FORUM Markolf.pl - Cyfrowa i pudełkowa dystrybucja | Prasa | Branża

Bla Bla Bla - Udeptana ziemia

Muzicjohn - 30 Gru 2006 12:15
Temat postu: Udeptana ziemia
====

Od vysokiego, tytułem wstępu:

W temacie o Imperium Gier rozpętała się niemała walka na słowa. Jako, że nie pierwszy raz powstała taka sytuacja, oddaję wam temat Udeptana ziemia, czyli pole do słownych potyczek. Niech wygra najlepszy!

[Na widowni piękna księżniczka macha do was białą chusteczką ;) ]

BTW - temat inspirowany przez Jonesa ;)
====


Najlepszym dowodem na to, ze te rankingi sa niemiarodajne jest Mafia i jej 90% :P .

Conqueror - 30 Gru 2006 13:47

Muzic, zrób sobie muzicranking.com, ze średnią ocen z wszystkich zakamarków twojego umysłu!

EDIT

Szczelanie - 100%!

Slim - 30 Gru 2006 13:54

Już to widzę Mafia 0,001 % Frater 99,9 % :wink:
MikeL - 30 Gru 2006 14:33

Muzicjohn napisał/a:
Najlepszym dowodem na to, ze te rankingi sa niemiarodajne jest Mafia i jej 90% :P .


No jasne, ty nasza forumowo wyrocznio. :shock:
Dałbyś sobie spokój, bo to już się nudne robi, a faktu, że Mafia to bardzo dobra gra nie zmienisz.

kszaq - 30 Gru 2006 15:19

No przecież kazdy może zrobić swój ranking i każdy ma własny gust i opinie na temat danej gry. Dla mnie np. Mafia to wielka kiszka, która powinna dostać 4/10.
CCCP - 30 Gru 2006 15:57

kszaq napisał/a:
No przecież kazdy może zrobić swój ranking i każdy ma własny gust i opinie na temat danej gry. Dla mnie np. Mafia to wielka kiszka, która powinna dostać 4/10.


z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać. Czemu uważasz, że jest słaba?

Don - 30 Gru 2006 16:04

Ameobi napisał/a:
kszaq napisał/a:
No przecież kazdy może zrobić swój ranking i każdy ma własny gust i opinie na temat danej gry. Dla mnie np. Mafia to wielka kiszka, która powinna dostać 4/10.


z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać. Czemu uważasz, że jest słaba?


Jakiego szacunku? Nie mogę powiedzieć o tej grze ani jednego złego słowa, bo nie pokrywa się to z opinią większości? Dla mnie Mafia jest tytułem przeciętnym po prostu dlatego, że kiepsko się przy niej bawiłem (lub jak wolisz: nie odczuwałem tego co często nazywamy "grywalnością").

Jones - 30 Gru 2006 16:05

Ameobi napisał/a:
z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać.


Ten tekst mnie doslownie rozwalil :D . Z szacunku dla Maluch Racer'a nie powinien byl jej zbesztac z blotem. :D

kszaq - 30 Gru 2006 16:10

Ameobi napisał/a:
kszaq napisał/a:
No przecież kazdy może zrobić swój ranking i każdy ma własny gust i opinie na temat danej gry. Dla mnie np. Mafia to wielka kiszka, która powinna dostać 4/10.


z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać. Czemu uważasz, że jest słaba?


Jaki szacunek ? O czym ty mówisz ? Co to jakaś gra narodowa, którą każdy powinien mieć w domu ? Jest to po prostu słaba gra, miał być taki hit według prodecentów a imo wyszedł kit.

Slim - 30 Gru 2006 16:17

Oj myślę że źle to sformułował, według mnie chodzi o to że np według mnie Fallout to kaszanka, niegrywalny crap i wogóle słabizna .. no ale ludziom się podoba przez niektórych uważana ze grę wszechczasów ... dlatego mam do niej szacunek i nie stawiam jej na równi z Maluch Racerem .. poprostu świetna gra ale nie dla mnie :)
Ghoran - 30 Gru 2006 16:17

Ameobi napisał/a:
z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać. Czemu uważasz, że jest słaba?


Hyhyhyhy... Ale się obśmiałem :D
Mafia jest ok. Nawet BARDZO OK moim zdaniem. Ale "z szacunku" to chyba lekkie przegięcie ;)

Jones - 30 Gru 2006 16:20

__slim_sas__ napisał/a:


Etam, w zgadywanki sie bawic nie bedziemy, o co mu chodzilo. To bylo przegiecie, tak jak nazwal to Ghoran :E .

Slim - 30 Gru 2006 16:24

Heh jeszcze nigdy Temat o Imperium Gier nie miał tylu postów :P .. jak ktoś kupi tę grę niech się podzieli swoją opinią.
ukladanka - 30 Gru 2006 16:38

Ameobi napisał/a:
kszaq napisał/a:
No przecież kazdy może zrobić swój ranking i każdy ma własny gust i opinie na temat danej gry. Dla mnie np. Mafia to wielka kiszka, która powinna dostać 4/10.


z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać. Czemu uważasz, że jest słaba?


Powiem Ci to, co powiedziałem Loonowi jak "poprosił" m3ntlika o niewypowiadanie się w temacie o Playbacku. Mamy wolność słowa i każdy może mówić co chce, jak che i kiedy chce.

MikeL - 30 Gru 2006 16:39

Najrozsądniej do sprawy podchodzi slim_sas - on, w przeciwieństwie do wielu z was, potrafi uszanować daną rzecz, mimo że jemu samemu mogła nie przypaść do gustu, bo wie, że ta rzecz po prostu stoi na wysokim poziomie i ma wielu zwolenników. Ja nie cierpię klimatów warcraftopodobnych i w życiu nie będę grał dłużej w takiego Warcrafta 3 czy innego WoW-a, ale - do jasnej ciasnej - nie twierdzę, że to słabe gry, do choinki, bo wiem, że cieszą się uznaniem grających w RTS-y i posiadają liczne grono fanów. No ale niektórzy wolą żyć w przeświadczeniu, że są pępkami świata i mogą ogłaszać wyroki wiążące całą ludzkość. :roll: Tak ciężko powiedzieć "mnie się nie podoba" albo "nie lubię takich klimatów"? Ale nie, lepiej z przeświadczeniem o swej nieomylności zarządzić "ta gra to gó**o" (albo inne pożałowania godne stwierdzenia w podobynm tonie).

[ Dodano: Sob 30 Gru, 2006 16:41 ]
c_ukladanka napisał/a:
Powiem Ci to, co powiedziałem Loonowi jak "poprosił" m3ntlika o niewypowiadanie się w temacie o Playbacku. Mamy wolność słowa i każdy może mówić co chce, jak che i kiedy chce.


Pod warunkiem, że nie narzuca swego zdania innym.
Przypomina mi to Ferdydurke i słynne "Słowacki wielkim poetą był". :roll:

Mentlik - 30 Gru 2006 16:44

c_ukladanka napisał/a:

Powiem Ci to, co powiedziałem Loonowi jak "poprosił" m3ntlika o niewypowiadanie się w temacie o Playbacku. Mamy wolność słowa i każdy może mówić co chce, jak che i kiedy chce.

A może m3ntora? :wink:
Zachęciliście mnie, chyba rzeczywiście sobie kupię to Imperium Gier :smile:
Mikel napisał/a:
Najrozsądniej do sprawy podchodzi slim_sas - on, w przeciwieństwie do wielu z was, potrafi uszanować daną rzecz, mimo że jemu samemu mogła nie przypaść do gustu, bo wie, że ta rzecz po prostu stoi na wysokim poziomie i ma wielu zwolenników. Ja nie cierpię klimatów warcraftopodobnych i w życiu nie będę grał dłużej w takiego Warcrafta 3 czy innego WoW-a, ale - do jasnej ciasnej - nie twierdzę, że to słabe gry, do choinki, bo wiem, że cieszą się uznaniem grających w RTS-y i posiadają liczne grono fanów. No ale niektórzy wolą żyć w przeświadczeniu, że są pępkami świata i mogą ogłaszać wyroki wiążące całą luczkość. Tak ciężko powiedzieć "mnie się nie podoba" albo "nie lubię takich klimatów"? Ale nie, lepiej z przeświadczeniem o swej nieomylności zarządzić "ta gra to gó**o" (albo inne pożałowania godne stwierdzenia w podobynm tonie).

Masz absolutną rację, ale nie powiedziałeś nic nowego. To oczywiste że gusta są różne i jednemu się podobają RTS-y a innemu strzelanki.

Jones - 30 Gru 2006 16:50

Cala sprawa obija sie o szacunek... jaki szacunek ja sie pytam? Do gry?

Jednemu gra sie podoba innemu nie i tyle, a o danej grze moze mowic co mu sie zywnie podoba, to jego opinia. Jezeli pan A mowi ze gra B mu sie nie podoba, mimo ze jest oceniania bardzo wysoko, to widocznie tak jest i zadne gadania, ze wiekszosc twierdzi inaczej nic nie dadza - to jego jest zdanie i nic komu do tego. Ja to rozumiem i nie staram sie go "nawrocic".

A niech se obsmarowuje, jego sprawa.

czesio - 30 Gru 2006 16:53

MJ, Słyszałeś żęby ktoś kiedyś powiedział że Mona Lisa ma sterczace cyce, rozdwojone końcówki i że wogóle ten portret to jeden wielki kał? No właśnie. Trzeba rozdzielić coś przeciętnego od arcydzieł i te drugie darzyć szacunkiem nawet jeżeli ci się nie podobają. Niektóre rzeczy po prostu nie zasługują na to żeby nimi pomiatać. Dla mnie np. ogromna profanacją było dodanie hitmana 2 do CDA - przecież to karygodne żeby taki majstersztyk lądował w takim piśmie :P
Jones - 30 Gru 2006 16:55

czesio napisał/a:
taki majstersztyk


Widzisz, wedlug ciebie to majstersztyk, a wg moich znajomych to przecietna giera. Tak mozna godzinami gadac.

MikeL - 30 Gru 2006 17:41

Mentlik napisał/a:
Masz absolutną rację, ale nie powiedziałeś nic nowego.


Nic nowego, ale jak widać nie do każdego to dociera, więc warto powtórzyć. :)

Jones napisał/a:
ezeli pan A mowi ze gra B mu sie nie podoba, mimo ze jest oceniania bardzo wysoko, to widocznie tak jest i zadne gadania, ze wiekszosc twierdzi inaczej nic nie dadza - to jego jest zdanie i nic komu do tego. Ja to rozumiem i nie staram sie go "nawrocic".


OK, ale to działa też w drugą stronę. Jeżeli pan A stara się wmówić panu C, że gra jest d.upna, bo on tak mówi i koniec (czytaj - na podstawie własnych odczuć), podczas gdy pan C ma zupełnie przeciwstawne zdanie, a dodatkowo za panem C stoją fakty takie jak średnia ocen, ilość wygrywanych plebiscytów i zdobywanych nagród, ogromna i ciągle żywa scena fanów, czy nawet takie pierdołki jak osiągana cena na allegro za wydanie premierowe (niedawno za 170 zł zeszła jedna), to to też jest negatywne "nawracanie". Nawet jeszcze gorsze od tego, o którym ty mówisz, bo nie poparte niczym oprócz własnych odczuć, ot, takie "ja tak mówię, to tak jest". :mrgreen:

Niezły offtop się zrobił...

Jones - 30 Gru 2006 18:20

MikeL napisał/a:


Nie odczulem, aby MJ staral mi sie wmowic, ze Mafia to taka, a nie inna gra. Jego stanowisko nt. tej gry jest jasne jak slonce i tyle. Ma do tego prawo. Nawet oceny wystawione przez pisma komputerowe tego nie zmienia, ani ogromna "scena" tej gry.
Moze mowic, ze ta gra jest d.upna - takie ma prawo. Od odbiorcy zalezy czy mu przyzna racje, czy nie.
Mi sie na ten przyklad Frater nie podoba, IMO to kaszana i 100 metrow mulu. Teraz zaluje, ze wydalem kase na ten numer CDA.

BTW, posty zostana przeniesione.

MikeL - 30 Gru 2006 18:26

Jones napisał/a:
Nie odczulem, aby MJ staral mi sie wmowic, ze Mafia to taka, a nie inna gra.


A ja tak, gdy pisał w SB np. że twierdzenie iż rozgrywka (strzelaniny itp.) są w Mafii rozwiązane bardzo dobrze to nadużycie itd.

edit do poniższego:

Jones napisał/a:
Takie jego zdanie.


... i zarazem nie przyjmuje do wiadomości, że może być inaczej (oraz że inni mogą uważać inaczej). I co, nie stara się narzucić swego zdania?

edit do c_ukladanki:

Cytat:
A gdzie tu Muzic narzuca komuś innemu Swoje zdanie?


Już jeden przykład dałem, zresztą było więcej takich wypowiedzi (zwłaszcza w SB). Odnoszę się teraz do ogółu dyskusji, a nie posta w tym temacie.

Jones - 30 Gru 2006 18:27

MikeL napisał/a:
A ja tak, gdy pisał w SB np. że twierdzenie iż rozgrywka (strzelaniny itp.) są w Mafii rozwiązane bardzo dobrze to nadużycie itd.


Takie jego zdanie. To tylko gra, ja za nia nie bede skakal w ogien.

[ Dodano: Sob 30 Gru, 2006 18:33 ]
MikeL napisał/a:
I co, nie stara się narzucić swego zdania?


Skadze znowu, taka jego opinia i tyle. Jezeli tak to odczuwa, to ma do tego prawo, a ja nie musze sie z tym utozsamiac. Mam swoje zdanie na ten temat, ktore jest inne i nie staram sie za wszelka cene pokazywac zeby to moje "wygralo", a nie jego. Mam swoj rozum i nie sugeruje sie opiniami innych, samemu trzeba to cos sprobowac, zeby wiedziec, "z czym to sie je".

ukladanka - 30 Gru 2006 18:37

Mentlik napisał/a:
c_ukladanka napisał/a:

Powiem Ci to, co powiedziałem Loonowi jak "poprosił" m3ntlika o niewypowiadanie się w temacie o Playbacku. Mamy wolność słowa i każdy może mówić co chce, jak che i kiedy chce.

A może m3ntora? :wink:


Faktycznie, za tą pomyłkę przepraszam :smile:

MikeL napisał/a:
Pod warunkiem, że nie narzuca swego zdania innym.
Przypomina mi to Ferdydurke i słynne "Słowacki wielkim poetą był". :roll:


A gdzie tu Muzic narzuca komuś innemu Swoje zdanie? Chyba na tyle każdy z nas jest "zdrowy na umyśle" ocenić jaką grą jest Mafia. Dla jednego jest to hit, dla innego gniot. I nikomu nie możemy zabronić mieć własnego zdania.
Przypomina to trochę sytuację polityczną we współczesnej Polsce. Jeżeli ktoś związany z obozem rządzącym (odwołującego się do wartości prawicowych) napisze coś, co jest nie pomyśli elit lewicowo-liberalnych, od razu jest "mieszany z błotem", "niszczony", uznaje się to za "zło", najlepiej żeby w ogóle nie było to wydrukowane, przekazane innym ludziom. Natomiast jeżeli ktoś z prawicy zwróci uwagę komuś wywodzącemu się z lewicy, jest od razu oskarżany o "łamanie wolności słowa", przesadne "czepialstwo". A czemu? Bo nie ma takiego samego zdania w danej sytuacji.
Dlatego dobrze jest na tym świecie, że każdy z nas ma własną opinię, własne zdanie. Amen. :grin:

Do MiKeLa:

Cytat:
A gdzie tu Muzic narzuca komuś innemu Swoje zdanie?


Cytat:
Już jeden przykład dałem, zresztą było więcej takich wypowiedzi (zwłaszcza w SB). Odnoszę się teraz do ogółu dyskusji, a nie posta w tym temacie.


Ale np. mnie do niczego nie zmuszał, ale może nie miał okazji, bo na SB wchodzę rzadko. Nie wiem, może w stosunku do innych osób miało to miejsce, ale nikt się nie żali / żalił, a Muzic jest powszechnie szanowanym i lubianym użytkownikiem forum, na "zewnątrz" nikt chyba do niego nie żywi jakiejkolwiek urazy.

Muzicjohn - 30 Gru 2006 19:18

Lol, MikeL, rozwalasz mnie tymi Twoimi kazaniami :mrgreen: .
Napisalem ten komentarz na takiej samej podstawie, na jakiej czesiek w kazdym miejscu pisze, ze CDA to szit. Rownie dobrze teraz moge sie obruszyc tak jak Wy i nazwac czeska profanem, ktory nie okazuje szacunku najlepszemu czasopismu na rynku (i to potwierdzaja rankingi, recenzje, opinie wiekszosci i masa innych pierdół!!).
MikeL - nie zauwazyles, ze zabraniasz mi wyrazac niepochlebnych opinii na ten temat, a sam co chwile piszesz ,,Mafia jest boska", ,,Mafia jest doskonala", ,,Mafia jest wspaniala". Juz Ci mowilem - w d*** se wsadz srednia procentowa ocen i scene tej gry, to Cie nie upowaznia do zachowywania sie jak pepek swiata. A tak, oskarzasz mnie o to, ale to Ty sie tak zachowujesz. Bo ja Ciebie nie wyzywam, kiedy mowisz, ze Mafia jest wspaniala i oi. Ja Ci wtedy probuje wytlumaczyc czemu Mafia mnie nie przypadla go gustu. Ale Ty, na kazde moje slowa odpowiadasz tym samym - Mafia jest grejt, oceny sa wysokie, jestes glupi Mjuzik.
I powtorze Ci po raz n-ty, bo najwyrazniej to do Ciebie nie dociera. Mam szacunek do wielu gier, w ktore nie pogralem nawet 5 minut, bo wydaly mi sie niewiarygodnie nudne/lipne/niegrywalne. Bo np. nie gustuje w tym gatunku. Ale akurat Mafia nalezy do gatunku, ktory naprawde lubie (nazwijmy to, jak to sam ladnie ujales: gry akcji z otwartym miastem), moge ja porownywac z innymi i przy tym porownaniu Mafia wypada w moim prywatnym rankingu wyjatkowo slabo. Naprawde za cholere pojac nie moge co jest fajnego w tych wypranych z emocji strzelaninach, ktore najczesciej trzeba powtarzac z 20 razy, z powodu zbyt wysokiego poziomu trudnosci...
Racja, ze po przejsciu Mafii czlowiek pamieta bardziej dobra fabule, swietne cut-scenki i wywolywane przez nie emocje, ale faktem jest, ze strzelaniny mozna bylo rozwiazac duzo lepiej.

MikeL - 30 Gru 2006 19:30

A umiesz prowadzić dyskusję w normalnym tonie? Bo widocznie nie, skoro co drugie zdanie wrzucasz "lole", "wsadzanie w du*ę" i temu podobne inwektywy. Poza tym wymyślasz sobie, że cię obrażam i wyzywam (sic! ciekawe gdzie). Super.

Muzicjohn napisał/a:
Racja, ze po przejsciu Mafii czlowiek pamieta bardziej dobra fabule, swietne cut-scenki i wywolywane przez nie emocje, ale faktem jest, ze strzelaniny mozna bylo rozwiazac duzo lepiej.


I w tym całe sedno. Ty twierdzisz, że owe elementy są słabe i można je było rozwiązać lepiej, a ja, że są bardzo dobre i sprawiły mi mnóstwo radości, którego ty faktu (że mnie i wielu innym graczom się to bardzo podoba) pojąć nie możesz.
To, że twierdzisz iż strzelaniny są słabe to tylko i wyłącznie twoja opinia, a nie żaden fakt. Moja opinia jest inna i finito.

PS A oceny itd. mam sobie wsadzić w (_!_), bo są ci nie na rękę, tak? Aha. Stoją to za mną, więc nie widzę powodów, dla których miałbym z tego nie skorzystać. :)

Muzicjohn - 30 Gru 2006 19:37

MikeL napisał/a:
A umiesz prowadzić dyskusję w normalnym tonie? Bo widocznie nie, skoro co drugie zdanie wrzucasz "lole", "wsadzanie w du*ę" i temu podobne inwektywy.

Jesli ,,co drugie zdanie" to caly powyzszy post, no to masz racje :P .
MikeL napisał/a:
Poza tym wymyślasz sobie, że cię obrażam i wyzywam (sic! ciekawe gdzie). Super.

Rozumiem, ze nazywanie pepkiem swiata to komplement? To tylko przyklad z ostatniego posta, w poprzednich bylo jeszcze pare takich srednio milych aluzji.
MikeL napisał/a:
I w tym całe sedno. Ty twierdzisz, że owe elementy są słabe i można je było rozwiązać lepiej, a ja, że są bardzo dobre i sprawiły mi mnóstwo radości, którego ty faktu pojąć nie możesz.

To dziala tez w druga strone, Ty nie mozesz pojac, ze dla mnie te strzelaniny to szczyt tandety.
MikeL napisał/a:
PS A oceny itd. mam sobie wsadzić w (_!_), bo są ci nie na rękę, tak? Aha. Stoją to za mną, więc nie widzę powodów, dla których miałbym z tego nie skorzystać. :)

Juz o tym rozmawialismy, ale moge powtorzyc. Nie obchodza mnie opinie jakichs tam ludzi. Recenzenci to tacy sami gracze jak Ty i ja. Akurat tak sie zlozylo, ze im sie Mafia spodobala. Ale jest masa ludzi (w tym ja), ktorzy nie widza w Mafii nic specjalnego. Mam Ci przedstawic ich oswiadczenia na pismie czy jak? A moze po prostu porozmawiajmy ze soba normalnie, a nie powolujac sie na innych ludzi, co? Juz Ci mowilem, ze moge napisac recenzje Mafii i ocenic ja odpowiednio nisko, do tego poprosic paru kolegow o to samo i bedziesz mial swoje ,,pochlebne recenzje". Dlatego tez nie widze sensu w oswiadczeniu, ze ,,pochlebne recenzje potwierdzaja to, ze gra jest doskonala", a Ty przez 90% czasu wlasnie na tym sie opierasz. Jakby z powodu braku wlasnych argumentow...

CCCP - 30 Gru 2006 20:17

c_ukladanka napisał/a:
Ameobi napisał/a:
kszaq napisał/a:
No przecież kazdy może zrobić swój ranking i każdy ma własny gust i opinie na temat danej gry. Dla mnie np. Mafia to wielka kiszka, która powinna dostać 4/10.


z SZACUNKU DLA TEJ GRY nie powinnieneś tak nisko jej oceniać. Czemu uważasz, że jest słaba?


Powiem Ci to, co powiedziałem Loonowi jak "poprosił" m3ntlika o niewypowiadanie się w temacie o Playbacku. Mamy wolność słowa i każdy może mówić co chce, jak che i kiedy chce.


No jak tu się nie załamywać? Napisałem gdzieś, że zabraniam komuś mówić? Chodzi mi o to, że niektóre dzieła (nie mówie konkretnie o Mafii) nawet jesli się nie spodobały to nie wypada mieszać go z błotem. Np. z filmów taki Ojciec Chrzestny jest dziełem genialnym i ponadczasowym. I znajdzie się jakis frajer co zacznie bluzgać, że g*wno itp. I co wtedy? Warto powiedzieć, że film jest bezwątpienia hitem, ale nie dla mnie. Owszem niech sobie będzie najlepszym filmem w historii, ale mi nie przypadł do gustu.

Co do wolności słowa, gdzie pewnie chciałes błsynąć to polecam spacer po centrum Warszawy i śpiewanie głośno Heili, heilo lub idź pod Sejm z ogromnym transparentem "Prezydent to c*uj". Napisz jak było.





A co do samej gry, to nie musze gadac i jej bronic. Niech oceny w portalach i liczba tytułów "Gry roku" świdczą same za siebie. Tyle ode mnie. To tak jakby bronić Ronaldinho przed krzykaczami, że jest kiepskim graczem.

Ghoran - 30 Gru 2006 20:18

Muzicjohn napisał/a:
Mam szacunek do wielu gier, w ktore nie pogralem nawet 5 minut, bo wydaly mi sie niewiarygodnie nudne/lipne/niegrywalne. Bo np. nie gustuje w tym gatunku.


Muzicjohn napisał/a:
Nie obchodza mnie opinie jakichs tam ludzi. Recenzenci to tacy sami gracze jak Ty i ja. Akurat tak sie zlozylo, ze im sie Mafia spodobala.


Wyluzujcie Panowie :) To przede wszystkim. A po drugie Muzic w powyższych cytatach jest błąd logiczny chyba ;-)
Skoro nie grałeś i masz szacunek - na czymś się opierasz. Pewnie na opiniach innych ludzi... ;-)
Ale to już tak tylko czepliwie :-)


Ameobi napisał/a:
Co do wolności słowa, gdzie pewnie chciałes błsynąć to polecam spacer po centrum Warszawy i śpiewanie głośno Heili, heilo lub idź pod Sejm z ogromnym transparentem "Prezydent to c*uj". Napisz jak było.


Eeee...nie myl pojęć Ameobi :) Wolność słowa nie oznacza prawa do bezpośredniej obrazy innego człowieka. No niebezpośrednio to czasami można ;-)

kszaq - 30 Gru 2006 20:23

Ameobi napisał/a:

No jak tu się nie załamywać? Napisałem gdzieś, że zabraniam komuś mówić? Chodzi mi o to, że niektóre dzieła (nie mówie konkretnie o Mafii) nawet jesli się nie spodobały to nie wypada mieszać go z błotem. Np. z filmów taki Ojciec Chrzestny jest dziełem genialnym i ponadczasowym. I znajdzie się jakis frajer co zacznie bluzgać, że g*wno itp. I co wtedy? Warto powiedzieć, że film jest bezwątpienia hitem, ale nie dla mnie. Owszem niech sobie będzie najlepszym filmem w historii, ale mi nie przypadł do gustu.



Ojciec Chrzestny to g....
Jeżeli coś mi się nie podoba to nie muszę tego szanować. Jeżeli jestem jedyną osoba na sto osób, której coś mi się nie podobało to musze to szanować bo reszcie się podobało i uważają to za genialną rzecz, wręcz klasykę. No ludzie paranoja !

MikeL - 30 Gru 2006 20:27

kszaq - czyli mogę mieszać z błotem wszystko co mi się żywnie podoba i nie masz prawa zareagować, tak? Czyli np. jak np. ktoś zacznie bluzgać na twoją rodzinę czy Boga, to ty nie możesz się oburzać, tak?

edit: no więc sam, kszaq, widzisz, że czasem jednak można (i trzeba) reagować. :cool:

CCCP - 30 Gru 2006 20:28

kszaq napisał/a:
Ameobi napisał/a:

No jak tu się nie załamywać? Napisałem gdzieś, że zabraniam komuś mówić? Chodzi mi o to, że niektóre dzieła (nie mówie konkretnie o Mafii) nawet jesli się nie spodobały to nie wypada mieszać go z błotem. Np. z filmów taki Ojciec Chrzestny jest dziełem genialnym i ponadczasowym. I znajdzie się jakis frajer co zacznie bluzgać, że g*wno itp. I co wtedy? Warto powiedzieć, że film jest bezwątpienia hitem, ale nie dla mnie. Owszem niech sobie będzie najlepszym filmem w historii, ale mi nie przypadł do gustu.



Ojciec Chrzestny to g....
Jeżeli coś mi się nie podoba to nie muszę tego szanować. Jeżeli jestem jedyną osoba na sto osób, której coś mi się nie podobało to musze to szanować bo reszcie się podobało i uważają to za genialną rzecz, wręcz klasykę. No ludzie paranoja !


Znowu problemy z rozumieniem lub interpetacją, a potem Ameobi jest niedobry/zły/głupi (niepotrzebne skreślić). Napisałem gdzieś, że każę komus mówić, że Ojciec... to film genialny? Takowy film ma i tak status klasyku czy genialnego filmu, więc pojedyńcze pokrzykiwania nic nie zmienią. Rozumiesz (ecie) sens? Mafia może sie Wam nie podobac, ale nie zmienisz tego że jest to gra genialna. Koniec.

Muzicjohn - 30 Gru 2006 20:30

Ghoran napisał/a:
Wyluzujcie Panowie :) To przede wszystkim. A po drugie Muzic w powyższych cytatach jest błąd logiczny chyba ;-)
Skoro nie grałeś i masz szacunek - na czymś się opierasz. Pewnie na opiniach innych ludzi... ;-)
Ale to już tak tylko czepliwie :-)

No niezupelnie. Chodzi mi o to, ze nie powiem zlego slowa o grze, ktora jest chwalona przez wszystkich, ale w ktora ja nie potrafie grac.
Natomiast Mafie przeszedlem, od poczatku do konca, dlatego tez nie musze polegac na opinii innych i moge powiedziec, ze dla mnie ta gra to crap. Nie dlatego, ze nie trawie tego gatunku, ale dlatego, ze wykonano ja po prostu kiepsko (tzn. pewne elementy).

kszaq - 30 Gru 2006 20:30

MikeL napisał/a:
kszaq - czyli mogę mieszać z błotem wszystko co mi się żywnie podoba i nie masz prawa zareagować, tak? Czyli np. jak np. ktoś zacznie bluzgać na twoją rodzinę czy Boga, to ty nie możesz się oburzać, tak?


Nie mieszać z błotem. Ale coś Ci się do cholery może nie podobać, nawet jak ma to status kultowy.

Poza tym jestem uczulony jak ktos zacznie coś pisać na moją rodzinę więc nie radzę.

Z mojej strony to koniec dyskusji.

Muzicjohn - 30 Gru 2006 20:34

Ameobi napisał/a:
Napisałem gdzieś, że każę komus mówić, że Ojciec... to film genialny? Takowy film ma i tak status klasyku czy genialnego filmu, więc pojedyńcze pokrzykiwania nic nie zmienią.

No to zdecyduj sie, jest to film genialny czy po prostu Tobie bardzo sie podoba?
Bo ja sie ze stwierdzeniem, ze Mafia to gra genialna zgodzic za cholere nie moge, natomiast zrozumiem, jesli stwierdzisz, ze dla Ciebie to najlepsza gra na swiecie.
Jednakze to z kolei nie czyni z niej idealu i nie mozesz mi zabronic wyrazania mojej opinii na temat tej gry.

CCCP - 30 Gru 2006 20:34

kszaq napisał/a:
MikeL napisał/a:
kszaq - czyli mogę mieszać z błotem wszystko co mi się żywnie podoba i nie masz prawa zareagować, tak? Czyli np. jak np. ktoś zacznie bluzgać na twoją rodzinę czy Boga, to ty nie możesz się oburzać, tak?


Nie mieszać z błotem. Ale coś Ci się do cholery może nie podobać, nawet jak ma to status kultowy.

Poza tym jestem uczulony jak ktos zacznie coś pisać na moją rodzinę więc nie radzę.

Z mojej strony to koniec dyskusji.


Wreszcie zrozumiałeś. Do tego cały czas dążyłem. Napisałem już wcześniej wyraźnie, że niech sobie to będzie i genialne, ale mi sie nie podoba.

A co do rodziny to zdradziłeś swój słaby punkt. Wystarczy sprowokowac i już ostrzeżenia się posypią. Szkoda tylko, że piszesz to na forum interentowym gdzie zupełnie nic nie zrobisz osobie, który wyzwie poza tym, że troszkę sobie popiszesz.

ukladanka - 30 Gru 2006 20:34

Ameobi napisał/a:
Co do wolności słowa, gdzie pewnie chciałes błsynąć to polecam spacer po centrum Warszawy i śpiewanie głośno Heili, heilo lub idź pod Sejm z ogromnym transparentem "Prezydent to c*uj". Napisz jak było.


Moim celem nie jest nigdzie błysnąć, a jeżeli bym chciał to na pewno w inny sposób. Co do wolności (także słowa) najlepiej określił ją Kazik Staszewski w programie "Ring" R. Ziemkiewicza: "Niektórzy zapomnieli, że wolność to nie tylko zbiór praw, ale i obowiązków". A naszym obowiązkiem jest używanie tejże wolności z pewnym umiarem, dystansem. A poza tym nie jestem w stanie spełnić tego, co mi zaproponowałeś, ponieważ mieszkam zbyt daleko od Warszawy.

MikeL - 30 Gru 2006 20:59

Muzicjohn napisał/a:
Natomiast Mafie przeszedlem, od poczatku do konca, dlatego tez nie musze polegac na opinii innych i moge powiedziec, ze dla mnie ta gra to crap.


OK, to jeszcze tylko jedno pytanko: Czy twoja skala oceny gier wygląda tak, że dana gierka to albo super gra, albo crap? No bo jeśli twierdzisz, że Mafia to crap, to nie wiem w takim razie gdzie na swej skali umieszczasz tytuły takie jak Deaktywacja czy inny Mars: Bunt robotów.

Muzicjohn - 30 Gru 2006 21:15

Dobra, pospieszylem sie, mialem na mysli element strzelanin, o ktorym rozmawialismy. Mafia nie jest dla mnie zupelnie nic nie warta, gdyby tak bylo to bym jej nie ukonczyl. Ma niezla fabule, swietne cut-scenki i wyzwala w czlowieku emocje - to jej trzeba przyznac. Ale elementy strzelankowe (,,samochodowe" po czesci tez, ale juz nie tak bardzo) mnie po prostu irytowaly nierzadko. Gdyby ktos polaczyl fabule i cut-scenki z Mafii ze strzelaninami z Max Payne'a (i podretuszowal jazde po miescie) wyszlaby gra niemalze doskonala. A tak jest tylko dobra/srednia.
CCCP - 30 Gru 2006 21:20

Panowie (niektórzy dzieci) spokojnie. Przecież o gustach sie nie dyskutuje, a trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie (Mafia to świetna gra). Pojedynczy wojak jak Muzicjohn, który próbuje nam wmówić, że MAfia to kicha sam nic nie zdziała. Ważne, że gra sama się broni.
MikeL - 30 Gru 2006 21:29

No ale widzisz, tobie strzelaniny i jazda samochodem nie pasują i ok, twoja opinia, ale mnie na przykład (i nie tylko) te elementy bardzo się podobają i również w tej materii niewiele mogę zarzucić grze. Strzelaniny są imo nieźle zrealizowane, bo ani trywialne, ani irytujące (bo np. hit boxy są ok, w przeciwieństwie do takiego np. Brothers in Arms), broń się czuje i jest bardzo przyjemna w użyciu, dodatkowo przeładowywanie jest dośc realistyczne (czyt. niewystrzelone naboje przepadają wraz z wyrzuceniem magazynka) itd. itp. Tak samo jazda samochodem w Mafii mnie rajcuje, bo model jazdy jest całkiem realistyczny (ale bez przesady! niezły kompromis między grywalnością a realizmem), zadbano o rozmaite szczegóły, a jeździ się po prostu dla samej przyjemności. Jeździe mogę zarzucić dwie rzeczy - moc początkowych aut może faktycznie trochę irytować przy np. podjeżdżaniu pod górę (ale taka cena realizmu, zresztą później auta są zdecydowanie silniejsze), a druga sprawa, to zbyt dużo jeżdżenia przed misją z wyścigiem. Ale ogólnie mi się to podoba, a jak chcę pośmigać z zawrotną prędkością, to włączam GTA albo NFS (i też mi się podoba). :)

I żeby było jasne - nie mówię, że masz myśleć i odczuwać tak jak ja, po prostu pokazuję, że to, co tobie się nie podoba, nie oznacza, że jest automatycznie złe i inna osoba może mieć zupełnie inny pogląd na daną sprawę.

ukladanka - 30 Gru 2006 21:37

Ameobi napisał/a:
Panowie (niektórzy dzieci) spokojnie. Przecież o gustach sie nie dyskutuje, a trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie (Mafia to świetna gra). Pojedynczy wojak jak Muzicjohn, który próbuje nam wmówić, że MAfia to kicha sam nic nie zdziała. Ważne, że gra sama się broni.


Świetna gra jak dla kogo...

Muzicjohn - 30 Gru 2006 21:45

Ameobi napisał/a:
Panowie (niektórzy dzieci) spokojnie. Przecież o gustach sie nie dyskutuje, a trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie (Mafia to świetna gra). Pojedynczy wojak jak Muzicjohn, który próbuje nam wmówić, że MAfia to kicha sam nic nie zdziała. Ważne, że gra sama się broni.

Ach, Ameobi, Twoje powalajace argumenty zmuszaja mnie do zaprzestania wydawania jakichkolwiek opinii na temat Mafii :P .
Nie widzisz, ze sam zachowujesz sie jak dziecko? Zakazujesz mi wydawania swojej opinii (o gustach sie nie dyskutuje) a potem piszesz ,,Mafia to swietna gra". Moze to jest wg Ciebie udowodniony naukowo fakt? Bo na moje oko to jest Twoja opinia.
Poza tym nie tylko ja uwazam, ze mafia to gra co najwyzej srednia, ale po co czytac wczesniejsze posty, nie?
Do tego w samym temacie o plebiscycie wypowiedzialo sie jeszcze pare innych osob, takze uzywajac niepochlebnych slow.

MikeL - okej, moze na tym poprzestanmy. Czepic sie tylko musze ,,realistycznego przeladowywania", bo kiedy widze, jak Tony skonczyl przeladowywac TommyGuna, zmieniam bron, a potem z powrotem przelaczam na Tommiego, ktory jest nieprzeladowany, to mnie to lekko irytuje (taki maly bug, ze TommyGun zostaje przeladowany dopiero w sekunde po zakonczeniu animacji).
Oprocz tego mozna zaczac przeladowywac bron i rzucic sie w prawo lub w lewo, wtedy bron automatycznie zostaje przeladowana, czesto z tego korzystalem zreszta :P . Gorzej, ze tak samo dzieje sie po oberwaniu od przeciwnika i jednoczesnie tak samo dziala to na nich. Tzn. licze strzaly, po siedmiu wychodze, widze ze gosc przeladowuje, strzelam w niego, a ten natychmiast mi oddaje -_-.

Aha, te strzelaniny jeszcze daloby rade przezyc, gdyby save byl czesciej, bo save-pointow jest zdecydowanie za malo :| . No i te fascynujace powroty do baru Salieri :P .

Ale ok, mialem skonczyc, sorry :P .

Triste Cordis - 30 Gru 2006 21:53

Nie rozumiem po co komu ta rozmowa typu "a naleśniki są smaczne! Nie, niesmaczne! A własnie że smaczne!". Wszystko zaczęło się od żartu Muzicjohna z jego zdaniem zbyt wysoką średnia ocen. Sam zresztą bardzo dobrze to wytłumaczył.
Muzicjohn napisał/a:

Napisalem ten komentarz na takiej samej podstawie, na jakiej czesiek w kazdym miejscu pisze, ze CDA to szit.
Nie lubi gry, jego sprawa. Ja to samo mogę powiedzieć o ubóstwianym (nie wiem za co) Far Cry...Dajmy już spokój temu tematowi.
mac7 - 30 Gru 2006 22:04

Muzicjohn napisał/a:
Czepic sie tylko musze ,,realistycznego przeladowywania", bo kiedy widze, jak Tony skonczyl przeladowywac TommyGuna, zmieniam bron, a potem z powrotem przelaczam na Tommiego, ktory jest nieprzeladowany, to mnie to lekko irytuje

Wspomne tylko że coś podobnego jest w CS'ie, koleś już wsadził magazynek, zmieniasz broń, a dalej jest nieprzeładowany. Na początku strasznie irytuje, teraz już pamiętam o tym ;) A Mafie polubiłem za fabułę i muzyke w menu

vysoki - 30 Gru 2006 22:14

:shock: Ale się offtop zrobił. Zaraz się dla tych dyskusji stworzy osobny topic :P
Jones - 30 Gru 2006 22:21

vysoki napisał/a:
:shock: Ale się offtop zrobił. Zaraz się dla tych dyskusji stworzy osobny topic :P


To moj pomysl, jakby co :E .

Mentlik - 30 Gru 2006 22:48

Ejże... to jakaś kpina z tym tematem. Zamknijcie toto, bo zaraz każdy dołoży swoje trzy grosze i się z błahej sprawy zrobi offtop gigant. Wyjaśniajcie sobie takie sprawy przez PW.
Muzicjohn - 30 Gru 2006 22:52

O wielu rzeczach mozna powiedziec, ze ,,lepiej zalatwic je na PW", ale od tego jest forum, zeby sie swoimi pogladami (i roznicami pogladow) dzielic z innymi. Tak czy siak - my juz sprawe Mafii zdaje sie skonczylismy, ale temat moze sie przydac w przyszlosci ;) .
Jones - 30 Gru 2006 22:53

Mentlik napisał/a:


Od tego jest ten temat :) .

MikeL - 30 Gru 2006 23:13

vysoki napisał/a:
W temacie o Imperium Gier rozpętała się niemała walka na słowa. Jako, że nie pierwszy raz powstała taka sytuacja, oddaję wam temat Udeptana ziemia, czyli pole do słownych potyczek. Niech wygra najlepszy!


Szczytna idea, ale powszechnie wiadomo, że najbardziej zaciekłe dyskusje (i off-topy) powstają spontanicznie. Nikt nie przyjdzie tutaj i nie wywoła sztucznie nowej polemiki. :)

m3ntor - 30 Gru 2006 23:38

MikeL napisał/a:

Szczytna idea, ale powszechnie wiadomo, że najbardziej zaciekłe dyskusje (i off-topy) powstają spontanicznie. Nikt nie przyjdzie tutaj i nie wywoła sztucznie nowej polemiki. :)

Qrfa, coś o tym mi wiadomo :E

pwnztar - 30 Gru 2006 23:41

this topic fails................................... not

co do mafii to mafia fails. GTA > Mafia > Godfather

Converse - 30 Gru 2006 23:41

dorzuce swoje 3 grosze ;p
jak zobaczylem temat myslalem ze sie bedziemy disowali xd

uwazam podobnie jak muzic tj. - gustuje w grach akcji, natomaist mafia po prostu mi sie nie podobala. i mam pelne prawo powiedziec ze uwazam ze jest to produkcja nieudana, gdyz tak wlasnie jest w moim odczuciu.
(miki tylko sie nie gniewaj za to co powiem;*)
nic mnie to nie interesuje jakie gry ma noty, srednia ocen, etc. etc. etc. jaka by nie byla JA ocenilbym ja na 5/10 - a dla mnie liczy sie to co ja czuje a nie gracz xxx

ameobi - zastanow sie prosze co piszesz przed wyslaniem, przeczytaj to glosno ze dwa razy a jak masz problemy popros kogos z rodziny (moze chorego na nowotwor?)

jak to zarapowal sokol - 'i *** mnie to interesuje co ci powie kazdy'

pwnztar - 30 Gru 2006 23:45

Converse napisał/a:


jak to zarapowal sokol - 'i *** mnie to interesuje co ci powie kazdy'


"olej, pi***ol to co slyszysz mnostwo pustych slow a ty dyszysz" ? <-wiesz kto to?

