f.


Co rozumiesz przez słowo "najmocniejszy" ?

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


   130x40


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

© 2001-2013 Markolf.pl