Ghoran - 30 Gru 2006 23:49

Hyhyhy...
Wszystko spoko. Ale problem przecież dotyczył tylko słowa "szacunek" użytego dość niefortunnie przez Ameobiego :)
I proszę...3 strony tematu ;)

Jones - 30 Gru 2006 23:50

pwnztar napisał/a:
"olej, pi***ol to co slyszysz mnostwo pustych slow a ty dyszysz" ? <-wiesz kto to?


Jakis drech, obgolony na lyso z krokiem na poziomie kolan?

pwnztar - 30 Gru 2006 23:54

Jones napisał/a:
pwnztar napisał/a:
"olej, pi***ol to co slyszysz mnostwo pustych slow a ty dyszysz" ? <-wiesz kto to?


Jakis drech, obgolony na lyso z krokiem na poziomie kolan?


Masz jakis osobisty uraz do dresow? Pozatym: nie, nie wiem kto Mieron albo Koras chyba =o

Muzicjohn - 30 Gru 2006 23:54

Jones napisał/a:

Jakis drech, obgolony na lyso z krokiem na poziomie kolan?
Hyhy, pewnie tak. Napisalbym cos niecos o polskich hip-hopowcach, ale nie chce kolejnej wojny wszczynac :P .

A mnie sie zdaje, ze ideą tego tematu nie jest wyzywanie innych na pojedynki slowne, tylko po prostu w momencie, gdy w jakims temacie zacznie sie robic bojowy offtop - wtedy modek przeniesie posty tutaj i dyskusja bedzie mogla toczyc sie dalej, czyz nie tak?

pwnztar - 30 Gru 2006 23:56

Muzicjohn napisał/a:
Jones napisał/a:

Jakis drech, obgolony na lyso z krokiem na poziomie kolan?
Hyhy, pewnie tak. Napisalbym cos niecos o polskich hip-hopowcach, ale nie chce kolejnej wojny wszczynac :P .


Pisz, bedzie malo krwii :p

ukladanka w opisie napisał/a:
92% nastolatków słucha rapu. Jeżeli jesteś ośmioma procentami tych, którzy słuchają prawdziwej muzyki, wklej to do swojej sygnaturki.


Wielka bzdura swiat jest calkowicie zdominowany przez Rocka, ziom. Rap #2



/*powie mi ktos czemu akurat udeptana ziemia ? :D */

ukladanka - 30 Gru 2006 23:56

pwnztar napisał/a:
Jones napisał/a:
pwnztar napisał/a:
"olej, pi***ol to co slyszysz mnostwo pustych slow a ty dyszysz" ? <-wiesz kto to?


Jakis drech, obgolony na lyso z krokiem na poziomie kolan?


Masz jakis osobisty uraz do dresow? Pozatym: nie, nie wiem kto Mieron albo Koras chyba =o


Chyba mamy powód do nowych "utarczek słownych" :wink:

Jones - 30 Gru 2006 23:56

pwnztar napisał/a:
Masz jakis osobisty uraz do dresow?


Oj, zebys wiedzial, ze mam.

[ Dodano: Sob 30 Gru, 2006 23:57 ]
Muzicjohn napisał/a:
czyz nie tak?


Alez tak :D .

CCCP - 31 Gru 2006 00:15

Muzicjohn napisał/a:
Ameobi napisał/a:
Panowie (niektórzy dzieci) spokojnie. Przecież o gustach sie nie dyskutuje, a trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie (Mafia to świetna gra). Pojedynczy wojak jak Muzicjohn, który próbuje nam wmówić, że MAfia to kicha sam nic nie zdziała. Ważne, że gra sama się broni.

Ach, Ameobi, Twoje powalajace argumenty zmuszaja mnie do zaprzestania wydawania jakichkolwiek opinii na temat Mafii :P .
Nie widzisz, ze sam zachowujesz sie jak dziecko? Zakazujesz mi wydawania swojej opinii (o gustach sie nie dyskutuje) a potem piszesz ,,Mafia to swietna gra". Moze to jest wg Ciebie udowodniony naukowo fakt? Bo na moje oko to jest Twoja opinia.
Poza tym nie tylko ja uwazam, ze mafia to gra co najwyzej srednia, ale po co czytac wczesniejsze posty, nie?
Do tego w samym temacie o plebiscycie wypowiedzialo sie jeszcze pare innych osob, takze uzywajac niepochlebnych slow.

MikeL - okej, moze na tym poprzestanmy. Czepic sie tylko musze ,,realistycznego przeladowywania", bo kiedy widze, jak Tony skonczyl przeladowywac TommyGuna, zmieniam bron, a potem z powrotem przelaczam na Tommiego, ktory jest nieprzeladowany, to mnie to lekko irytuje (taki maly bug, ze TommyGun zostaje przeladowany dopiero w sekunde po zakonczeniu animacji).
Oprocz tego mozna zaczac przeladowywac bron i rzucic sie w prawo lub w lewo, wtedy bron automatycznie zostaje przeladowana, czesto z tego korzystalem zreszta :P . Gorzej, ze tak samo dzieje sie po oberwaniu od przeciwnika i jednoczesnie tak samo dziala to na nich. Tzn. licze strzaly, po siedmiu wychodze, widze ze gosc przeladowuje, strzelam w niego, a ten natychmiast mi oddaje -_-.

Aha, te strzelaniny jeszcze daloby rade przezyc, gdyby save byl czesciej, bo save-pointow jest zdecydowanie za malo :| . No i te fascynujace powroty do baru Salieri :P .

Ale ok, mialem skonczyc, sorry :P .



No własnie jest wręcz odwortnie, bo to Ty uważasz Mafię za kiepską gre wbrew prawie wszystkim. Mam skopiowac tutaj nasza rozmowę na gg, jak to sam sobie odpwiadałes na swoje pytania wmawiając mi, że ubóstwiam filmy gansgertskie, czy zamykam oczy jak strzelają? A co do tego, że Mafia to świetna gra przemawia tyle argumentów, że dla Twojego dobra powinnieneś juz przestać.

Converse - 31 Gru 2006 00:43

pwnz - fu bodaj albo sokol
ale powiem ci nie lubie wwo ;p
ale jesli chodzi o checkeando to sokol tam wymiata

jones - mylisz dresa i ziomka elo elo


Ameobi - jakie argumenty? widziales kiedykolwiek w recce zeby bylo napisane 'mimo ze gra mi sie nie podoba, 84% internautow uznala ja za dobra gre i dlatego 10/10'
mysl

Jones - 31 Gru 2006 00:47

Converse napisał/a:
jones - mylisz dresa i ziomka elo elo


Byc moze myle.

Jeszcze jedna sprawa. Napisalem do ciebie PW odnosnie twoich postow - pisz tak, aby bylo czytelnie i skladnie! To podpada po regulamin - powtarzam po raz ostatni!

Converse - 31 Gru 2006 00:51

Jones napisał/a:
Converse napisał/a:
jones - mylisz dresa i ziomka elo elo


Byc moze myle.

Jeszcze jedna sprawa. Napisalem do ciebie PW odnosnie twoich postow - pisz tak, aby bylo czytelnie i skladnie! To podpada po regulamin - powtarzam po raz ostatni!



nie wiem co teraz zle napisalem :szczerbaty:
przepraszam Jones
czytalem pw i uwazam ze pisze normalnie :P

Jones - 31 Gru 2006 00:54

Converse napisał/a:


To zle uwazasz! Nawet polner sie poprawia...

Slim - 31 Gru 2006 00:55

Converse napisał/a:
czytalem pw i uwazam ze pisze normalnie


Co mnie obchodzi co Ty uważasz , najważniejsze że 99% markolfowiczów twierdzi że piszesz nieskładnie i z bykami ortograficznymi :wink: ( to tak nawiązując do dyskusji :) )

pwnztar - 31 Gru 2006 00:59

Converse napisał/a:
pwnz - fu bodaj albo sokol


Ta juz teraz ogarnalem ze to glos Fu.


Jones napisał/a:
Byc moze myle.


Napewno.

Slim - 31 Gru 2006 01:02

Dres czy ziomek ... co za różnica obie postacie żałosne.
Converse - 31 Gru 2006 01:03

http://w8.grono.net/gallery/60391/

na przyklad lysol Jones zobacz czy on jest wygolonym karkiem o

albo
wwdz - http://w8.grono.net/users/450707/detail/ - poza tym ze nie ma 2 przednich jedynek to normalny czlowiek :) dres?

slim - tak ankieta byla?

nie chce robic offtopu


slim tak wszyscy powinni byc prawilni =/ cisna mi sie na usta slowa hg albo z zagrozenia ale niewazne. powiem ci tyle - jest duza roznica pomiedzy dresem a ziomkiem i pewnie na ulicy jeszcze sie o tym przekonasz

MikeL - 31 Gru 2006 01:05

Gdzie ten stary Videl? :(
Teraz jakiś ziomek Converse...

------------------------------------------

Ten post jest w dużym stopniu na serio, niestety...
Zmieniłeś się, chłopie.

pwnztar - 31 Gru 2006 01:05

__slim_sas__ napisał/a:
Dres czy ziomek ... co za różnica obie postacie żałosne.


Typie, cos nie tak z toba? Ziomek zalosny? W czym? To tylko inne okreslenie na kolegow, = koledzy sa zalosni? Wez sie ogarnij :P

Jones - 31 Gru 2006 01:07

MikeL napisał/a:
Zmieniłeś się, chłopie.


Spoko, latka poleca naprzod, to mu minie to zainteresowanie HH.

To ja k****, mlody - zbuntowany!

Slim - 31 Gru 2006 01:11

Przemiana z domorosłego satanisty na ziomka :) fajnie


pwnztar napisał/a:
Ziomek zalosny? W czym? To tylko inne okreslenie na kolegow, = koledzy sa zalosni? Wez sie ogarnij


ziomek w sensie słuchach hiphopy z krokiem w kolanach i pustką w głowie.

Converse - 31 Gru 2006 01:12

Jones napisał/a:
MikeL napisał/a:
Zmieniłeś się, chłopie.


Spoko, latka poleca naprzod, to mu minie to zainteresowanie HH.


zainteresowanie hh - heh, to zabawne ale hh to nie jest u mnie jakas teraz bajka, trad. wiem ze sporo osob slucha zeby zbijac piony, byc elo elo

poza tym chce ci powiedziec ze oceniasz hh na podstawie mocnego rapu, ze niby banda dresow nawija o jaraniu gibonow, patrzeniu za policja (juz nie powiem brzydko), etc. etc.

a hh to masa ciekawych i dobrych tekstow i swietnych bitow
tyle ode mnie

pwnztar - 31 Gru 2006 01:12

Jones napisał/a:

To ja k****, mlody - zbuntowany!


Jakich rapowych produkcji wysluchales w swoim zyciu?

slim_sas napisał/a:
ziomek w sensie słuchach hiphopy z krokiem w kolanach i pustką w głowie.



krok w kolanach != pustka w glowie, to musi dotrzec do tych "normalnych".

MikeL - 31 Gru 2006 01:13

Jones napisał/a:
Spoko, latka poleca naprzod, to mu minie to zainteresowanie HH.


Mnie tam nie chodzi tylko o ten HH (choć też, ale w mniejszym stopniu)...

Jones - 31 Gru 2006 01:14

BTW - widzieliscie peje u Wojewodzkiego? Ale gazobeton, jak to czesiek mowi.

[ Dodano: Nie 31 Gru, 2006 01:15 ]
MikeL napisał/a:
Mnie tam nie chodzi tylko o ten HH (choć też, ale w mniejszym stopniu)...


Wiem, wiem.

[ Dodano: Nie 31 Gru, 2006 01:16 ]
pwnztar napisał/a:
Jakich rapowych produkcji wysluchales w swoim zyciu?


A wysluchalem, bo rok mieszkalem z takim, co sluchal takie cos. Glowa mnie bolala po tym.

pwnztar - 31 Gru 2006 01:17

Jones napisał/a:
BTW - widzieliscie peje u Wojewodzkiego? Ale gazobeton, jak to czesiek mowi.


Co bylo nie tak, duza ilosc bluzgow?

Jones - 31 Gru 2006 01:18

pwnztar napisał/a:
Co bylo nie tak, duza ilosc bluzgow?


IMO wszystko, koles sie nie umie zachowac and that's all.

pwnztar - 31 Gru 2006 01:19

Jones napisał/a:

A wysluchalem, bo rok mieszkalem z takim, co sluchal takie cos. Glowa mnie bolala po tym.


To "olej, pi***ol to co slyszysz" jesli dla ciebie to puste slowa. Mowil o tym Peja we wspomnianym przez ciebie programie ze kazdy moze sie z nim nie zgodzic, jego przekaz nie dla kazdego, i ze zdaje sobie sprawe ze wielu ludzi mysli zupelnie inaczej.

I jeszcze jedno sluchacze rapu nie sluchaja tylko hiphopu bardzo czesto siegaja po ragga reggae, dancehall czy rapcore, te gatunki bardziej szanujesz?

Converse - 31 Gru 2006 01:20

wiesz zdziwilybs sie
koles moze cie katowal jakimis naglymi atakami spawacza czy innymi pejami

moge dac ci pare nazw utworow jak chcesz i potem sie wypowiesz...


najczesciej 'nie odpowiada mi to' mowia osoby ktore nawet nie probowaly sie wsluchac.

chociaz z 2 strony to dobrze, bo prawda jest taka i prawda jest jedyna, ze nie kazdy zrozumie przekaz ulicznego rapu na przyklad

Jones - 31 Gru 2006 01:24

pwnztar napisał/a:
I jeszcze jedno sluchacze rapu nie sluchaja tylko hiphopu bardzo czesto siegaja po ragga reggae, dancehall czy rapcore, te gatunki bardziej szanujesz?


Znowu z tym szanowaniem... Po prostu tego nie slucham. Taka muzyka mi nie odpowiada.

Converse - 31 Gru 2006 01:31

Jones napisał/a:
pwnztar napisał/a:
I jeszcze jedno sluchacze rapu nie sluchaja tylko hiphopu bardzo czesto siegaja po ragga reggae, dancehall czy rapcore, te gatunki bardziej szanujesz?


Znowu z tym szanowaniem... Po prostu tego nie slucham. Taka muzyka mi nie odpowiada.


i jeszcze - Twoja postawa jest i tak lepsza niz postawa gimbusow ktorzy chca sie poczuc jak ulicznicy i po to sluchaja hh :)

ale mimo to uwazam ze nieslusznie troche oceniasz hh w pl bo to jakby ocenic rock na podstawie jednego krazka green daya i powiedzmy u2

Jones - 31 Gru 2006 01:33

Converse napisał/a:
...ktore nawet nie probowaly sie wsluchac.


Alez, ja probowalem, naprawde. Takie cos do mnie nie trafia.

[ Dodano: Nie 31 Gru, 2006 01:34 ]
Converse napisał/a:
ale mimo to uwazam ze nieslusznie troche oceniasz hh w pl bo to jakby ocenic rock na podstawie jednego krazka green daya i powiedzmy u2


Byc moze nieslusznie, ale ty jestes fanem tego typu muzyki, ja nie. Wiesz, tak prawda a Bogiem to HH jeszcze ujdzie w tloku, nie drazni mnie to tak, jak techno, czy inny trance.

FoG - 31 Gru 2006 01:54

Jones napisał/a:
Byc moze nieslusznie, ale ty jestes fanem tego typu muzyki, ja nie. Wiesz, tak prawda a Bogiem to HH jeszcze ujdzie w tloku, nie drazni mnie to tak, jak techno, czy inny trance.


widze, ze ktos umie myslec racjonalnie :E

nie wiem jak wy, ale mam nie odparte wrazenie, ze wszyscy melomani-sluchacze techno i tego typu manieczek i innych umcyk to kretyni. Taki wniosek wysnuwam na podstawie mojego najbliższego otoczenia (osiedle), czy w szkole. Prawdziwi hip-hopowcy to ziomy, spoko kolesie (nie mowie tu o dresach tpyu peja elo elo klepie biede czy ty to czujesz itp.) i faktycznie prawdziwy hip=hop idzie zdzierzyc i szanuje, ale drazni i irytuje mnie techno.
Tak samo smiesza mnie argumenty fanow takiej muzyki - kiedy pytam takiego dlaczego lsucha takiej poj***nej muzyki to gada,ze to muzyka do tanca, odrpezajaca, ambitna bo ma duzo dzwiekow :E co to sie dzieje na tym swiecie, ze ludzie robia taka muzyke, kiedys to sie wiara bawila puscili disco-polo jakis tandetny rock i byla zabawa :E

Jones - 31 Gru 2006 01:58

FoG napisał/a:


Ja przy tej muzyce to bym zawalu dostal. A jak to powiedzial wojewodzki - "gdyby sciany mialy uszy, popelnilyby samobojstwo".

ukladanka - 31 Gru 2006 10:11

pwnztar napisał/a:


ukladanka w opisie napisał/a:
92% nastolatków słucha rapu. Jeżeli jesteś ośmioma procentami tych, którzy słuchają prawdziwej muzyki, wklej to do swojej sygnaturki.


Wielka bzdura swiat jest calkowicie zdominowany przez Rocka, ziom. Rap #2



Nie wiem, taki podpis znalazłem w necie, spodobał mi się, wkleiłem do podpisu. A poza tym proszę Cię, nie zwracaj się do mnie "ziom", bo faktycznie nie jest jakimś wielkim zwolennikiem Hip-Hopu, bo słowo "ziom' niewątpliwie z nim się kojarzy. Ale jeszcze raz to powiem: każdy ma prawo do własnego zdania, a że ktoś może mieć inne zdanie od wszystkich, nie znaczy, że jestem debilem, tłukiem itd.

PS. Skoro tak Ci się nie podoba, usunąłem to zdanie z podpisu.

kszaq - 31 Gru 2006 11:05

Joł joł joł napadamy na komisariat, chwdp joł joł a potem jaramy 40 blantów. Joł joł gdzie moje suczki joł joł. Joł ziomek dawno żadnej rozróby nie zrobilismy joł choć napadniemy na sklep z ciuchami abym miał nowy kaptur joł.


Ech to jest straszne...

Thraktor - 31 Gru 2006 11:14

Cytat:
Ech to jest straszne...

nie, to nie jest straszne. To jest żałosne.

Nie słucham za bardzo hip hopu(wyjątek to pierwsza płyta Kalibra, Paktofoniki i 3x Klanu które są naprawdę świetne), ale przez takie teksty właśnie kształtuje się pogląd na temat tego gatunku- jako burackiego, dla kretynów, gatunek który wyparł disco polo i zajął jego miejsce.

koptus - 31 Gru 2006 11:33

Wiecie co? Pieprzenie o muzyce jest bez sensu. Każdy człowiek jest inny, lubi jakiś konkretny rodzaj muzyki. I to chyba jego sprawa czego słucha, to jego sprawa, że ta muzyka trafia do niego, wyluzuje się przy niej, odpręży. Wiec IMO to bez sensu narzucać komuś i wmawiać swoją opinię, że np. "hip hop jest do d...." Co ci to da człowieku? Co masz na celu? Zmienienie jego gustów? Po co? Zupełnie nie rozumiem po co ta dyskusja. Wychodzi z niej, że tylko rock jest jedynym "niezakazanym" gatunkiem.

Więc wrzucicie na luz i skończcie dyskusje bo to tak jakby dyskutować który kolor jest najlepszy.

Converse - 31 Gru 2006 11:35

kszaq napisał/a:
Joł joł joł napadamy na komisariat, chwdp joł joł a potem jaramy 40 blantów. Joł joł gdzie moje suczki joł joł. Joł ziomek dawno żadnej rozróby nie zrobilismy joł choć napadniemy na sklep z ciuchami abym miał nowy kaptur joł.


Ech to jest straszne...




jesli starales sie strescic hh'owa ideologie (rap uliczny) to i tak ci sie nie udalo

mitoman z ciebie, postrzegasz ekipy hh jako bandy debilowatych dresikow

zreszta - powiedz mi jakich nut;/ekip sluchales ?

Abradab jak nawijaja 'jedziemy po ziolo" ?

ze taka opinie masz -.-

Tadzik - 31 Gru 2006 11:48

Ja tam też nie lubię zbytnio hip hopu, choc niektóre kawałki jeszcze ujdą. Zastanawia mnie tylko jeden fakt: jak to jest możliwe, że kolesie mający same banie w szkole umieją wszystkie hip hopowe piosenki na pamięc? -_-
Mentlik - 31 Gru 2006 12:40

Zanim zacząłem słuchać metalu, to przez bez mała 3 lata słuchałem tylko hip hopu. No i rzeczywiście, jest masa ciekawych artystów (Łona, Ostr, Fisz, Emade, Dab) którzy w swoich tekstach poruszają bardzo ciekawe i raczej odbiegajace od suczek i hajsu tematy. Bez urazy, ale ten stereotyp hiphopowca wykształcił się dzięki telewizji. Nigdy nie zdarzyło mi się wysłuchac Łony albo Emade w jakimkolwiek kanale tv. Za to takie nygusy jak Peja, mezo, werba czy inny ascetoholix pojawiają sie w nich bardzo czesto (włączcie sobie wapster tv, co druga piosenka to ascetoholix).
Teraz już hip hopu nie słucham, ale nadal szanuję ten gatunek muzyki i nie mam nic przeciwko tym, ktorzy go sluchaja.

kszaq - 31 Gru 2006 12:48

Converse napisał/a:
jesli starales sie strescic hh'owa ideologie (rap uliczny) to i tak ci sie nie udalo

mitoman z ciebie, postrzegasz ekipy hh jako bandy debilowatych dresikow

zreszta - powiedz mi jakich nut;/ekip sluchales ?

Abradab jak nawijaja 'jedziemy po ziolo" ?

ze taka opinie masz -.-



Ziomyś nakręćmy bit joł !
Nie ukrywam, że ziomalski hip-chłop jest dla mnie dla dresów w kapturach.
Rap uliczny, co to w ogóle za twór jest ? Kilkudziesięciu ziomków mysli, że wygrało w "Szansie na sukces" i na grywa płyę po to aby sie pożalić jak im w bloku jest źle ? To niech rusza cztery litery i coś z tym zrobią. Nikt im przecież w slumsach nie każe mieszkać.

Oczywiście nie mówię, że taki jest cały polski hip-hop ponieważ bardzo lubię i szanuję wczesny K44 czy Fisza.

czesio - 31 Gru 2006 12:49

HH ma bardzo złą opinię w społeczeństwie przez to, że "u władzy" są takie przymuły, lansujace się na wielkich chuliganów i gangsterów. Nie wiem czy się mam śmiać czy płakać z powodu, że idolem wielu młodych ludzi jest peja - jak patrze na ten jego krzywy, zaćpany, zachlany gazobetoński i żydomasonerki ryj to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Liroy też nie przebierał w słowach u Kuby, a jednak uważam że on coś przynajmniej soba reprezentował - rychu peja sucks!
MikeL - 31 Gru 2006 13:28

elTadziko napisał/a:
Ja tam też nie lubię zbytnio hip hopu, choc niektóre kawałki jeszcze ujdą. Zastanawia mnie tylko jeden fakt: jak to jest możliwe, że kolesie mający same banie w szkole umieją wszystkie hip hopowe piosenki na pamięc? -_-


Hueh, to mnie rozwaliło. ;) Oj, Tadziu, Tadziu, czy ty tylko szkołą żyjesz? ;)
Ale coś w tym jest, nie da się ukryć. ;)

Converse - 31 Gru 2006 13:31

http://www.youtube.com/wa...related&search=
posluchaj sobie kszaq od 3 do 4 minuty

i wiesz po czesci nawet moge sie z toba zgodzic. czesc ekip reprezentuje naprawde troche glupie podjescie tj. siedzimy se na lawce jaramy gibony. ale to naprawde nieliczni jesli chodzi o hh.

nikt nie nawija tekstow "ta siedz se dzieciak dalej, na tamtej lawce, jaraj codzien gibonow stosy, p****l policje, hawduepe i tak g***o osiagniesz w tym zyciu, jestes przegrany"

"(dzieciak), dasz rade, jezeli wzniesiesz sie ponad syf... nie badz w beznadziei"

"damy rade razem wiec zastanow sie dwa razy, zanim zwatpisz, bo bog o tobie nie zapomni"


i sa kawalki ktore opisuja szara brutalna rzeczywistosc, ale to co innego, nie jakis dol dla dzieciakow

Muzicjohn - 31 Gru 2006 14:59

Tja, ale faktem jest, ze nie znam zadnego hardkorowego hip-hopowca (tzn. takiego, ktory zyje hip-hopem i nie slucha praktycznie niczego innego), ktory by byl porzadnym czlowiekiem. Ani-je-dne-go. Natomiast znam mase takich, ktorzy sa zwyklymi chuliganami i cpunami. Nie sądzisz, ze cos w tym jest?

Ale moze po prostu mam pecha...Albo po prostu hip-hopowcy sami o sobie mysla, ze sa porzadnymi ludzmi, natomiast inaczej to wyglada w oczach reszty swiata...

kszaq - 31 Gru 2006 15:05

Converse napisał/a:
nikt nie nawija tekstow "ta siedz se dzieciak dalej, na tamtej lawce, jaraj codzien gibonow stosy, p****l policje, hawduepe i tak g***o osiagniesz w tym zyciu, jestes przegrany"


No niestety ja się spotkałem, kazdy cpun który jest hip hopowcem nawija takie texty.
Smutna rzeczywistość.

Converse - 31 Gru 2006 15:26

muzic -a ja :> ? nie jestem cpunem ani lumpem a sluham


Kszaq -> przytocz mi konkretny tekst bo stawiasz powazne zarzuty. i mam nadzieje ze masz na to jakies argumenty (chce teksty hh'owe a nie jakies ogolniki bo to g***o a nie argumenty)

Charlie - 31 Gru 2006 15:27

Muzicjohn napisał/a:
Tja, ale faktem jest, ze nie znam zadnego hardkorowego hip-hopowca (tzn. takiego, ktory zyje hip-hopem i nie slucha praktycznie niczego innego), ktory by byl porzadnym czlowiekiem. Ani-je-dne-go. Natomiast znam mase takich, ktorzy sa zwyklymi chuliganami i cpunami. Nie sądzisz, ze cos w tym jest?

Ale moze po prostu mam pecha...Albo po prostu hip-hopowcy sami o sobie mysla, ze sa porzadnymi ludzmi, natomiast inaczej to wyglada w oczach reszty swiata...

A ja znam. Hut z CDA.

Wiem, ze to co powiem, będzie dla niektórych userów bardzo obraźliwe, ale moim zdaniem stwierdzenie, że hiphop to muzyka jest po prostu nadużyciem. Aby tworzyć tę muzykę nie trzeba mieć ani krzyny słuchu muzycznego (o talencie wokalnym nie wspominając). Co do stwierdzenia, że 92% populacji słucha HH - jeśli mowa o nastolatkach, to sądzę, że jest to BARDZO możliwe. U mnie w szkole rządzą HH i techno - takie są realia i to młodzieży w dzisiejszych czasach odpowiada. Tak samo było z punkiem w USA w latach 80 i początkach lat 90.

pwnztar - 31 Gru 2006 15:29

Muzicjohn napisał/a:
Tja, ale faktem jest, ze nie znam zadnego hardkorowego hip-hopowca (tzn. takiego, ktory zyje hip-hopem i nie slucha praktycznie niczego innego), ktory by byl porzadnym czlowiekiem. Ani-je-dne-go. Natomiast znam mase takich, ktorzy sa zwyklymi chuliganami i cpunami. Nie sądzisz, ze cos w tym jest?


Tu odwrotnie.

Moglbym napisac ze znam ludzi sluchajacych rocka - zlodziei i heleniarzy, bo w necie wszystko prawda, ema.

[ Dodano: Nie 31 Gru, 2006 15:32 ]
Charlie napisał/a:

Wiem, ze to co powiem, będzie dla niektórych userów bardzo obraźliwe, ale moim zdaniem stwierdzenie, że hiphop to muzyka jest po prostu nadużyciem. Aby tworzyć tę muzykę nie trzeba mieć ani krzyny słuchu muzycznego (o talencie wokalnym nie wspominając).


Znawca, widze.

czesio - 31 Gru 2006 15:35

pwnztar napisał/a:
Moglbym napisac ze znam ludzi sluchajacych rocka - zlodziei i heleniarzy, bo w necie wszystko prawda, ema.

No właśnie - a znasz na prawdę?

Charlie - 31 Gru 2006 15:37

Cytat:
znawca, widze

A żebyś wiedział.

Lol, tu drodzy fani HH, co to za argumenty? Może zaprzeczycie, że HH to 'muzyka' dla ludzi z niższych warstw społecznych? W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)

czesio - 31 Gru 2006 15:40

Cytat:
Lol, tu drodzy fani HH, co to za argumenty? Może zaprzeczycie, że HH to 'muzyka' dla ludzi z niższych warstw społecznych? W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)

To dla mnie żaden argument (tzn. nie myślcie ze jestem za hh). To że ktoś ma wywrotki hajsu nie znaczy ze nie jest ćpunem i złodziejem

pwnztar - 31 Gru 2006 15:43

czesio napisał/a:
pwnztar napisał/a:
Moglbym napisac ze znam ludzi sluchajacych rocka - zlodziei i heleniarzy, bo w necie wszystko prawda, ema.

No właśnie - a znasz na prawdę?


Jednoznacznie wskazuje sposobem napisania, ze nie. =o

Charlie napisał/a:

A żebyś wiedział.


Wiesz co to flow? Jesli wiesz to co za belkot, ze nie trzeba miec skillsow do robienia rapu.



-


Widze, ze ci ktorzy boja sie dresow obwiniaja rap za ich zachowanie, nie majac pojecia, ze z rapu nie plynie zadne nawolywanie do nienawisci do innych ludzi.

Charlie - 31 Gru 2006 15:45

To, ze nie znam rapowej terminologii, nie znaczy wcale, ze nie mam ogolnego pojecia o wspolczesnej muzyce =)

Cytat:
Widze, ze ci ktorzy boja sie dresow obwiniaja rap za ich zachowanie, nie majac pojecia, ze z rapu nie plynie zadne nawolywanie do nienawisci do innych ludzi.

Bo wiekszosc polskich 'artystow' HH to nic innego jak dresy, ja przynajmniej nie widze miedzy nimi zadnej roznicy :)

pwnztar - 31 Gru 2006 15:47

Charlie napisał/a:
To, ze nie znam rapowej terminologii, nie znaczy wcale, ze nie mam ogolnego pojecia o wspolczesnej muzyce =)


To nie mow ze nie trzeba miec talentu, bo to tak jak mowic ze metal to tylko wydzieranie sie i tez nie trzeba miec zadnych umiejetnosci.

ukladanka - 31 Gru 2006 15:47

pwnztar napisał/a:
Widze, ze ci ktorzy boja sie dresow obwiniaja rap za ich zachowanie, nie majac pojecia, ze z rapu nie plynie zadne nawolywanie do nienawisci do innych ludzi.


A kto tu się boi dresów? To co, według Ciebie jak ktoś nie ma pozytywnego zdania o Hip-Hopie, to jest głupek, tłuk? Z tego cytatu wynika, że tak. Będę nudny i powtarzał aż do znudzenia: Każdy ma prawo do własnego zdania, jakie by ono nie było.

pwnztar - 31 Gru 2006 15:48

Cytat:
Cytat:
Widze, ze ci ktorzy boja sie dresow obwiniaja rap za ich zachowanie, nie majac pojecia, ze z rapu nie plynie zadne nawolywanie do nienawisci do innych ludzi.

Bo wiekszosc polskich 'artystow' HH to nic innego jak dresy, ja przynajmniej nie widze miedzy nimi zadnej roznicy :)


Zerowe podejscie. Nie wierze ze sluchales kiedykolwiek rapu.

[ Dodano: Nie 31 Gru, 2006 15:49 ]
c_ukladanka napisał/a:
pwnztar napisał/a:
Widze, ze ci ktorzy boja sie dresow obwiniaja rap za ich zachowanie, nie majac pojecia, ze z rapu nie plynie zadne nawolywanie do nienawisci do innych ludzi.


A kto tu się boi dresów? To co, według Ciebie jak ktoś nie ma pozytywnego zdania o Hip-Hopie, to jest głupek, tłuk? Z tego cytatu wynika, że tak. Będę nudny i powtarzał aż do znudzenia: Każdy ma prawo do własnego zdania, jakie by ono nie było.



Wlasnie nie. Jak ktos mowi ze mu sie nie podoba to dobrze, ale klamstwa ze rap = dres to zenada. Fakty != opinia.

Charlie - 31 Gru 2006 15:49

pwnztar napisał/a:
Charlie napisał/a:
To, ze nie znam rapowej terminologii, nie znaczy wcale, ze nie mam ogolnego pojecia o wspolczesnej muzyce =)


To nie mow ze nie trzeba miec talentu, bo to tak jak mowic ze metal to tylko wydzieranie sie i tez nie trzeba miec zadnych umiejetnosci.
Ta, ale 'wydzierac sie' tez trzeba umiec, chyba ze spiewajacy bez talentu chce wyjsc na kompletnego blazna, a zeby rapowac nie trzeba miec zadnych wrodzonych predyspozycji.

pwnzstar napisał/a:
Zerowe podejscie. Nie wierze ze sluchales kiedykolwiek rapu.

Zgadzam siez tym, ze mam ograniczona wiedze na temat tego rodzaju muzyki (glownie z teledyskow np. na Vivie, i mp3 nowej Molesty Ewenement, ktorych sluchalem z nudów na wycieczce ;) ) , ale zachowanie przedstawicieli tego gatunku (np. Wilka z Molesty, Peji) utwierdza mnie w przekonaniu, że są to nieokrzesane prymitywy.

ukladanka - 31 Gru 2006 15:51

Charlie napisał/a:
pwnztar napisał/a:
Charlie napisał/a:
To, ze nie znam rapowej terminologii, nie znaczy wcale, ze nie mam ogolnego pojecia o wspolczesnej muzyce =)


To nie mow ze nie trzeba miec talentu, bo to tak jak mowic ze metal to tylko wydzieranie sie i tez nie trzeba miec zadnych umiejetnosci.
Ta, ale 'wydzierac sie' tez trzeba umiec, chyba ze spiewajacy bez talentu chce wyjsc na kompletnego blazna, a zeby rapowac nie trzeba miec zadnych wrodzonych predyspozycji.


Np. mój kumpel z klasy raczej nie ma raczej talentu muzycznegro, a jakoś potrafi zarapować.

pwnztar napisał/a:
Wlasnie nie. Jak ktos mowi ze mu sie nie podoba to dobrze, ale klamstwa ze rap = dres to zenada. Fakty != opinia.


Aha, czyli nie ma prawa powiedzieć, że hip-hop jest do kitu, ale mam wszystkim mówić, że hip-hop jest super, ekstra, git?

pwnztar - 31 Gru 2006 15:54

c_ukladanka napisał/a:

Np. mój kumpel z klasy raczej nie ma raczej talentu muzycznegro, a jakoś potrafi zarapować.


Moja stara nie ma raczej talentu muzycznego, a potrafi sobie zanucic piosenke. waffles.

Converse - 31 Gru 2006 15:56

bez kitu (:
z tego co mniej wiecej tu widze to wy macie jakies osobiste urazy do drechow i z tego powodu nie lubicie hh, gardzicie nim.
a nawet nie znacie tematu.

i hh nie jest wcale do nizszych sfer. ogolnie hh ma wiele podgrup.
jakies dka czy inne chlamy sa absolutnie do wszystkich bo to taka werba.

a uliczny hh absolutnie nie nawoluje do n******ania kogo popadnie - konfidentow, policji, wrogow - owszem. natomiast - wyksztalciuchow absolutnie nie - frament chocby z cudownego dzieciaka

"dzieciak ty znasz to, i masz to, co ja...
masz umysl, mysl, to od boga dar...
Z blokowiska małolat niespełna 16 lat
Cudowny dzieciak umysł młody wiedzy głodny
Wybrał kierunek odwrotny niż jego rówieśnicy
W pobliskiej okolicy od podwórka z dala od ulicy
Chłopak ambitny z domu był bidny
Chciał się wyrwać z getta za wszelką cenę
Skończysz szkołę zdać maturę
Iść na studia które umożliwiłyby mu
Lepszy byt start w życiu dały przywilej
Na tyle ile będzie go na to stać
By móc zostać być kimś jak człowiek żyć
W końcu stanąć na równe nogi
Wszelkie przeszkody pokonać schody
Zdobyć wysokie progi odnaleźć się w świecie"


i hh'owcy to tez artysci, mozesz posluchac sobie produkcji takich jak na przyklad Bez Cenzury w ktorych bity sa naprawde bardzo tluste i zaden debil by czegos takiego nie zrobil.

Charlie - 31 Gru 2006 15:56

pwnztar napisał/a:
c_ukladanka napisał/a:

Np. mój kumpel z klasy raczej nie ma raczej talentu muzycznegro, a jakoś potrafi zarapować.


Moja stara nie ma raczej talentu muzycznego, a potrafi sobie zanucic piosenke. waffles.
Wychodzisz na coraz większego n00ba, bo mylisz pojęcia 'nucić' i 'śpiewać'.
pwnztar - 31 Gru 2006 15:59

Charlie napisał/a:
pwnztar napisał/a:
c_ukladanka napisał/a:

Np. mój kumpel z klasy raczej nie ma raczej talentu muzycznegro, a jakoś potrafi zarapować.


Moja stara nie ma raczej talentu muzycznego, a potrafi sobie zanucic piosenke. waffles.
Wychodzisz na coraz większego n00ba, bo mylisz pojęcia 'nucić' i 'śpiewać'.


Sry, panie, ale ten typ mnie rozwalil swoim beznadziejnym podejsciem. Wiec patrz na magiczna sztuczke:

Moja stara nie ma raczej talentu muzycznego, a potrafi sobie zaspiewac piosenke.

ukladanka - 31 Gru 2006 15:59

Converse napisał/a:
i hh'owcy to tez artysci, mozesz posluchac sobie produkcji takich jak na przyklad Bez Cenzury w ktorych bity sa naprawde bardzo tluste i zaden debil by czegos takiego nie zrobil.


Disco Polowcy (tak to nazwijmy) to też artyści. Zrozumcie w końcu, że ile ludzi, tyle opinii i nie można gnoić kogoś za to, że ma się opinię inną niż Ty.

pwnztar napisał/a:
Sry, panie, ale ten typ mnie rozwalil swoim beznadziejnym podejsciem.


Przepraszam bardzo, ale ja staram się do Ciebie zwracać normalnie, a Ty mi tutaj wyskakujesz z jakimś "typem". Co to ja gangster albo szelma?!

Converse - 31 Gru 2006 16:03

Charlie napisał/a:

Np. mój kumpel z klasy raczej nie ma raczej talentu muzycznegro, a jakoś potrafi zarapować.


ja tez potrafie
potrafie tez zaspiewac offspringa, inny rock tez
mam talent?
stfu!

pwnztar - 31 Gru 2006 16:05

c_ukladanka napisał/a:
Converse napisał/a:
i hh'owcy to tez artysci, mozesz posluchac sobie produkcji takich jak na przyklad Bez Cenzury w ktorych bity sa naprawde bardzo tluste i zaden debil by czegos takiego nie zrobil.


Disco Polowcy (tak to nazwijmy) to też artyści. Zrozumcie w końcu, że ile ludzi, tyle opinii i nie można gnoić kogoś za to, że ma się opinię inną niż Ty.


I? To ze przekaz z nich marny, nie znaczy ze nie wymagaja sporego wkladu od strony technicznej i wokalnej.



Cytat:
pwnztar napisał/a:
Sry, panie, ale ten typ mnie rozwalil swoim beznadziejnym podejsciem.


Przepraszam bardzo, ale ja staram się do Ciebie zwracać normalnie, a Ty mi tutaj wyskakujesz z jakimś "typem". Co to ja gangster albo szelma?!


Typ to nie jest obrazliwa nazwa, ale jak chcesz, ziomek zle, typ zle, to moze... poprostu nie bede pisal?

czesio - 31 Gru 2006 16:07

pwnztar napisał/a:


Charlie napisał/a:

A żebyś wiedział.


Wiesz co to flow? Jesli wiesz to co za belkot, ze nie trzeba miec skillsow do robienia rapu.

Ja wiem co to flow , ale co z tego. Powiedz, tak z ręką na sercu, ilu polskich artystów go ma

pwnztar - 31 Gru 2006 16:09

czesio napisał/a:

Ja wiem co to flow , ale co z tego. Powiedz, tak z ręką na sercu, ilu polskich artystów go ma


Kazdy. Tylko jeden ma strasznie slaby, drugi jak to mowia kozacki.

Thraktor - 31 Gru 2006 16:12

Cytat:
Może zaprzeczycie, że HH to 'muzyka' dla ludzi z niższych warstw społecznych? W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)


Oł jee, jestem człowiekiem okszesanym i wykształconym! Jeee... :shock:

Ziom, pieprzysz, że tak powiem. Znaczy co? Mam magistra/doktora czy co tam jeszcze i MUSZĘ słuchać rocka? A przypadkiem to ludzie wykształceni nie słuchają muzyki klasycznej tudzież jazzu? Bo "wyjców już znieść nie mogą"?

Tak można wyliczać co kto powinien słuchać na danym poziomie społecznym.

terp - 31 Gru 2006 16:29

To wiedze, że w moich okolicach się coś przekręciło. U mnie drechy to bardziej techniawa (Golfik 2, unc unc i zimny łokieć). Zresztą łatever ja tam brudas jestem dla hh i techniawców (a myje się częściej niż większość z nich).
Slim - 31 Gru 2006 16:30

pwnztar napisał/a:
Typ to nie jest obrazliwa nazwa, ale jak chcesz, ziomek zle, typ zle, to moze... poprostu nie bede pisal?


Może poprostu .. tak po ludzku. Chociazby na Ty, bądź Pan. Ta nowomowa hiphopowców jest porażająca.

Thraktor rap powstał własnie w gettach Murzyńskich w Stanach jako muzyka buntu biednych dzielnic itd. więc jest toi muzyka (o ile nazwiemy to muzyką) biednych, ogólnie nizin społecznych.

Thraktor napisał/a:
A przypadkiem to ludzie wykształceni nie słuchają muzyki klasycznej tudzież jazzu? Bo "wyjców już znieść nie mogą"?


Dokładnei tak .. najbardziej wykształceni słuchają klasycznej bo mają wysublimowany gust poprostu im niżej tym upodobania maleją .. na dnie są ziomki z rapem i dyskotekowe muły dresiarskie.

Charlie - 31 Gru 2006 16:33

Thraktor napisał/a:
Cytat:
Może zaprzeczycie, że HH to 'muzyka' dla ludzi z niższych warstw społecznych? W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)


Oł jee, jestem człowiekiem okszesanym i wykształconym! Jeee... :shock:

Ziom, pieprzysz, że tak powiem. Znaczy co? Mam magistra/doktora czy co tam jeszcze i MUSZĘ słuchać rocka? A przypadkiem to ludzie wykształceni nie słuchają muzyki klasycznej tudzież jazzu? Bo "wyjców już znieść nie mogą"?

Tak można wyliczać co kto powinien słuchać na danym poziomie społecznym.

Źle zrozumiałeś. Może przeczytaj mojego posta jeszcze raz? Napisalem, ze wiekszosc ludzi wyksztalconych slucha muzyki na poziomie (wymienilem rock), a na pewno nie polskiego hiphopu.

MikeL - 31 Gru 2006 16:42

c_ukladanka napisał/a:
A kto tu się boi dresów? To co, według Ciebie jak ktoś nie ma pozytywnego zdania o Hip-Hopie, to jest głupek, tłuk? Z tego cytatu wynika, że tak. Będę nudny i powtarzał aż do znudzenia: Każdy ma prawo do własnego zdania, jakie by ono nie było.


OK, ale to znaczy w takim razie, że on ma prawo uważać np., że jak ktoś pisze, że hh jest beznadziejny, to nieprawda. Zabronisz mu? Nie, bo - jak sam piszesz - ma do tego prawo.
Jeśli każdy ma prawo mówić i uważać co mu się żywnie podoba, to znaczy, że jakakolwiek polemika i dyskusja nie mają prawa bytu, gdyż zawsze można wyskoczyć z tekstem "każdy ma prawo myśleć co chce" i koniec dyskusji.
Także dla wszystkich, którzy piszą "nie rozumiem po co ta dyskusja, skoro każdy ma prawo uważać co chce", informuję, że na tym (czyli przesiwstawnym zdaniu) właśnie polega dyskusja i polemika. :)

Converse - 31 Gru 2006 16:42

slim burzysz sie ze pwn powiedzial typie a sam II czescia swojej wypowiedzi mozesz obrazic duzo osob
proste ze mozna zaszufladkwoac to
hh - ziomki
techniawy - dresy
rock - zbuntowane gimbusy
jazz - wyksztalchiuchy
pop - nastolatki
tylko to jest kompletnie bez sensu i nijak sie ma do rzeczywistosci
a przekaz w hh jest ambitny, zdziwilbys sie

Thraktor - 31 Gru 2006 16:45

Charlie napisał/a:
Napisalem, ze wiekszosc ludzi wyksztalconych slucha muzyki na poziomie

pokaż mi gdzie? bo jakoś nie widzę :roll: napisałes: "W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)"

czyli muzyka na poziomie= rock (ew. metal)?

__slim_sas__ napisał/a:
Thraktor rap powstał własnie w gettach Murzyńskich w Stanach jako muzyka buntu biednych dzielnic itd. więc jest toi muzyka (o ile nazwiemy to muzyką) biednych, ogólnie nizin społecznych.


Tak samo jazz, powstał pod wpływem czarnych niewolników.

No i co z tego? Każdy słucha tego co lubi, takiej muzyki która potrafi dokładnie wyrazić jego emocje.

Cytat:
tylko to jest kompletnie bez sensu i nijak sie ma do rzeczywistosci
a przekaz w hh jest ambitny, zdziwilbys sie


Jak mnie Converse czasem denerwuje twój styl pisania, to tym razem się z tobą zgadzam.

Charlie - 31 Gru 2006 17:06

Thraktor napisał/a:

pokaż mi gdzie? bo jakoś nie widzę :roll: napisałes: "W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)"

To sprowadza sie do tego samego :) Tak, i uwazam, ze rock i metal to muzyka na poziomie, w przeciwienstwie do (polskiego) rapu.

Seraf - 31 Gru 2006 17:10

Charlie napisał/a:
Thraktor napisał/a:

pokaż mi gdzie? bo jakoś nie widzę :roll: napisałes: "W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)"

To sprowadza sie do tego samego :) Tak, i uwazam, ze rock i metal to muzyka na poziomie, w przeciwienstwie do (polskiego) rapu.

ale porównujesz POLSKI metal do polskiego rapu? tia... słyszałem kilka polskich metalowych kawałków i miałem nieodparte wrażenie, że jest tam jeszcze więcej wrzasków i chaosu niż w niektórych kawałkach kapeli zagranicznych... a jeżeli chodzi o polski rap - zależy co przyjmiesz za punkt odniesienia... bo np. taki Tede prezentuje zupełnie inny styl i poziom jak Peja, czy Hemp Gru...

Converse - 31 Gru 2006 17:12

charlie - ta, a argumenty? czy po prostu se tak twierdzisz bo tak jest xd??

seraf - no.

btw - musim sie kiedys spiknac na et =d

Charlie - 31 Gru 2006 17:17

SerafiN napisał/a:
Charlie napisał/a:
Thraktor napisał/a:

pokaż mi gdzie? bo jakoś nie widzę :roll: napisałes: "W płytotece ludzi wykształconych, okrzesanych króluje zdecydowanie rock (ew. metal)"

To sprowadza sie do tego samego :) Tak, i uwazam, ze rock i metal to muzyka na poziomie, w przeciwienstwie do (polskiego) rapu.

ale porównujesz POLSKI metal do polskiego rapu? tia... słyszałem kilka polskich metalowych kawałków i miałem nieodparte wrażenie, że jest tam jeszcze więcej wrzasków i chaosu niż w niektórych kawałkach kapeli zagranicznych... a jeżeli chodzi o polski rap - zależy co przyjmiesz za punkt odniesienia... bo np. taki Tede prezentuje zupełnie inny styl i poziom jak Peja, czy Hemp Gru...
-_-'

Porownalem ogolnie muzyke rock & metal z polskim hiphopem. Do zagranicznych wykonawcow sie nie czepiam, bo nie slucham - napisalem tylko, jak to jest w Polsce.

Converse - poczytaj moje wczesniejsze posty.

Thraktor - 31 Gru 2006 17:18

Charlie napisał/a:
Tak, i uwazam, ze rock i metal to muzyka na poziomie,


Taa... Burzum- muzyka na poziomie :roll:

Seraf - 31 Gru 2006 17:27

ehhh... a ja ostatnio kupiłem sobie płyte Louisa Armstronga... i przy nim cały ten metal i rap się chowają...
vysoki - 31 Gru 2006 17:29

SerafiN napisał/a:
ehhh... a ja ostatnio kupiłem sobie płyte Louisa Armstronga... i przy nim cały ten metal i rap się chowają...

Daj spokój, nikt nie słucha metalu dla tekstów :P

Thraktor - 31 Gru 2006 17:32

SerafiN napisał/a:
ehhh... a ja ostatnio kupiłem sobie płyte Louisa Armstronga... i przy nim cały ten metal i rap się chowają...


Którąś dokładnie studyjną płytę, czy jakiś "the best of".

Bo widzisz, są takie zespoły które mimo wieku, słucha się je tak samo dobrze jak lata temu, i dzisiejsze zespoły pozostają ciągle w tyle za nimi(tacy Floydzi czy Crimsoni). Ale to trza przyznać- to co Armstrong grał to, jednym słowem, magia. Można tego słuchać i słuchać i....

Seraf - 31 Gru 2006 17:33

Thraktor napisał/a:
SerafiN napisał/a:
ehhh... a ja ostatnio kupiłem sobie płyte Louisa Armstronga... i przy nim cały ten metal i rap się chowają...


Którąś dokładnie studyjną płytę, czy jakiś "the best of".



http://allegro.pl/item151...tests_hits.html

kszaq - 31 Gru 2006 17:46

Converse napisał/a:
Kszaq -> przytocz mi konkretny tekst bo stawiasz powazne zarzuty. i mam nadzieje ze masz na to jakies argumenty (chce teksty hh'owe a nie jakies ogolniki bo to g***o a nie argumenty)



Wpadnij do Słupska, tam poznasz co to jest rap uliczny czyli jedno wielkie CHWDP.

Ostatnio słucham Franka Sinatry, jestem gorszy od kogoś ?

Thraktor - 31 Gru 2006 17:54

Cytat:
Ostatnio słucham Franka Sinatry, jestem gorszy od kogoś ?

a słuchaj czego chcesz

A czy jak ja słucham Kalibra, przeplatanego z Floydami, jestem gorszy od kogoś? :roll:

Muzicjohn - 31 Gru 2006 22:25

Ja tylko od siebie dodam, ze kiedy Videlec nie sluchal hh i na niego nawet najezdzal, to dalo sie z nim normalnie rozmawiac i zartowac.

Teraz juz sie nie da...

Moze to zbieg okolicznosci, moze mam nasrane do lba, ale nie balbym sie spotkac w ciemnej uliczce fana rocka, natomiast techno-maniaka czy joł-zioma - juz tak.

Nie wiem czy zwrociliscie uwage, ale slyszeliscie kiedys o sytuacji, w ktorej fani rocka zlaliby hip-hopowca czy fana techno? Ja nie. Natomiast wiele razy sie zdarzylo, ze to fan rocka od takowych obrywal. To tez moze tylko zbieg okolicznosci, bo co ja tam moge wiedziec w sumie...

Tak czy siak - hh imho wplywa poteznie na umysly mlodych ludzi, bo to (ekhm) muzyka, w ktorej tak naprawde liczy sie najbardziej tekst. Ja czesto nawet nie rozumiem czego slucham, bo po prostu lubie moja muzyke (co nie znaczy, ze nie interesuje sie tekstami, ale nie na nie zwracam najwieksza uwage), natomiast fani hip-hopu nie maja wyboru tak naprawde. A nawet jesli sa piosenki hip-hopowe o ambitnych tekstach, to w mediach triumfuja i tak te durne sieczki, namawiajace do walki z policja czy jarania....

Converse - 01 Sty 2007 11:44

Muzic malo wiesz
u mnie chocby czesto zdarza sie ze to rockfan rusza do hhowca
moj kumpel - sluchacz popu w sumie wzial od kolesia metal posluchal i przed treningiem chcial wy****c jakiemus typowi przed swoim blokiem ot co.
ale nie mowie ze metal wywoluje agresje czy cos bo to od sluhacza imo zalezy jak traktuje muzyke.

a jesli chodzi o ambitne produkcje i te o jaraniu to tworza je czesto ci sami ludzie.
np. slynne 'sie jara dziewczyno sie jara chlopaku" ktora czesto sie spiewa na ogniskach itp. to nuta HG z klucza - plyty na ktorej sa naprawde bardzo fajne kawalki ;O!

a jesli chodzi o walke z policja - uwazasz ze policja w naszym kraju jest dobra?!
wola przypluc sie do bandy dzieciakow ze skretem/bro przed klatka niz walczyc z przestepcami
jasne przecie smerf nie moze dostac kulki woli podejsc do dzieciaka, czesto jeszcze upalonego i mu pala:o

sciagnij sobie Hemp Gru - Zemsty nadejdzie czas
(kawalek mozesz sciagnac, nie zostal wydany)

Seraf - 01 Sty 2007 11:51

Converse napisał/a:
a jesli chodzi o walke z policja - uwazasz ze policja w naszym kraju jest dobra?!
wola przypluc sie do bandy dzieciakow ze skretem/bro przed klatka niz walczyc z przestepcami
jasne przecie smerf nie moze dostac kulki woli podejsc do dzieciaka, czesto jeszcze upalonego i mu pala:o

ale widać, jak ty sie znasz... o cholera, no naprawdę. A skąd masz takie wiadomości? z młodzieżowej propagandy? tia...

Converse - 01 Sty 2007 11:57

SerafiN napisał/a:

ale widać, jak ty sie znasz... o cholera, no naprawdę. A skąd masz takie wiadomości? z młodzieżowej propagandy? tia...


ta :o
z mojego miasta?! cale miasto zna miejscowych gangsterow, kazdy obywatel, wiadomo co robia. ale smerfy nic z tym nie zrobia. raz ze sa skorumpowani jak malo kto, gansterzy im placa za bezkarnosc, a dwa ze sie po prostu boja, bo co banda nieudacznikow z mundurach moze zrobic...
wola wspolpracowac z jakimis ormo-ludzmi ktorzy im podsylaja foty jak dzieciaki pala/pija i dostaja za to nagrody pieniezne od policji. tym sie glownie zajmuja paly u nas.

i juz zawineli niejednego dzieki temu :O chlopaka ktory jest w ogole nie grozny






prewencja

Seraf - 01 Sty 2007 11:58

Converse napisał/a:
SerafiN napisał/a:

ale widać, jak ty sie znasz... o cholera, no naprawdę. A skąd masz takie wiadomości? z młodzieżowej propagandy? tia...


ta :o
z mojego miasta?! cale miasto zna miejscowych gangsterow, kazdy obywatel, wiadomo co robia. ale smerfy nic z tym nie zrobia. raz ze sa skorumpowani jak malo kto, gansterzy im placa za bezkarnosc, a dwa ze sie po prostu boja, bo co banda nieudacznikow z mundurach moze zrobic...
wola wspolpracowac z jakimis ormo-ludzmi ktorzy im podsylaja foty jak dzieciaki pala/pija i dostaja za to nagrody pieniezne od policji. tym sie glownie zajmuja paly u nas.

Ale mówisz o wydziale prewencji, czy kryminalnym?

tia... oni są przecież od takich rzeczy... kryminalni zgarniają bandytów.

Slim - 01 Sty 2007 12:05

Heh Converse - typowy hiphopowiec :wink: i bardzo dobrze, że zwija Policja 'grzecznych' i 'niewinnych' ziomków zalegających w bramach lub na ławkach, za to im płacę z podatków :)
kszaq - 01 Sty 2007 12:31

Converse napisał/a:
jesli chodzi o walke z policja - uwazasz ze policja w naszym kraju jest dobra?!
wola przypluc sie do bandy dzieciakow ze skretem/bro przed klatka niz walczyc z przestepcami
jasne przecie smerf nie moze dostac kulki woli podejsc do dzieciaka, czesto jeszcze upalonego i mu pala:o



Lol to jak policjant widzi takiego dzieciaka to ma go zostawić w spokoju ?
Widzę, że masz jakieś złe doświadczenia z policjąskoro tak piszesz (może Ci skręta zabrali?)

Muzicjohn - 01 Sty 2007 12:34

Oh my...Conv, po prostu brak mi slow. Nie dziwie sie, ze sam masz zle doswiadczenia z policjantami, bo pewnie niejeden raz Cie zgarneli jak wracales z jakiejs podejrzanej imprezy w doborowym towarzystwie i w stanie nie_do_konca_absolutnej_trzezwosci. I taki pewnie byles wtedy pokrzywdzony, czego ci zli policjanci ode mnie chca, co? :(
Niestety, powiem Ci, ze dla normalnie zachowujacych sie ludzi, policja tez podchodzi normalnie. I mimo ze sa policjanci, ktorzy mineli sie z powolaniem (tak samo jak sa tacy ksieza, lekarze, etc.) to wnioskowanie na ich podstawie o ogole jest naduzyciem i dziecinadą. Bo szczerze mowiac, nie bardzo Cie rozumiem. Policja to najwiekszy wrog, bo zgarnia wloczacych sie po nocy dzieciakow? Moze dlatego, ze przez to tamci nie zarobia na chleb, zaczepiajac niewinnych ludzi? Stary, przykro mi, ale nigdy zaden policjant nie podszedl do mnie i nie zazadal ode mnie kasy. Zaden policjant mnie nie straszyl, ze mnie spierze na kwasne jablko. Natomiast jesli chodzi o typowych ,,ziomkow" to owszem, pare razy mialem taka sytuacje.
Wiec przestan pieprzyc, ze policja to zlo wcielone, nie usprawiedliwiaj swojego gangsterskiego zachowania jakimis pierdołami, ktore gdzies_tam zaslyszales.
No bo sorry, jesli Ty uwazasz, ze razem ze swoja banda jestescie lepsi od policjantow, to coz...dziekuje, postoje. Ja jednak wole zeby ochraniali mnie oni, anie Wy...

pwnztar - 01 Sty 2007 12:48

__slim_sas__ napisał/a:
Heh Converse - typowy hiphopowiec :wink: i bardzo dobrze, że zwija Policja 'grzecznych' i 'niewinnych' ziomków zalegających w bramach lub na ławkach, za to im płacę z podatków :)


Wnioskuje z waszych postow, ze wszyscy zyjecie w jakichs gangsterskich dzielnicach, gdzie kazdy ziomek z lawki odrazu bije metali i kradnie :shock:

Seraf - 01 Sty 2007 12:50

pwnztar napisał/a:
__slim_sas__ napisał/a:
Heh Converse - typowy hiphopowiec :wink: i bardzo dobrze, że zwija Policja 'grzecznych' i 'niewinnych' ziomków zalegających w bramach lub na ławkach, za to im płacę z podatków :)


Wnioskuje z waszych postow, ze wszyscy zyjecie w jakichs gangsterskich dzielnicach, gdzie kazdy ziomek z lawki odrazu bije metali i kradnie :shock:

może... w końcu mieszkam w dzielnicy "Złodziejowo"

ukladanka - 01 Sty 2007 12:52

Converse napisał/a:
a jesli chodzi o walke z policja - uwazasz ze policja w naszym kraju jest dobra?!
wola przypluc sie do bandy dzieciakow ze skretem/bro przed klatka niz walczyc z przestepcami
jasne przecie smerf nie moze dostac kulki woli podejsc do dzieciaka, czesto jeszcze upalonego i mu pala:o


Z tego co wiem, w polskim prawie jest zapis, że spożywanie narkotyków jest zabronione (a marihuana niewątpliwe narkotykiem jest), a także to, iż osoby niepełnoletnie do 18 roku życia nie mogą kupować (spożywać) alkoholu. Także policja wywiązuje się ze swoich obowiązków. (dba o niełamanie prawa). Czyli co, upaleni chłopaki spod bloku są lepsi niż policjanci?

Converse - 01 Sty 2007 13:21

omg
ja nie mowie ze to ze ktos se przypala jest swiete.
"nie jestem swiety, bog mnie rozlicza"
nic takiego nie twierdze. z tym ze czy kogokolwiek to krzywdzi ze sobie siedzi dzieciak na lawce i pali?
to jego wybor. i nie stawiam chlopaki z bloku > policja bo to jakby mowic bialy>czarny

chodzi mi o to ze policja zajmuje sie glownie lapaniem i przyczepianiem sie do mlodych. u mnie w miasteczku wlasnie kryminalni w sumie nie istnieja. to znaczy jest tam kilkunastu typa siedza se za biurkiem i przyjmuja smieszne zgloszenia w stylu "koles xxx skopal yyy..." - wiem bo bylem :O
malo to bylo akcji ze dom kolesia otaczali szpiegowali? za co? ano za wlasnie takie [ciach]. a sa w miescie prawdziwy GANGSTERZY ktorzy se normalnie zyja na legalu :o
chodzi mi o to ze policja wykroczenia w stylu siedzenia i picia stawia w hierarchii waznosci wyzej niz schwytanie jakiegos naprawde groznego typa dla swojego dobra.

"niby bronia prawo, a je k***y lamia
i co z tego ziomus nic nie udowodnisz draniom"

Seraf - 01 Sty 2007 13:23

Converse napisał/a:
"niby bronia prawo, a je k***y lamia
i co z tego ziomus nic nie udowodnisz draniom"

jak łamią? sami też sobie palą ganje?

Converse - 01 Sty 2007 13:34

seraf masz starego w policji xd ?

naduzywaja swoich uprawnien [chocby afera po tym jak Legia zdobyla mistrzostwo]
sa skorumpowani przez gangsterow
bardzo czesto drogowka to lapowkarze
przyczepiaja sie o byle co zamiast scigac groznych ludzi

a to co zacytowalem to sprawa Kuby Mokwy

Seraf - 01 Sty 2007 13:37

Converse napisał/a:
seraf masz starego w policji xd ?

yhy

[ Dodano: Pon 01 Sty, 2007 13:41 ]
Converse napisał/a:
sa skorumpowani przez gangsterow
bardzo czesto drogowka to lapowkarze

to czemu sie do lekarzy nie przyczepisz? podobno oni są najbardziej przekupni...

Muzicjohn - 01 Sty 2007 14:30

Converse napisał/a:
naduzywaja swoich uprawnien [chocby afera po tym jak Legia zdobyla mistrzostwo]

Nie znam dokladnie sprawy, ale kiedy tlum bydla, zwany takze niepoprawnie ,,kibicami", robi zawieruche, to policjant musi sytuacje zalagodzic, jesli trzeba - srodkami przymusu bezposredniego. A potem gdy jakis kibol umrze w tym chaosie oczywiscie wszystkiemu winna jest policja. Bo to ONA wywolala te zamieszki, nie? To oni rozjuszali ludzi i namawiali do walki, tak?
Converse napisał/a:
sa skorumpowani przez gangsterow

A Ty skad to wiesz? Masz wtyki na komisariacie?
Converse napisał/a:
bardzo czesto drogowka to lapowkarze

Hahaha...a hip-hopowcy to bardzo czesto bandyci, chuligani i prymitywy totalne. Kto mieczem wojuje...
Converse napisał/a:
przyczepiaja sie o byle co zamiast scigac groznych ludzi

Conv, naprawde w swej naiwnosci wierzysz, ze policja nie robi nic innego oprocz patrolowania ulic? No chyba, ze żądasz od policjantow najnizszych rangą scigania groznych przestepcow i rozpracowywania ich posuniec.
Ale powiem Ci cos - od tego sa inni ludzie.
I wiesz, moze i sa przestepstwa wieksze i mniejsze, ale jedne i drugie trzeba tepic. Na pewno bys sie ucieszyl, gdybys poszedl na policje zglosic kradziez samochodu, a policjant by Ci odpowiedzial: ,,spieprzaj dziadu, my tu sie zajmujemy gangami narkotykowymi, a nie takimi pierdołami"...

Aha, jesli chodzi o to, ze kazdy czlowiek powinien moc robic co mu sie zywnie podoba. Coz, moze Ty jestes twardziel i mozesz patrzec jak czlowiek niszczy swoje zycie cpajac, ale sa na tym swiecie ludzie szlachetniejsi od Ciebie, ktorzy sie takimi sprawami przejmuja. Poza tym - nie Ty tu jestes od ustalania prawa, a prawo zabrania spozywania alkoholu w miejscach publicznych i zazywania narkotykow. I policjanci maja pelne prawo pociagnac Was za konsekwencje, w przypadku zauwazenia takiej sytuacji. I ja ich popieram.

Jones - 01 Sty 2007 14:37

Powinno sie wreszcie egzekwowac prawo wzgledem sprzedawcow, ktorzy sprzedaja papierosy i alkohol osobom ponizej wiadomego wieku. Powinni takie kary dowalic, ze by im sie odechcialo...

Converse, nie podoba mi sie twoja postawa odnosnie alkoholu, ale to moze ja jestes stetryczaly, a ten swiat tak pedzi...

vysoki - 01 Sty 2007 14:47

Jones napisał/a:
Converse, nie podoba mi sie twoja postawa odnosnie alkoholu, ale to moze ja jestes stetryczaly, a ten swiat tak pedzi...

Jasne. Niedługo niemowlakom zamiast mleka mamusie będą z butli dawały browar do siorbania :/ Też się czuję jak nie z tej bajki - do 18tki nie wypiłem ani trochę alkoholu. A od tamtego czasu raptem trzy kieliszki szampana i jeden Martini (swoją drogą - ohydne toto było, strasznie słodkie, ble :P ).

Seraf - 01 Sty 2007 14:51

ja też nie popieram społecznego przyzwolenia na takie zachowanie, szcególnie młodzieży, która widzi w tym piciu coś niezwykłego... ale panowie - wszystko jest dla ludzi.

"Wiesz ziombel, lubię pić szampana bąble,
lubię pić szampana, a tak wog'le
szampan jest dla nas i to jest dobre"

Don - 01 Sty 2007 14:57

Jones napisał/a:
Powinno sie wreszcie egzekwowac prawo wzgledem sprzedawcow, ktorzy sprzedaja papierosy i alkohol osobom ponizej wiadomego wieku. Powinni takie kary dowalic, ze by im sie odechcialo...

Wczoraj po północy poszedłem z kolegami na taką małą górkę żeby obejrzeć pokaz fajerwerków, który się tam co roku odbywa. Po tym co tam zobaczyłem stwierdzam, że sprzedawcy i tak woleliby zaryzykować i alkohol nieletnim sprzedawać, bo zawsze jest szansa, że go nie złapią, a rzeka forsy płynie.

vysoki napisał/a:
Niedługo niemowlakom zamiast mleka mamusie będą z butli dawały browar do siorbania :/

Jakieś dwa lata temu w Teleexpressie był reportaż o problemie picia w Rosji. Pokazali ciężarną babkę (na oko 25 lat) na spacerze z dwojgiem dzieci (góra 3 latka) i trzecim w wózku. Jedną ręką popychała wózek, w drugiej browarek. Zapytali ją czy nie wie, że alkohol jest niewskazany dla kobiet w ciąży. Ona na to (co do słowa): "Jak w ciąży jestem to piwo pije, a jak nie w ciąży to wódkę pije". Masakra. :shock:

vysoki - 01 Sty 2007 14:59

SerafiN napisał/a:
wszystko jest dla ludzi.

A kto mówi, że nie? Chodzi tylko o umiar i jakieś w miarę normalne zasady stosowania. Niech sobie nawet ten 16tolatek wypije piwko czy dwa, ale, do cholery, w domu, i niech rodzice o tym wiedzą! Niech potem nie siedzi z kilkoma kumplami w podobnym stanie ku**wiąc na wszystkich, którzy przechodzą i szukając bitki. Niech nie pije na umór, bo potem fajnie się kumplom opowiada, jak to 'Wyje***łem 8 browców i 4 lufy, a potem rzygałem jak kot i miałem zgon. Dobra impreza była.' Albo 'Założyłem sobie, że się na tej imprezie trzy razy porzygam!' (autentyk) :shock: Ostatnio na szkolnej wycieczce chłopaki pojechali tak ostro, że o dziesiątej cały domek był zarzygany a kilku w stanie agonalnym musieli odnieść na bok, żeby nie przeszkadzali w dalszym piciu :/ To jest lekka przesada. (o tekstach, że 'Ty się nie umiesz dobrze bawić, bo nie pijesz' [też autentyk] to już nie wspominam).

[ Dodano: Pon 01 Sty, 2007 15:01 ]
Don napisał/a:
Jakieś dwa lata temu w Teleexpressie był reportaż o problemie picia w Rosji. Pokazali ciężarną babkę (na oko 25 lat) na spacerze z dwojgiem dzieci (góra 3 latka) i trzecim w wózku. Jedną ręką popychała wózek, w drugiej browarek. Zapytali ją czy nie wie, że alkohol jest niewskazany dla kobiet w ciąży. Ona na to (co do słowa): "Jak w ciąży jestem to piwo pije, a jak nie w ciąży to wódkę pije". Masakra.

A ty wiesz, jakie oni tam mają roczne spożycie czystego spirytusu na głowę (czyli - mężczyźni, kobiety, dzieci)? 100 litrów rocznie :/ [też w Teleexpresie mówili]

Jones - 01 Sty 2007 15:05

SerafiN napisał/a:
wszystko jest dla ludzi


Owszem, ale ja kategorycznie sprzeciwiam sie spozywaniu alkoholu przez osoby do lat 18-stu.

Slim - 01 Sty 2007 15:09

Ważna też jest tak zwana kultura picia. Wśród młodzieży widoczna jest tendencja w stylu: "Obalić pół litra w 10 minut na*****ć się i jestem miszcz". Aż strach myśleć co będzie w przyszłości, bo im dalej tym gorzej jest :/
MikeL - 01 Sty 2007 15:11

Jones napisał/a:
Owszem, ale ja kategorycznie sprzeciwiam sie spozywaniu alkoholu przez osoby do lat 18-stu.


Ja bym tam podniósł ten wiek nawet do 21 (jak w USA), a co. :cool:
A pijący/jarający 16-latek (nie mówiąc o młodszych) to dla mnie coś okropnego i żałosnego zarazem.
Ale, tak jak powoli palenie dla szpanu staje się niemodne, tak może kiedyś picie przestanie rajcować "spoko ziomów". Przynajmniej mam taką nadzieję. :)

vysoki - 01 Sty 2007 15:13

MikeL napisał/a:
Ale, tak jak powoli palenie dla szpanu staje się niemodne, tak może kiedyś picie przestanie rajcować "spoko ziomów". Przynajmniej mam taką nadzieję.

Tylko jeden szpan musi być wyparty przez drugi, a każdy kolejny jest gorszy od poprzedniego :|

Seraf - 01 Sty 2007 15:15

vysoki napisał/a:
MikeL napisał/a:
Ale, tak jak powoli palenie dla szpanu staje się niemodne, tak może kiedyś picie przestanie rajcować "spoko ziomów". Przynajmniej mam taką nadzieję.

Tylko jeden szpan musi być wyparty przez drugi, a każdy kolejny jest gorszy od poprzedniego :|

tak... i będą wszyscy szpanować jak te [ciach] z Gdańska... chyba wiecie, o czym mówie?

vysoki - 01 Sty 2007 15:24

SerafiN napisał/a:
tak... i będą wszyscy szpanować jak te [ciach] z Gdańska... chyba wiecie, o czym mówie?

Uchowaj nas, Panie.

Slim - 01 Sty 2007 15:26

Heh jak ktoś to czyta to sobie pomyśli że zebrali się stetryczali starsi panowie i narzekają na młodzież ;)
vysoki - 01 Sty 2007 15:27

__slim_sas__ napisał/a:
Heh jak ktoś to czyta to sobie pomyśli że zebrali się stetryczali starsi panowie i narzekają na młodzież ;)

Tak, teraz posiadanie trzeźwych poglądów na życie jest oznaką stetryczenia :|

ukladanka - 01 Sty 2007 15:46

Converse napisał/a:
seraf masz starego w policji xd ?

naduzywaja swoich uprawnien [chocby afera po tym jak Legia zdobyla mistrzostwo]
sa skorumpowani przez gangsterow
bardzo czesto drogowka to lapowkarze
przyczepiaja sie o byle co zamiast scigac groznych ludzi

a to co zacytowalem to sprawa Kuby Mokwy


Jeszcze raz: Lepsza upalona / nachlana młodzież niż policjanci?

Converse - 01 Sty 2007 16:36

muzic
tu nie o to chodzilo widze ze nie znasz sprawy soz ale nie chce mi sie tego wyjasniac (tego o Legii)
co do drugiego - nie mam wtyk, ale widze jak jest. nie musze wcale miec wtyk.
ta tylko wiesz, ja o skorumpowanych policjantach wiem z wlasnego doswiadczenia, a ty spekulujesz. co, moze ten kto ci doje*al mial napisane na czole "SLUHAM HH" ?
i nie obchodzi mnie co robi policja, jak to sie tam dzieli itd. wazne ze nie robi tego, co powinno byc - nie zapewnia obywatelom bezpieczenstwa. no, chyba ze zagrozenie stanowi kilku jarajacych typa ccz cos takiego. ale ludzie nadal sie zamykaja w gettach odgrodzeni, z grubymi dzwiami, wieloma zamkami... co moze to jakies upalone ziomki napadaja?

dobra dowiedzialem sie ze jestem zly, glupi, brzydki, pale dla szpanu i w ogole jestem fe. ale to moj wybor. i mam pelne prawo zyc tak, jak chce (: dopoki tym co robie nie wjezdzam na wolnosc innego czlowieka to uwazam ze jestem 'fair.

a poza tym czlowieku PALENIE TRAWY TO NIE ĆPANIE! paliles? 100% ze nie wiec nie wiesz jak to jest. ĆPANIE - OK HELUPIARZY se tep, tutaj jeszcze mozesz miec powod, ale palacych zostaw w spokoju. i nie chce slyszec bzdur w stylu 'ta, marija to pierwszy krok, potem feta i juz helupa'. wyssane z palca bujdy.

"nikt tu mlodych nie ceni, bo tak naprawde ich nie zna...
za to ze zyjemy chcieliby poslac nas do pierdla
czuja sie zagrozeni, tak jak zarobieni w luksusowych gettach
odgrodzeni od krolestwa nadzieii...
jak masz czyste sumienie to pierwszy rzuc kamieniem
macie nas za elemeny, spojrzcie sami na siebie
mitomani i donosiciele..."

ukladaanka juz ci odpowiedzialem

vysoki - 01 Sty 2007 16:42

Converse napisał/a:
no, chyba ze zagrozenie stanowi kilku jarajacych typa ccz cos takiego

A nie? Bez przesady, Convers, nie rzucaj banałami :P
Converse napisał/a:
a poza tym czlowieku PALENIE TRAWY TO NIE ĆPANIE!

Lol! A co to jest, jak nie ćpanie? Modlitwa o wschodzie słońca? Trawa to narkotyk, osiągasz stany euforyczne, halucynacje i wizje. Ergo - to jest ćpanie.
Converse napisał/a:
wyssane z palca bujdy.

Pogadaj z tymi, którzy skończyli na odwykach, albo w rynsztokach. Jak oni ci powiedzą, że trawa to pierwszy krok, to też zaprzeczysz i powiesz, że to bujdy?
Converse napisał/a:
jak masz czyste sumienie to pierwszy rzuc kamieniem

Rzucam. W tych sprawach sumienie mam czyste.
Converse napisał/a:
mitomani i donosiciele..."

Matko, hh jest faktycznie górnolotny :/

ukladanka - 01 Sty 2007 16:45

Converse napisał/a:
a poza tym czlowieku PALENIE TRAWY TO NIE ĆPANIE! paliles? 100% ze nie wiec nie wiesz jak to jest. ĆPANIE - OK HELUPIARZY se tep, tutaj jeszcze mozesz miec powod, ale palacych zostaw w spokoju. i nie chce slyszec bzdur w stylu 'ta, marija to pierwszy krok, potem feta i juz helupa'. wyssane z palca bujdy.


Mam takiego kolegę co tak twierdzi. I co? Pali prawie codziennie. Zdarza mu się przyjść napalonym do szkoły. Przypadek czy już nie może się powstrzymać?

Converse - zanim walniesz coś w podobnym stylu przeczytaj to:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Narkotyk

Jones - 01 Sty 2007 16:52

Converse napisał/a:
PALENIE TRAWY TO NIE ĆPANIE!


Marihuana to narkotyk /"Marihuana należy do grupy środków psychoaktywnych, zwanych również środkami psychodysleptycznymi, psychomimetycznymi lub psychodelicznymi."/.

pwnztar - 01 Sty 2007 17:02

MikeL napisał/a:

Ja bym tam podniósł ten wiek nawet do 21 (jak w USA), a co. :cool:
A pijący/jarający 16-latek (nie mówiąc o młodszych) to dla mnie coś okropnego i żałosnego zarazem.


Wiec nie zalosna jest dla ciebie garstka ludzi w Polsce?

vysoki - 01 Sty 2007 17:03

pwnztar napisał/a:
Wiec nie zalosna jest dla ciebie garstka ludzi w Polsce?

Od kiedy to pijący/jarający poniżej 16 roku życia są większością Polaków?

pwnztar - 01 Sty 2007 17:06

vysoki napisał/a:
pwnztar napisał/a:
Wiec nie zalosna jest dla ciebie garstka ludzi w Polsce?

Od kiedy to pijący/jarający poniżej 16 roku życia są większością Polaków?


Odkad pamietam. Pozatym mowimy o 14-15-16, nie 0-16, bo wtedy masz racje ;o


///

Dobra nie ogarnalem. Chodzilo mi o garstke ludzi w polsce w wieku 14-16 lat :D

ukladanka - 01 Sty 2007 17:07

pwnztar napisał/a:
vysoki napisał/a:
pwnztar napisał/a:
Wiec nie zalosna jest dla ciebie garstka ludzi w Polsce?

Od kiedy to pijący/jarający poniżej 16 roku życia są większością Polaków?


Odkad pamietam.


Nasze społeczeństwo NA PEWNO nie jest tak młode, jak wynika z tej Twojej wypowiedzi.

vysoki - 01 Sty 2007 17:11

pwnztar napisał/a:
Odkad pamietam. Pozatym mowimy o 14-15-16, nie 0-16, bo wtedy masz racje ;o

:shock: Pieprzysz głupoty, wiesz?
http://pl.wikipedia.org/w...i_demograficzne :
0 – 14 lat: 16,7% (mężczyzn 3 319 176; kobiet 3 150 859)
Nawet, jeśli do tego doliczyć, niech będzie, 10% (to i tak dużo za dużo) ludności w wieku 14-16, to nie jest to większość (przypominam, większość to ponad 50% :P )
I to są wszyscy w tym wieku. A dam głowę, że nie wszyscy w tym wieku palą i jarają, śmiem twierdzić, że nie jest to więcej niż 40% wyżej wymienionych. Więc nie gadaj głupot.

[ Dodano: Pon 01 Sty, 2007 17:14 ]
pwnztar napisał/a:
Dobra nie ogarnalem. Chodzilo mi o garstke ludzi w polsce w wieku 14-16 lat :D

To i tak się nie zgodzę. Jeśli w Twoim otoczeniu wszyscy piją i jarają, to tylko potwierdzasz nasze opinie o hiphopowcach :P , nie swoją teorię, że większość pije albo pali trawę.

pwnztar - 01 Sty 2007 17:15

vysoki napisał/a:
pwnztar napisał/a:
Odkad pamietam. Pozatym mowimy o 14-15-16, nie 0-16, bo wtedy masz racje ;o

:shock: Pieprzysz głupoty, wiesz?
http://pl.wikipedia.org/w...i_demograficzne :
0 – 14 lat: 16,7% (mężczyzn 3 319 176; kobiet 3 150 859)
Nawet, jeśli do tego doliczyć, niech będzie, 10% (to i tak dużo za dużo) ludności w wieku 14-16, to nie jest to większość (przypominam, większość to ponad 50% :P )
I to są wszyscy w tym wieku. A dam głowę, że nie wszyscy w tym wieku palą i jarają, śmiem twierdzić, że nie jest to więcej niż 40% wyżej wymienionych. Więc nie gadaj głupot.

[ Dodano: Pon 01 Sty, 2007 17:14 ]
pwnztar napisał/a:
Dobra nie ogarnalem. Chodzilo mi o garstke ludzi w polsce w wieku 14-16 lat :D

To i tak się nie zgodzę. Jeśli w Twoim otoczeniu wszyscy piją i jarają, to tylko potwierdzasz nasze opinie o hiphopowcach :P , nie swoją teorię, że większość pije albo pali trawę.



W moim otoczeniu wiekszosc jest daleka od hh, myslisz ze na jakiej podstawie wysnulem wnioski ze rock to muzyka #1 ? :D

Picie czy jaranie nie jest uzaleznione od kultury, uwiez mi :D i uwiez tez ze moje otoczenie jest normalne.

vysoki - 01 Sty 2007 17:19

pwnztar napisał/a:
Picie czy jaranie nie jest uzaleznione od kultury, uwiez mi :D i uwiez tez ze moje otoczenie jest normalne.

Picie i jaranie dalekie od kultury, tak? To dlaczego Rosjanie piją więcej niż księża?
Co rozumiesz przez to, że twoje otoczenie jest normalne? To, że wszyscy palą/jarają, czy na odwrót? Bo jeśli to pierwsze, to hm... Chyba ja jestem nienormalny.

Slim - 01 Sty 2007 17:23

vysoki napisał/a:
Chyba ja jestem nienormalny


Witaj w klubie :) ...... heh Converse i pwnztar chcą zmienić postrzeganie hiphopowców wśród nas a mnie tylko utwierdzają w zdaniu jakie miałem dotychczas.

MikeL - 01 Sty 2007 17:31

pwnztar napisał/a:
Wiec nie zalosna jest dla ciebie garstka ludzi w Polsce?


Tak, chlający 16-latek jest w moich oczach żałosnym g.ówniarzem. A dla nawalających się publicznie powinny być organizowane jakieś roboty społeczne, coby coś pożytecznego przynajmniej zrobili. :cool:

vysoki - 01 Sty 2007 17:43

MikeL napisał/a:
A dla nawalających się publicznie powinny być organizowane jakieś roboty społeczne, coby coś pożytecznego przynajmniej zrobili.

Ale koniecznie z widoczną informacją co i za co robi. Tak jak kiedyś złodziejom obcinano ręce, żeby było wiadomo, że kradli, tak teraz trzeba takich ludzi napiętnować.

m3ntor - 01 Sty 2007 18:47

MikeL napisał/a:
Tak, chlający 16-latek jest w moich oczach żałosnym g.ówniarzem. A dla nawalających się publicznie powinny być organizowane jakieś roboty społeczne, coby coś pożytecznego przynajmniej zrobili. :cool:

Zależy co masz na myśli mówiąc "chlający 16-latek". Sam masz 18 lat, i ciekawe czy w wieku 16 lat sam nie piłeś. Nie uwierzę :)

MikeL - 01 Sty 2007 18:51

m3ntor napisał/a:
Zależy co masz na myśli mówiąc "chlający 16-latek". Sam masz 18 lat, i ciekawe czy w wieku 16 lat sam nie piłeś. Nie uwierzę :)


Nie piłem.
A teraz co najwyżej piwko Gingers od święta.
Wiesz, za tydzień z kawałkiem kończę 19 lat i nie uważam się za dorosłego, a co dopiero taki 16 latek (czy, o zgrozo!, jeszcze młodsi).

Converse - 01 Sty 2007 19:30

marihuana to narkotyk

"ZDARZAŁO SIE PRZYJSC NAPALONYM" - AHHAHAHAHAHHAHAHHAHA
moze sie napalił bo oglodal pornosy xDDDDDDDDD ?
rozwalilo mnie to napalenie

a tak btw - przyjsc ujaranym do szkoly to zaden wyczyn. i co ? myslales ze nie weim - powiem ze facet od po to myszka miki? czlowieku przypal i wtedy pogadamy czy marihuana to narkotyk, bo ci ktorzy mowia ze to narkotyk sami bardzo czesto sa w tej dziedzinie totalnymi dziewicami.

a co do tego picia - a fu
to jest moja sprawa jak spedzam czas, mozesz mnie uwazac za kamien, slimaka zabe albo k***e. nic mnie to nie obchodzi bo to moja sprawa. i czy do ..... dzieje sie komus jakakolwiek krzywda z tego powodu ze sobie wypije?!
jeszcze panstwo policyjne stworzcie =/

MikeL - 01 Sty 2007 19:33

Converse napisał/a:
a co do tego picia - a fu
to jest moja sprawa jak spedzam czas, mozesz mnie uwazac za kamien, slimaka zabe albo k***e. nic mnie to nie obchodzi bo to moja sprawa. i czy do ..... dzieje sie komus jakakolwiek krzywda z tego powodu ze sobie wypije?!


Nie, to nie jest tylko twoja sprawa, bo spożywanie alkoholu jest w Polsce legalne dopiero od 18 lat.

Converse - 01 Sty 2007 19:36

MikeL napisał/a:
Converse napisał/a:
a co do tego picia - a fu
to jest moja sprawa jak spedzam czas, mozesz mnie uwazac za kamien, slimaka zabe albo k***e. nic mnie to nie obchodzi bo to moja sprawa. i czy do ..... dzieje sie komus jakakolwiek krzywda z tego powodu ze sobie wypije?!


Nie, to nie jest tylko twoja sprawa, bo spożywanie alkoholu jest w Polsce legalne dopiero od 18 lat.


owszem to jest moja sprawa. i w ogole wytlumacz mi czy cos ci sie dzeje jak spozywam alkohol? bo nie rozumiem to takie smieszne...
lepiej juz pic i robic cos na miescie niz siedziec przed telewizorem i sie obzerac jakimis czipsami imo

MikeL - 01 Sty 2007 19:38

Converse napisał/a:
owszem to jest moja sprawa. i w ogole wytlumacz mi czy cos ci sie dzeje jak spozywam alkohol?


Tak, zachowujesz się jak idiota, stwarzasz zagrożenie dla otoczenia itd. itp. A i odwala ci coraz bardziej (szare komóreczki wybywają :E ), przez co ciężko dojśc z tobą do porozumienia.

Converse - 01 Sty 2007 19:40

MikeL napisał/a:
Converse napisał/a:
owszem to jest moja sprawa. i w ogole wytlumacz mi czy cos ci sie dzeje jak spozywam alkohol?


Tak, zachowujesz się jak idiota, stwarzasz zagrożenie dla otoczenia itd. itp.


O_O jakie to zagrozenie sprawiam? bo troche nie wiem.

:scratch:

jak jestem lekko podpity to jestem wylajtowany, jak jestem srednio wstawiony to mam dobre brechty i ochtoe na cos, a jak jestem n*****y to w ogole nie stwarzam zagrozenia bo mozna mnie jednym kopem rozwalic x)
wiec nie wiem o czym mowisz. chyba ze jakies prywatne doswiadczenia, wtedy rozumiem ta agresje i frustracje jaka tu robisz

MikeL - 01 Sty 2007 19:43

Converse napisał/a:
O_O jakie to zagrozenie sprawiam? bo troche nie wiem.


To co, może jeszcze powiesz, że nawalona młodzież nie jest skłonna do agresji i robienia dymu?

Converse napisał/a:
wiec nie wiem o czym mowisz. chyba ze jakies prywatne doswiadczenia


Na szczęście takich pijanych smarkaczy nie miałem okazji spotkać bezpośrednio.

Converse napisał/a:
wtedy rozumiem ta agresje i frustracje jaka tu robisz


Nie mów jak Kaczyńscy. :smile:

vysoki - 01 Sty 2007 19:53

MikeL napisał/a:
Tak, zachowujesz się jak idiota, stwarzasz zagrożenie dla otoczenia itd. itp.
... siebie, innych, stajesz się agresywny, nieprzewidywalny, skłonny do czynów karalnych. Tracisz poczucie rzeczywistości, jesteś (jeszcze bardziej) nieodpowiedzialny.

Proszę cię, nie rżnij głupa, że to twoja sprawa. Bo jakby to była tylko i wyłącznie twoja sprawa (jak religia, poglądy, itp), to nikt nie stawiałby co do niej wymagań.

[ Dodano: Pon 01 Sty, 2007 19:54 ]
Converse napisał/a:
wtedy rozumiem ta agresje i frustracje jaka tu robisz

Lol, MikeL agresywny albo sfrustrowany? ROTFL! :lol:

ukladanka - 01 Sty 2007 20:03

Converse napisał/a:
marihuana to narkotyk

"ZDARZAŁO SIE PRZYJSC NAPALONYM" - AHHAHAHAHAHHAHAHHAHA
moze sie napalił bo oglodal pornosy xDDDDDDDDD ?
rozwalilo mnie to napalenie

a tak btw - przyjsc ujaranym do szkoly to zaden wyczyn. i co ? myslales ze nie weim - powiem ze facet od po to myszka miki? czlowieku przypal i wtedy pogadamy czy marihuana to narkotyk, bo ci ktorzy mowia ze to narkotyk sami bardzo czesto sa w tej dziedzinie totalnymi dziewicami.

a co do tego picia - a fu
to jest moja sprawa jak spedzam czas, mozesz mnie uwazac za kamien, slimaka zabe albo k***e. nic mnie to nie obchodzi bo to moja sprawa. i czy do ..... dzieje sie komus jakakolwiek krzywda z tego powodu ze sobie wypije?!
jeszcze panstwo policyjne stworzcie =/


Widać, że nie czytałeś tego linka, który Ci podałem. Z Twojej propoyzcji ("Człowieku przypal") zamierzam nie skorzystać. Jeżeli wg Ciebie marihuana to nie narkotyk (co jest ewidentną bzdurą), to czym ona jest? Grzybem?
Skoro słowo 'napalony' Ci nie odpowiada niech będzie zjarany.

kszaq - 01 Sty 2007 20:13

Converse napisał/a:
chodzi mi o to ze policja zajmuje sie glownie lapaniem i przyczepianiem sie do mlodych. u mnie w miasteczku wlasnie kryminalni w sumie nie istnieja. to znaczy jest tam kilkunastu typa siedza se za biurkiem i przyjmuja smieszne zgloszenia w stylu "koles xxx skopal yyy..." - wiem bo bylem :O
malo to bylo akcji ze dom kolesia otaczali szpiegowali? za co? ano za wlasnie takie [ciach]. a sa w miescie prawdziwy GANGSTERZY ktorzy se normalnie zyja na legalu


Ja nie mogę to dobrze, że są zgłaszane takie przypadki. Ma być samosąd ? Conv przyznaj się ile razy byłeś spisywany ? Kilkadziesiąt razy na pewno.

Marycha to nie narkotyk ? Śmieszny jesteś .

Converse - 01 Sty 2007 21:02

dobra juz duzo czasu zmarnowalem a postepow widze zadnych _X:)

uklad. -> nic mnie nie obchodzi co pisze na ten temat Pan Andrzej Profesor ktory wozi sie mercedesem klasy A i mieszka w willi, bo on g***o na ten temat wie.

ta bylem spisywany 20920492934 razy omg

zjarany juz lepiej xd

sam jestes smieszny, nie wiesz nie muf!

vys - chyba przez religie jest wiecej dymu niz przez alko :o

dobra sajonara nie udzielam sie w topiku juz bo i tak nie ogarniecie o co mi chodzi i tak wiec papa
...
ta skoncze na ulicy xd bede pucowal lampy jak rumun za 2 na wino
pzdr :*

Muzicjohn - 01 Sty 2007 22:04

Eh, Videł znowu madrzejszy od ksiazek. Wtedy poddawales w watpliwosc tresci z ksiazki od biologii, a teraz wypracowales wlasna definicje ,,narkotyku". Stary, ja tez Ci moge powiedziec, ze moim zdaniem krzeslo to ptak i g*** mnie obchodzi co mysli jakis profesorek w garniturze z 1000000$ na koncie, ale sam widzisz jak to brzmi...
m3ntor - 01 Sty 2007 23:28

Converse napisał/a:
lepiej juz pic i robic cos na miescie niz siedziec przed telewizorem i sie obzerac jakimis czipsami imo

Wyznaję zasadę dokładnie odwrotną. Taką też wyznają moi starzy (bądź jak kto woli - rodzice). Ale i tak nie wychowuję się w trzeźwości :)

IMHO - sam uważam picie raczej nie za coś czym można by się pochwalić (spanie w centrum handlowym (Galeria Dominikańska in Wrocław - przykład kumpla). I nie chodzi tu o wiek. Fakt, można sobie chlasnąć browara, dwa, trzy, kielona, dwa, trzy co jakiś czas (co kwartał? pół roku?), no ale bez przesady :E

marcolphus - 07 Mar 2007 15:45

Parę dni temu zmieniłem telefon na Sony Ericsson W300i i oczywiście zainteresowałem się grami na telefon. I na razie jestem zachwycony - chodzą gry nawet 3D (np. V-Rally 3D) i bardzo płynnie. Na razie ciupię cały czas w Doom RPG, ale kupa innych gier czeka na zagranie. Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci (za darmo - jak ktoś chce wiedzieć skąd to proszę o PW).

PeCet i konsole się nie umywają do ekraniku 128x160 ;-)

Basza - 08 Mar 2007 12:01

No i byłem w tym MediaMarkcie z rańca. Niestety kilku gierek już nie było (m.in. CoD 2, na którego sie przypalałem), ale też sporo kupiłem. Jak ktoś jest chętny to sprzedam kilka gierek, oczywiście po nieco wyższych, lecz wciąż atrakcyjnych cenach :) Black & White 2 (wyd. premierowe), Ojciec Chrzestny (wyd. premierowe), Most Wanted (classic) i MoH: Pacific Assault (classic) za powiedzmy 29 zł z przesyłką (EDIT: cena podlega negocjacji). Jak będzie więcej zamówień to jeszcze podjadę do MM. Przewiduję też zniżki, jak ktoś weźmie więcej :twisted:

Pozdrawiam i czekam na PW :) Najlepiej jeszcze tak do 15, bo później może już gierek nie być.

donzor - 08 Mar 2007 15:51

Basza napisał/a:
No i byłem w tym MediaMarkcie z rańca. Niestety kilku gierek już nie było (m.in. CoD 2, na którego sie przypalałem), ale też sporo kupiłem. Jak ktoś jest chętny to sprzedam kilka gierek, oczywiście po nieco wyższych, lecz wciąż atrakcyjnych cenach :) Black & White 2 (wyd. premierowe), Ojciec Chrzestny (wyd. premierowe), Most Wanted (classic) i MoH: Pacific Assault (classic) za powiedzmy 29 zł z przesyłką (EDIT: cena podlega negocjacji). Jak będzie więcej zamówień to jeszcze podjadę do MM. Przewiduję też zniżki, jak ktoś weźmie więcej :twisted:

Pozdrawiam i czekam na PW :) Najlepiej jeszcze tak do 15, bo później może już gierek nie być.


... i wlasnie dzieki takim "uprzejmosciom" normalny klient nie ma szans kupic czegokolwiek na promocjach, bo wszystko wykupuja hurtownicy. :roll:

Basza - 08 Mar 2007 15:59

donzor napisał/a:
Basza napisał/a:
No i byłem w tym MediaMarkcie z rańca. Niestety kilku gierek już nie było (m.in. CoD 2, na którego sie przypalałem), ale też sporo kupiłem. Jak ktoś jest chętny to sprzedam kilka gierek, oczywiście po nieco wyższych, lecz wciąż atrakcyjnych cenach :) Black & White 2 (wyd. premierowe), Ojciec Chrzestny (wyd. premierowe), Most Wanted (classic) i MoH: Pacific Assault (classic) za powiedzmy 29 zł z przesyłką (EDIT: cena podlega negocjacji). Jak będzie więcej zamówień to jeszcze podjadę do MM. Przewiduję też zniżki, jak ktoś weźmie więcej :twisted:

Pozdrawiam i czekam na PW :) Najlepiej jeszcze tak do 15, bo później może już gierek nie być.


... i wlasnie dzieki takim "uprzejmosciom" normalny klient nie ma szans kupic czegokolwiek na promocjach, bo wszystko wykupuja hurtownicy. :roll:


Pijesz do tego, że niby ja jestem takim hurtownikiem? Chłopie jak nie wiesz jak jest, to sie lepiej nie odzywaj... Kupiłem w sumie 10 pudełek z grami, z czego 4 to KK a reszta od EA. Widzisz w tym jakiś problem? Poza tym jak ktoś chce, to mogę za niewielką dopłatą załatwić mu upragnioną grę - nikomu broni do skroni nie przystawiam i nie każę kupować tego czy innego... I uważam się za normalnego klienta, żeby nie było - widziałem kilku takich, co po dwa koszyki gier wynosili.

ukladanka - 08 Mar 2007 16:10

donzor napisał/a:
... i wlasnie dzieki takim "uprzejmosciom" normalny klient nie ma szans kupic czegokolwiek na promocjach, bo wszystko wykupuja hurtownicy.


Każdy chce z czegoś żyć...

Edit.

Jest coś ciekawego w MM w Galerii Dominikańskiej? Bo w czwartek wybieram się do Wrocławia, to może by coś po niskiej cenie się trafiło... :grin:

Tadzik - 08 Mar 2007 16:21

c_ukladanka napisał/a:
Bo w czwartek wybieram się do Wrocławia,

Patrz na wszystkie promocje i zdaj relację :P Jak będzie coś fajnego, to wyślę po to moją siostrę ^^

donzor - 08 Mar 2007 20:33

Basza napisał/a:

Pijesz do tego, że niby ja jestem takim hurtownikiem? Chłopie jak nie wiesz jak jest, to sie lepiej nie odzywaj... Kupiłem w sumie 10 pudełek z grami, z czego 4 to KK a reszta od EA. Widzisz w tym jakiś problem? Poza tym jak ktoś chce, to mogę za niewielką dopłatą załatwić mu upragnioną grę - nikomu broni do skroni nie przystawiam i nie każę kupować tego czy innego... I uważam się za normalnego klienta, żeby nie było - widziałem kilku takich, co po dwa koszyki gier wynosili.


a niby dlaczego mam milczec? to jest otwarte forum. Skoro sprzedajesz dopiero kupione gry, to znaczy, ze nie sa Ci potrzebne. A skoro nie sa potrzebne, to po co je kupowales? Nikt tutaj Cie nie prosil o taka przysluge, a mimo to co drugi post sie przypominasz, i to z zastrzezeniem, ze sprzedasz drozej niz kupiles w sklepie. Przeciez to czysta spekulacja. Poza tym, od sprzedazy towaru, ktory posiadasz krocej, niz 6 miesiecy, powinienes zaplacic podatek, dla gier - w wyskokosci 30%. Ty nie chcesz pomoc ludziom, ty chcesz na nich zarobic - z jakiej racji pchasz sie z tym na forum o grach dodanych do czasopism?? A w dodatku ten topic dotyczy okazyjnych cen, ale w sklepach, a nie u spekulantow. Otworz sobie sklep i handluj.

Zwisa mi, czy wykupiles caly towar tam u siebie. Ale tacy jak ty sa w calej Polsce i dlatego trzeba sie bic o wejscie na byle promocje - bo hurotwnicy wszystko wykupuja w 5 minut. I to mnie wkurza.

Łuki - 08 Mar 2007 20:42

heh jesli da Ciebie zakupieniem po jednej sztuce paru roznych gier jest zakupem hurtowym to nie wiem jak okreslisz zakup dajmy na to 15 pudelek tego samego tytulu ? Wykupieniem sklepu ?
Seraf - 08 Mar 2007 20:43

donzor - ja też sądzę, że kapitalizm jest do [ciach], ale lepiej dać sobie spokój
FoG - 08 Mar 2007 20:57

donzor - to jest walka z wiatrakami i nie ma sensu się tutaj rozwodzić nad tym, bo i tak nic nie zmienisz a tym bardziej mentalności Polaków (byle zarobić).

Zresztą nikt w sklepach za nikim nie chodzi i nie zagląda w koszyki zastanawiając się jednocześnie czy to hurtownik czy nie - po prostu klient przychodzi do sklepu i kupuje towar za który płaci tak jak każdy - tą samą cenę.

Basza - 08 Mar 2007 21:01

donzor napisał/a:
a niby dlaczego mam milczec? to jest otwarte forum. Skoro sprzedajesz dopiero kupione gry, to znaczy, ze nie sa Ci potrzebne. A skoro nie sa potrzebne, to po co je kupowales? Nikt tutaj Cie nie prosil o taka przysluge, a mimo to co drugi post sie przypominasz, i to z zastrzezeniem, ze sprzedasz drozej niz kupiles w sklepie. Przeciez to czysta spekulacja. Poza tym, od sprzedazy towaru, ktory posiadasz krocej, niz 6 miesiecy, powinienes zaplacic podatek, dla gier - w wyskokosci 30%. Ty nie chcesz pomoc ludziom, ty chcesz na nich zarobic - z jakiej racji pchasz sie z tym na forum o grach dodanych do czasopism?? A w dodatku ten topic dotyczy okazyjnych cen, ale w sklepach, a nie u spekulantow. Otworz sobie sklep i handluj.

Zwisa mi, czy wykupiles caly towar tam u siebie. Ale tacy jak ty sa w calej Polsce i dlatego trzeba sie bic o wejscie na byle promocje - bo hurotwnicy wszystko wykupuja w 5 minut. I to mnie wkurza.


Widzisz donzor, jesteś jednym z tych, którzy wszędzie widzą problem... Przecież masz takie same prawa, jak Ci "hurtownicy", do których i mnie porównałeś, mimo iż takowym z pewnością nie jestem. Możesz tak samo, jak oni koczować od 6 rano pod głównym wejściem sklepu i czekać na wielkie otwarcie. Także nie narzekaj, jaki ten świat jest zły, a Ty wielce pokrzywdzony, bo to nie hurtownicy są Twoim problemem tylko Twoje durne przekonania. Po to gry leżą w sklepach, żeby je kupować - 1 sztukę, 2 czy 50 - nie ma znaczenia. Póki komuś nie zabronią nabywać większej ilości gier, może on robić co chce. Jak jesteś w jakimś supermarkecie to też masz wielkie ale do ludzi, którzy kupują powiedzmy 50 kg sera czy 100 l oleju i sprzedają go potem u siebie w spożywczakach?

ukladanka - 08 Mar 2007 21:04

FoG napisał/a:
bo i tak nic nie zmienisz a tym bardziej mentalności Polaków (byle zarobić).


To dlaczego CI, którzy załóżmy mieszkają np. w Warszawie i mają dostęp do tych wszystkich MM, Saturnów itd. kupują gry na Allegro za dwa, trzy razy więcej niż u siebie w sklepach, albo nie szukają promocji po sklepach internetowych? Po prostu ludzie tak zarabiający chcą z czegoś żyć...

donzor - 08 Mar 2007 21:24

Łuki napisał/a:
heh jesli da Ciebie zakupieniem po jednej sztuce paru roznych gier jest zakupem hurtowym to nie wiem jak okreslisz zakup dajmy na to 15 pudelek tego samego tytulu ? Wykupieniem sklepu ?


???
Nie mowie o kupowaniu 100 roznych tytulow po 1 szt., tylko o 100szt. jednego tytulu (niewazne, 2, czy 100, tylko po co). Tak, 15 pudelek to jest w wiekszosci przypadkow wykupienie calego sklepu, bo to sklep dla normalnych klientow detalicznych i ma towar w ilosciach detalicznych. Dla hurtownikow sa hurtownie.

[ Dodano: Czw 08 Mar, 2007 21:27 ]
FoG napisał/a:

Zresztą nikt w sklepach za nikim nie chodzi i nie zagląda w koszyki zastanawiając się jednocześnie czy to hurtownik czy nie - po prostu klient przychodzi do sklepu i kupuje towar za który płaci tak jak każdy - tą samą cenę.


czasem tylko jest napis: "towar promocyjny sprzedajemy w ilosciach 1szt. na osobe". Tyle, ze personel to olewa.
A mnie wkurza, ze taki jeden z drugim uwaza reszte ludzi za frajerow, ktorym moze dyktowac wlasne ceny.

[ Dodano: Czw 08 Mar, 2007 21:34 ]
Basza napisał/a:

Widzisz donzor, jesteś jednym z tych, którzy wszędzie widzą problem... Przecież masz takie same prawa, jak Ci "hurtownicy", do których i mnie porównałeś, mimo iż takowym z pewnością nie jestem. Możesz tak samo, jak oni koczować od 6 rano pod głównym wejściem sklepu i czekać na wielkie otwarcie. Także nie narzekaj, jaki ten świat jest zły, a Ty wielce pokrzywdzony, bo to nie hurtownicy są Twoim problemem tylko Twoje durne przekonania. Po to gry leżą w sklepach, żeby je kupować - 1 sztukę, 2 czy 50 - nie ma znaczenia. Póki komuś nie zabronią nabywać większej ilości gier, może on robić co chce. Jak jesteś w jakimś supermarkecie to też masz wielkie ale do ludzi, którzy kupują powiedzmy 50 kg sera czy 100 l oleju i sprzedają go potem u siebie w spożywczakach?


sam jestes durny, a nie moje przekonania. Zreszta - zrobmy eksperyment. Zglos do urzedu skarbowego, ze sprzedajesz gry, ktore rano kupiles w sklepie detalicznym. Tam Ci powiedza, czyje przekonania sa durne.

Mlody jestes, to nie pamietasz, czym jest reglamentacja towaru. Jesli wystarczy dla kazdego, to niech kazdy kupuje ile chce. Gry na promocjach nie leza w sklepach, tylko pojawiaja sie na chwile w trakcie promocji. I to jest wlasnie ograniczenie. Do handlu hurtowego sa odpowiednie kanaly sprzedazy.
A potem wszyscy placza, ze w Polsce sa takie wysokie ceny... Pewnie, jak po drodze od producenta do klienta roi sie od sepow...

[ Dodano: Czw 08 Mar, 2007 21:35 ]
c_ukladanka napisał/a:

To dlaczego CI, którzy załóżmy mieszkają np. w Warszawie i mają dostęp do tych wszystkich MM, Saturnów itd. kupują gry na Allegro za dwa, trzy razy więcej niż u siebie w sklepach, albo nie szukają promocji po sklepach internetowych? Po prostu ludzie tak zarabiający chcą z czegoś żyć...


nie bardzo zrozumialem? Ceny w Warszawie poza promocjami sa chore, np. Call Of Duty 2 kosztuje w MM 129zl...


W gruncie rzeczy to mi zwisa, czy Basza chce zyc jak basza cudzym kosztem. Troche mnie tylko boli, ze zasmieca temat, ktory ja (i pewnie resztaz Was) obserwuje, zeby cos kupic taniej dla siebie. Niech otworzy sklep na allegro, a nie tutaj.

Basza - 08 Mar 2007 22:00

donzor napisał/a:
sam jestes durny, a nie moje przekonania. Zreszta - zrobmy eksperyment. Zglos do urzedu skarbowego, ze sprzedajesz gry, ktore rano kupiles w sklepie detalicznym. Tam Ci powiedza, czyje przekonania sa durne.

Mlody jestes, to nie pamietasz, czym jest reglamentacja towaru. Jesli wystarczy dla kazdego, to niech kazdy kupuje ile chce. Gry na promocjach nie leza w sklepach, tylko pojawiaja sie na chwile w trakcie promocji. I to jest wlasnie ograniczenie. Do handlu hurtowego sa odpowiednie kanaly sprzedazy.
A potem wszyscy placza, ze w Polsce sa takie wysokie ceny... Pewnie, jak po drodze od producenta do klienta roi sie od sepow...


Z pewnością w tym, co piszesz jest sporo racji, choć z tym, że jestem durny bym polemizował. Piszesz o tym, jak powinno być, a jednak rzeczywistość jest zupełnie inna, jak widać dla Ciebie, niezwykle brutalna. Mnie to jednak nie przeraża, bo widzisz, ja patrze na to wszystko okiem gracza, nie interesuje mnie kupno setek sztuk gier, bo ani nie mam takich zasobów finansowych, ani też chęci i do handlowania tym gdzie popadnie. Poza tym mam inne zajęcia na głowie. Kupiłem kilka sztuk gier tylko po to, bo po napisaniu mojego posta w tym właśnie temacie sporo osób zainteresowało się tymi grami. Myślałem, że zaproponuje Wam tutaj jakieś produkcje, doliczając kilka złociszy za fatygę, to nikomu nic się niestanie, a świat się nie zawali. Widać jednak - jest inaczej.

donzor napisał/a:
W gruncie rzeczy to mi zwisa, czy Basza chce zyc jak basza cudzym kosztem. Troche mnie tylko boli, ze zasmieca temat, ktory ja (i pewnie resztaz Was) obserwuje, zeby cos kupic taniej dla siebie. Niech otworzy sklep na allegro, a nie tutaj.


Nie znasz mnie, wiec nie gadaj takich rzeczy. Nikomu nie wciskam nic na siłę, ludzie pytali, więc odpowiadałem. A co do zaśmiecania tematu - rzeczywiście offtop konkretny, także któryś z modków mógłby wyciąć całość od momentu napisania przeze mnie postu o promocji w MM i po kłopocie.

Muzicjohn - 08 Mar 2007 22:24

Dobra, ludzie, pis, oboje macie racje. Mnie tez wqrzaja ludzie, ktorzy kupuja gry na promocjach a potem na nich zarabiaja, tutaj donzor ma racje, ale tez z drugiej strony Basza nie sprzedaje tych gier z dwukrotnym przebiciem i nie napakowal ich ile wlezie. Ot, wybral pare pozycji i sprzedaje po nieco wyzszych cenach (bo jednak zakupienie ich, wystawienie na allegro i zalatwianie spraw zwiazanych z transakcja to praca, za ktora chce, zeby kupujacy mu zaplacil). Naprawde nie ma o co sie klocic.
xyz - 08 Mar 2007 23:40

a jako resime - to wszystko to wolny rynek, zasadniczo to co sie kupi można sprzedać komu sie chce i za ile sie chce - to jest plus. Tak jak kiedyś jeden gość z tych "niepełnosprawnych" wślizgujących sie do różnych pubów, restauracji sprzedawał jakieś tam pierdoły porcelanowe po 8 pln, gdy kupował w sklepie obok po 2 pln... przebicie 4 krotne:P
donzor - 09 Mar 2007 20:08

xyz napisał/a:
a jako resime - to wszystko to wolny rynek, zasadniczo to co sie kupi można sprzedać komu sie chce i za ile sie chce - to jest plus. Tak jak kiedyś jeden gość z tych "niepełnosprawnych" wślizgujących sie do różnych pubów, restauracji sprzedawał jakieś tam pierdoły porcelanowe po 8 pln, gdy kupował w sklepie obok po 2 pln... przebicie 4 krotne:P


wolny rynek tez nie jest do konca wolny, bo w panstwie prawa reguluja go m.in. przepisy skarbowe i kodeks handlowy. A wykupowanie towaru na promocjach i odsprzedawanie go drozej jest omijaniem tych regul. Skoro ktos w MM stwierdzil, ze moga doplacic do interesu i sprzedac ludziom towar taniej, to dlaczego ktos inny ma decydowac, ze tym ludzim jednak sie nic nie nalezy, bo on musi sobie zarobic???
Ten "niepelnosprawny" to po prostu zebrak, bral ludzi na litosc. Wykorzystal tylko ludzka mentalnosc, bo kazdy woli cos dostac w zamian za swoje pieniadze. A te porcelanowe "[ciach]" nie byly czyms, po co ludzie zjezdzaja z calego miasta, tylko wlasnie nikomu niepotrzebnymi [ciach]. Dobry przyklad na "przebicie", ale chybiony w tej dyskusji.

Skoro zatem watek handlowy zniknal z tematu o okazyjnych cenach w sklepach, to dla mnie cel zostal osiagniety. EOT (w zasadzie...)

maciucha - 12 Mar 2007 18:14

czesio, i ile te recki zajmują ?? 5 linijek ?? :neutral: , a co do grania , nie lubię grać na komie ( k700i ) , k700 ma blisko siebie te wszystkie klawisze i nie gra się przyjemnie , a jak już w cos gram to nie płacę 10.98 tylko z neta sciagne i przez blutu sobie wgram .... Wiem , że zaraz znowu ktoś się bedzie burzył , że to piractwo itd. ale ja nie mam zamiaru płacić 11 ziko za jakieś cezura! , które i tak po 5 min. grania skasuję ....

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 12 Mar, 2007 18:28 ]
No ja rozumiem Twoje dylematy komorkowe, no ale wiesz warn zgodnie z pkt. 4.12. Wiesz, rozumiesz no ;) .

ukladanka - 12 Mar 2007 18:20

maciej95r napisał/a:
Wiem , że zaraz znowu ktoś się bedzie burzył , że to piractwo itd. ale ja nie mam zamiaru płacić 11 ziko za jakieś cezura! , które i tak po 5 min. grania skasuję ....


Wcale nie musisz grać...

maciucha - 12 Mar 2007 18:21

Jak coś mi się bedzie podobało to zakupię a a jak nie to wypad ....

edit : marcolphus równiez napisał , że ma te gry za free a te gry które wymienił nie są darmowe .... Ja dostałem warna on nie .... Równi i równiejsi ...

Conqueror - 12 Mar 2007 19:10

maciej95r napisał/a:
marcolphus równiez napisał , że ma te gry za free a te gry które wymienił nie są darmowe .... Ja dostałem warna on nie .... Równi i równiejsi ...


Muszę się z Tobą zgodzić, nie wiem czemu żaden mdoerator na to nei zareagował..

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 12 Mar, 2007 19:12 ]
Spoko, juz PW poszlo do odpowiedniej osoby.

Muzicjohn - 12 Mar 2007 19:30

Jak powiedzialem qmplom z grupy, ze mam na komie ponad 10 oryginalnych gier za 10,98, to mnie wysmiali ;) . Wporzo ludzie, ale ich podejscie do uczciwosci pozostawia wiele do zyczenia :P . Stare dobre ,,po co mam placic, skoro moge miec za darmo". Ehh :P .

Nie ma to jak byc nazywanym kretynem i frajerem z powodu tego, ze sie nie kradnie ;) (tzn. nie mowie o ludzikach z grupy, to juz nie ten poziom, ale pare razy w zyciu zostalem tak nazwany).

FoG - 12 Mar 2007 19:39

na Motorole C350 są w ogóle jakieś gry?
vysoki - 12 Mar 2007 19:53

maciej95r napisał/a:
edit : marcolphus równiez napisał , że ma te gry za free a te gry które wymienił nie są darmowe .... Ja dostałem warna on nie .... Równi i równiejsi ...

Nie - marcolphus napisał, że ma gierki z netu, i wie, gdzie są za darmo. Ale nie napisał, że Dooma czy V-Rally, które wymienił, ma z netu.
Cytat:
kupa innych gier czeka na zagranie. Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci (za darmo - jak ktoś chce wiedzieć skąd to proszę o PW).

IMO drugie zdanie odnosi się do tej kupy innych gierek, a wiele przecież można pobrać z netu za free. Gdzie problem?

maciucha - 12 Mar 2007 20:29

marcolphus napisał/a:
Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci


Pisze wyraźnie ...

Slim - 12 Mar 2007 20:32

Jest napisanę , a wogóle to nie wie o co chodzi ... ściągnąć można tyż legalnie :]
maciucha - 12 Mar 2007 20:33

Ale tych gier które wymienił nie ! Czemu nie podał linku od razu w poście ??
FoG - 12 Mar 2007 20:33

maciej95r napisał/a:
marcolphus napisał/a:
Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci


Pisze wyraźnie ...


nie wszystko co sciagniete z sieci jest pirackie.

przykład? oprogramowanie freeware, demo...

nie napisał wprost, że ściągnał np. grę Splinter Cell za darmo, więc nie ma podstaw do kłótni

maciucha - 12 Mar 2007 20:35

marcolphus napisał/a:
chodzą gry nawet 3D (np. V-Rally 3D) i bardzo płynnie. Na razie ciupię cały czas w Doom RPG, ale kupa innych gier czeka na zagranie. Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci (za darmo - jak ktoś chce wiedzieć skąd to proszę o PW).
Tak , to jest legalne ??
Cytat:
Czemu nie podał linku od razu w poście

Slim - 12 Mar 2007 20:36

Jejku znamy Marcolphusa i wiadomo że on nie z takich :/ ... zresztą poczekajmy niech on sie wypowie co i jak
maciucha - 12 Mar 2007 20:37

No jasne admin może wszystko ....
Conqueror - 12 Mar 2007 20:48

No sorry, ale IMO jasno wynika z wypowiedzi marcolphusa, że ciągnie gierki z neta i to te płatne. Trochę obiektywizmu...
Muzicjohn - 12 Mar 2007 20:50

No wlasnie, mueh, w normalnym przypadku byscie nie analizowali kazdego wyrazu wypowiedzi :P .

Dla mnie: ,,(...)chodzą gry nawet 3D (np. V-Rally 3D) (...) ciupię cały czas w Doom RPG (...) wszystko ściągnąłem z sieci (za darmo (...) )" jest jednoznaczne i nie pozostawia zadnych watpliwosci.

FoG - 12 Mar 2007 20:50

Conqueror napisał/a:
No sorry, ale IMO jasno wynika z wypowiedzi marcolphusa, że ciągnie gierki z neta i to te płatne. Trochę obiektywizmu...


ale fakt faktem, nie napisał tego wprost tak jak maciej :)

chcialbym byc obiektywny ale w mysl "prawa" jednak markolfus nie popelnil zbrodni karalnej :)

Conqueror - 12 Mar 2007 20:53

Jak nie napisał wprost... Interpretujecie to sobie tak, jak chcecie. Wypowiedź równie jednoznaczna, co ta macieja.
maciucha - 12 Mar 2007 20:54

Ale napisał , mniej bezpośrednio czy bardziej ale napisał ....
Muzicjohn - 12 Mar 2007 20:54

Imho nie ma roznicy pomiedzy ,,skopiowalem sobie na czas permanentny czyjas wartosc intelektualna" a ,,ukradlem gre", bo to znaczy dokladnie to samo, ,,zbrodnia" jest identyczna, rozni sie tylko ,,przyznanie do winy".

A Ty maciej sie nie odzywaj, bo sam zes takie glupoty napisal, a teraz sie wielce burzysz :P .

FoG - 12 Mar 2007 20:56

Muzicjohn napisał/a:



A Ty maciej sie nie odzywaj, bo sam zes takie glupoty napisal, a teraz sie wielce burzysz :P .


haha dobrze powiedziane :mrgreen: :szczerbaty:

Slim - 12 Mar 2007 21:04

dokonajcie egzegezy jego wy[owiedzi .. biorąc rzecz logicznie nie ma w niej niczego łamiącego regulamin
kszaq - 12 Mar 2007 21:25

Spokojnie, wszystko wyjasnimy.
maciucha - 12 Mar 2007 21:28

Muzicjohn napisał/a:
A Ty maciej sie nie odzywaj, bo sam zes takie glupoty napisal, a teraz sie wielce burzysz
a wiesz czemu , byłem ciekawy jak modzi/admini na to zareaguja ,osobiście to na komie mam tylko gry które były wgrane ....

__slim_sas__ napisał/a:
biorąc rzecz logicznie nie ma w niej niczego łamiącego regulamin


Myślenie logiczne leży i kwiczy ....

ukladanka - 12 Mar 2007 21:53

maciej95r napisał/a:
a jak już w cos gram to nie płacę 10.98 tylko z neta sciagne


maciej95r napisał/a:
a wiesz czemu , byłem ciekawy jak modzi/admini na to zareaguja ,osobiście to na komie mam tylko gry które były wgrane ....


Sam sobie przeczysz...

To jednak chyba nie Twój pierwszy warn za piractwo...

Conqueror napisał/a:
No sorry, ale IMO jasno wynika z wypowiedzi marcolphusa, że ciągnie gierki z neta i to te płatne.


Przecież gry na komórkę pobiera się przez WAP, czyli przez neta, no nie?

vysoki napisał/a:
No nie - łatwo sprawdzić ;)


Sprawdziłem, złamanie punktu 4.12 :wink:

vysoki - 12 Mar 2007 21:54

maciej95r napisał/a:
Myślenie logiczne leży i kwiczy ....

No tak, a ty to już myślisz tak cholernie logicznie, że aż mnie w trzewiach skręca.

MJ - po tym, jak pociąłeś tą wypowiedź, to można taki kontekst wyciągnąć. Ale IMO to się zupełnie do czego innego odnosiło.

maciej95r napisał/a:
Ale tych gier które wymienił nie ! Czemu nie podał linku od razu w poście ??

Ale on nie napisał: Ściągnąłem sobie Dooma i V-Rally. Tylko, że w to gra(ł), i że ma jeszcze dużo gier do zagrania, które to gry ściągnął z netu. -_-'
maciej95r napisał/a:
No jasne admin może wszystko ....

Słuchaj, do marcolphusa to ty nie masz prawa mieć najmniejszego wątu. A pomijając wszystko inne - jak już nie ma czym przyp... to się rzuca tekst, że adminowi to wszystko wolno (a to bzdura, bo admin się musi najbardziej nagimnastykować, bo to jemu wszyscy patrzą na ręce).
Conqueror napisał/a:
No sorry, ale IMO jasno wynika z wypowiedzi marcolphusa, że ciągnie gierki z neta i to te płatne. Trochę obiektywizmu...

IMO z tej wypowiedzi wynika, że ciągnie gierki z neta. Jakie - nie wiem. Ale nie mówi, że płatne!
__slim_sas__ napisał/a:
biorąc rzecz logicznie nie ma w niej niczego łamiącego regulamin

Dobrze gada.
maciej95r napisał/a:
a wiesz czemu , byłem ciekawy jak modzi/admini na to zareaguja ,osobiście to na komie mam tylko gry które były wgrane ....

Jassne... A wiesz, czemu się urodziłem? Bo byłem ciekawy, jak na to moi starzy zareagują -_-' Ty faktycznie masz 12 lat, czy tylko takiego udajesz?

[ Dodano: Pon 12 Mar, 2007 21:55 ]
c_ukladanka napisał/a:
To jednak chyba nie Twój pierwszy warn za piractwo...

No nie - łatwo sprawdzić ;)

[ Dodano: Pon 12 Mar, 2007 21:58 ]
c_ukladanka napisał/a:
Przecież gry na komórkę pobiera się przez WAP, czyli przez neta, no nie?

Mocne :D

maciucha - 12 Mar 2007 22:11

Cytat:
Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci

vysoki napisał/a:
Słuchaj, do marcolphusa to ty nie masz prawa mieć najmniejszego wątu. A pomijając wszystko inne - jak już nie ma czym przyp... to się rzuca tekst, że adminowi to wszystko wolno (a to bzdura, bo admin się musi najbardziej nagimnastykować, bo to jemu wszyscy patrzą na ręce).
Wszystko inne napisałem lecz niektórzy nie chcą tego zrozumieć ....

vysoki napisał/a:
bo to jemu wszyscy patrzą na ręce).
Dlatego wybiera się osobę kompetentną na admina ....

vysoki napisał/a:
Ty faktycznie masz 12 lat, czy tylko takiego udajesz?
Przyjdź i sprawdź :neutral:

c_ukladanka napisał/a:
Przecież gry na komórkę pobiera się przez WAP, czyli przez neta, no nie?
WAP nie jest za free ....

vysoki napisał/a:
__slim_sas__ napisał/a:
biorąc rzecz logicznie nie ma w niej niczego łamiącego regulamin

Jasne , nic !

vysoki - 12 Mar 2007 22:14

maciej95r napisał/a:
Jasne , nic !

W wypowiedzi marcolphusa tyle rzeczy łamie regulamin, ile w twoich jest konkretów i argumentów.
maciej95r napisał/a:
Dlatego wybiera się osobę kompetentną na admina ....

Akurat marcolphusa nikt nie wybrał.

[ Dodano: Pon 12 Mar, 2007 22:15 ]
BTW - robimy konkretny offtop. Ja muszę lecieć, niech ktoś to przeniesie na Udeptaną ziemię...

maciucha - 12 Mar 2007 22:17

Cała wypowiedź Marcolphusa jest argumentem ile razy to jeszcze napiszę ....
Quester - 12 Mar 2007 22:18

marcolphus napisał/a:
Parę dni temu zmieniłem telefon na Sony Ericsson W300i i oczywiście zainteresowałem się grami na telefon. I na razie jestem zachwycony - chodzą gry nawet 3D (np. V-Rally 3D) i bardzo płynnie. Na razie ciupię cały czas w Doom RPG, ale kupa innych gier czeka na zagranie. Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci (za darmo - jak ktoś chce wiedzieć skąd to proszę o PW).

Jak dla mnie jest to równie bezpośrednio napisane, jak w wypowiedzi maćka. Za to tutaj marcolphus nawet proponuje podzielenie się tymi nielegalnymi grami! Wypowiedź macka to tak troche jakby dostać warna za to, że powie się, że piractwo istnieje. Fakt, że maciek za to zachwala piractwo, ale jak on dostał warna to marcolphus też. Wiem, że troche dziwne, żeby głowna osoba na stronie dostała warna, ale cóż, takie jest życie...

[ Dodano: Pon 12 Mar, 2007 22:21 ]
c_ukladanka napisał/a:
Przecież gry na komórkę pobiera się przez WAP, czyli przez neta, no nie?

Mocne :D [/quote]
Racja :D

Muzicjohn - 12 Mar 2007 22:30

Vys, no nie pindol :P .
Jak tak bardzo chcesz, to rozloze Ci jego wypowiedz na czynniki pierwsze, chociaz sam dobrze wiesz, ze Marko sie do ,,wszystkiego" przyznal:
Cytat:
Parę dni temu zmieniłem telefon na Sony Ericsson W300i i oczywiście zainteresowałem się grami na telefon.

Informacja nr 1: Marcolphus ma nowy telefon - SE W300i.
Cytat:
I na razie jestem zachwycony - chodzą gry nawet 3D (np. V-Rally 3D) i bardzo płynnie.

I.nr2: chodza na nim gry 3D. I.nr3: przykladowa gra, ktorej dzialanie sprawdzil na swoim telefonie to V-Rally 3D - czyli ze ma ja z jakiegos zrodla.
Cytat:
Na razie ciupię cały czas w Doom RPG

I.nr4: Marcophus gra w Dooma RPG, z kontekstu wypowiedzi wynika, ze robi to na swojej komorce (bo niby na czyjej?).
Cytat:
, ale kupa innych gier czeka na zagranie.

Wniosek: Marcolphus prawdopodobnie ma jakies zrodlo, z ktorego czerpie gierki, ale to tylko przypuszczenie.
Cytat:
Oczywiście wszystko ściągnąłem z sieci

Wniosek: prawdopodobnie Marcolphus sciagnal gry z internetu i wczytal je na komorke za pomoca kabelka, inaczej czemu mialby pisac, ze zassal gry z sieci, kiedy mial na mysli WAP? Po co mialby to pisac? Ale to tylko przypuszczenie.
Cytat:
(za darmo - jak ktoś chce wiedzieć skąd to proszę o PW).

Aahaa! I.nr6: Marcophus ma wszystkie gry za darmo. Jak dobrze wiemy Doom i V-Rally kosztuja 11 zl i nie sa dostepne za darmo z zadnego legalnego zrodla. Malo tego, Marcophus chce sie podzielic z innymi adresem z nielegalnymi gierkami, gdyby to byla w pelni legalna strona zamiescilby ja na forum, a nie wysylal na PW. Widocznie stwierdzil, ze to juz by podchodzilo pod warez.

Na podstawie zgromadzonego materialu dowodowego ława przysieglych w skladzie: Muzicjohn, Muzicjohn i Muzicjohn wyda werdykt.

Niniejszym oglasza sie wszem i wobec, ze obywatel Marcolphus zostaje uznany...winnym zarzucanych mu czynow i zostaje skazany na kare otrzymania ostrzezenia w liczbie jeden.

Dziekuje za uwage :P .

No dobra, nie ja tu jestem od sądzenia, ale tak brzmialby moj werdykt, gdybym byl ;) .


EDIT:
Aha, zeby nie bylo - szanuje Marcolphusa jako osobe i zalozyciela tej strony, uwazam go za wartosciowego czlowieka, ale tutaj po prostu sie nie popisal.
A przymykanie oka na wystepki VIPow jest bardzo niefajną praktyką.

maciucha - 12 Mar 2007 22:35

Ale tego linku raczej nikomu przez PW nie wyślesz ... i to nie jest za free ....
Mentlik - 12 Mar 2007 22:36

Pozwolę sobię skomentować to zajście...
Macieju, nie popadaj w jakieś niekontrolowane schizy, nie musisz się już tak afiszować. Ja (nie wiem jak inni) zauważyłem że jesteś ponadprzeciętnym intelektualnie dwunastolatkiem. Forumowicze! To nie żart! Nie każdy ziom w jego wieku czyta tak wyszukaną literaturę (patrz temat o książkach) i robi tak interesujące rzeczy jak Maciek. Pochwalam to.

Ale strasznie mnie w****ia jak ktoś traktuje swój wiek i być może trochę większą mózgownicę od innych jako pretekst do tego, żeby być największym chojrakiem na forum. Dla mnie Marcolphus mógłby mieć całe stoisko z pirackimi gierkami na Stadionie Dzisięciolecia albo na Bałuckim rynku - lata mi to. Należy sie mu szacunek, bo gdyby nie on to wszyscy teraz oglądalibyśmy Vivę albo kupowali Bravo żeby sprawdzić co będzie w następnym Clicku czy CDA.

Muzicjohn - 12 Mar 2007 22:39

Lol, dobre xD.
A potem wszystkim jak leci po warniku =).

maciucha - 12 Mar 2007 22:40

Mentlik napisał/a:
największym chojrakiem
nie byłem , nie jestem , i mam nadzieję , że w to nie popadne :/

Mentlik napisał/a:
Marcolphus mógłby mieć całe stoisko z pirackimi gierkami na Stadionie Dzisięciolecia albo na Bałuckim rynku - lata mi to
Mi nie .
Mentlik napisał/a:
Należy sie mu szacunek,


Owszem . Lecz trzeba wszystkich traktować równą miarą .

Quester - 12 Mar 2007 22:41

Termez napisał/a:
Muzicjohn napisał/a:
Wniosek: prawdopodobnie Marcolphus sciagnal gry z internetu i wczytal je na komorke za pomoca kabelka, inaczej czemu mialby pisac, ze zassal gry z sieci, kiedy mial na mysli WAP? Po co mialby to pisac? Ale to tylko przypuszczenie.


Nie mam zamiaru stawiać werdyktu ani się między nimi kłócić ale ja też ściągam gry tylko z neta:P

tz. Wchodzę K300i ->Menadźer plików -> gry -> zakładka internetowa -> nowości -> Ściągnij :)

To tylko tak :)

Tak, z tą różnicą, że markolf ściągał gry z darmo = nielegalnie, a ty wtedy ściągasz płatnie=legalnie (mam nadzieję, że warna za to co powiedziałeś, nie dostaniesz). Zgadzam się z opinią Muzicjohna w 100 procentach.
PS: Ten offtop już naprawdę jest konkretny :shock: . Na 1,5 strony :shock: . Może zrobimy odrębny temat;)
edit: To może teraz przechodzimy w temat, czy marcolphus jako admin i założyciel powinien dostac warna czy nie, bo sprawa czy jest winny jest juz chyba przesądzona.

FoG - 12 Mar 2007 22:44

to była podpucha jak nic.
Maciej zmusił wszystkich do ponadprzeciętnego produkowania postów wprowadzających zamęt do dysputy, o.
Napisał, że specjalnie napisał, że ściąga piraty bo chciał zobaczyć naszą reakcje - no to chyba jesteś Macieju usatysfakcjonowany :)

Poza tym, jestem za tym, żeby anulować Maciejowi warna i całe zajście odrzucić w niebyt i sprowadzić ten off-top do Udeptanej Ziemi.

Nie dojdziemy do porozumienia :???:

[ Dodano: Pon 12 Mar, 2007 22:45 ]
Quester napisał/a:

PS: Ten offtop już naprawdę jest konkretny :shock: . Na 1,5 strony :shock: . Może zrobimy odrębny temat;)


temat już jest, a zwie się Udeptana Ziemia, nie wiem czemu tam jeszcze nie dyskusji

wreszcie, to kloccie sie a ja sobie pogram w Gothica, yo

Conqueror - 12 Mar 2007 23:01

Quester napisał/a:
c_ukladanka napisał/a:
Przecież gry na komórkę pobiera się przez WAP, czyli przez neta, no nie?

Mocne

Racja [/quote]

Łohoho, aż mi gacie spadły. I nie tylko.

Ludzie, takie głupoty gadacie, że aż nie wiem czy śmiać się, czy płakać.

Nie chę tu linczować marcolphusa, bo w tych sprawach nikt nie jest 100% czysty, a IMO ŚĆIĄGNIĘCIE sobie ZA DARMO NIELEGALNIE GRY Z INTERNETU (NIE WAPU!) nie jestem takim 'grzechem' jak ściąganie gier kosztujących w sklepie ponad stówę. Pewnie, niby to samo, ale jednak jakaś różnica jest.

Tu chodzi o zasadę - czemu zwykły użytkownik dostaje ostrzeżenie za coś, za co admin nie dostaje? User, admin czy prezydent, w tej sytuacji nei ma różnicy...

A Muzic doskonale rozpracował wypowiedź marcolphusa, brawo.

**

Inna sprawa, że chyba adminowi nei można dać warna ze względów technicznych ^^

Jones - 12 Mar 2007 23:04

Cytat:
Inna sprawa, że chyba adminowi nei można dać warna ze względów technicznych ^^


Trafiles w sedno 8) . Myslales, ze nie chcialem dac warna?

Natworzyliscie jak nieprzymierzajac w Brukseli, albo innym Strasbourgu, a to jedno zdanie mowi all.

PW poszla do marca praktycznie od razu po wystawieniu warna maciejowi.

Slim - 12 Mar 2007 23:25

Jones za próbę zamachu stanu powineneś zostać zdegradowany lub podać się dobrowolnie do dymisji , ręka podniesiona na władzę powinna zostać ucięta ;)

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 12 Mar, 2007 23:26 ]
Zebym ja ci zaraz czegos nie ucial i nie mysle o rece :twisted:

marcolphus - 13 Mar 2007 13:04

Chciałem wszystkich przeprosić za moją bezsensowną, głupią i nieprzemyślaną wypowiedź. Wszyscy Ci, którzy zarzucają mi piractwo, mają oczywiście rację - faktycznie tak napisałem w liście.

Kajam się i przepraszam.

PS. Ale że tyle dni Wam zajęło zauważenie tego...

maciucha - 13 Mar 2007 13:17

Vysoki i kto nie umie czytać ze zrozumieniem ....

marcolphus, a co z moim warnem ....

Jones - 13 Mar 2007 13:18

marcolphus napisał/a:
Chciałem wszystkich przeprosić za moją bezsensowną, głupią i nieprzemyślaną wypowiedź. Wszyscy Ci, którzy zarzucają mi piractwo, mają oczywiście rację - faktycznie tak napisałem w liście.

Kajam się i przepraszam.

PS. Ale że tyle dni Wam zajęło zauważenie tego...


Dobrze, zeby bylo sprawiedliwie - ostrzezenie.

Tadzik - 13 Mar 2007 14:35

Ale zauważcie, że Marcolphus nie przyznał się do tego, że ma nielegalne gierki , tylko do tego, że tak napisał ;)

Termez napisał/a:
2.6 Nie dopisuj postów, które nie wnoszą nic nowego do dyskusji. Drobne dygresje będą tolerowane jednak calkowicie odejście od tematu nie jest tolerowane. Posty tego typu będą kasowane, a ich autorzy ostrzegani.

-_-

vysoki - 13 Mar 2007 14:58

maciej95r napisał/a:
Vysoki i kto nie umie czytać ze zrozumieniem ....

maciej, nie bądź taki do przodu :P Ja ci nie powiedziałem, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, więc nie imputuj mi tu takich rzeczy. Ja tylko napisałem, jak ja to odczuwam.
maciej95r napisał/a:
marcolphus, a co z moim warnem ....

Twoja prowokacja nie została odczytana przeze mnie ze zrozumieniem, tak więc - warn za 'pochwalanie lub propagowanie piractwa' się należy.
elTadziko napisał/a:
Ale zauważcie, że Marcolphus nie przyznał się do tego, że ma nielegalne gierki , tylko do tego, że tak napisał ;)

I znowu będzie litania: co autor ma na myśli? :P Ale fakt, dobrze trafione :D

Muzicjohn - 13 Mar 2007 16:50

vysoki napisał/a:
I znowu będzie litania: co autor ma na myśli? Ale fakt, dobrze trafione

M-m...Warto spojrzec na pierwsza czesc zdania:
marcolphus napisał/a:
Wszyscy Ci, którzy zarzucają mi piractwo, mają oczywiście rację - faktycznie tak napisałem w liście.

Skoro racje maja Ci, ktorzy twierdza, ze marcolphus wszedl w posiadanie rzeczonych gier nielegalnie, to tak wlasnie bylo. A druga czesc, niejako ,,uzupelniajaca" jest wlasnie taką lekką odskocznią od tematu, to ,,wytlumaczenie" jest po prostu dosyc niefortunne, ale przyznanie sie Marcolphusa do winy jest jednoznacznie. Wiec nie wymyslajta mi znowu tutaj :P .

Conqueror - 13 Mar 2007 17:41

No i wszystko jasne, brawo dla marcolphusa i pstryczek w nos dla czytających-nie-do-końca-ze-zrozumieniem ;)
Slim - 14 Mar 2007 16:43

Poza tym tak dobrej gry się nie sprzedaje ;)
Stefan De La Mucha - 14 Mar 2007 17:11

__slim_sas__ napisał/a:
Poza tym tak dobrej gry się nie sprzedaje ;)

Człowieku, naprawdę nie możesz się opanować od spamowania? Jak to już musisz robić to rób to z sensem! Nie potrafię pojąć, jak 22 letniego mężczyznę może podniecać ilość postów i pozycja w statystykach największych spamerów na forum? Nie uważasz, że to żałosne? Mnie takie rzeczy kręciły przez pierwsze 3-4 miesiące mojej aktywności na forum, a nawet, jak nabijałem posty to robiłem to z reguły z sensem, rzadko byłem przez kogoś upominany i warna nigdy nie dostałem. Z czasem coraz mniej mnie to kręciło, a teraz bardzo często przez kilka dni nie napiszę jednego posta siedząc kilka h na forum. Ale jest między nami jedna ważna różnica: ja miałem 15 lat, Ty masz 22, nie uważasz, że najwyższy czas coś ze sobą zrobić?

Muzicjohn - 14 Mar 2007 17:20

Stefan, cos Ty taki nerwowy dzisiaj? :P
To jest po prostu w_miare_luzne forum, na ktorym mozna sobie skomentowac dana rzecz w jednym, niekoniecznie madrym zdaniu - i to jest ok (sam to praktykuje ;) ). W prawdziwym zyciu nie rozmawiasz chyba tylko i wylacznie na madre tematy, podajac w kazdym zdaniu same rzeczowe argumenty, nie?

Slim - 14 Mar 2007 17:31

No comment na prowokacje nie reaguję, masz jakiś problem to chodź na udeptaną ziemie ... echhhh :roll:

[ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 17:31 ]
Muzicjohn napisał/a:
To jest po prostu w_miare_luzne forum, na ktorym mozna sobie skomentowac dana rzecz w jednym, niekoniecznie madrym zdaniu - i to jest ok (sam to praktykuje ). W prawdziwym zyciu nie rozmawiasz chyba tylko i wylacznie na madre tematy, podajac w kazdym zdaniu same rzeczowe argumenty, nie?


Widzisz Muzic niektórzy nie potrafią tego zrozumieć :/

Jones - 14 Mar 2007 17:32

Muzicjohn napisał/a:
Stefan, cos Ty taki nerwowy dzisiaj? :P


Bo ma racje. Nie raz juz ostrzegalem slima, ze spamuje, ale on jak widac ma to gleboko gdzies...

Muzicjohn napisał/a:
To jest po prostu w_miare_luzne forum, na ktorym mozna sobie skomentowac dana rzecz w jednym, niekoniecznie madrym zdaniu - i to jest ok (sam to praktykuje ;) ). W prawdziwym zyciu nie rozmawiasz chyba tylko i wylacznie na madre tematy, podajac w kazdym zdaniu same rzeczowe argumenty, nie?


To nie znaczy, ze caly czas mozna walic bezmyslne posty.

Muzicjohn - 14 Mar 2007 17:36

Bo inaczej armagjedon nadejdzie, deszcz ognia i siarki strawi to forum, a dusze wszystkich userow zostana wessane w czelusc piekielna.

Przewrazliwieni jestescie.

Slim - 14 Mar 2007 17:37

Jones napisał/a:
Bo ma racje. Nie raz juz ostrzegalem slima, ze spamuje, ale on jak widac ma to gleboko gdzies...


Czy od razu jak napiszę głupi post to znaczy że chcę sobie statsy poprawić? Chyba częściej Mucha zaglądasz w statystyki i tak Ci ostatnio te moje posty uwierają. Uwierz wyrosłem już z porównywania z kolegami kto ma dłuższego ptaszka, Ty chyba nie ... twój problem. Od 4 lat tu jestem żadnego warna nie dostałem ... spamera szukaj wśród swoich .. a tak pozaty przenieś kltoś to w Udeptaną Ziemię ...

Jones - 14 Mar 2007 17:42

__slim_sas__ napisał/a:
Od 4 lat tu jestem żadnego warna nie dostałem


Bo ci slim nie dalem, a juz nie raz dawales mi ku temu powody...

Slim - 14 Mar 2007 17:50

No sorry ale gdybym na niego zasłużył to bym go dostał, nie dostałem znaczy że nie zasłużyłem albo ostrzeżenie słowne zadziałało ... nie przesadzajcie. O ile jeszcze Jones jako moderator może mi zwracać uwagę z racji tego że ma takie stanowisko to już wyskoku Muchy nie rozumiem nic a nic :/
Jones - 14 Mar 2007 17:54

Cytat:
No sorry ale gdybym na niego zasłużył to bym go dostał, nie dostałem znaczy że nie zasłużyłem albo ostrzeżenie słowne zadziałało ... nie przesadzajcie. O ile jeszcze Jones jako moderator może mi zwracać uwagę z racji tego że ma takie stanowisko to już wyskoku Muchy nie rozumiem nic a nic


Wiesz, co mnie powstrzymywalo przed taka, a nie inna decyzja? Otoz, opowiedz jest w istocie prosta. Zaczeloby sie gadanie typu "to ostrze jest na wyrost". Szacunek do moderki jest zerowy, wiec tak postapilem.

Muzicjohn - 14 Mar 2007 17:55

Zerowy szacunek jest do bezsensownych i niesprawiedliwych warnow, czyli wszystko jest tak, jak byc powinno.
ukladanka - 14 Mar 2007 17:57

Muzicjohn napisał/a:
Zerowy szacunek jest do bezsensownych i niesprawiedliwych warnow, czyli wszystko jest tak, jak byc powinno.


W ostatnich czasach jakoś nie było takich warnów, więc chyba nie za bardzo wiem, o czym piszesz. Ale w końcu każdy sądzi podług siebie...

Stefan De La Mucha - 14 Mar 2007 17:57

__slim_sas__ napisał/a:
No sorry ale gdybym na niego zasłużył to bym go dostał, nie dostałem znaczy że nie zasłużyłem albo ostrzeżenie słowne zadziałało ... nie przesadzajcie. O ile jeszcze Jones jako moderator może mi zwracać uwagę z racji tego że ma takie stanowisko to już wyskoku Muchy nie rozumiem nic a nic :/

Ja po prostu powiedziałem to co myślałem, uważam, że powiedziałem prawdę, mam na to dowody, kiedy Cię kiedyś kilka razy upominałem to zaraz mi pisałeś, że bawię się w moda i głupio żartowałeś z tego, zamiast rozmawiać na poważnie i z argumentami.

FoG - 14 Mar 2007 18:01

Stefan De La Mucha napisał/a:
__slim_sas__ napisał/a:
No sorry ale gdybym na niego zasłużył to bym go dostał, nie dostałem znaczy że nie zasłużyłem albo ostrzeżenie słowne zadziałało ... nie przesadzajcie. O ile jeszcze Jones jako moderator może mi zwracać uwagę z racji tego że ma takie stanowisko to już wyskoku Muchy nie rozumiem nic a nic :/

Ja po prostu powiedziałem to co myślałem, uważam, że powiedziałem prawdę, mam na to dowody, kiedy Cię kiedyś kilka razy upominałem to zaraz mi pisałeś, że bawię się w moda i głupio żartowałeś z tego, zamiast rozmawiać na poważnie i z argumentami.


a cz forum Markolfa jest od tego, żeby rozmawiać tylko na poważne tematy i każde zdanie trzeba uzasadniać wieloma argumentami tak jak MJ napisał już?
Akurat nie widzę jawnego spamerstwa ze strony slim_sasa - owszem piszę czasem krótkie posty, ale nie wydaję mi się, żeby były to głupoty i pisanie bez sensowne dla nabicia posta.

Czasem starczy za komentarz krótka wypowiedź niż wywody na pół strony, których nikt nie przeczyta.

Jones - 14 Mar 2007 18:11

Muzicjohn napisał/a:
Ze ,,boi sie" dawac warny, totez takowych nie ma, a ze akurat boi sie dawac te nie_do_konca sprawiedliwe, to tym lepiej, dzieki temu wszystko jest ok.


Nie boje dawac ostrzezen, to raz. Dwa, wiem co by sie zaczelo dziac, ze dalem warna za spam. Inni jak Conq potrafili to przyjac bez slowa, ale inni nie.

ukladanka - 14 Mar 2007 18:11

Muzicjohn napisał/a:
Ze ,,boi sie" dawac warny, totez takowych nie ma, a ze akurat boi sie dawac te nie_do_konca sprawiedliwe, to tym lepiej, dzieki temu wszystko jest ok.


W którym miejscu tak napisał, bo jakoś sobie nie przypominam? A poza tym co nie mamy innych modów, którzy mogą pilnować porządku?

Stefan De La Mucha - 14 Mar 2007 18:13

FoG napisał/a:

a cz forum Markolfa jest od tego, żeby rozmawiać tylko na poważne tematy i każde zdanie trzeba uzasadniać wieloma argumentami tak jak MJ napisał już?
Akurat nie widzę jawnego spamerstwa ze strony slim_sasa - owszem piszę czasem krótkie posty, ale nie wydaję mi się, żeby były to głupoty i pisanie bez sensowne dla nabicia posta.
Czasem starczy za komentarz krótka wypowiedź niż wywody na pół strony, których nikt nie przeczyta.

Zaczynam żałować, że się odzywałem :/ Jak pisałem to często przykładam swoją uwagę często do różnych rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi, a, ponieważ tylko Jones jest aktywnym modem to tylko on jeszcze to zauważył.

[ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 18:14 ]
c_ukladanka napisał/a:
A poza tym co nie mamy innych modów, którzy mogą pilnować porządku?

Jak widać nie mamy, tylko Jones wywiązuje się należycie ze swoich obowiązków.

FoG - 14 Mar 2007 18:19

już nie wspominam o tym, że admini też nie za bardzo poczuwają sie do obowiązków, choć nie chciał bym tutaj krzywidzc nikogo tym stwierdzeniem ;]
bo vysoki wystarczy ze utrzymuje ta strone, zeby przynajmniej dzialala

i co mnie najbardziej dziwi to fakt, ze najbardziej pracowici moderatorzy, ktorych prace dawalo sie zauwazyc na forum czyli MikeL i Conqueror zrezygnowali, no dobra nie kazdy ma czas, ale zadnych perspektyw nie widac (chodzi o nowych potencjalnych kandydatow...)

Muzicjohn - 14 Mar 2007 18:20

Doobra, Stefan, udowodniles, ze jestes boski i widzisz to, czego inni nie widza, brawa dla Ciebie, a teraz skonczmy ten cyrk, bo przez Was zamiast rozwijac sie manualno-intelektualnie (czyli grac w Tactical Ops) siedze tutaj i rozmawiam na jakies absolutnie bezsensowne tematy. Branoc wszystkim, joł!
Stefan De La Mucha - 14 Mar 2007 18:28

Muzicjohn napisał/a:
Doobra, Stefan, udowodniles, ze jestes boski i widzisz to, czego inni nie widza, brawa dla Ciebie, a teraz skonczmy ten cyrk, bo przez Was zamiast rozwijac sie manualno-intelektualnie (czyli grac w Tactical Ops) siedze tutaj i rozmawiam na jakies absolutnie bezsensowne tematy. Branoc wszystkim, joł!

Kurde, MJ po co wtrącałeś się do tej dyskusji wiele do nie wnosząc? :/ Ja swojego posta napisałem głównie pod kątem vysokiego i ogółem wszystkich userów, byłem ciekaw czy myślą podobnie, a Ciebie nie prosiłem o wtrącanie się, skoro sam mi napisałeś na gg, że ta dyskusja jest bezsensowna.

Muzicjohn - 14 Mar 2007 18:48

Hm...bo chcialem?
Bo to publiczne forum, wiec moge sie wypowiadac kiedy zechce? Sry, ale mam prawo powiedziec, ze dyskusja jest bezsensowna i niepotrzebna, kiedy tak wlasnie mysle. Aha, o ile dobrze mi wiadomo to ja takze naleze do ,,ogolu wszystkich userow", wiec masz czego chciales - dowiedziales sie czy mysla podobnie (w moim przypadku - absolutnie nie). Rozumiem, ze chciales widziec same glosy poparcia i hasla typu ,,Stefan na prezydenta"? Sprzeciw srednio Ci sie podoba, co? :P

Aha, a to co napisalem do Ciebie na gg to nasza prywatna sprawa (pomijajac fakt, ze dokladnie to samo napisalem w poscie wyzej -_-). Ogolnie nie pisze na gg nic, czego mialbym sie wstydzic, ale sa pewne zasady...

Seraf - 14 Mar 2007 18:49

a żeście sobie tematy znaleźli... mało wam awantur i sensacji? otwórzcie sobie wiadomosci.wp.pl...
maciucha - 14 Mar 2007 18:52

....juz o was tam piszą .
Stefan De La Mucha - 14 Mar 2007 18:57

Muzicjohn napisał/a:
Hm...bo chcialem?
Bo to publiczne forum, wiec moge sie wypowiadac kiedy zechce? Sry, ale mam prawo powiedziec, ze dyskusja jest bezsensowna i niepotrzebna, kiedy tak wlasnie mysle. Aha, o ile dobrze mi wiadomo to ja takze naleze do ,,ogolu wszystkich userow", wiec masz czego chciales - dowiedziales sie czy mysla podobnie (w moim przypadku - absolutnie nie). Rozumiem, ze chciales widziec same glosy poparcia i hasla typu ,,Stefan na prezydenta"? Sprzeciw srednio Ci sie podoba, co? :P

Aha, a to co napisalem do Ciebie na gg to nasza prywatna sprawa (pomijajac fakt, ze dokladnie to samo napisalem w poscie wyzej -_-). Ogolnie nie pisze na gg nic, czego mialbym sie wstydzic, ale sa pewne zasady...

Ech, teraz już wiem, jak to jest, kiedy MJ wmawia innym, co oni sobie myślą i czego oczekują, ale w końcu musi być ten pierwszy raz :) . Tak, właśnie tego oczekiwałem: że wszyscy będą mówić, że jestem boski, że "Stefan na prezydenta", tak właśnie tego oczekiwałem, zadowolony? :mrgreen: A co do gg to "praktycznie" nigdy nie wynoszę rozmów z gg na forum, ale wprost nie powiedziałeś, że ta dyskusja jest bezsensowna na forum, chyba że ze zmęczenia tego nie zauważyłem, więc pomyślałem, że warto o tym napisać, w każdym razie sorry.

Muzicjohn - 14 Mar 2007 19:44

Stefan De La Mucha napisał/a:
zadowolony?

Ba, wrecz bardzo zadowolony, zgodziles sie ze mna i nie podales zadnych kontrargumentow, fajno ;) .
Stefan De La Mucha napisał/a:
chyba że ze zmęczenia tego nie zauważyłem

Muzicjohn napisał/a:
siedze tutaj i rozmawiam na jakies absolutnie bezsensowne tematy

vysoki - 14 Mar 2007 20:14

FoG napisał/a:
bo vysoki wystarczy ze utrzymuje ta strone, zeby przynajmniej dzialala

Stary, nie denerwuj mnie nawet.

Seraf - 15 Mar 2007 15:31

vysoki napisał/a:
FoG napisał/a:
bo vysoki wystarczy ze utrzymuje ta strone, zeby przynajmniej dzialala

Stary, nie denerwuj mnie nawet.

Tia... z tego co widzę to vysoki jest tu chyba najważniejszym stróżem porządku, a nie kolesiem "od działania forum".

A tak na marginesie - marcolphus nie może sobie sam zdjąć tego warna? :szczerbaty:

vysoki - 16 Mar 2007 22:31

SerafiN napisał/a:
A tak na marginesie - marcolphus nie może sobie sam zdjąć tego warna? :szczerbaty:

Może. Zresztą - od strony technicznej, to on go tak na prawdę nie ma :P

Quester - 28 Mar 2007 20:25

vysoki napisał/a:
SerafiN napisał/a:
A tak na marginesie - marcolphus nie może sobie sam zdjąć tego warna? :szczerbaty:

Może. Zresztą - od strony technicznej, to on go tak na prawdę nie ma :P

To dlaczego sie wyswietla ze ma :P

OLEK - 28 Mar 2007 21:06

Quester napisał/a:
vysoki napisał/a:
SerafiN napisał/a:
A tak na marginesie - marcolphus nie może sobie sam zdjąć tego warna? :szczerbaty:

Może. Zresztą - od strony technicznej, to on go tak na prawdę nie ma :P

To dlaczego sie wyswietla ze ma :P

Wcale sie nie wyswietla :P
To matrix wysyła impuls do twojeo mózgu który przetwarza go jako wyswietlenie warna :wink:

Jones - 16 Kwi 2007 15:01

Czesiek, czegos tu nie rozumiem. Bo jesli posiadasz gre w wersji pudelkowej, to jak mozesz sprzedawac tylko jej czesc. Sprzedajac gre bez trybu MP jak bedziesz mogl grac nie majac oryginalnego nosnika?
Kent - 16 Kwi 2007 17:42

Jones napisał/a:
Czesiek, czegos tu nie rozumiem. Bo jesli posiadasz gre w wersji pudelkowej, to jak mozesz sprzedawac tylko jej czesc. Sprzedajac gre bez trybu MP jak bedziesz mogl grac nie majac oryginalnego nosnika?

Pewnie gra mu się już znudziła i nie będzie grac w multi.

donzor - 16 Kwi 2007 18:22

Termez napisał/a:

2. Jaką masz pewność ze nie bedzie grał na multi potem ? Bo to mimowszystko twoja gra będzie a ktoś jeszcze bedzie z niej korzystał. :)


nie masz zadnej pewnosci. Zgodnie z zasadami Valve, wlascicielem gry jest osoba, ktora te gre zarejestrowala na STEAM. Nie potrzeba miec oryginalnego nosnika, bo zarejestrowane gry mozna sobie za kazdym razem sciagac na nowy komputer - w dowolnym miejscu i dowolna ilosc razy. Gry wyrejestrowac nie mozna. Czyli, albo sprzedajesz razem z kontem, albo nie mozesz legalnie sprzedac. Dlatego bezpieczniej jest tworzyc do kazdej gry ze steam osobne konto - oczywiscie, jesli chcesz potem gre odsprzedac. Podobnie zreszta jest np. z BF2142. A na pudelku GW jest wprost napisane, ze gry nie wolno odsprzedawac.

czesio - 16 Kwi 2007 18:42

Jones napisał/a:
Czesiek, czegos tu nie rozumiem. Bo jesli posiadasz gre w wersji pudelkowej, to jak mozesz sprzedawac tylko jej czesc. Sprzedajac gre bez trybu MP jak bedziesz mogl grac nie majac oryginalnego nosnika?

Patrzcie, mam pudełko z grą, a w nim kompakty. Podczas instalacji gra pyta co chcę zainstalować, singla, multi czy oba. Singiel instaluje się jak każda inna gra, jednak multi wymaga aktywacji przez steam (jest do tego specjlany kod). I teraz jest tak - single nie wymaga steama, więc mogę go sprzedać (jako pełne polskie pudełkowe wydanie), ale że kod został już wykorzystany, więc multi u siebie nie uruchomicie (konta steam nie oddam). Zrozumiano? :P

czesio - 16 Kwi 2007 18:49

Termez napisał/a:
Czyli w świetle prawa nie możesz sprzedać. A po za tym co za pajac kupi bez multi :E

Wiesz, IMHO tylko w single ta gra jest dobra, multi jest słabe z powodu braku strzelania. To tak jakbyś w ET walczył tylko na noże

Greg. - 16 Kwi 2007 18:59

czesio napisał/a:
Termez napisał/a:
Czyli w świetle prawa nie możesz sprzedać. A po za tym co za pajac kupi bez multi :E

Wiesz, IMHO tylko w single ta gra jest dobra, multi jest słabe z powodu braku strzelania. To tak jakbyś w ET walczył tylko na noże



No ale, kupujący może woli, jak wszystkie opcje w grze są dostępne, a nie tylko single. :/

Conqueror - 16 Kwi 2007 19:03

Jak zwykle wszystkiego się czepiacie... Jak będzie chciał multi, to nie kupi u czesia tylko u kogo innego/ w sklepie. Jeśli interesuje go tylko single, to oferta czesia jest ok.
czesio - 16 Kwi 2007 19:05

Ja pierdziele, ale marudzicie, przecież nie zmuszam was do kupna. Gra u mnie zalega i chciałbym się jej pozbyć, nikt nie chce to opchnę na allegro
Slim - 16 Kwi 2007 19:07

Radzę poczytać licencję, stoi tam wyraźnie że obie płyty są integralną całością i nei można ich sprzedawać osobno :)
Conqueror - 16 Kwi 2007 19:13

Ok, czepiajcie się WSZYSTKICH, którzy sprzedają tutaj płyty z czasopism. I najlepiej warny postawcie. W końcu płytki też są integralną częścią czasopism i nie można ich sprzedawać osobno.
czesio - 16 Kwi 2007 19:13

Jezu, bo was łopatą zaraz walne - SPRZEDAJE KOMPLETNE POLSKIE WYDANIE ZE WSZYSTKIMI BAJERAMI, GRA JEST NA DVD WIEC NIE WIEM JAK MIALBYM SPRZEDAC NA PłYCIE SAM SINGLE. PO PROSTU PO ZAINSTALOWANIU MULTI NIE DA SIE GO AKTYWOWAć!
FoG - 16 Kwi 2007 19:16

Conqueror napisał/a:
Ok, czepiajcie się WSZYSTKICH, którzy sprzedają tutaj płyty z czasopism. I najlepiej warny postawcie. W końcu płytki też są integralną częścią czasopism i nie można ich sprzedawać osobno.


ile razy powtarzac? takie informacje dotyczy tylko kioskarzy, a nabywca moze se plyty na kosmos wyslac i nic mu nikt za to nie zrobi

Conqueror - 16 Kwi 2007 19:20

To może z Mesjaszem jest tak samo?

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 16 Kwi, 2007 19:23 ]
Przeniesione do UZ.

Stefan De La Mucha - 30 Cze 2007 13:11

__slim_sas__ napisał/a:
Daj może jakąś podpowiedź

Podpowiedź do takiego łatwego i nowego filmu? Nie rozśmieszaj mnie :/ , bo to już jest bezczelny spam. Ten film setki razy reklamowali na filmwebie i nawet ja go nie oglądałeś - tak jak ja to się go zna. W każdym temacie ze zgadywankami musisz nabijać posty pisząc co kilka dni daj podpowiedź :/ . Czytaj swoje posty od czasu do czasu.
Plisssken oczywiście dobrze, zagadka była banalna.

Slim - 30 Cze 2007 13:40

Stefan De La Mucha napisał/a:
Podpowiedź do takiego łatwego i nowego filmu? Nie rozśmieszaj mnie

Taa taki łatwy alfo i omego od siedmiu boleści że przez 5 dni nikt nie odpowiedział. Pomyśl czasem.

Stefan De La Mucha napisał/a:
Ten film setki razy reklamowali na filmwebie i nawet ja go nie oglądałeś - tak jak ja to się go zna

Co mnie to. Na stronach poświęconych świnkom morskim 100 razy reklamowali nowy pokarm. Nie znasz? a powinieneś

Stefan De La Mucha napisał/a:
W każdym temacie ze zgadywankami musisz nabijać posty pisząc co kilka dni daj podpowiedź

Bo jakbyś pomyślał i śledził to co piszesz to może byś kapnął się ze jak zagadka leży 5 dni to trzeba coś zrobić żeby się ruszyło.

Stefan De La Mucha napisał/a:
bo to już jest bezczelny spam

Po raz kolejny, zabawiasz się w moderatorkę i to staje się strasznie irytujące.

A do modków. Proszę o ostrzeżenie (jakiekolwiek) wyżej wymienionego użytkownika za:

2.12 Trolling. Użytkownik, który rozpoczyna dyskusję przede wszystkim po to, aby wywołać zamieszanie, denerwować innych użytkowników i ubliżać im zostanie uznany za Trolla.

4.8 Upominanie użytkowników jest obowiązkiem i przywilejem wyłącznie administracji jak i moderatorów. W innym przypadku jest zabronione i grozi ostrzeżeniem. Dozwolone jest jednak konstruktywne pouczenie wraz z jednoczesną odpowiedzią na zadane pytanie.

Stefan De La Mucha - 30 Cze 2007 13:50

__slim_sas__ napisał/a:
Taa taki łatwy alfo i omego od siedmiu boleści że przez 5 dni nikt nie odpowiedział. Pomyśl czasem.

Też się dziwię, widocznie nikt nie zauważył tego posta. Zaraz po Twoim poście zauważył go Plisssken i bez zastanowienia odgadł screena.
__slim_sas__ napisał/a:
Co mnie to. Na stronach poświęconych świnkom morskim 100 razy reklamowali nowy pokarm. Nie znasz? a powinieneś

Jak ktoś nie zna filmwebu to faktycznie jest to powód do wstydu, bo to chyba najpopularniejszy i najlepszy w Polsce serwis o filmach, jeśli interesują Cię choć trochę filmy to tak jak byś nie znał Gry-online :) .
__slim_sas__ napisał/a:
Bo jakbyś pomyślał i śledził to co piszesz to może byś kapnął się ze jak zagadka leży 5 dni to trzeba coś zrobić żeby się ruszyło.

Nie możesz o takich rzeczach przypominać na PW albo gg? Ile już postów nabiłeś w ten sposób? 100? 200? Ja wiele razy Termezowi na gg przypominałem, aby dał nowego screena w jakiej to grze, bo nikt nie zgadł, ale cóż mnie nabijanie postów nie kręci.
__slim_sas__ napisał/a:
Po raz kolejny, zabawiasz się w moderatorkę i to staje się strasznie irytujące.

A do modków. Proszę o ostrzeżenie (jakiekolwiek) wyżej wymienionego użytkownika za:

__slim_sas__ napisał/a:
Dozwolone jest jednak konstruktywne pouczenie wraz z jednoczesną odpowiedzią na zadane pytanie.

Zaprzeczasz sam sobie, to było konstruktywne pouczenie z jednoczesną odpowiedzią na pytanie - Plisssken zgadł :) .

Slim - 30 Cze 2007 13:58

Stefan De La Mucha napisał/a:
Nie możesz o takich rzeczach przypominać na PW albo gg? Ile już postów nabiłeś w ten sposób? 100? 200? Ja wiele razy Termezowi na gg przypominałem, aby dał nowego screena w jakiej to grze, bo nikt nie zgadł, ale cóż mnie nabijanie postów nie kręci.

Wręcz przeciwnie, jakoś tylko ty zawsze wypominasz kilku osobom postowanie i podliczas statystyki, mnie to nie bawi. Jeżeli boli cię serce że ktoś ma więcej postów niż ty to twój problem. Przestań jątrzyć i wyręczać modków w ich pracy. A jak chcesz zostać modem to zgłoś się do administratora.

Stefan De La Mucha napisał/a:
Zaprzeczasz sam sobie, to było konstruktywne pouczenie z jednoczesną odpowiedzią na pytanie - Plisssken zgadł .

To nie było pouczenie, tylko po raz któryśtam atak na moją osobę, irytujące
Dobra nie ważne jakie punkty regulaminu łamiesz. Ale punkt 2.12 doskonale określa twoją osobe i postawe. Nie zamierzam cię karmić. Wiec to było ostatnie co chciałem w tej sprawie powiedzieć. Masz u mnie ignora :P

Stefan De La Mucha - 30 Cze 2007 14:09

__slim_sas__ napisał/a:
Wręcz przeciwnie, jakoś tylko ty zawsze wypominasz kilku osobom postowanie i podliczas statystyki, mnie to nie bawi.

Po pierwsze wymień pozostałe osoby jakim wypominam postowanie i podliczanie statystyk poza Tobą? :) Po drugie nie mów, że Cię to nie bawi, bo jak zniknęły pkt za posty i tematy to pamiętam, że napisałeś, że jesteś z tego powodu niezadowolony, bo czułeś się dumny mając ogromną liczbę pkt, ale cieszyło Cię, że zawsze pozostaje dział statystyk.
__slim_sas__ napisał/a:
Jeżeli boli cię serce że ktoś ma więcej postów niż ty to twój problem.

Spam i naliczanie postów mnie w ogóle nie kręci, jakbyś nie zauważył to piszę na markolfie coraz rzadziej. Boli mnie natomiast jak widzę takie głupoty jakie Ty piszesz :/ .
__slim_sas__ napisał/a:
Przestań jątrzyć i wyręczać modków w ich pracy.

Modkowie maja związane ręce, ponieważ ich nie słuchasz.
__slim_sas__ napisał/a:
A jak chcesz zostać modem to zgłoś się do administratora.

Jakbym chciał to już bym to dawno zrobił. Podajesz ten argument w kółko. To żałosne :/ .
__slim_sas__ napisał/a:
To nie było pouczenie, tylko po raz któryśtam atak na moją osobę, irytujące

Staram się pouczyć, nie prowokuję do kłótni, że nie umiesz się konstruktywnie bronić to nie moja sprawa :/ . Zapytałem się moda - Jonesa czy powinienem dostać warna za swój post i on odpowiedział, że nie. Jeszcze jakieś wątpliwości?
__slim_sas__ napisał/a:
Masz u mnie ignora :P

Tak jest najłatwiej uciec od problemu, prawda? Dorosły facet, a nie umie się bronić i rozmawiać jak na dorosłego faceta przystało . Ech...

Jones - 30 Cze 2007 14:22

Dobra. Stefan z poczatku troche przesadzil. Ja jednak go rozumiem. Najwidoczniej nie mogl juz wytrzymac Twojego postepowania - slim.

Pamietasz, jak Ci wielokrotnie pisalem o Twoich postach, ktore nic nie wnosza. Czasami powtarzasz to samo, co inni napisali - zapetlasz sie. Upominam Cie - piszesz, ze "lecze swoje kompleksy" i mam "z Ciebie zejsc" - za to powienienes dostac ostrzezenie - jednak, powstrzymalem sie. Prawda jest taka, ze obraziles mnie tym stwierdzeniem. Jestem uznawany za ostrego moderatora, potrafie sie jednak opanowac i nadstawic drugi policzek, kiedy trzeba - Ty za to, wykorzystujesz to i dalej sobie nic z moich komentarzy nie robisz...

Stefan chcial zwrocic uwage na Twoje postepowanie i tyle. Nie obrazil Cie. Za to Ty, odplaciles mu stwierdzeniem "alfa i omega od siedmiu bolesci". Nieladnie.

Podobna sytuacja byla z FoGiem. Porozmawialem z nim o tym i wzial sobie to do serca i teraz zupelnie inaczej sie zachowuje. Ty jednak tego nie potrafisz.

I co ja mam z Wami zrobic?

Proponuje:

- ostrzezenie slowne dla slima_sasa za notoryczne olewanie moich pouczen /dalej wstrzymuje sie z pelnym ostrzem/

- pouczenie dla Stefana -> wyluzuj, nie denerwuj sie, w koncu, to my - modzi jestesmy od pilnowania userow

EoT

Slim - 30 Cze 2007 14:32

Dobra pewnie osobnik usilnie próbuje coś wmówić więc się przenoszę tutaj :)

Stefan De La Mucha napisał/a:
Po drugie nie mów, że Cię to nie bawi, bo jak zniknęły pkt za posty i tematy to pamiętam, że napisałeś, że jesteś z tego powodu niezadowolony, bo czułeś się dumny mając ogromną liczbę pkt, ale cieszyło Cię, że zawsze pozostaje dział statystyk. __slim_sas__ napisał/a:

Gdybyś częściej bywał to zauważłbyś specyficzne relacje między mną i Jonesem. Coś CI tam w głowie świta ale słabo. Była taka sytuacja ale miała inny kontekst.

Stefan De La Mucha napisał/a:
Spam i naliczanie postów mnie w ogóle nie kręci, jakbyś nie zauważył to piszę na markolfie coraz rzadziej. Boli mnie natomiast jak widzę takie głupoty jakie Ty piszesz .

Bawi cie bo jako jedyny to wspominasz, ale cóż każdy musi mieć jakieś zajęcie. Licz sobie licz.

Cytat:
Modkowie maja związane ręce, ponieważ ich nie słuchasz.

Buhaha to mnie rozwaliło. Ile razy zostałem upomniany? (przez Jonesa kilka razy na pewno) pozostali modkowie jakoś sobie nie przypominam aby zwracali mi uwagę
Związane ręcę? Yhy czyli mam rozumieć że ma markolfie panuje zakaz dawania mi warnów? :mrgreen: Fajnie. Nie dostałem do tej pory ostrzeżenia więc widocznie nie zasłużyłem. Tyle

Cytat:
Jakbym chciał to już bym to dawno zrobił. Podajesz ten argument w kółko. To żałosne.

Takie jak twoje zachowanie.

Stefan De La Mucha napisał/a:
Staram się pouczyć, nie prowokuję do kłótni

Nie życzę sobie pouczeń od osób których nie szanuję, nie lubię wogóle od tych z punktu 2.12 (trolling) zrozumiano! Nie jesteś moimi rodzicami więc mnie nie pouczaj.

Stefan De La Mucha napisał/a:
e nie umiesz się konstruktywnie bronić to nie moja sprawa .

Bo jaśnie oświecony owad tak uważa to tak jest ... rzeczywiście jesteś 2.12 :szczerbaty:

Stefan De La Mucha napisał/a:
Tak jest najłatwiej uciec od problemu, prawda? Dorosły facet, a nie umie się bronić i rozmawiać jak na dorosłego faceta przystało

Dziecinna paplanina, nie spodziewałem się cczegoś innego po tobie. No lol poczytaj to co piszesz raz jeszcze.

A do modków apeluje: powyższe 2 opinie muchy mają wyraźny charakter prowokujący. Proszę o jakąś interwencję.

Jones - 30 Cze 2007 14:44

__slim_sas__ napisał/a:
Ile razy zostałem upomniany? (przez Jonesa kilka razy na pewno) pozostali modkowie jakoś sobie nie przypominam aby zwracali mi uwagę
Związane ręcę? Yhy czyli mam rozumieć że ma markolfie panuje zakaz dawania mi warnów? :mrgreen: Fajnie. Nie dostałem do tej pory ostrzeżenia więc widocznie nie zasłużyłem.


Dobre. Maqs byl zajety szkola i sprawami osobistymi. DJ, obrona pracy dyplomowej. Popatrz na liczbe interwencji, to sie przekonasz, ze pisze prawde. Nie dostales ostrza, bo bylem sklonny uwierzyc w Twoja przemiane. Jak widac, to sie nie stalo. Koniec z ulgowym traktowaniem. Tyle.


Cytat:
A do modków apeluje: powyższe 2 opinie muchy mają wyraźny charakter prowokujący. Proszę o jakąś interwencję.


Moj drogi, to nie Ty tu jestes od rozstawiania po katach. Zapamietaj to. Stosowne rozwiazanie konfliktu przedstawilem w poprzednim temacie.

__slim_sas__ napisał/a:
Bo jaśnie oświecony owad tak uważa to tak jest ... rzeczywiście jesteś 2.12


Super... obrazasz go.

__slim_sas__ napisał/a:
Nie życzę sobie pouczeń od osób których nie szanuję, nie lubię wogóle od tych z punktu 2.12 (trolling) zrozumiano! Nie jesteś moimi rodzicami więc mnie nie pouczaj.


On Cie pouczyl zgodnie z pkt. 4.8 regulaminu.

Slim - 30 Cze 2007 14:57

Ooo dobrze że Jones się odezwał, przynajmniej mogę liczyć na konstruktywną wymianę zdań a nie szczeniackie poszczekiwania :)

Jones napisał/a:
Dobre. Maqs byl zajety szkola i sprawami osobistymi. DJ, obrona pracy dyplomowej.

Ojoj czyli mam rozumieć, że poddajesz w wątpliość kompetencję i przykładanie się do zadań moderatorów wyżej przez Ciebie wymienionych? Bo jak mam to rozumieć? Twierdzisz że przez moją długą obecność na forum DJ i Maqs nie mieli czasu mnie ostrzec. Otóż nie, robiłeś to tylko Ty z sobie wiadomych powodów. Nie przeczę niektóre z nich były słuszne, ale niektóre to zwykłe czepialstwo.

Jones napisał/a:
Moj drogi, to nie Ty tu jestes od rozstawiania po katach. Zapamietaj to.

Lol Ja to rozumiem że nie ja jestem od tego. Ja poprosiłem tylko o jakąkolwiek interwencję. Bo pragnę zauważyć że to stefan zaczął rozstawiać :)
Przepraszam za zwrócenie się w tej sprawie do modków, już nie będę (to od czego oni są) :szczerbaty:

Jones napisał/a:
Super... obrazasz go.

Raczej złośliwostka. Owszem szczeniacka i nie na miejscu ale każdego może ponieść, prawda?

Jones napisał/a:
On Cie pouczyl zgodnie z pkt. 4.8 regulaminu.

Jeśli to było konstuktywne to nie mam pytań. Ale skoro stwierdziłeś to Ty jako moderator, to ja przyjmuję to :)

Jones - 30 Cze 2007 15:04

__slim_sas__ napisał/a:
Ojoj czyli mam rozumieć, że poddajesz w wątpliość kompetencję i przykładanie się do zadań moderatorów wyżej przez Ciebie wymienionych? Bo jak mam to rozumieć?


NIE. Pisalem przeciez, ze nie mieli czasu na forum. O to mi chodzilo, a nie o ich kompetencje.

Cytat:
Lol Ja to rozumiem że nie ja jestem od tego. Ja poprosiłem tylko o jakąkolwiek interwencję. Bo pragnę zauważyć że to stefan zaczął rozstawiać :)
Przepraszam za zwrócenie się w tej sprawie do modków, już nie będę (to od czego oni są)


Interwencja zostala przeprowadzona w poprzednim poscie, wiec nie rozumiem po co sie powtarzasz.

__slim_sas__ napisał/a:

Raczej złośliwostka. Owszem szczeniacka i nie na miejscu ale każdego może ponieść, prawda?


Stefana nie ponioslo i nie uzywal szczeniackich zwrotow - nie ublizal. Prawda?

__slim_sas__ napisał/a:
Jeśli to było konstuktywne to nie mam pytań. Ale skoro stwierdziłeś to Ty jako moderator, to ja przyjmuję to


Tak, poniewaz Cie nie zbesztal. Wskazal na elementy Twojego postepowania i je naswietlil. Po czym Ty zaczales sie rzucac.

Slim - 30 Cze 2007 15:15

Jones napisał/a:
NIE. Pisalem przeciez, ze nie mieli czasu na forum.

Ej ja na forum siedze ładnych parę lat. Uwierz że przez ten czas mieli czas na upomnienie mnie :)

Jones napisał/a:
Stefana nie ponioslo i nie uzywal szczeniackich zwrotow - nie ublizal. Prawda?

Kwewstia interpretacji. Owszem nie nazwał mnie bucem i zgniłym burakiem ale w stwierdzeniach: "Nie rozśmieszaj mnie, bo to już jest bezczelny spam" nie ma zwykłego obiektywnego pouczenia. Jego wypowiedź miała podłoże inne, z przeszłości. Nie będe wywlekał takich spraw na wierzch. Nie jestem z takich. Poporstu zwrócenie uwagi nie miało li tylko na celu walkę ze spamem i dbałość o forum tylko nieładną, brudną rozgrywkę. :???:
Jones napisał/a:
Tak, poniewaz Cie nie zbesztal. Wskazal na elementy Twojego postepowania i je naswietlil

Od tego są osoby wyżej niż ja postawione, na przykład Ty.

Muzicjohn - 30 Cze 2007 16:04

Ja mysle, ze po prostu jesli na forum jest spokoj i porzadek, to dzielni straznicy porzadku - Stefan i Jones - musza jakis problem wymyslic, zeby bylo z czym walczyc :P .

To juz bylo walkowane setki razy, nie mozecie pojac, ze nie kazdy post musi zawierac wywod na temat sensu ludzkiej egzystencji czy inny arcywazny temat? Ze moze to byc po prostu blahe wtracenie, ciekawostka, krotki komentarz, cokolwiek? To jest forum, a nie sąd, tu sie po prostu normalnie rozmawia, a w normalnej rozmowie bardzo czesto zdarzaja sie ,,posty" takie jak slima, no panowie. Nie robmy z tego forum jakiegos restrykcyjnego zakladu karnego, ehh...

No i dobra, ja juz sie nie odzywam, bo i tak bedziecie sie upierali przy swoim zdaniu, jak zwykle, Wasza racja jest lepsiejsza, bo macie zielone nick'i w druzynie ;) .

Jones - 30 Cze 2007 16:20

Muzicjohn napisał/a:
Ja mysle, ze po prostu jesli na forum jest spokoj i porzadek, to dzielni straznicy porzadku - Stefan i Jones - musza jakis problem wymyslic, zeby bylo z czym walczyc :P .


Co chcesz ode mnie? Po co sie wtracasz w sprawy, ktore Twojej osoby nie dotycza i robisz jeszcze wiekszy zamet?

Muzicjohn napisał/a:
To jest forum, a nie sąd, tu sie po prostu normalnie rozmawia, a w normalnej rozmowie bardzo czesto zdarzaja sie ,,posty" takie jak slima, no panowie. Nie robmy z tego forum jakiegos restrykcyjnego zakladu karnego, ehh...


Dosyc tego, powiedzialem. Nikt nie robi z tego forum wiezienia o zaostrzonym rygorze. To tylko Twoje chore wymysly.

Muzicjohn napisał/a:
No i dobra, ja juz sie nie odzywam, bo i tak bedziecie sie upierali przy swoim zdaniu, jak zwykle, Wasza racja jest lepsiejsza, bo macie zielone nick'i w druzynie


Jestes o wlos od warna, prowokatorze.

BTW -> ostrzegalem Cie slim. Warn za obrazanie:
__slim_sas__ napisał/a:
mogę liczyć na konstruktywną wymianę zdań a nie szczeniackie poszczekiwania


Nie bedziesz sobie tak pozwalal, przynajmniej nie tutaj.

Slim - 30 Cze 2007 16:25

Jones napisał/a:
BTW -> ostrzegalem Cie slim. Warn za obrazanie:

Lol. Mistrzu a kogo obraziłem?

ukladanka - 30 Cze 2007 16:25

Muzicjohn napisał/a:
To juz bylo walkowane setki razy, nie mozecie pojac, ze nie kazdy post musi zawierac wywod na temat sensu ludzkiej egzystencji czy inny arcywazny temat? Ze moze to byc po prostu blahe wtracenie, ciekawostka, krotki komentarz, cokolwiek? To jest forum, a nie sąd, tu sie po prostu normalnie rozmawia, a w normalnej rozmowie bardzo czesto zdarzaja sie ,,posty" takie jak slima, no panowie. Nie robmy z tego forum jakiegos restrykcyjnego zakladu karnego, ehh...


Z jednej strony mamy wręcz nakaz MikeLa o tym, aby pisać nowe posty, a nie edytować, a z drugiej strony na każdym kroku ktoś wytyka nam spamowanie.
A gdzie mamy restrykcyjny zakład karny? Zdarzyło mi się, że ktoś usunął moje posty, ale nie dostawałem za nie warna. Zresztą, czy za takie jak to mówisz "wtrącenie" ktoś dostał warna? Owszem zdarzało się to, jednak po prośbie moda, żeby więcej takiego stylu nie prezentował...

Muzicjohn - 30 Cze 2007 16:30

Oj, nie spodziewalem sie takiej ostrej napasci na moja osobe, totez jednak odpowiem:
Jones napisał/a:
Co chcesz ode mnie? Po co sie wtracasz w sprawy, ktore Twojej osoby nie dotycza i robisz jeszcze wiekszy zamet?

Doskonale Cie rozumiem, zawsze wygodniej jest wtedy, kiedy nikt sie nie wstawia za dana osoba, latwiej jest uzasadnic warna.
Jones napisał/a:
Dosyc tego, powiedzialem. Nikt nie robi z tego forum wiezienia o zaostrzonym rygorze. To tylko Twoje chore wymysly.

Mhm, a rozpoczynanie bezcelowej dyskusji z powodu posta o tresci ,,daj podpowiedz" to nie jest przesada, nie?
Jones napisał/a:
Jestes o wlos od warna, prowokatorze.

Haha, alez ja nikogo do niczego nie prowokuje, stwierdzilem jedynie fakt oraz wyrazilem swoje zdanie, that's all.

A tego stwierdzenia:
Jones napisał/a:
Nie bedziesz sobie tak pozwalal, przynajmniej nie tutaj.

nawet nie bede komentowal, bo tu za wyraz ,,szczeniacki" mozna dostac warna :P .

c_ukladanka napisał/a:
A gdzie mamy restrykcyjny zakład karny? Zdarzyło mi się, że ktoś usunął moje posty, ale nie dostawałem za nie warna. Zresztą, czy za takie jak to mówisz "wtrącenie" ktoś dostał warna? Owszem zdarzało się to, jednak po prośbie moda, żeby więcej takiego stylu nie prezentował...

Nie wiem czy zauwazyles, ale napisalem ,,nie robmy z tego forum (...)" a nie ,,to forum jest (...)", dlatego, ze dotychczas nie bylo takich sytuacji, a teraz Stefan sie czepil zupelnie bez powodu, a co gorsza - zyskal poparcie moda.

Slim - 30 Cze 2007 16:33

Jeżeli w moim swierdzeniu za którego dostałem warna widzisz obrazę Stefana to fajne masz o nim zdanie, skorodo nikogo się imiennie nie zwróciłem a ty dośpiewałeś sobie że to o nim. Dodając do tegpo to że "zauważyłeś " to po 2 godzinach szukania haka na mnie to muszę powiedzieć Lol
Jones - 30 Cze 2007 16:36

Muzicjohn napisał/a:
Doskonale Cie rozumiem, zawsze wygodniej jest wtedy, kiedy nikt sie nie wstawia za dana osoba, latwiej jest uzasadnic warna.


Radze sie napic ziolek, bo myslenie szwankuje. To jest sprawa miedzy mna a danym userem i wara innym od tego.

Muzicjohn napisał/a:
Mhm, a rozpoczynanie bezcelowej dyskusji z powodu posta o tresci ,,daj podpowiedz" to nie jest przesada, nie?


Nie ja ta dyskusje zaczalem. Ja ta dyskusje zakonczylem i jak widac slim mial to gdzies. Chcialem to rozwiazac polubownie. Nie dalo sie.

Muzicjohn napisał/a:
Haha, alez ja nikogo do niczego nie prowokuje, stwierdzilem jedynie fakt oraz wyrazilem swoje zdanie, that's all.


Tak, jak napisalem wczesniej. Nie sprawa ta nie dotyczy Ciebie wiec nie wtykaj nosa.

Muzicjohn napisał/a:
nawet nie bede komentowal, bo tu za wyraz ,,szczeniacki" mozna dostac warna


Ano jasne, bo to chamskie okreslenie, a ja chamstwa tolerowac nie bede.

[ Dodano: Sob 30 Cze, 2007 16:37 ]
__slim_sas__ napisał/a:
Jeżeli w moim swierdzeniu za którego dostałem warna widzisz obrazę Stefana to fajne masz o nim zdanie, skorodo nikogo się imiennie nie zwróciłem a ty dośpiewałeś sobie że to o nim. Dodając do tegpo to że "zauważyłeś " to po 2 godzinach szukania haka na mnie to muszę powiedzieć Lol


Jasne, bo to do sciany gadales w kwestii tej klotni ze Stefanem. Warn jest za kumulacje.

[ Dodano: Sob 30 Cze, 2007 16:40 ]
Za kontynuowanie tej bezcelowej dyskusji poleca WARNY.

Muzicjohn - 30 Cze 2007 16:43

Jones napisał/a:
Radze sie napic ziolek, bo myslenie szwankuje. To jest sprawa miedzy mna a danym userem i wara innym od tego.

Lol, skoro miedzy Toba i innym userem, to po cholere piszecie o tym w publicznym temacie? No i co to w ogole ma do rzeczy? Ja sie najzwyczajniej w swiecie z Toba nie zgadzam, nawet jesli ta sprawa mnie bezposrednio nie dotyczy, wiec najzwyczajniej w swiecie o tym pisze, co tu jest takiego trudnego do zrozumienia?
Jones napisał/a:
Nie ja ta dyskusje zaczalem. Ja ta dyskusje zakonczylem i jak widac slim mial to gdzies. Chcialem to rozwiazac polubownie. Nie dalo sie.

Hah, nie zaczales, ale przyznales Stefanowi racje, czyli na jedno wychodzi.
Jones napisał/a:
Tak, jak napisalem wczesniej. Nie sprawa ta nie dotyczy Ciebie wiec nie wtykaj nosa.

Sry, ale to znowu przywodzi na mysl jakas okupacje czy cus :P . Slowa nie mozna powiedziec, spoko.
Jones napisał/a:
Ano jasne, bo to chamskie okreslenie, a ja chamstwa tolerowac nie bede.

Mhm, ale to stwierdzenie:
Jones napisał/a:
Nie bedziesz sobie tak pozwalal, przynajmniej nie tutaj.

to jest dla mnie takie swoiste ,,spieprzaj dziadu, ja tu jestem zielony i mozesz mi naskoczyc". Uwazasz, ze to nie jest chamskie?

EDIT:
Dopisek przeczytalem dopiero teraz, poza tym to kolejne naduzycie ;) .
Tzn. chodzi mi o to, ze jestesmy w temacie ,,udeptana ziemia", ktory wlasnie do takich dyskusji sluzy, wiec zakaz odpowiadania na posty jest dla mnie naduzyciem i niesprawiedliwoscia :P .

Slim - 30 Cze 2007 16:43

Jones napisał/a:
Tak, jak napisalem wczesniej. Nie sprawa ta nie dotyczy Ciebie wiec nie wtykaj nosa.

Dlaczego? Dotyczy mnie i mi zależy na opinii osób myślących, takich jak Muzic. Więc nie monopolizuj dyskusji tylko zobacz na to co inni mają do powiedzi. Nie jestes nieomylny.

Jones napisał/a:
Jasne, bo to do sciany gadales w kwestii tej klotni ze Stefanem. Warn jest za kumulacje.

Mówiłem ogólnie. I co zrobisz?. Kumulacje fajnie, to proszę jakieś przykłady. Ale nie w stylu: spamujesz bo takie coś to o kant tyłka potłuc. Musisz zrozumieć że to forum nie jest tylko twoje i tylko dla ciebie.

Najlepiej zamknąć buze, bo masz rację nie i nikt ci nie będzie podskakiwał? Być moze, ale ja nie z takich. Może kiedyś pojmiesz że nie jesteś to dla siebie tylko masz nam na swój sposób służyć (jako modek, nie jako Jones)

Jones - 30 Cze 2007 16:48

Decyzja jest nieodwolalna. Jezeli bedziecie kontynuowac to bicie piany otrzymacie po warnie.

EoT

MikeL - 30 Cze 2007 18:31

Muzicjohn napisał/a:
To juz bylo walkowane setki razy, nie mozecie pojac, ze nie kazdy post musi zawierac wywod na temat sensu ludzkiej egzystencji czy inny arcywazny temat? Ze moze to byc po prostu blahe wtracenie, ciekawostka, krotki komentarz, cokolwiek? To jest forum, a nie sąd, tu sie po prostu normalnie rozmawia, a w normalnej rozmowie bardzo czesto zdarzaja sie ,,posty" takie jak slima, no panowie. Nie robmy z tego forum jakiegos restrykcyjnego zakladu karnego, ehh...


100% poparcia dla tej wypowiedzi.
Tu się powinno swobodnie rozmawiać, a nie przeżywać, że ktoś napisał jednolinijkowego posta.

c_ukladanka napisał/a:
Z jednej strony mamy wręcz nakaz MikeLa o tym, aby pisać nowe posty, a nie edytować, a z drugiej strony na każdym kroku ktoś wytyka nam spamowanie.


Nie nakaz (bo od tego nie jestem), a prośbę. :)
A jesli mogę doradzić - olać takich (jeśli to nie moderatorzy/admini), którzy mówią o spamowaniu/statsowaniu - widocznie nie lubią, gdy ktoś ma czegoś więcej, mimo że nie ma to podobno znaczenia...

Według mnie, ci, którym tak przeszkadzają duże ilości wypowiedzi innych, to najczęściej zwykli hipokryci - bo jeśli to naprawdę ich nie obchodzi, to po co przeglądają te wszystkie statystyki itp.?

PS O warnie nie mówię, więc tego chyba EOT nie dotyczy.

donzor - 01 Paź 2007 19:07

Stefan De La Mucha napisał/a:

Większość gier wydanych w Niemczech ma do wyboru także język angielski i tu nie jest inaczej.


WSZYSTKIE gry wydane w Niemczech maja np. zielona krew i inne "ulepszacze", zeby sie Niemcy za bardzo nie zdegenerowali na widok "brutalnych" scen. Ciekawe, co wycieli tym razem...

[ Dodano: Pon 01 Paź, 2007 19:10 ]
Jones napisał/a:
Szkoda, ze teraz robia tak krotkie gry, bo trzeba wspomniec, ze w FPS czas szybciej mija ;] .


Bo robia te gry glownie na konsole, a tam dlugosc gry zwieksza sie przez rozne "bonusy", np. dodatkowe filmy po ukonczeniu gry na kazdym z dostepnych stopni trudnosci, czy inny kupon na talerz z zupa... A gry czysto pecetowe rownaja w dol, do najlepszych... :/

Jones - 01 Paź 2007 19:18

Cytat:
WSZYSTKIE gry wydane w Niemczech maja np. zielona krew i inne "ulepszacze", zeby sie Niemcy za bardzo nie zdegenerowali na widok "brutalnych" scen. Ciekawe, co wycieli tym razem...


Ta, WSZYSTKIE... Bzdura. Nie wprowadzaj ludzi w blad. Bylem osobisicie za granica kilkanascie razy po pare miesiecy i mialem okazej co nieco zobaczyc.

donzor - 01 Paź 2007 22:03

Jones napisał/a:

Ta, WSZYSTKIE... Bzdura. Nie wprowadzaj ludzi w blad. Bylem osobisicie za granica kilkanascie razy po pare miesiecy i mialem okazej co nieco zobaczyc.


no to pochwal sie, co tez takiego niezwyklego zobaczyles... :>

Jones - 01 Paź 2007 22:10

Cytat:
no to pochwal sie, co tez takiego niezwyklego zobaczyles...


-_-

Bloodlines, Splinter Cell, PoP, XIII, BioShock. Strategie wszelkiego rodzaju, szczegolnie te nowsze. Doom3, Quake4... itd.

donzor - 01 Paź 2007 22:19

Jones napisał/a:

Bloodlines, Splinter Cell, PoP, XIII, BioShock. Strategie wszelkiego rodzaju, szczegolnie te nowsze. Doom3, Quake4... itd.


widziales na polce, czy grales w wersje niemieckie? Np. takiego UT2004? RTCW?
A w ktorych to strategiach widziales krew? Pytam na serio, bo gralem na razie w 2 (slownie:dwie) i zadnej krwi nie bylo widac...

Jones - 01 Paź 2007 22:26

Wszystkie w/w gry, procz BioShocka mam i sa pelne. Strategie - zobacz sobie Company of Heroes, SpellForce. W takim AoE tez nic nie obcinali. Niemcy sa tylko uczuleni na nazizm, vide RTCW, ktory mocno zmodyfikowali.

Taki Doom3 jest dostepny dla ludzi od 18 r.z.

donzor - 01 Paź 2007 22:30

na serio masz same niemieckie wersje tych gier?
I gdzie w UT2004 byl nazizm? A w GTA:SA? (ok, jest tu czlon SA, ktory moze sie komus skojarzyl z nazizmem... :wink: )

A ja wlasnie zakupilem jakies 40 niemieckich gier (hej, qrpiech :wink: )...


p.s. a wiec sa krwawe strategie... Dobrze wiedziec, chociaz sobie nie wyobrazam krwotoku u tych malych ludzikow... :wink:

Jones - 01 Paź 2007 22:32

donzor napisał/a:
na serio masz same niemieckie wersje tych gier?


To sa niemieckie wersje multijezyczne najczesciej.

donzor - 01 Paź 2007 22:34

Jones napisał/a:

To sa niemieckie wersje multijezyczne najczesciej.


A jestes pewien ze niemieckie na rynek niemiecki, a nie np. szwajcarskie czy austriackie? Ja rozmawialem z paroma zmartwionymi Niemcami, ktorzy kleli, ze musza sprowadzac nieocenzurowane wersje gier. Oczywiscie, nie rozmawialismy o wszystkich grach, mogli mnie tez oklamac, jak to Niemcy... :wink:

Jones - 01 Paź 2007 22:35

donzor napisał/a:
A jestes pewien ze niemieckie na rynek niemiecki, a nie np. szwajcarskie czy austriackie?


-_-

Tak, jestem pewien. Kupowalem w niemieckich sklepach. Roznorakie to byly sklepy: od wielkich sieci typu MM, do malych sklepikow komputerowych ;) .

kszaq - 01 Paź 2007 22:36

SA nie do końca było organizacją nazistowską ale to na inny temat.

Mi tam zielona krew nie przeszkadzałby, ale trudno byłoby się przyzwyczaić.

Jones - 01 Paź 2007 22:39

kszaq napisał/a:
SA nie do końca było organizacją nazistowską ale to na inny temat.

Mi tam zielona krew nie przeszkadzałby, ale trudno byłoby się przyzwyczaić.


Mniejsza z tym. Chodzi o symbolike. Zielona krew juz dawno zostala "pogrzebana". Teraz sa bardzo rygorystyczne przepisy znakowania gier. Taki LSL: Magna Cum Laude jest od 18 lat ;) .

donzor - 01 Paź 2007 22:39

no coz, wydaje mi sie tylko, ze w Niemczech przepisy w roznych landach troche sie roznia, moze trafiles na postepowych Niemcow... :mrgreen:
Jones - 01 Paź 2007 22:40

donzor napisał/a:
no coz, wydaje mi sie tylko, ze w Niemczech przepisy w roznych landach troche sie roznia, moze trafiles na postepowych Niemcow... :mrgreen:


Tak, tak. Po prostu polityka co do gier sie zmienila, tak jak wyzej pisalem.

donzor - 01 Paź 2007 22:45

widocznie ostatnio, inaczej, po co takie fora, jak Blood-is-Red.de?

A co powiesz na taka liste?
http://www.blood-is-red.d...0e8c31ef03da2d9

i jak bys pocieszyl np. takiego zmartwionego Niemca, ktory pisze:
>>Heute bei Okaysoft
"Bioshock deutsche Version PC
zensierte Version"

Und dann noch
"Keine Jugendfreigabe: eigenhändige Auslieferung ab 18 Jahren
(zzgl. 2,50 Euro je Paket), Perso-Kopie einmalig erforderlich"

Ab 18 und Cut

Gibts eigendlich Hoffnung auf eine Ösi-UnCut ?<<

Jones - 01 Paź 2007 22:49

donzor napisał/a:
widocznie ostatnio, inaczej, po co takie fora, jak Blood-is-Red.de?

A co powiesz na taka liste?
http://www.blood-is-red.d...0e8c31ef03da2d9


A powiem, za ladna, tylko troche za jaskrawa ;) . Wiem, tyle ile widzialem na wlasne oczy ;) . Mam Boiling Point-a wymienionego na forku i jakos krew jest ;] . To zalezy czy trafisz na wersje uncut IMO. Takie wersje jest dosc latwo spotkac ;] .

donzor - 01 Paź 2007 22:55

Jones napisał/a:

A powiem, za ladna, tylko troche za jaskrawa ;) . Wiem, tyle ile widzialem na wlasne oczy ;) . Mam Boiling Point-a wymienionego na forku i jakos krew jest ;] . To zalezy czy trafisz na wersje uncut IMO. Takie wersje jest dosc latwo spotkac ;] .


coz, nie zamierzam spotykac. A o ile udalo mi sie wczytac w watek, to nieocenzurowany Bioshock maja tylko w wersji austriackiej i UE (multi)...

Mozliwe, ze to nie tyle zlagodzone niemieckie przepisy, tylko brak granic celnych w ramach Unii...
zreszta, szkoda czasu na off-top. Moze Ty akurat masz szczescie kupujac gry, za to cala kupa Niemcow ( :rotfl: ) jest z jakiegos powodu nieszczesliwa na Blood-is-Red.de...


p.s. kurcze, az mi ich troche szkoda... Nie dostana Jericho, maja ocenzurowane C&C3.... :shock:

Jones - 01 Paź 2007 23:04

donzor napisał/a:
A o ile udalo mi sie wczytac w watek, to nieocenzurowany Bioshock maja tylko w wersji austriackiej i UE (multi)...


No coz, widocznie ta gra jest ocenzurowana. Co do reszty gier, ktore wymienilem jestem na 100% pewien.

[ Dodano: Pon 01 Paź, 2007 23:06 ]
donzor napisał/a:
Moze Ty akurat masz szczescie kupujac gry, za to cala kupa Niemcow ( :rotfl: ) jest z jakiegos powodu nieszczesliwa na Blood-is-Red.de...


Bez aluzji ;) . Niemcy jezeli chca moga kupowac. Te gry, ktore kupilem byly rownie dostepne dla nich, jak i dla mnie ;) .

donzor - 01 Paź 2007 23:06

no to Ci jeszcze przywale takim Half-Life:
http://www.schnittbericht...cht.php?ID=3232

p.s. na tym site masz "ponad 3000 przykladow" ingerencji niemieckiej cenzury, nie tylko w gry....

[ Dodano: Pon 01 Paź, 2007 23:08 ]
Jones napisał/a:
Te gry, ktore kupilem byly rownie dostepne dla nich, jak i dla mnie ;) .


pytanie tylko, czy ich posiadanie rowniez. To troche tak, jak z marycha w Holandii... :wink:

Jones - 01 Paź 2007 23:09

donzor napisał/a:
p.s. na tym site masz "ponad 3000 przykladow" ingerencji niemieckiej cenzury, nie tylko w gry....


No i dobrze. Ja sie opieram na tym, co kupilem. Nie bylo tam zadnych znaczkow A, ze to niby wersja z Austrii. Najwidoczniej trafilem na w te gry. Na nowsze nie zwracalem zbytniej uwagi z prostego faktu - nie bede placil drugie tyle za gre, ktora u nas mozna kupic o ponad polowe taniej.

[ Dodano: Pon 01 Paź, 2007 23:10 ]
donzor napisał/a:
pytanie tylko, czy ich posiadanie rowniez. To troche tak, jak z marycha w Holandii...


Normalne komercyjne sklepy. Zadne tam dziuple :P .

donzor - 01 Paź 2007 23:15

Jones napisał/a:

Normalne komercyjne sklepy. Zadne tam dziuple :P .


A w Holandii sa dziuple z marycha? :wink:

Pozwol, ze dobije cie niemiecka wersja Quake 4 - ktore Ty masz nieocenzurowane?

http://www.schnittbericht...cht.php?ID=3229

Jak widac, wszystkie swastyki usunieto... :szczerbaty:

Jones - 01 Paź 2007 23:19

donzor napisał/a:
Pozwol, ze dobije cie niemiecka wersja Quake 4 - ktore Ty masz nieocenzurowane?


W kartonowym pudelku. Rowniez od 18 lat.

Zaczales sam, ze wszystkie gry na rynku niemieckim sa wykastrowane. Napisalem, ze to bzdura, bo tak nie jest. Po co drazszysz temat?

donzor napisał/a:
Jak widac, wszystkie swastyki usunieto...


Bleh. Nastawienie Niemcow sie znaczaco zmienilo. Kiedys wszystko bylo obciete. Dzisiaj ta sytuacja sie powoli zmienia.

Ja ze swojej strony koncze dyskusje. Podalem kilka przykladow, ktore obalily Twoja teze. Nie mozna mowic, ze WSZYSTKIE i tyle.

donzor - 01 Paź 2007 23:31

Jones napisał/a:


Zaczales sam, ze wszystkie gry na rynku niemieckim sa wykastrowane. Napisalem, ze to bzdura, bo tak nie jest. Po co drazszysz temat?


ok, zle sie wyrazilem. Wszystkie, co lepsze. Teraz Ci pasuje? Skoro Niemcy zala sie w internecie, ze u nich wszystkie brutalne gry sa cenzurowane, to dlaczego mam im nie wierzyc, a wierzyc Tobie? Mimo, ze sam twierdzisz, ze kupujesz gry multilanguage, a wiec na rynek Unii Europejskiej, a nie na niemiecki.

Cytat:
Podalem kilka przykladow, ktore obalily Twoja teze. Nie mozna mowic, ze WSZYSTKIE i tyle.


Ja z kolei podalem Ci pare przykladow, ktore obalaja Twoja teze. Lacznie ze zdjeciami z ocenzurowanego Quake4. I w tym momencie chcesz przerwac dyskusje? :twisted:
Zauwaz drobny fakt, ze niektore moje przyklady to opinie autentycznych Niemcow, natomiast WSZYSTKIE Twoje - to tylko TWOJE przezycia....


Jaki stad wniosek? Nie ma prawd absolutnych, a od kazdej reguly mozna znalezc wyjatki.

Jones - 01 Paź 2007 23:40

donzor napisał/a:
Wszystkie, co lepsze.


Mi moze pasowac, moze nie. To zmienia diametralnie postac rzeczy i calej dyskuji ;) . Totez kontynuowanie tej dyskusji jest zbedne, bo sie na jej poczatku po prostu walnales.

donzor napisał/a:
Mimo, ze sam twierdzisz, ze kupujesz gry multilanguage, a wiec na rynek Unii Europejskiej, a nie na niemiecki.


Takie jakie byly, takie kupowalem. Skoro pudelko ma okladke po niemiecku, intrukcje, ba nawet na plytce pisze, to czego ma sie tego nie brac za produkt niemiecki? W wiekszosci do tego, sa to wersje multijezykowe.

donzor napisał/a:
Zauwaz drobny fakt, ze niektore moje przyklady to opinie autentycznych Niemcow, natomiast WSZYSTKIE Twoje - to tylko TWOJE przezycia....


No jasne, ze moje. Skoro sa dostepne na rynek niemiecki, w jezyku niemieckim i czesc z nich jest pelna, to czego maja one sie rozne takze od opinii Niemcow? Maja taki sam dostep, jak ja.

Cala sprawa rozbila sie o to, ze napisales iz wszystkie gry tam wydane sa takie, a nie inne. Ja natomiast mowie, ze jest inaczej i mozna znalezc ich gry w pelnym niemieckim wydaniu, nieskazone.

Cytat:
Jaki stad wniosek? Nie ma prawd absolutnych, a od kazdej reguly mozna znalezc wyjatki.


Wlasnie to chcialem przekazac piszac swoje posty. Nie mozna pisac, za all jest good. Nie mozna pisac, ze all jest bad.

[ Dodano: Pon 01 Paź, 2007 23:43 ]
donzor napisał/a:
Ja z kolei podalem Ci pare przykladow, ktore obalaja Twoja teze. Lacznie ze zdjeciami z ocenzurowanego Quake4. I w tym momencie chcesz przerwac dyskusje?


Bleh. Czy ja napisalem ze wszystko jest cacy?

donzor - 27 Paź 2007 20:45

Jones napisał/a:
Te posty zostaly usuniete na probe Stefana. A co do tej sprawy z legalnoscia, to prosze sie klocic rowniez z Allegro...


czlowieku, czy Ty w ogole wiesz, co piszesz? Przeciez po prostu promujesz tu piractwo. Przeczytaj sobie umowe EULA do KAZDEJ gry ze Steama: Nie masz prawa sprzedawac istniejacego konta. A usuwanie postow, ktore to ujawniaja, to po prostu wspoludzial w przestepstwie. Calkiem swiadomy..
Nie ma asolutnie znaczenia, czy tak sie robi na allegro. Jak widzisz cos takiego, to napisz do obslugi allegro i taka aukcja natychmiast zniknie.
A tutaj co, liczysz, ze znajdziecie ze Stefanem jelenia, ktoremu uda sie to wcisnac?

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sob 27 Paź, 2007 23:01 ]
Masz wybujala wyobraznie i nieslychany tupet... Te slowka kierowane w moja strone sa bezpodstawne.

ukladanka - 27 Paź 2007 22:00

Skoro kwestia budzi tak ogromne emocje, zapobiegliwie można byłoby wpisać do regulaminu działu "Kupię..." punkt, w którym zakazuje się takowej sprzedaży. Administracja mogłaby spać spokojniej (nie zdelegalizowali by nam Markolfa, pozdrowienia dla donzora ;) )

Co do tej sytuacji.

Zgadzam się z FoGiem i Donzorem. Będąc aktywnym forumowiczem w Cafe Allegro wielokrotnie poruszałem tą sprawę (to było dość dawno - prawie 2 lata temu) a czasem hurtem zgłaszałem tego typu aukcje do usunięcia.

Jednak nie zgadzam się z insynuacjami, które kieruje donzor w stronę Jonesa. Moim zdaniem posty powinny zostać, ale skoro autor tematu prosi o coś takiego moda, to nie powinno być do tego większych pretensji. Oskarżając kogoś, że bierze udział w przestępstwie nie mając na to żadnych sensownych dowodów nadaje się to tylko do sądu jako zniesławienie. Poza tym nie sądzę, żeby Jones swoim działaniem świadomie chciał "znaleźć jelenia, który kupi konto od Stefana". Stefan na tyle jest rozgarnięty i doświadczony w tym biznesie, że takowej pomocy raczej nie potrzebuje.

MikeL - 27 Paź 2007 22:45

ukladanka napisał/a:
Będąc aktywnym forumowiczem w Cafe Allegro wielokrotnie poruszałem tą sprawę


No wiesz, Allegro też jest dla pełnoletnich tylko. :P

ukladanka napisał/a:
Jednak nie zgadzam się z insynuacjami, które kieruje donzor w stronę Jonesa. Moim zdaniem posty powinny zostać, ale skoro autor tematu prosi o coś takiego moda, to nie powinno być do tego większych pretensji.


Skoro w tych postach została podniesiona ważna w kontekście racji istnietnia topicu kwestia, to nie powinny być tak sobie usunięte.

donzor - 27 Paź 2007 23:35

Zwlaszcza, ze Jones nie po raz pierwszy usuwa niewygodne dla siebie posty.

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sob 27 Paź, 2007 23:40 ]
Szanowny panie, zostalem poproszony o usuniecie postow.

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sob 27 Paź, 2007 23:41 ]
Po drugie postow nie usuwam, a przenosze.

a gdzie przeniosles te dwa moje posty? Do krainy wiecznych lowow? W oderwaniu od watku nie maja one zadnego znaczenia.

[ Dodano: Sob 27 Paź, 2007 23:46 ]
ukladanka napisał/a:

Jednak nie zgadzam się z insynuacjami, które kieruje donzor w stronę Jonesa. Moim zdaniem posty powinny zostać, ale skoro autor tematu prosi o coś takiego moda, to nie powinno być do tego większych pretensji. Oskarżając kogoś, że bierze udział w przestępstwie nie mając na to żadnych sensownych dowodów nadaje się to tylko do sądu jako zniesławienie. Poza tym nie sądzę, żeby Jones swoim działaniem świadomie chciał "znaleźć jelenia, który kupi konto od Stefana". Stefan na tyle jest rozgarnięty i doświadczony w tym biznesie, że takowej pomocy raczej nie potrzebuje.


A jakich dowodow potrzebujesz? Czytales te usuniete posty? Zacytowalem tam bezposrednio ze Steama, ze sprzedaz konta narusza warunki EULA. A teraz uzupelnie, ze dodatkowo narusza to warunki SSA. Konta Steam sprzedawac NIE WOLNO, bo to konto jest darmowe. Nie wierzysz, napisz do Valve.
Usuniecie takich postow, to zwykle zacieranie sladow i usuwanie dowodow. Proba sprzedazy przedmiotu, obarczonego wada prawna. Do Stefana nie mam pretensji, w koncu uznal swoj blad i usunal caly watek. Natomiast to, co zrobil Jones, pelniacy funkcje moda tutaj, to juz po prostu proba oszustwa. Bo a nuz ktos sie nie orientuje i kupi. Nie ma znaczenia, ze to Stefan go prosil.
Wlasnie dlatego te posty powiny zostac w watku, zeby ktos, kto to kupuje mial pelna swiadomosc faktu, w co sie laduje. Skoro tyle sie tego sprzedaje na allegro, to po co sprzedajecie to tutaj? Czy dlatego, ze na allegro trzeba miec 18 lat, a tutaj zdarzaja sie osoby niepelnoletnie?
A co do znieslawienia... Radze nie uzywac slow, ktorych znaczenia nie rozumiesz. Nie wystarczy sie naogladac amerykanskich filmow, zeby zabierac glos na takie tematy.

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sob 27 Paź, 2007 23:52 ]
Piszesz o wszystkich postach - odpowiadam, ze to klamstwo. Te 2 posty natomiast usunalem.

Nie pisze o wszystkich postach, tylko postach niewygodnych dla Ciebie. Przenoszenie w blizej nieokreslone miejsca niewiele sie rozni od usuwania....
no coz Jones, mam nadzieje, ze masz chociaz na tyle rozsadku, zeby dalej nie ciagnac tego tematu, zanim nie zrobi sie wieksza afera...

[ Komentarz dodany przez: Jones: Nie 28 Paź, 2007 00:00 ]
Ostatnimi czasy sam rozpoczynasz wiekszosc utarczek slownych. Wiec kieruj te slowa w swoja strone.

Jones: ja tematu nie wyczerpalem. Natomiast wystarczy mi, ze osiagnalem cel i tamten watek sprzedazy zostal zlikwidowany. Jesli chcesz to dalej ciagnac, to prosze bardzo. Mialem nadzieje ze jestes juz na tyle dorosly, ze odrozniasz dyskusje na temat pejoratywnego wydzwieku uzycia okreslenia "jezor" wobec czlowieka - od dyskusji na temat proby oszustwa.

A i miej na wzgledzie Stefana, ktorego niepotrzebnie wrabiasz. On juz zrozumial swoj blad....

[ Komentarz dodany przez: Jones: Nie 28 Paź, 2007 00:02 ]
Uzywajac Twojej retoryki - czyli gdzie? W odlegla galaktyke?

jesli Ci juz wystarczajaco wszystko wyjasnilem, tam wlasnie mozesz wyslac te dyskusje. Skoro regulamin zostal juz zmieniony...

[ Komentarz dodany przez: Jones: Nie 28 Paź, 2007 00:35 ]
Ke? Sprawa ze Stefanem jest juz zakonczona. A Tobie radze przestac szydzic z userow tego forum na kazdym kroku wtracajac co chwila bardzo wyszukane zwroty, ktore pod plaszczykiem ironii kryja zwykle chamstwo. W ostatniej wypowiedzi tez widze to samo. "Mialem nadzieje ze jestes juz na tyle dorosly" - prosze bardzo, kolejny przyklad traktowania kogos jako marnego pylu... Troche szacunku nie zaszkodzi... Co do negatywnego okreslenia wspomniego slowa, radze raz jeszcze poszukac po slownikach i cofnac sie historia wstecz. "strzępić (sobie) język [jęzor]"

No, brawa. Domyslam sie o co chodzi... Donzor wytlumaczyl i mamy sie sluchac! Teraz mozesz zdelegalizowac Markolfa...

Seraf - 18 Lis 2007 22:22

Jill C4ke napisał/a:
fuck you:)

tutaj możemy śmiało pogadać... tylko obawiam się, że jesteś takim poliglotą (co pokazałeś), że nie będę mógł Cię ogarnąć.

Charlie - 18 Lis 2007 23:06

Jill C4ke - przez co rozumiesz okreslenie 'powodzenie u dziewczyn'? 8) To ma jakies drugie dno?
Don - 18 Lis 2007 23:39

Charlie napisał/a:
Jill C4ke - przez co rozumiesz okreslenie 'powodzenie u dziewczyn'? 8) To ma jakies drugie dno?


http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Lachon - i wszystko jasne. Tak swoją drogą to nie rozumiem jak można mówić, że ma się powodzenie u dziewczyn mając 14 lat. :P Ahhh, szósta klasa, pierwsza gimnazjum - wtedy się podrywało, nie to co teraz ^^

sickboy - 08 Mar 2008 15:06

Stefan De La Mucha napisał/a:

Czytając tą recenzję wnioskuję, że gra zasługuje na 1/10. Dziwi ocena 2. Czy fakt, że w jakim serwisie dostała 5/10 czyni ją pozycją dużo lepszą ? Gry w przedziale ocen 1-5/10 to z reguły tak czy siak gnioty, a różnica ocen jest spowodowana subiektywnością .
Paradoksalnie twierdzisz, że wersja konsolowa jest niezła, a ma ona prawie o 10% niższą ocen niż wersja PC ;p . Druga sprawa - tak bardzo ufasz ocenom na IGN, Gamespot itd. A średnia ocen BlackSite jest o 20% na konsolach w stosunku do Turning Point i o kilkanaście % wyższa w stosunku do wersji PC.


Zaczynasz się czepiać. piterus nigdzie nie napisał, że wersja konsolowa jest niezła! Używał raczej innych słów. Zreszą co mnie obchodzi, co napisał.
Bardziej chodzi mu o wiarygodność recenzenta! Każdy powinien w jakimś stopniu odpowiadać, za to co pisze i jak pisze. I nie chodzi mi o tylko tą recenzje, ale całokształt.

Piszesz, że gry w "przedziale ocen 1-5/10 to z reguły tak czy siak gnioty, a różnica ocen jest spowodowana subiektywnością". Nie wydaje ci się, że rozrzut jest za duży - nawet na 10-punktową skale? Przecież to nie ma sensu.

Jak już wiesz tak wszystko - to dlaczego gra dostała 2/10, jak w recenzji jest mowa o 1+! :scratch: Na zachęte czy to dobre serce autora recki!

Jaki tak w ogóle masz problem! W gre nie grałeś, a masz już ugruntowaną opinię na jej temat, na podstawie jednej recenzji ... no i tego co przeczytałeś na forach! ;)
Wg. mnie masz tę grę i wiesz dobrze, że jest crapowato-shitowata! Boisz się tylko otwarcie przyznać, że ściagnąłeś ją z sieci! Tylko udajesz dziewice i walczysz do końca! Ale takie czasy, teraz jak nawet ktoś ściagnie gre z netu za friko, to też mu coś nie pasi! Ja jakbym ciągnął z netu, to każdej bym dawał 10/10. A tekst: "jestem jedną z najlegalniejszych osób na całym markolfie" to chyba do sygnatury wrzuce, bo ja mam tak samo!

I na koniec, to wiedziałeś skąd tego newsa wygrzebać! Jakby tylko onet był na świecie! Kurde żenuła!

Stefan De La Mucha - 08 Mar 2008 15:27

sickboy napisał/a:
Zaczynasz się czepiać. piterus nigdzie nie napisał, że wersja konsolowa jest niezła! Używał raczej innych słów.

Pisał, że gra jest na pewno lepsza od BlackSite, a ta gra ma średnia ocen powyżej 60%, więc powyżej przeciętnej, odpierał też wszystkie argumenty jeśli chodzi minusy w recenzji :) , więc chyba gra mu się podobała.
sickboy napisał/a:
Piszesz, że gry w "przedziale ocen 1-5/10 to z reguły tak czy siak gnioty, a różnica ocen jest spowodowana subiektywnością". Nie wydaje ci się, że rozrzut jest za duży - nawet na 10-punktową skale? Przecież to nie ma sensu.

Chodziło mi tylko i wyłącznie o grę Turning Point, bo czy fakt, że w jednej recenzji gra dostała 2/10, w innej 5/10, w jeszcze innej 3/10 tak bardzo zmienia fakt, że gra była zapowiadana jako hit, a wyszła porażka?
sickboy napisał/a:
Jaki tak w ogóle masz problem! W gre nie grałeś, a masz już ugruntowaną opinię na jej temat, na podstawie jednej recenzji ... no i tego co przeczytałeś na forach! ;)

To nie jest jedyna recenzja jaka czytałem, ale jeśli się nie mylę pierwsza w Polsce recenzja tej gry. Nie każdy zna angielski, więc nie było sensu rzucać linkami do zagranicznych recek.
sickboy napisał/a:
Wg. mnie masz tę grę i wiesz dobrze, że jest crapowato-shitowata! Boisz się tylko otwarcie przyznać, że ściagnąłeś ją z sieci!

Ja się niczego nie boję :) . Ściągać 7 czy 8 GB na moim łączu byłaby głupota, tym bardziej, że mi na tej grze zbytnio nie zależy.
sickboy napisał/a:
Tylko udajesz dziewice i walczysz do końca!

Jeśli już to udaję prawiczka, ja w danych w profilu w przeciwieństwie do Ciebie nie kłamię 98 letni dziadku :) .
sickboy napisał/a:
Ale takie czasy, teraz jak nawet ktoś ściagnie gre z netu za friko, to też mu coś nie pasi! Ja jakbym ciągnął z netu, to każdej bym dawał 10/10

Kiedyś zdarzyło mi się spiracić kilka/kilkanaście tytułów, większość jak byłem głupim dzieciakiem, potem kilka tytułów niewydanych nigdy w Polsce, ale od kilku lat inaczej pojmuję to wszystko.
sickboy napisał/a:
A tekst: "jestem jedną z najlegalniejszych osób na całym markolfie" to chyba do sygnatury wrzuce, bo ja mam tak samo!

Obok układanki jestem największym biznes-menem jeśli chodzi o gry, więc wytłumacz mi jaki miałbym cel ściągać grę, która na dodatek średnio mnie interesuje, bo wolę grać w autentyczne wojny niż historyczne s-f, skoro gdyby mnie interesowała to kupiłbym legalnie, zagrał i potem sprzedał z zyskiem? Bo tak zawsze robię.
Cytat:
I na koniec, to wiedziałeś skąd tego newsa wygrzebać! Jakby tylko onet był na świecie! Kurde żenuła!

Przeczytaj to co wcześniej napisałem, pierwsza recka w Polsce, pierwsze znaki na niebie, że zapowiadany hit jest shitem. Mnie to zaciekawiło, więc chciałem się tym podzielić na forum :) , tylko takie miałem intencje:) . A "żenuła" to jest to piszesz, Twoje argumenty i fakt, że każde zdanie kończysz wykrzyknikiem :) . Naucz się najpierw prowadzić normalną dyskusję, a dopiero potem pisz na forum.

sickboy - 08 Mar 2008 16:33

Widze, że trafiłem w czuły punkt! :)
Wow, jaka socjotechnika - " jestem największym biznes-menem (oryginalna pisownia :) )jeśli chodzi o gry! Myślisz, że jak tak napiszesz, to tak sie stanie? ;) Czy może informujesz tych, co o tym nie wiedzą? Bo wiesz, prawdziwy biznesman nie musi mówić wszem i wobec, że jest biznesmanem. On to po prostu wie! Ty tego niestety nie zrozumiesz. :szczerbaty:
"Jak byłem głupim dzieciakiem", "zagrał i potem sprzedał z zyskiem" - ależ Bill, ty dalej jesteś dzieckiem! :grin:
No ale co zrobić, jak niunio ma neta podpietego do piaskownicy.
Prowadzić normalną dyskusję z tobą! Nigdy! Szczególnie gdy dyskusje prowadzi dwóch nienormalnych. Ale, że lubisz mieć ostatnie słowo i prowadzić dyskusje w nieskończoność, to jeszcze cos "normalnego" napiszesz. No to ENJOY!

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: Sob 08 Mar, 2008 16:37 ]
Tylko bez "uprzejmości" proszę.

Quester - 08 Mar 2008 16:38

sickboy napisał/a:
Bo wiesz, prawdziwy biznesman nie musi mówić wszem i wobec, że jest biznesmanem.

Ciekawa teoria ;)
Cytat:

my hero:
"jest największym biznes-menem",
"był głupim dzieciakiem",
"zagrał i potem sprzedał z zyskiem",
"jest jedną z najlegalniejszych osób na całym markolfie".

Stefan, jesteś sławny :mrgreen:

Reszty mi sie nie chce czytać, ale przeglądając po łebkach odnosze wrażenie, ze lepiej by bylo i dla forum, i dla obydwu (trzech) dyskutujących, gdyby zakopali topór wojenny :P

Stefan De La Mucha - 08 Mar 2008 20:07

sickboy napisał/a:
Widze, że trafiłem w czuły punkt! :)

Tzn?
sickboy napisał/a:
Wow, jaka socjotechnika - " jestem największym biznes-menem (oryginalna pisownia :) )jeśli chodzi o gry!

Literówka każdemu się zdarz, imprezowe piątkowe wieczory naprawdę szkodzą :( .
sickboy napisał/a:
Myślisz, że jak tak napiszesz, to tak sie stanie? ;)

Ja tylko stwierdzam fakty :) , zobacz moje komentarze na markolfie czy konto na allegro, moje zyski na każdym przedmiocie. Zauważyłeś może, abym przez 2 lata bycia na markolfie chwalił się tym poza tą sytuacją? Po prostu wyjaśnij mi jaki miałbym sens ściągania piratów skoro stać mnie na oryginały i jeszcze potrafię na tym zarobić sporo kasy?
sickboy napisał/a:
"Jak byłem głupim dzieciakiem", "zagrał i potem sprzedał z zyskiem" - ależ Bill, ty dalej jesteś dzieckiem! :grin:

I znowu czytanie ze zrozumieniem, ech :mrgreen: . Gdzie napisałem, że wciąż nie jestem dzieckiem. Prawnie jestem nim do 18 roku życia, ale mi chodzi o dojrzałość. Z wiekiem człowiek ma inne podejście do piractwa i łamania prawa. Tak w ogóle cóż za paradoks - o mojej dziecinności mówi mi człowiek o nicku sickboy z wiekiem 98 (ooo, zmieniłeś, na 97, robisz postępy :) ) w profilu :) .
Quester napisał/a:
Prowadzić normalną dyskusję z tobą! Nigdy! Szczególnie gdy dyskusje prowadzi dwóch nienormalnych

Lol :D . Powiedz mi co jest we mnie takiego nienormalnego? Tak w ogóle rozmawialiśmy o grze, a to Ty zboczyłeś z tematu ze względu na moją legalność :roll: . Zazdrość, że stać mnie na oryginały?
sickboy napisał/a:
my hero:
"jest największym biznes-menem",
"był głupim dzieciakiem",
"zagrał i potem sprzedał z zyskiem",
"jest jedną z najlegalniejszych osób na całym markolfie".

Z pisownią biznesmana faktycznie dowaliłem, z bycia głupim dzieckiem to chodziło mi o piractwo, teraz postrzegam tę kwestię inaczej. Co do sprzedawania z zyskiem to nie wiem co mam tłumaczyć, z miesiąca na miesiąc zbijam na tym coraz więcej kasy. Co do legalności do chodziło mi o gry, nawet kopiować nie umiesz umiejętnie?
Quester napisał/a:
Stefan, jesteś sławny :mrgreen:

Staruszkowi się nudzi, może nie powodzi w życiu rzeczywistym i próbuje się pokazać w internecie, zazdrość to zła cecha.
sickboy napisał/a:
No ale co zrobić, jak niunio ma neta podpietego do piaskownicy.

To nie podchodzi pod warna?
Btw. proszę o zmianę sygnaturki, w innym przypadku proszę modów o interwencję, bo zaszło za daleko.

Muzicjohn - 08 Mar 2008 21:47

Oj, Stefan, tak sie chwalisz ta swoja legalnoscia i zylka do interesow...moze w takim razie lepiej nie bede wspominal o tym, ze przedwczoraj namawiales mnie do zlamania regulaminu allegro dla Twojej korzysci, hm? :>
Stefan De La Mucha - 08 Mar 2008 22:06

Muzicjohn napisał/a:
Oj, Stefan, tak sie chwalisz ta swoja legalnoscia i zylka do interesow...moze w takim razie lepiej nie bede wspominal o tym, ze przedwczoraj namawiales mnie do zlamania regulaminu allegro dla Twojej korzysci, hm? :>

Nic nie mam do roboty tylko się tym chwalić na forum, tak? Po prostu jak ktoś będzie mi robił wywody na temat legalności to nie mam zamiaru ukrywać, że w związku z tym, co robię to nie ma sensu.
A co chciałem od MJ'a?Żeby mi podbił aukcję, bo jakieś dziecko (wnioskuję z jego emaili) wygrywało na licytacji jednej z moich aukcji (pomijam fakt, że już 2 razy wycofywałem ofertę tego głupka, a on nadal licytował :| ), ale doszło do momentu, że wygrywał aukcję na kilka minut przed końcem, a ja wycofując jego ofertę straciłbym trochę do oferty drugiej w kolejności, tyle. Tak to nie bawię się w podbijanie, bo to nie jest mi potrzebne, moje przedmioty i tak schodzą jak bardzo drogie świeże bułeczki :) .

Muzicjohn - 08 Mar 2008 22:18

Stefan De La Mucha napisał/a:
[2008-03-06 16:37:07] <Stefan De La Mucha>
moich stalych podbijaczy nie ma (...)


Stefan De La Mucha napisał/a:
[2008-03-06 16:38:56] <Stefan De La Mucha>
ostatni raz mi [tu podane 2 xywki]* cos z pol roku temu podbijali, ja nie musze podbijac z reguly(...)


Sry, ale sam sie o to prosisz.

Nikt Ci nie bronil wycofac oferty tego kolesia. Mogles to zrobic i sprzedac za cene taka, jaka podala osoba przed nim. Podbijajac cene po prostu oszukujesz i lamiesz regulamin, to jest niezaprzeczalny fakt, panie Stefan.


* - zedytowalem na prosbe Stefana, chociaz to sa po prostu fakty, gdyby te osoby sie w to nie mieszaly, to teraz nie mialyby sie czego wstydzic.

Stefan De La Mucha - 08 Mar 2008 23:10

Muzicjohn napisał/a:
Nikt Ci nie bronil wycofac oferty tego kolesia. Mogles to zrobic i sprzedac za cene taka, jaka podala osoba przed nim. Podbijajac cene po prostu oszukujesz i lamiesz regulamin, to jest niezaprzeczalny fakt, panie Stefan.

Sprawa między mną i Muzicjohnem już dawno jest wyjaśniona. Faktem także było, że ofertę tego dzieciaka wycofałem, tracąc trochę kasy, ale mówi się trudno. W każdym razie wywalanie na wierzch prywatnych rozmów, a tym bardziej jej fragmentów to nie jest chyba rozwiązanie sprawy. Regulaminu nie złamałem, mam na to dowody, o ile to w ogóle kogoś obchodzi. Temat uważam za zamknięty. Amen.

Raku - 09 Mar 2008 15:20

Stefan De La Mucha napisał/a:
Temat uważam za zamknięty. Amen.

Niesmak i tak pozostał - tyle ode mnie :)

Stefan De La Mucha napisał/a:
Kto jak kto, ale Ty na pewno wykładów co do legalności prawić mi nie będziesz i na tym pragnę definitywnie zakończyć ten temat :) . Tyle ode mnie :) .

LOL :rotfl:

Stefan De La Mucha napisał/a:
Dokładnie :) . Jesteś tak bardzo legalny, Raku jak ja dobrze gram na skrzypcach :) i nie okłamuj się się, bo to nie ma sensu . W każdym razie nie jestem chamem i nie będę tak jak MJ żadnych prywatnych rozmów wyciągać :) .

Owszem, nie byłem nigdy kryształowo czysty i mam odwagę się do tego przyznać, ale twoja kwestia ma się tak do legalności jak pięść do oka ;) Po prostu mnie np. nigdy by do głowy nie przyszło prosić kogoś aby mi podbijał aukcję na Allegro (co najwyżej w żartach). Albo wygrywa dzieciak albo wycofujesz jego ofertę i nieco tracisz. Zresztą gdyby wygrał, to zawsze admini z Allegro mogliby uznać twoją rację - gdybyś nie chciał sprzedać mu gry czy co to tam było - co do takiej osoby i zarazem zwrócić ci ewentualną prowizję (no chyba, że się coś teraz pozmieniało).

Cytat:
A co do hipokrytów to witam Raku'a w klubie :) .

P.S. Poza tym mój komentarz był przyjacielski (i nadal twierdzę, że taki miał być, jest i będzie), co miała zaznaczyć emotka, jednak jak zwykle wyszły z igły widły. No cóż taka nasza polska mentalność. Szkoda :( Zresztą Stefan nie wszystko musi mi się u ciebie podobać (i vice versa), co nie zmienia faktu, że jako jednego z niewielu markolfowiczów darzę cię niejako sympatią tym bardziej żałuję, że tak to odebrałeś :)

P.S.2 Miałem coś jeszcze do dopisania, ale mi się zapomniało ;) Aaaa... to może jeszcze tylko: "W każdym razie nie jestem chamem i nie będę tak jak MJ żadnych prywatnych rozmów wyciągać :) " - przynajmniej tyle :P Jak to mówią - czasami lepiej prać brudy... ;)

P.S.3 /coś konsolowo się zrobiło ;) / Jeśli po tym co napisałem moderatorzy/admini stwierdzą, że z regulaminu należą mi się jakieś %, to nie będę protestował :)

Stefan De La Mucha - 10 Mar 2008 15:11

RakuPL napisał/a:
Niesmak i tak pozostał - tyle ode mnie :)

Kto jak kto, ale Ty na pewno wykładów co do legalności prawić mi nie będziesz i na tym pragnę definitywnie zakończyć ten temat :) . Tyle ode mnie :) .

Stefan De La Mucha - 10 Mar 2008 16:03

Termez napisał/a:
Hahah :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Sam się okłamujesz:P

Dokładnie :) . Jesteś tak bardzo legalny, Raku jak ja dobrze gram na skrzypcach :) i nie okłamuj się się, bo to nie ma sensu . W każdym razie nie jestem chamem i nie będę tak jak MJ żadnych prywatnych rozmów wyciągać :) .

Muzicjohn - 10 Mar 2008 20:06

Nigdy bym tego nie napisal, gdybys Ty nie wykazywal sie hipokryzja. Najpierw mnie prosisz o lamanie regulaminu, a potem zachwalasz swoja legalnosc. I TYLKO z tego powodu upublicznilem krociotki fragment naszej rozmowy.
Stefan De La Mucha - 10 Mar 2008 20:21

Muzicjohn napisał/a:
Nigdy bym tego nie napisal, gdybys Ty nie wykazywal sie hipokryzja. Najpierw mnie prosisz o lamanie regulaminu, a potem zachwalasz swoja legalnosc. I TYLKO z tego powodu upublicznilem krociotki fragment naszej rozmowy.

Chwaliłem swoją legalność, jeśli chodzi o piractwo, bo piterus aka sickboy mi wyraźnie zazdrościł tego, że nie muszę piracić gier. Podbijanie to inna sprawa, ale nawet jak to stosuje to tylko w takich przypadkach jak ten, o który Cię prosiłem, ostatni raz podobna sytuacja chyba z pół roku temu mi się zdarzyła.
W każdym razie publikowanie prywatnej rozmowy razem z nickami pewnych osób to moim zdaniem bardzo chamska zagrywka i zdania nie zmienię. Chciałeś coś wyjaśnić to mogłeś to zrobić ze mną i nie mieszać innych osób i, myślałem że udało nam się do tego dojść dopóki nie zobaczyłem fragmentu tej rozmowy na forum.

A co do hipokrytów to witam Raku'a w klubie :) .

Muzicjohn - 10 Mar 2008 21:02

Ale co ja mialem z Toba wyjasniac? Ty mi nie napisales prywatnie, ze jestes ,,legalny", napisales to na publicznym forum. Wiec ja na publicznym forum chcialem zdementowac Twoje nieprawdziwe slowa. Niewazne do czego sie odnosily, stwierdziles, ze jestes ''legalny" i juz.
I zauwaz, ze nie wklejalem naszej prywatnej rozmowy, dopoki nie zaczales zaprzeczac i tlumaczyc, ze ,,to byla wyjatkowa sytuacja i nigdy tak nie robisz". Wtedy tylko przypomnialem Ci Twoje wlasne slowa, sam mnie o to niejako poprosiles. Bo jak inaczej mialem reszcie udowodnic, ze to nie byly moje wymysly wyssane z palca, he? A skoro zaprzeczales, to chcialem to ,,uargumentowac".

Ed:
I juz nie powiem kto tu jest ,,chamem", kiedy poprzez najzwyklejsze w swiecie oszustwo kaze sobie wiecej placic uczciwym ludziom.

Keiran - 10 Mar 2008 22:15

Coz, przygladam sie tak waszej malej klotni i widze, ze kolejny raz sprawdza sie stara konserwatywna zasada:
-jesli przy rozmowie nie bylo swiadkow to w zadnym wypadku nie nalezy sie na nia powolywac

WilL - 11 Mar 2008 20:17

sickboy napisał/a:
Wg. mnie masz tę grę i wiesz dobrze, że jest crapowato-shitowata! Boisz się tylko otwarcie przyznać, że ściagnąłeś ją z sieci! Tylko udajesz dziewice i walczysz do końca!


To ja mam pytanie, może i sie myle ale wydaje mi sie że Stefan przechodzi gre jeden raz wiec raczej nieopłacalne byłoby sciaganie gry, a i jeszcze jest fakt że te gry sprzedaje wiec ma z tego zyski. Dlaczego więc sickboy oskarza go o piractwo?? Wystarczy zobaczyc ile Stefan ma pozytywów na Markolfie.

PS: Moge Stefan prosic o linka do twoich aukcji na Allegro, moze mnie cos zainteresuje. :grin:

xyz - 29 Mar 2008 20:42

SerafiN napisał/a:
a ja chciałbym CHEmotkę... taką czerwoną, w berecie z gwiazdą... A co?!



a ja chciałbym swastykę
a ja gwiazdę dawida
a ja tęczę z napisem "PEACE"
a ja młot i sierp
a ja lenina
a ja hitlera
a ja stalina

Wszystkie prośby są wg mnie tak samo durne na czele z twoją, więc proponuję jej nie wprowadzać. Komunizm zasadniczo już minął i jak duża część społeczeństwa nadal nie rozumiem czego karalne jest propagowanie symboli hitleryzmu a komunizmu nie...

edit: ale ww. pan jest jednym z symboli komunizmu, a skoro muzic ci to nie przeszkadza że nie mieliśmy komunizmu z czasów rewolucji bolszewickiej, to prosze bardzo dołącz do "działaczy" którzy cały czas narzekają jak to za prlu było dobrze, jak na zesłaniach przyjemnie i jak fajnie uciekało się przed milicją i czołagami.... Tak. Komuno wróć. Nawet jeżeli niepełna ;)

Muzicjohn - 29 Mar 2008 20:49

Bo to, z czym mielismy do czynienia, to nie byl komunizm, tylko jakas nedzna proba wprowadzenia tegoz. Komunizm z zalozenia nie jest taki straszny, jak ten komunizm, ktory dane nam bylo poznac :> .
Natomiast faszyzm juz zalozenia ma skrajnie idiotyczne.

Slim - 29 Mar 2008 20:52

U nas to była demokracja ludowa :smile:
Quester - 29 Mar 2008 21:01

xyz napisał/a:
Wszystkie prośby są wg mnie tak samo durne na czele z twoją, więc proponuję jej nie wprowadzać. Komunizm zasadniczo już minął i jak duża część społeczeństwa nadal nie rozumiem czego karalne jest propagowanie symboli hitleryzmu a komunizmu nie...

Jak dla mnie, głównie dlatego, że o ile komunizmu można jakoś bronić (idee braterstwa, cały majątek wspólny, itp.), to faszyzm, czy hitleryzm to po prostu totalitarne reżimy nie mające chyba ŻADNYCH dobrych cech, a będących tylko sposobem na utrzymanie władzy przez chorych umysłwowo ludzi. Na dodatek do nazimu dołączony jest gratisowo rasizm, nakazujący wymordować wszystkich Żydów, Cygan, a Słowian niewolić i trzymać pod butem Niemców, czy innych przedstawicieli najwyższej rasy aryjskiej.

Z takim komunizmem jest już sporo inna sprawa - jakby poczytać zapiski takiego Marksa, nie znalazłoby się tam raczej tak chorych twierdzeń. Co innego, że Stalin i następcy pod hasłem powszechnej równości mordowali tysiące czy miliony ludzi.

No, ale to już dyskusja skrajnie nie na temat, wypadało by to gdzieś przenieść.

Jones - 29 Mar 2008 21:09

Komunizm w swej idei to swietny system, ale panowie typu Stalin, Guevara, czy Castro wypaczyli ten sytem. Tyle.
Quester - 29 Mar 2008 21:15

xyz napisał/a:
edit: ale ww. pan jest jednym z symboli komunizmu,

Mi sie wydaje, że Muzic odniósł się raczej do
xyz napisał/a:
nadal nie rozumiem czego karalne jest propagowanie symboli hitleryzmu a komunizmu nie...

A nie propozycji Serafa.

44 - 30 Mar 2008 00:39

Jones napisał/a:
Komunizm w swej idei to swietny system, ale panowie typu Stalin, Guevara, czy Castro wypaczyli ten sytem. Tyle.

Ano, wypatrzyli go sobie jako idealny do wypaczenia :wink:
xyz napisał/a:
a ja tęczę z napisem "PEACE"

No, bo jak wiadomo tecza ist krieg ;] Bez przesady :smile:

Ghoran - 31 Mar 2008 11:08

Jones napisał/a:
Komunizm w swej idei to swietny system

W swej idei to każdy jest świetny :-)

terp - 31 Mar 2008 14:18

Ghoran napisał/a:

W swej idei to każdy jest świetny :-)

Mi się nie wydaje, założenia takich systemów jak: faszyzm, nazizm, PiSokracja nie mają w sobie za wiele dobrego.

Ghoran - 31 Mar 2008 14:23

terp napisał/a:
Mi się nie wydaje, założenia takich systemów jak: faszyzm, nazizm, PiSokracja nie mają w sobie za wiele dobrego.

Powiedz to ich twórcom :-)
Historia raczej nie zna przypadków, żeby ktoś tworzył z założenia zły system. One wszystkie są przecież idealne. Faszyzm też. Tyle, że ten ideał miał być tylko dla Niemców...

terp - 31 Mar 2008 14:25

xyz napisał/a:
Komunizm zasadniczo już minął i jak duża część społeczeństwa nadal nie rozumiem czego karalne jest propagowanie symboli hitleryzmu a komunizmu nie...

tz., że jak ? duża cześć nie rozumie, że propagowanie symboli komunizmu nie jest karalne ?
BTW: co ty nazywasz symbolami komunizmu ? Dla mnie symbol komunizmu to np. Karol Marks, zabronimy rozpowszechniania jego wizerunku ? ;(
Cytat:
Komunizm w swej idei to swietny system, ale panowie typu Stalin, Guevara, czy Castro wypaczyli ten sytem. Tyle.

Po części się zgadzam ale co ci Che zrobił ? On tylko obalał (w większości) faszystowskie rządy które prześladowały obywateli. A nie rządził nie jego wina, że władze po jego rewolucji przejmowali nie odpowiedni ludzie.

[ Dodano: Pon 31 Mar, 2008 14:26 ]
Ghoran napisał/a:
terp napisał/a:
Mi się nie wydaje, założenia takich systemów jak: faszyzm, nazizm, PiSokracja nie mają w sobie za wiele dobrego.

Powiedz to ich twórcom :-)
Historia raczej nie zna przypadków, żeby ktoś tworzył z założenia zły system. One wszystkie są przecież idealne. Faszyzm też. Tyle, że ten ideał miał być tylko dla Niemców...

Chyba nazizm, i nie dla niemców ale dla całej rasy aryjskiej.

Ghoran - 31 Mar 2008 14:34

terp napisał/a:
Chyba nazizm, i nie dla niemców ale dla całej rasy aryjskiej.

No racja, racja. Sorry piszę z doskoku i jedno robię, drugie myślę a piszę jeszcze co innego i wychodzą z tego trochę głupoty, ale ogólnie wiadomo o co chodzi :-)

A komunizm wg mnie nie był z założenia nawet dobry :-) Ale może dlatego, że dla mnie prawo własności jest święte...

Keiran - 31 Mar 2008 19:19

ot to to. system ktory w zalozeniu ma: kazdemu wedlug potrzeb swiadczy o idiotyzmie tworcow, gdyz lamie podstawowe jedno z podstawowych praw ekonomii - ludzkie potrzeby sa nieograniczone.
Muzicjohn - 31 Mar 2008 19:37

Problem w tym, ze w kapitalizmie ten, ktory zyskuje - zabiera komus innemu. Komunizm mial zlikwidowac biede i to bylo calkiem szlachetne zalozenie :> .
Keiran - 31 Mar 2008 21:39

Muzicjohn napisał/a:
Problem w tym, ze w kapitalizmie ten, ktory zyskuje - zabiera komus innemu. Komunizm mial zlikwidowac biede i to bylo calkiem szlachetne zalozenie :> .

niestety nie moge sie z tym zgodzic. w kapitalizmie nikt nikomu nic na sile nie zabiera, wiec biednym jest sie raczej na wlasne zyczenie. poza tym zysk nie jest zwiazany z zabraniem, a z wymiana. pozytywna role zysku zauwazyl juz wieki temu KK.

Muzicjohn - 31 Mar 2008 22:44

Tak tak, czyli mowiac prosciej - kto zyskuje, zabiera innym :P .
Nie mowie, ze bogaci to tylko chodza i wyludzaja haracze, bo rozumiem, ze tylko wtedy przyjalbys prawdziwosc powyzszego zdania :> .
,,Zabiera" = ,,ktos inny tych pieniedzy nie dostanie".
Uczysz sie, konczysz kursy, zdobywasz dobra prace = ktos inny jej nie dostanie.
I ja nie mowie, ze bogaci to zuo, nie mowie, ze wzbogacaja sie nieuczciwie, nie mowie, ze biedni nie sa sobie vinni sami. Ale to jest fakt. W kapitalizmie jedni maja wiecej, inni mniej, co sie wiaze z niesprawiedliwoscia spoleczna (jedni ludzie uwazaja sie i sa uwazani za lepszych), a jedni umieraja z glodu, gdzies na smietniku.
Mozesz powiedziec, ze sobie zasluzyli. No coz, nie wszyscy umieja sobie w zyciu poradzic. Ja np. nie mowilbym tak pochopnie, ze ktos, kto robi interesy na wysokim szczeblu, poswiecajac na to powiedzmy 2 godzinki dziennie (bo tylko szefuje, bo powiedzmy wzbogacil sie na gieldzie/totku/mial bogatych rodzicow i stac go na podwladnych) jest kims lepszym od czlowieka, ktory zylki do interesow nie ma i haruje w jakiejs fabryce 10 godzin dziennie. Temu pierwszemu niczego nie bedzie brakowac, ten drugi moze skonczyc na smietniku z powodu przykladowego ,,ciecia etatow", mimo ze wlozyl w swoja prace duzo wiecej wysilku.
Komunizm w swoich zalozeniach mial nie dopuscic do takich sytuacji.
I dlatego wprowadzanie komunizmu do obecnie istniejacego panstwa przynosi katastrofalne skutki. Bo nie mozna powiedziec bogatemu, ze od teraz bedzie zarabial 1000x mniej, ani biednemu, ktoremu jest juz wszystko jedno, dac pieniedzy.
Komunizm mozna *zaimplementowac* jedynie w przypadku checi utworzenia nowej spolecznosci. W przypadku ludzi, ktorzy zgodziliby sie na to i stosowali do regul. O :> .

Keiran - 31 Mar 2008 22:54

Co do tworzenia od nowa, jest swietny zbior opowiadan bodaj Kalimantan sie nazywa, niestety nie pamietam autora (jakis pisarz sf), za pierwsze z nich dostal hugo czy nebule. polecam przeczytac :)
A prawa ekonomii niestety sa prawami natury, totez taki komunizm, nie mialby racji bytu. Nigdy, gdyz my jako ludzie jestesmy istotami niedoskonalymi, zawsze chcemy wiecej.
Co do pierwszej czesci - tutaj nie widze sensu dyskusji.
Niepsrawiedliwosc spoleczna - to to jest jakis taki nowotwor jezykowy, bardzo zabawny zreszta. Bo co to jest sprawiedliwosc spoleczna? Jesli to samo co sprawiedliwosc, to po co ten dopisek? Jesli zas nie to samo, no to nie jest to sprawiedliwosc, lecz niesprawiedliwosc.
Co do biednych ludzi - w kapitalizmie (nie w socjalizmie, jak obecnie) ludzi bogatych i klase srednia stac na to, zeby pomagac biednym. Tylko teraz niestety panstwo bierze od nas pieniazki, zeby pomagac, a komu pomaga? Menelom pieniazki daje. Taki menel w kapitalizmie od nikogo pieniedzy by nie dostal.

Jones - 31 Mar 2008 22:59

Muzicjohn napisał/a:
Komunizm mozna *zaimplementowac* jedynie w przypadku checi utworzenia nowej spolecznosci. W przypadku ludzi, ktorzy zgodziliby sie na to i stosowali do regul. O :> .


Mhm, wszystko pieknie, ale zaraz znalazlby sie jakis tyran /ew. 'grupa trzymajaca wladze'/, ktora dla siebie zawlaszczylaby co lepsze rozwiazania, a innym pozostawilaby szare skrawki. I znowu beda zli i dobrzy...
Musialyby byc spelnione liczne warunku do 'w ogole' mozliwosci powstania takiego spoleczenstwa. Warunki, ktore w niemal 100% przypadkow sa niemozliwe do spelnienia, a jest to powiazane z wczesniej przeze mnie wspomniana wieloplaszczyznowoscia czlowieka /skrot myslowy :P /.

Zaden system nie jest idealny, bo nie ma ludzi idealnych. Ksiazkowe definicje poszczegolnych systemow politycznych mozna sobie wsadzic gleboko.

Jedyne, co wystarczy, to grupa ludzi, ktora chce dla swojego spoleczenstwa jak najlepiej, ale tu znowu zaczyna sie 'zabawa w kolo'. Sprawiedliwosci na tym swiecie nie ma i nigdy nie bedzie /w szerszym rozumieniu... oczywiscie/.

Umiesz liczyc? Licz na siebie. Full stop.

Keiran - 31 Mar 2008 23:01

Jeszcze mnie naszlo wiec dodam.
Dzieki temu, ze to lepszy dostaje prace to:
wydajnosc jest wieksza
ceny nizsze
mozna kupic za to wiecej
ktos tam sobie zalozy biznes wlasny
zatrudny iles osob
to wlasnie dlatego jest wzrost gospodarczy

Seraf - 01 Kwi 2008 07:10

kapitalizm to jedno wielkie rozwarstwianie społeczeństwa... i tyle. A komunizm był dobry póki się taki Stalin do niego nie dorwał...
Ghoran - 01 Kwi 2008 16:30

SerafiN napisał/a:
A komunizm był dobry póki się taki Stalin do niego nie dorwał...

Czyli w zasadzie był dobry jak istniał tylko na papierze...
Z tym się zgadzam ;-)

44 - 02 Kwi 2008 15:22

To, co sie dzieje w temacie o Play'u mozna podsumowac w skrocie: :rotfl:

Keiran napisał/a:
O ile pamietam to dawniej nie pisalo sie w tematach o konkurencji.

Nie pisalo, bo kto mial pisac, jak zagladali tylko Martin i Smuggler?

Nie widze w zachowaniu Smugglera niczego zlego - siedzi grzecznie, nie spamuje, trollem tez nie jest. Rozumiem, ze na forum nie ma demokracji, bo taki uklad nijak by nie wyszedl, ale wolnosci slowa widac tez juz nie bardzo

Smuggler napisał/a:
>>>A konkretnie to CO robie niewlasciwego? I zeby mi Czesiu zwrocil uwage w ogole by nie bylo sprawy. Jak Cubiemu sie rozne moje zagrywki nie podoba to mowi to wprost, wyjasniamy sprawe, jak trzeba to przepraszam. I to jest dobre podejscie. A nie ze sie leci na skarge a jednoczesnie mowi sie publicznie ze wcale nie.

Tyle w temacie

(w udeptanej ziemi, zgodnie z zyczeniem, zeby syfu nie robic wiekszego niz jest)

czesio - 07 Kwi 2008 12:55

http://markolf.pl/forum/v...p=151357#151357

http://markolf.pl/forum/v...p=151961#151961

To tyle w kwestii równych i równiejszych - zrobiłem to specjalnie, wymyślany latami fortel się powiódł.

Nie chce się tu rozpisywać, bo wnioski wyciągnie sobie każdy.

Odnośnie nie przyznania się do winy - po pierwszym moim tekście dla playa pamiętam wielce wyniosłą wypowiedź smuga, coś w rodzaju "teraz jesteś już po drugiej stronie barykady i wszystko co powiesz, mogę wykorzystać jako atak na CDA". Nie chciałem ryzykować, nie myślałem, że ktoś aż tak będzie chciał udowodnić swoje buractwo i puści parę z ust, choć nie powinien.

Jones - 07 Kwi 2008 14:36

czesio napisał/a:
po pierwszym moim tekście dla playa pamiętam wielce wyniosłą wypowiedź smuga, coś w rodzaju "teraz jesteś już po drugiej stronie barykady i wszystko co powiesz, mogę wykorzystać jako atak na CDA".


http://www.markolf.pl/for...p=126829#126829

Hmm, najpierw sprawdz co konkretnie napisal...

Co do pretensji - rozmawiaj z moderatorami, ja nie mam obecnie czasu na ta czesc Markolfa /przepychanki slowne, itd./.

Quester - 07 Kwi 2008 16:09

Ja mysle, ze moderator tez czlowiek i pomylic sie moze. Nie ma potrzeby plakac, ze ja dostalem warna, a on nie dostal, bo zawsze przeciez niezamierzony blad moze sie dostac...

Te 5% az tak boli? nie mozesz z nimi przezyc? Wspołczuje...
Nie podoba sie, nie pasuje, nie wchodz. Nikt nie przymusza do niczego...
A jesli twierdzisz, ze jestes tak zle traktowany złóż skarge do rzecznika praw obywatelskich...

[ Dodano: Pon 07 Kwi, 2008 16:10 ]
czesio napisał/a:
wymyślany latami fortel się powiódł.

OWN3D!!! Moderatorzy zostali zdemaskowani - niesprawiedliwie dali mi 5%!!! Czesio na tron!!1 Jones na stos!!111

czesio - 07 Kwi 2008 16:11

Jeju -_- Procenty mi zwisają - nie rozrabiam aż tak, żeby stąd wylecieć.
Keiran - 07 Kwi 2008 17:37

Czesiek, dostales procenty, dlatego, ze zlamales regulamin. Proste. Facet przed Toba tez dostal, ty nie wiedziec po co skomentowales, no to dostales. Zadnej tu zemsty nie ma. Jak zauwaze, ze smg czy martin zasluza to na pewno procenty dostana, nikt tu nie bedzie mial jakichs pleców.
Seraf - 07 Kwi 2008 19:17

Keiran napisał/a:
Jak zauwaze, ze smg czy martin zasluza to na pewno procenty dostana, nikt tu nie bedzie mial jakichs pleców.

Smag już kiedyś dostał z tego co mi wiadomo... i ja za obrazę jego też dostałem... każdy dostał.

donzor - 17 Kwi 2008 18:39

Jones napisał/a:
Ford jednak stawia jeden warunek: film musi byc nakrecony w najblizszym czasie.

Bo inaczej to beda "Przygody Zaginionego Indiany Jonesa", z akcja w grobowcu aktora glownie... :szczerbaty:

[ Dodano: Czw 17 Kwi, 2008 18:42 ]
Jones napisał/a:
Dobra, tylko, ze do czasu premiery film moze zostac troche obciety ;) .

W Ameryce to montazysci rzadza, rezyser nie ma nic do gadania, co z filmu zostanie wyciete. Skoro juz tyle puscili, to moze juz tak zostanie. Inna sprawa, ze w tym "najkrotszym" filmie najwiecej sie dzialo, na kazdym kolejnym byly coraz wieksze nudy...

Jones - 17 Kwi 2008 18:53

donzor napisał/a:
Bo inaczej to beda "Przygody Zaginionego Indiany Jonesa", z akcja w grobowcu aktora glownie... :szczerbaty:


I znowu powtarzam swoje wczesniejsze slowa ;) . Filmow o Indym mialo byc z poczatku 5, pozniej Lucas zdecydowal sie na trylogie ;) .

donzor napisał/a:
W Ameryce to montazysci rzadza, rezyser nie ma nic do gadania, co z filmu zostanie wyciete


Ha, w tym przypadku Michael Kahn /montazysta wszystkich 4 czesci/ bardzo blisko wspolpracowal ze Spielbergiem /tak samo bylo przy wczesniejszych filmach/. Tak gwoli scislosci, to obaj montowali film ;) .

donzor napisał/a:
Inna sprawa, ze w tym "najkrotszym" filmie najwiecej sie dzialo, na kazdym kolejnym byly coraz wieksze nudy...


Chyba zartujesz... W LC fakt, przesadzili z humorem i musieli dokretki robic, bo Lucas stwierdzil, ze film ma w sobie zbyt malo akcji /scena, podczas ktorej Indy ucieka ze swoim ojcem z zamku Brunwald zostala dokrecona pare tygodni po zakonczeniu zdjec - mozna to zauwazyc po dluzszych wlosach Forda ;) /. Jednak taki ToD byl napakowany akcja, szczegolnie ostatnie 40 minut.

donzor - 17 Kwi 2008 19:14

Jones napisał/a:

Ha, w tym przypadku Michael Kahn /montazysta wszystkich 4 czesci/ bardzo blisko wspolpracowal ze Spielbergiem /tak samo bylo przy wczesniejszych filmach/. Tak gwoli scislosci, to obaj montowali film ;) .

co nie zmienia faktu, ze to montazysta ma glos decydujacy. Rola rezysera konczy sie w momencie zakonczenia zdjec. No, chyba ze Agnieszka Holland mi naklamala w ostatnim wywiadzie... :wink:

Cytat:

Chyba zartujesz... W LC fakt, przesadzili z humorem i musieli dokretki robic, bo Lucas stwierdzil, ze film ma w sobie zbyt malo akcji /scena, podczas ktorej Indy ucieka ze swoim ojcem z zamku Brunwald zostala dokrecona pare tygodni po zakonczeniu zdjec - mozna to zauwazyc po dluzszych wlosach Forda ;) /. Jednak taki ToD byl napakowany akcja, szczegolnie ostatnie 40 minut.

Akurat na ToD siedzialem w kinie w 4.rzedzie, wiec bylem naprawde blisko tej calej akcji :wink: . A multipleksow wtedy nie bylo... Moze i w kinie to jakos wygladalo, ale teraz, w telewizji tylko na Poszukiwaczach nie przysypiam...

Jones - 17 Kwi 2008 19:35

Cytat:
co nie zmienia faktu, ze to montazysta ma glos decydujacy. Rola rezysera konczy sie w momencie zakonczenia zdjec. No, chyba ze Agnieszka Holland mi naklamala w ostatnim wywiadzie...


A co mnie Holland obchodzi? Z calym szacunkiem dla Holland, ale rezyser nowego Indiany ma zdecydowanie wieksza renome niz ta pani ;) . Spielberg mial decydujace zdanie, jesli chodzi o ksztalt filmow z Indym (co juz pare razy wspominal, m.in. w wywiadze w Vanity Fair).

Cytat:
Akurat na ToD siedzialem w kinie w 4.rzedzie, wiec bylem naprawde blisko tej calej akcji :wink: . A multipleksow wtedy nie bylo... Moze i w kinie to jakos wygladalo, ale teraz, w telewizji tylko na Poszukiwaczach nie przysypiam...


Ja nie czekam na TV, bo mam trylogie na plytkach, dzwiek przestrzenny i te sprawy ;P .

donzor - 17 Kwi 2008 19:46

Jones napisał/a:

A co mnie Holland obchodzi? Z calym szacunkiem dla Holland, ale rezyser nowego Indiany ma zdecydowanie wieksza renome niz ta pani ;) . Spielberg mial decydujace zdanie, jesli chodzi o ksztalt filmow z Indym (co juz pare razy wspominal, m.in. w wywiadze w Vanity Fair).

To nie chodzi akurat o Holland (tfu, tfu), tylko o wplyw jaki ma rezyser na koncowy efekt. Ameryka to dziwny kraj, tam rzadza korporacje zawodowe. Zeby cos zrobic, trzeba nalezec do odpowiedniego zwiazku. Popatrz chociazby na ostatni strajk scenarzystow... Inna sprawa, ze akurat Spielberg moglby sobie ewentualnie zastrzec w kontrakcie dowolne klauzule. Tylko, czy montazysci by na to poszli... :wink:

[ Dodano: Czw 17 Kwi, 2008 19:48 ]
Jones napisał/a:

Ja nie czekam na TV, bo mam trylogie na plytkach, dzwiek przestrzenny i te sprawy ;P .

film kinowy to film kinowy i tu zadne plytki tego nie zmienia. A czy w tym wydaniu tez daje sie rozpoznac animacje poklatkowa, jak np. w Gwiezdnych Wojnach?

Jones - 17 Kwi 2008 19:53

donzor napisał/a:
To nie chodzi akurat o Holland (tfu, tfu), tylko o wplyw jaki ma rezyser na koncowy efekt. Ameryka to dziwny kraj, tam rzadza korporacje zawodowe. Zeby cos zrobic, trzeba nalezec do odpowiedniego zwiazku. Popatrz chociazby na ostatni strajk scenarzystow... Inna sprawa, ze akurat Spielberg moglby sobie ewentualnie zastrzec w kontrakcie dowolne klauzule. Tylko, czy montazysci by na to poszli...


Ale co mnie to obchodzi, donzor? Tak wygladala sprawa przy KotCS i tyle, a jak to wyglada przy innych filmach, to mnie juz zupelnie nie interesuje ;] .

Cytat:
film kinowy to film kinowy i tu zadne plytki tego nie zmienia. A czy w tym wydaniu tez daje sie rozpoznac animacje poklatkowa, jak np. w Gwiezdnych Wojnach?


Ech, chodzi mi o jakosc obrazu, dzwieku, brak reklam, lektora, itd. IMO lepsze wrazenie jest i tyle.

donzor - 17 Kwi 2008 19:59

Jones napisał/a:

Ale co mnie to obchodzi, donzor? Tak wygladala sprawa przy KotCS i tyle, a jak to wyglada przy innych filmach, to mnie juz zupelnie nie interesuje ;] .

A nie zainteresowalo Cie, dlaczego to Spielberg tak podkreslal, ze MIAL wplyw na montaz TEGO filmu?

Cytat:

Ech, chodzi mi o jakosc obrazu, dzwieku, brak reklam, lektora, itd. IMO lepsze wrazenie jest i tyle.

Dzwiek na pewno jest lepszy. A jak z ta animacja? Poprawili?

Jones - 17 Kwi 2008 20:02

donzor napisał/a:
A nie zainteresowalo Cie, dlaczego to Spielberg tak podkreslal, ze MIAL wplyw na montaz TEGO filmu?


Ech, przeciez to proste... Spielberg wraz z Lucasem stworzyli te postac i nadali mu taki, a nie inny 'filmowy wyglad', do tego w czasie krecenia filmu /1980/ byli uznanymi rezyserami, a tacy moga wiecej...

donzor napisał/a:
Dzwiek na pewno jest lepszy. A jak z ta animacja? Poprawili?


Obraz jest czystszy, bez porownania... Animacja? A coz z nia bylo zle?

donzor - 17 Kwi 2008 20:11

Jones napisał/a:

Ech, przeciez to proste... Spielberg wraz z Lucasem stworzyli te postac i nadali mu taki, a nie inny 'filmowy wyglad', do tego w czasie krecenia filmu /1980/ byli uznanymi rezyserami, a tacy moga wiecej...

proste dla nas, w Polsce. A tam np. to operator jest wylacznym autorem zdjec i decyduje o takim, a nie innym ujeciu. Nie wiem, czy nawet Lucas (w 1980 jeszcze nie taka znow szycha) ze Spielbergiem byli w stanie podskoczyc korporacjom. Ale masz racje, i tak nie dojdziemy, jak bylo naprawde...

Cytat:

Obraz jest czystszy, bez porownania... Animacja? A coz z nia bylo zle?

no wlasnie nie wiem, mowie, ze zasypiam na tych filmach. :wink: Ale np. w Imperium Kontratakuje (1980) wyraznie bylo widac brakujace klatki animacji... Bo w filmach kinowych animacja poklatkowa byla robiona na 24kl/sek, podczas gdy standard telewizji to 25/30 kl/sek. Wyraznie bylo to widac np. przy animacjach AT-ST...

Jones - 17 Kwi 2008 20:18

donzor napisał/a:
proste dla nas, w Polsce. A tam np. to operator jest wylacznym autorem zdjec i decyduje o takim, a nie innym ujeciu. Nie wiem, czy nawet Lucas (w 1980 jeszcze nie taka znow szycha) ze Spielbergiem byli w stanie podskoczyc korporacjom.


Nie, wcale... Szczeki, Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia, Gwiezdne Wojny, American Graffiti... Trzeba bylo czytac rozmowy, ogladac wywiady... w skrocie: sledzic historie filmow o IJ-u, zeby moc sie wypowiadac w temacie.

donzor napisał/a:
Ale masz racje, i tak nie dojdziemy, jak bylo naprawde...


Dlatego wlasnie, nie wmawiaj mi taki rzeczy... :roll:

donzor napisał/a:
no wlasnie nie wiem, mowie, ze zasypiam na tych filmach.


Coz, latka leca...

donzor napisał/a:
Ale np. w Imperium Kontratakuje (1980) wyraznie bylo widac brakujace klatki animacji...


SW mnie nie interesuje w tej chwili, to temat o IJ'u i tego sie trzymam.

donzor - 17 Kwi 2008 20:28

Jones napisał/a:

Nie, wcale... Szczeki

:?: o ile wiem, to udzial Lucasa w Szczekach sprowadzal sie do tego , ze kiedys poszli z kumplami (m.in. ze Spielbergiem) do sklepu i tam Lucasowi glowa utkwila w szczekach makiety rekina... :mrgreen:
Moze jeszcze wspomnij o THX1142 (?) ... American Graffiti stalo sie slawne PO sukcesie Szczek, Gwiezdnych Wojen i BS3S, a nie przed...

Cytat:
Dlatego wlasnie, nie wmawiaj mi taki rzeczy... :roll:

a dlaczego to Ty masz mi wmawiac, ze Lucas stoi ponad korporacjami? Na jakiej podstawie? Jednego artykulu? W oryginale, czy polskim przedruku?
Cytat:

SW mnie nie interesuje w tej chwili, to temat o IJ'u i tego sie trzymam.

no to sie trzymaj i nie wyciagaj mnie na off-topowe dyskusje. Pytanie brzmialo: czy dalo sie wyczuc sztucznosc jakichs scen - np. szwankujaca animacje - w tym wydaniu IJ na dvd? Oczekuje krotkiej, jednozdaniowej odpowiedzi.

Jones - 17 Kwi 2008 20:36

donzor napisał/a:
o ile wiem, to udzial Lucasa w Szczekach sprowadzal sie do tego , ze kiedys poszli z kumplami (m.in. ze Spielbergiem) do sklepu i tam Lucasowi glowa utkwila w szczekach makiety rekina... :mrgreen:


Podalem te 4 filmiki, bo wlasnie dzieki nim Spielberg z Lucasem stali sie slawni :> .

donzor napisał/a:
a dlaczego to Ty masz mi wmawiac, ze Lucas stoi ponad korporacjami? Na jakiej podstawie? Jednego artykulu? W oryginale, czy polskim przedruku?


Ech i znowu klotnia... Spielberg z Lucasem mieli ostateczne zdanie, co do tego jak mialy wygladac poszczegolne czesci sagi. Kahn jest montazysta, oczywscie poskladal film sam, ale pozniej musialo to przejsc przez panow S i L. Oni zatwierdzali ostateczny ksztalt. Nie tak dawno temu byl artykul /bodajze z marca/ w jakims amerykanskim czasopismie, ze Spielberg z Kahnem skonczyl montowac KotCS. Pozniej mial to przegladnac L., ale i tak decydujace zdanie o filmie mial miec S. Wejdz sobie na The Raven, najwieksze forum o IJ'u i znajdz odpowiedni temat.

donzor napisał/a:
no to sie trzymaj i nie wyciagaj mnie na off-topowe dyskusje.


Dobre sobie...

donzor napisał/a:
Pytanie brzmialo: czy dalo sie wyczuc sztucznosc jakichs scen - np. szwankujaca animacje - w tym wydaniu IJ na dvd?


Animacje? Niee. Blueboxy ciutke poprawili, ale klimat filmu pozostal. Efekty trzymaja sie do dzisiaj /np. nadal nie wiem, jak zrobili ten bajer z Arka na koncu Poszukiwaczy/.

[ Dodano: Czw 17 Kwi, 2008 20:40 ]
donzor napisał/a:
W Ameryce to montazysci rzadza, rezyser nie ma nic do gadania, co z filmu zostanie wyciete.


Poczytaj sobie tez o Dark Knight... Nolan kilka razy cial film, bo wydawal mu sie zbyt dlugi, ale stanelo /prawdopodobnie/ na 160 minutach.

donzor - 18 Kwi 2008 12:10

Jones napisał/a:

Podalem te 4 filmiki, bo wlasnie dzieki nim Spielberg z Lucasem stali sie slawni :> .

no coz, teraz, po latach, zaczyna sie roic od kombatantow... :wink: To nie American Graffiti rozslawilo Lucasa, tylko Lucas - oraz ZWLASZCZA ulubieni aktorzy L. i S. - rozslawili American Graffiti. Wczesniej byl to zwykly film jakich wiele. O tym filmie przypomniano sobie, kiedy sie okazalo ze wiekszosc tych aktorow zrobila wielkie kariery. Kiedy Szczeki wchodzily na polskie ekrany, wszyscy pasjonowali sie zwlaszcza mechanicznym rekinem za milion dolarow, a nie tym, czy film zrobil Spielberg. Przed Indiana Jonesem S. zrobil jeszcze Sugarland Express i 1941 - i dlatego byl slawny (chociaz 1941 to "wypadek przy pracy" :wink: ). A Lucas? O THX1138 malo kto wiedzial, wyplynal dopiero przy GW. Potem More American Graffiti - ktos to ogladal?. I dopiero RotLA pozwolilo mu ugruntowac pozycje w branzy- chociaz tego nie rezyserowal. Ale i tak majatku dorobil sie na gadzetach z GW, bo na pewno nie na rezyserowaniu... :wink: A jaki wplyw na montaz moze miec producent???

Cytat:
Ech i znowu klotnia...
klotnia, bo nie wyjasniasz, na jakiej podstawie twierdzisz cos innego, niz ogolnie znana prawda o systemie korporacyjnym w Hollywood. Skoro jednak podpierasz sie "amerykanskim czasopismem" - jest przynajmniej nadzieja, ze nikt nie wycial naistotniejszych rzeczy w przekladzie... :wink:
Cytat:
Spielberg z Lucasem mieli ostateczne zdanie, co do tego jak mialy wygladac poszczegolne czesci sagi. Kahn jest montazysta, oczywscie poskladal film sam, ale pozniej musialo to przejsc przez panow S i L. Oni zatwierdzali ostateczny ksztalt. Nie tak dawno temu byl artykul /bodajze z marca/ w jakims amerykanskim czasopismie, ze Spielberg z Kahnem skonczyl montowac KotCS. Pozniej mial to przegladnac L., ale i tak decydujace zdanie o filmie mial miec S. Wejdz sobie na The Raven, najwieksze forum o IJ'u i znajdz odpowiedni temat.

moze i masz racje. W koncu akurat do tych filmow nie powstaly "wersje rezyserskie"... :wink: Niech bedzie po Twojemu. Dla mnie to malo istotne.
Cytat:
Animacje? Niee. Blueboxy ciutke poprawili, ale klimat filmu pozostal. Efekty trzymaja sie do dzisiaj /np. nadal nie wiem, jak zrobili ten bajer z Arka na koncu Poszukiwaczy/.
No i tylko tyle chcialem wiedziec. A co znaczy "ciutke" poprawili? Bo blueboxy przebijaja TYLKO w telewizji, w kinie sa - przynajmniej dla mnie- niezauwazalne...
Cytat:
Poczytaj sobie tez o Dark Knight... Nolan kilka razy cial film, bo wydawal mu sie zbyt dlugi, ale stanelo /prawdopodobnie/ na 160 minutach.
j.w. Bedzie wersja rezyserska? :wink:
Jones - 18 Kwi 2008 12:39

donzor napisał/a:

no coz, teraz, po latach, zaczyna sie roic od kombatantow... :wink: To nie American Graffiti rozslawilo Lucasa, tylko Lucas - oraz ZWLASZCZA ulubieni aktorzy L. i S. - rozslawili American Graffiti. Wczesniej byl to zwykly film jakich wiele. O tym filmie przypomniano sobie, kiedy sie okazalo ze wiekszosc tych aktorow zrobila wielkie kariery. Kiedy Szczeki wchodzily na polskie ekrany, wszyscy pasjonowali sie zwlaszcza mechanicznym rekinem za milion dolarow, a nie tym, czy film zrobil Spielberg. Przed Indiana Jonesem S. zrobil jeszcze Sugarland Express i 1941 - i dlatego byl slawny (chociaz 1941 to "wypadek przy pracy" :wink: ). A Lucas? O THX1138 malo kto wiedzial, wyplynal dopiero przy GW. Potem More American Graffiti - ktos to ogladal?. I dopiero RotLA pozwolilo mu ugruntowac pozycje w branzy- chociaz tego nie rezyserowal. Ale i tak majatku dorobil sie na gadzetach z GW, bo na pewno nie na rezyserowaniu... :wink: A jaki wplyw na montaz moze miec producent???


Nie mam zamiaru ciagnac dalej tej niepotrzebnej dyskusji, niedlugo wychodzi kompendium o produkcji IJ'a i tam masz wszystko opisane.

donzor napisał/a:
na jakiej podstawie twierdzisz cos innego, niz ogolnie znana prawda o systemie korporacyjnym w Hollywood. Skoro jednak podpierasz sie "amerykanskim czasopismem" - jest przynajmniej nadzieja, ze nikt nie wycial naistotniejszych rzeczy w przekladzie...


Na podstawie wywiadow, reportazy, ksiazek i slow Spielberga/Lucasa...

donzor napisał/a:
moze i masz racje. W koncu akurat do tych filmow nie powstaly "wersje rezyserskie"... :wink: Niech bedzie po Twojemu. Dla mnie to malo istotne.


Co do obcietych scen, to one istnieja /niektore z nich znalazly sie na wersji VHS z 1999 roku/ i nie wiadomo, czy w przyszlosci Lucas nie zdecyduje sie na wypuszczenie Ultimate Collection ;p. W maju wychodzi reedycja trylogii /Special Edition/ z materialami, ktorych nie ma w wersji z 2003 roku ;p.

Cytat:
No i tylko tyle chcialem wiedziec. A co znaczy "ciutke" poprawili? Bo blueboxy przebijaja TYLKO w telewizji, w kinie sa - przynajmniej dla mnie- niezauwazalne...


Normalnie, wygladzili efekt w porownianiu do oryginalnej wersji.

donzor napisał/a:
j.w. Bedzie wersja rezyserska? :wink:


Biorac pod uwage incydent z Ledgerem, to kto wie?

====

Reasumujac: jesli sadzisz, ze wiesz lepiej ode mnie, nie siedzac w temacie IJ'a tyle lat, co ja, to sobie wejdz na wczesniej przeze mnie wspomiany the raven i podyskutuj z rzesza ludzi, ktorzy jeszcze dluzej interesuja sie uniwersum Indiany i znaja duzo wiecej szczegolow ode mnie. Gwarantuje, ze rozjasni Ci to raz na zawsze kilka watpliwosci.

donzor - 18 Kwi 2008 13:21

Jones napisał/a:

Reasumujac: jesli sadzisz, ze wiesz lepiej ode mnie, nie siedzac w temacie IJ'a tyle lat, co ja, to sobie wejdz na wczesniej przeze mnie wspomiany the raven i podyskutuj z rzesza ludzi, ktorzy jeszcze dluzej interesuja sie uniwersum Indiany i znaja duzo wiecej szczegolow ode mnie. Gwarantuje, ze rozjasni Ci to raz na zawsze kilka watpliwosci.

Gwarantuje Ci, ze w temacie IJ siedze dluzej, niz Ty :wink: Natomiast masz racje, byc moze bardziej zglebiles ten temat... Proponowalbym tylko, zebys bardziej zainteresowal sie autentycznymi materialami "z epoki", a nie bajkami tworzonymi przez utytulowanych emerytow. Bo w TEJ chwili to Lucas&Spelberg sa instytucja, ktora jest w stanie narzucic dowolna opinie. Niezaleznie jak bardzo mijalaby sie z prawda...

Quester - 18 Kwi 2008 13:24

Tak czasem sobie myśle, że donzorowi trza by dać jakąś range "Żelazny dyskutant" czy coś ;) .
Jones - 18 Kwi 2008 13:28

donzor napisał/a:
Gwarantuje Ci, ze w temacie IJ siedze dluzej, niz Ty :wink: Natomiast masz racje, byc moze bardziej zglebiles ten temat... Proponowalbym tylko, zebys bardziej zainteresowal sie autentycznymi materialami "z epoki", a nie bajkami tworzonymi przez utytulowanych emerytow. Bo w TEJ chwili to Lucas&Spelberg sa instytucja, ktora jest w stanie narzucic dowolna opinie. Niezaleznie jak bardzo mijalaby sie z prawda..


Taa, robisz sie za eksperta w tej dziedzinie... mimo, ze masz mgliste pojecie o niuansach produkcji trylogii. Na the raven by Cie zjedli za twierdzenie, ze Kahn mial ostateczne zdanie odnosnie tego, jak mial wygladac IJ...

donzor - 18 Kwi 2008 13:41

Ale ja nigdzie nie twierdze, ze jestem jakims ekspertem. Po prostu stwierdzilem, ze w USA rezyser (oficjalnie przynajmniej) nie ma wplywu na montaz, a Ty sie na mnie rzucasz jak lew...
Na marginesie:
Musze Ci zwrocic honor, Lucas faktycznie mial udzial w montazu tej trylogii. Na tyle niewielki, ze nie zostal wyszczegolniony w oficjalnych "credits", ale mial (zreszta on poza wyrezyserowaniem GW i GW:EP1 chyba niewiele sam rezyserowal...). Natomiast skad twierdzenie, ze Spielberg - REZYSER - maczal w tym palce? Powtarzam jak mantre: w USA rzadza korporacje pracownicze, takie jak dawne polskie cechy rzemislnicze - czy bardziej wspolczesne izby lekarskie czy adwokackie. Bez ich zgody NIKT spoza zwiazku nie ma prawa dotknac ich roboty. Lucas nie byl rezyserem, pewnie nalezy do zwiazku edytorow, wiec mogl sie "podlaczyc". Ale Spielberg byl najwyrazniej "za krotki" :wink: . Co oczywiscie nie znaczy, ze po znajomosci Kahn nie pozwolil mu przygladac sie przez szybke... :wink:

[ Dodano: Pią 18 Kwi, 2008 13:43 ]
Quester napisał/a:
Tak czasem sobie myśle, że donzorowi trza by dać jakąś range "Żelazny dyskutant" czy coś ;) .

poprosze... :wink:

Raku - 18 Kwi 2008 13:48

Ja już nie mogę dłużej... skończcie tę dyskusję ;/
Jones - 18 Kwi 2008 13:52

donzor napisał/a:
Natomiast skad twierdzenie, ze Spielberg - REZYSER - maczal w tym palce? Powtarzam jak mantre: w USA rzadza korporacje pracownicze, takie jak dawne polskie cechy rzemislnicze - czy bardziej wspolczesne izby lekarskie czy adwokackie. Bez ich zgody NIKT spoza zwiazku nie ma prawa dotknac ich roboty. Lucas nie byl rezyserem, pewnie nalezy do zwiazku edytorow, wiec mogl sie "podlaczyc". Ale Spielberg byl najwyrazniej "za krotki" :wink: . Co oczywiscie nie znaczy, ze po znajomosci Kahn nie pozwolil mu przygladac sie przez szybke...


Dlatego po raz kolejny powtarzam - poczytaj sobie wywiady, obejrzyj reportaze z planu, itd.

Masz, a co tam :P



[ Dodano: Pią 18 Kwi, 2008 13:54 ]
Quester napisał/a:
Tak czasem sobie myśle, że donzorowi trza by dać jakąś range "Żelazny dyskutant" czy coś ;) .


Jeszcze zeby mial racje to owszem :P .

donzor - 18 Kwi 2008 15:47

http://en.wikipedia.org/wiki/Film_editing
http://en.wikipedia.org/w...e_Editors_Guild
http://www.editorsguild.com/v2/index.aspx


http://www.editorsguild.c...cover_story.htm

[ Dodano: Pią 18 Kwi, 2008 15:48 ]
Jones napisał/a:

Jeszcze zeby mial racje to owszem :P .

jesli nie on, to kto? :mrgreen:

Jones - 18 Kwi 2008 15:50

Wmawiasz mi, ze montazysta ma wiecej do gadania niz rezyser filmu? :???: Dobra, koncze dyskusje. Ciao :P .

donzor napisał/a:
jesli nie on, to kto? :mrgreen:


Ta...

donzor - 18 Kwi 2008 15:51

http://www.editorsguild.c...cover_story.htm
:mrgreen:

ja Twoj artykul przeczytalem, a Ty zajrzales do tych moich? :>

Cytat:
EGM: Are you always in agreement?

MK: There’s never an adversarial relationship. Steven always says to me, “You have your takes, cut it the way you feel it and I’ll see if I like it.” The only choice you give a director is when you challenge him and cut a scene differently than what he expects. If he doesn’t like it, he at least has the opportunity to see it that way and
say no. Sometimes, I’ll say to him, “Steve, I’m not sure how to put this sequence together and I need a little input from you.” He loves that because I am being honest, and a little honesty goes a long way. No one makes the perfect picture, at least not on the first cut. Ego must never be involved. It’s always the director’s film
and editors should not have a sense of ownership––though sometimes they do.

Jones - 18 Kwi 2008 16:02

donzor napisał/a:
It’s always the director’s film and editors should not have a sense of ownership––though sometimes they do.


Wlasnie ;] .

Ta...

Cytat:
Can you describe how your working relationship has evolved? How does a typical show with Steven proceed?

MK: Right from Close Encounters, we started a routine that continues to this day. First of all, I almost never look at dailies in the projection room, and Steven hardly does either. I run dailies with him on a KEM; he selects the performances he likes and gives me his ideas about how a scene should go. Then I’ll put it together
and show it to him. It’s all pretty structured when I sit down with him, because my feeling is: Why edit something if he’s going to change the performances later anyway?

So I cut as scenes come in. Steven sees the edited scenes the next day, and any adjustments are made. I do each
sequence and put my own leader on it; then when I’m done, I line them all up in order. When I’m all through and Steven sees everything, we mount the show. Without that structure, it’s a waste of time, to say nothing of matching and all. After all these years, I get fairly close on my first cut so that normally, by the time he’s looked at it once or twice, we’re real close.


Jakbys nie ugryzl, to rezyser ma wplyw na ostateczny ksztalt filmu ;] .

donzor - 18 Kwi 2008 16:52

No brawo, Watsonie ;) A juz chcialem Ci wytknac, ze kolejny raz urywasz dyskusje w momencie, kiedy ja koncze snuc wlasne teorie i siegam do konkretnych cytatow... ;)
powiedz jeszcze tylko, co to wedlug Ciebie sa "the performances"...

Przypomne, ze MK jest laureatem 3. oskarow za montaz. Za co, skoro:
"It’s always the director’s film and editors should not have a sense of ownership???"

A pamietaj, ze po director's edit jest jeszcze producer's edit...


Cytat:
MK: There’s no doubt that the director and the editor, working in concert, control the film. The coverage he gives you and the level of collaboration that you as an editor bring to the table is what’s going to make the film. An editor is only as good as his contributions to the film. All editors bring ideas and a spirit of collaboration;
what is important is how they present those ideas. An editor has to be more than just a visual typist.

Jones - 18 Kwi 2008 16:59

Coz z tego, skoro i tak rezyser ma ostatnie zdanie...

Montazysta sklada film, uzywa roznych technik, ale jesli cos sie nie spodoba rezyserowi filmu, to montazysta musi cos zmienic, bo nie realizuje jego koncepcji. O to mi biega.

Jak powstal motyw przewodni do IJ'a? Proste, Williams stworzyl dwie sekwencje nut, ale Spielbergowi podobaly sie obie, wiec W. je polaczyl. Wspolpraca...

http://en.wikipedia.org/wiki/Editor's_cut

Sa Producer's Cut i Director's Cut /ta pierwsza trafia do kin, druga zazwyczaj na DVD/. Editor's Cut to bardzo surowa wersja filmu, ktora potrzebuje dopracowania...

Teraz juz na serio koncze ta dyskusje, bywaj.

donzor - 18 Kwi 2008 17:09

Jones napisał/a:

Montazysta sklada film, uzywa roznych technik, ale jesli cos sie nie spodoba rezyserowi filmu, to montazysta musi cos zmienic, bo nie realizuje jego koncepcji. O to mi biega.

no to mamy konsensus i mozemy konczyc... :wink:

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pią 18 Kwi, 2008 17:12 ]
Ha, rozbrajasz mnie, nie moge xD. Najpierw twierdzisz, ze rezyser nie ma nic do gadania, a teraz mi przytakujesz? Od czegos nazwa 'rezyser' sie w koncu wziela...

Olbaid - 30 Kwi 2008 21:26

martin napisał/a:


Powiedzmy że do wiarygodności Clicka mam większe zaufanie niż do Wyborczej...



Mam takie pytanie formalne. Czy poprzez wstawienia sobie jako avatara twarzy komunistycznego mordercy nie boisz się, że odstraszysz inteligentniejszych czytelników? Ja jako osoba postronna, znająca historię i wiedzącą czym jest komunizm mam mieszane uczucia. Być może odstraszysz jakichś czytelników. Moja rada zmień avatar :) Bo to nie jest dobra twarz.

Keiran - 30 Kwi 2008 21:44

Oj Olbaid, obawiam sie, ze rozpetasz wojne tym postem. Zaraz beda farmazony, ze Che to bohater, ze wyzwoliciel :D
Quester - 30 Kwi 2008 21:53

I ~100 postów przeniesionych do udeptanej ziemi 8)
Ja tam nie znam aż tak historii, ale jesli to prawda co Seraf mówił (obalał faszystowskie rządy) to może faktycznie nie jest to taka zła postać. :D Tym niemniej kontrowersyjna i myśle, ze tak powazna i oficjalna osoba jak martin mogłaby wsadzić sobie troche inny ;)

Seraf - 30 Kwi 2008 22:26

Olbaid napisał/a:
Ja jako osoba postronna, znająca historię i wiedzącą czym jest komunizm mam mieszane uczucia. Być może odstraszysz jakichś czytelników.

czyli wiesz, że komunizm to...
Cytat:
System poglądów głoszący program całkowitego zniesienia ucisku i wyzysku społecznego, postulujący powszechność, równość i sprawiedliwość społeczna
A to co dane nam było oglądać w latach 1923-1990 było wypaczonym ustrojem terroru i ucisku, który nie miał nic wspólnego z komunizmem, prócz sztandaru i hasła? Bo skoroś taki oczytany to zapewne wiesz, że Guevara walczył o wolność uciskanych narodów na Karaibach i Ameryce Południowej i Środkowej i równie dobrze mordercą możesz nazwać dowódcę polskiej misji stabilizacyjnej w Iraku... ba! nazwij go ludobójcą!

Dziękuję.

Deepdelver - 30 Kwi 2008 22:31

To nie jest kontrowersyjna postać, tylko zbrodniarz, jak Hess, Frank, Beria, Moczar czy Bin Laden. Osobiście odpowiadał za od kilkuset do kilku tysięcy egzekucji bez sądu wykonanych "wrogach rewolucji" w La Cabana, w tym dzieciach. Część z nich wykonał osobiście. Na szczytnej walce za klasę pracującą dorobił się pokaźnej fortuny. Planował krwawe zamachy w amerykańskich centrach handlowych, a nawet atak nuklearny na USA. A na koniec zdechł jak pies, zostawiając swoich ludzi na pewną śmierć by osłaniali mu tyły, a sam poddał się bez walki, skomląc o litość. Nosić takiego bydlaka na koszulce to obraza dla własnego rozumu. W konwencji Warhola czy nie, ta gęba jest tyle samo warta.

Ale oddajmy głos samemu Ernesto:
"Oszalały z furii unurzam karabin we krwi i zarżnę każdego wroga, który wpadnie mi w ręce. Szykuję się, by ze zwierzęcym rykiem na ustach dołączyć do zwycięskiego proletariatu"
Albo „Nie trzeba mi dowodu, aby rozstrzelać człowieka. Potrzebuję jedynie dowodu, że koniecznym jest go rozstrzelać!”

martin - 30 Kwi 2008 22:35

Olbaid napisał/a:
Mam takie pytanie formalne. Czy poprzez wstawienia sobie jako avatara twarzy komunistycznego mordercy nie boisz się, że odstraszysz inteligentniejszych czytelników? Ja jako osoba postronna, znająca historię i wiedzącą czym jest komunizm mam mieszane uczucia. Być może odstraszysz jakichś czytelników. Moja rada zmień avatar :) Bo to nie jest dobra twarz.


Wolność słowa jest. Ale dodam - twarz najwyraźniej jest dobra skoro stanowi rozpoznawalny na całym świecie symbol nie tylko poglądów ale również świetny znak towarowy. Gdybyś jeszcze wiedział skąd pochodzi ta wersja podobizny - byłoby świetnie, ale po twoim popisie wnioskuje że nie masz pojęcia a ja nie mam zamiaru cię uświadamiać w sztuce XX wieku.

Ghoran - 30 Kwi 2008 22:51

SerafiN napisał/a:
A to co dane nam było oglądać w latach 1923-1990 było wypaczonym ustrojem terroru i ucisku,

Wypaczenia socjalizmu TAK!!! Socjalizm - NIE!!!

martin napisał/a:
w sztuce XX wieku.

Noooo... chyba za mocno powiedziane :-) Jeśli się nie mylę (a mogę) to gość napstrykał setki, jeśli nie tysiące, zdjęć a i tak kojarzony jest z jednym... Ale żeby od razu "sztuka" ?

OLEK - 30 Kwi 2008 23:05

Mnie "Endy Łorhol" kojarzy sie bardziej z roznorodnymi ujęciami Marlyn Monroe bardziej :P
Choc ja bym sztuką tego nie nazwał. A jesli chodzi o sztuke to wg mnie najlepszym malarzem był Kazimierz Malewicz i jego piękne dzieło "Czarny kwadrat na bialym tle" deklasuje wszystkie obrazki :wink: genialny w swojej prostoscie.
http://upload.wikimedia.o...lack-square.jpg tak wygląda ten obraz (ku zdziwieniu zapewne wszystkich :P )

martin - 30 Kwi 2008 23:36

OLEK napisał/a:
Mnie "Endy Łorhol" kojarzy sie bardziej z roznorodnymi wuyjęciami Marlyn Monroe bardziej :P


Przynajmniej jeden co wie o co biega :)

Jones - 30 Kwi 2008 23:53

I znowu walkujemy ten temat? Ale okej ;] .

O komunizmie to sobie mozna poczytac w encyklopedii, bo nigdy czegos takiego na swiecie nie bylo ;) . Utopia, ktora jest utozsamiana /a nie powinna byc/ ze zbrodniarzami, ale coz ;) .

martin napisał/a:
Ale dodam - twarz najwyraźniej jest dobra skoro stanowi rozpoznawalny na całym świecie symbol nie tylko poglądów ale również świetny znak towarowy.


Podobnie jak Lenin i Stalin na czerwonym tle + sierp i mlot... Dziwne to troche, a nawet smierdzi mi to hipokryzja... bo skoro takiego Hitlera, czy Mussoliniego nie wolno nosic na piersi... to dlaczego wolno Stalina/Lenina/Guevare?

martin napisał/a:
Przynajmniej jeden co wie o co biega


No, nie tylko jeden ;) . Zupki Campbell'a sie zna, choc wg mnie tego sztuka nazwac nie mozna, bo rownie dobrze mozna za przeproszeniem narobic na plotno, rozmazac z gracja i sprzedawac - bo to sztuka!

OLEK napisał/a:
A jesli chodzi o sztuke to wg mnie najlepszym malarzem był Kazimierz Malewicz i jego piękne dzieło "Czarny kwadrat na bialym tle" deklasuje wszystkie obrazki :wink: genialny w swojej prostoscie.


No, fajna rama, tylko gdzie obraz?

Seraf - 01 Maj 2008 10:19

Jones napisał/a:
Podobnie jak Lenin i Stalin na czerwonym tle + sierp i mlot... Dziwne to troche, a nawet smierdzi mi to hipokryzja... bo skoro takiego Hitlera, czy Mussoliniego nie wolno nosic na piersi... to dlaczego wolno Stalina/Lenina/Guevare?

Bo Lenin przynajmniej ideologie miał dobrą... :smile:

Keiran - 01 Maj 2008 10:40

Dobrą? Czy zabierac cudzą wlasnosc sila to cos dobrego?
Seraf - 01 Maj 2008 11:34

Keiran napisał/a:
Dobrą? Czy zabierac cudzą wlasnosc sila to cos dobrego?

cudzą? oczywiście chodzi Ci o cara i tamtejszą szlachtę, bo chyba nie o proletariat Rosyjski, który za rządów cara nie miał nic i był zniewolony pańszczyzną?

Ghoran - 01 Maj 2008 20:11

SerafiN napisał/a:
był zniewolony pańszczyzną?

No...to ich uwolnił od zniewolenia ;-)
I wszystko było wspólne i wszyscy byli szczęśliwi... (a ci co nie byli to zostawali uszczęśliwiani nieco na siłę). A gospodarka kwitła centralnie sterowana i tylko happy endu zabrakło no bo wypaczyli...

Kolec - 01 Maj 2008 20:27

SerafiN napisał/a:

cudzą? oczywiście chodzi Ci o cara i tamtejszą szlachtę, bo chyba nie o proletariat Rosyjski, który za rządów cara nie miał nic i był zniewolony pańszczyzną?


Masz w 100% rację, Hitler przecież też wyrwał z żydowskich rąk ich nieuczciwe majątki i oddał je w ręce szlachetnego narodu niemieckiego. To o czym ty bredzisz to jest zwykła propagadowa gadka w stylu "Biedny chłop pańszczyźniany uciskany przez złego obszarnika i krwiopijcę mas pracujących".

Keiran - 02 Maj 2008 13:56

Jesli sie nie myle, to chlopi rosyjscy zostali uwlaszczeni w XIX wieku. W polskiej czesci na pewno w okolicach powstania styczniowego czyli kolo 1863.
Stefan De La Mucha - 17 Maj 2008 15:28

ukladanka napisał/a:
Area 51? <15 znaków>

Tak.
Żal mi za to osób, które tępo strzelają nie sprawdzając nawet na GOLu czy dana gra w ogóle wchodzi pod uwagę tylko spamują.
Rogue Trooper? Grałeś kiedyś w tę grę ukladanka?Nie? Nic dziwnego, bo wystarczy, żebyś zobaczył pierwszego lepszego screena na GOLu, żeby się przekonać, że "wojownicze smerfy" chodziły z gołymi klatami i z hełmami zamiast kasków ;) . O lokacjach nie wspomnę :P .
Grałeś kiedyś w F.E.A.R.'a FoG? Z tego co pamiętam to tak, więc dlaczego strzelasz skoro powinieneś pamiętać, że w tej grze kombinezony wyglądały kompletnie inaczej, lokacje były inne, a grafika też o klasę wyższa?
xyz strzelał z Gene Troopers, ja początkowo też tak myślałem, ale wystarczy popatrzeć na okładkę, żeby wiedzieć, że kombinezony nie wchodzą w grę.
O Messiash nawet nie wspomnę, bo to na pierwszy rzut oka widać, że graficznie nie ta klasa.
Nie żebym był jakiś bardzo rygorystyczny, ale wejście na GOLa zajmuje mniej niż minutę, a w ten sposób unika się ośmieszania/spamu?

ukladanka - 17 Maj 2008 15:34

Ajajaj, marudzisz jak stara baba. Czyżby następny kandydat do kategorii maruda roku? ;)

Raz - to nie Ty jesteś od wskazywania co jest spamem, a co nie. Mimo że już Ci wielokrotnie zwracano uwagę, że masz nawyki moderatorskie, mimo że nim nie jesteś. Po to jest powołana odpowiednia grupa osób, aby pilnować porządku na forum - pomocnicy są potrzebni.

Ale nie poprzez pisanie takich postów, ale poprzez klikanie w magiczny przycisk "zgłoś...".

Poza tym z moderatorskiego punktu widzenia uważam, że to nie jest aż tak poważne wykroczenie, żeby uznawać tego typu próby za spam. Jako spam można potraktować tego rodzaju posty.

A jak mocno chcesz zostać moderatorem to powiedz, miejsce może się dla Ciebie znajdzie.

Stefan De La Mucha - 17 Maj 2008 17:00

Jakbym chciał zostać moderatorem to bym chyba już dawno wysłał swoje zgłoszenie? Poza tym komu mam zgłaszać spam, skoro moderator postępuje tak samo jak inni? A to nie byle jaki spam, ale pisanie głupot bez sprawdzenia czy przy danym screenie można daną grę w ogóle wziąć pod uwagę. Mnie to irytuje, bo to lenistwo, takie jak pytanie się, kiedy ukaże się dany numer danego pisma, mimo że znalezienie harmonogramu zajmuje niewiele mniej niż wejście na GOLa i sprawdzenie screenów gry, prawda?Ale nie czytanie harmonogramu już jest surowo karane ;P . I tak, nie wiem czy celowo jakaś osoba próbuje zabłysnąć czy po prostu spamować. To nie jest liga typerów czy gra w totolotka, żeby sobie postrzelać, ale zabawa pozwalająca sprawdzić swoją wiedzę o lub swoją umiejętność dobrego szukania. To nie jest żadne poważne wykroczenie, ale może jakby ludzie próbowali się poprawić to mogli by się czegoś nauczyć przy okazji.
W każdym razie ktoś mógłby zrobić nową edycję z punktami za zgadnięcie lub danie screena, który nie zostanie odgadnięty w ciągu 24h, ze screenami tylko z HUDem i o danym rozmiarze minimalnym, z określonym przedziałem lat gier branych pod uwagę. Dlatego edycja Termeza była najlepsza i najbardziej aktywna, mimo ogromnego limitu - osiągnięcia 100pkt przez zwycięzcę, zabawa była bardzo zacięta. A teraz slim już na początek zrobił jakieś dziwadło typu - "zgadujemy screeny dane tylko przeze mnie w danym czasie", a zwykle to były godziny poranne, bo slim jest studentem i ma inne godziny wolne niż uczniowie ;) . Zmienione częściowo zasady to i tak nie jest to samo.
W każdym razie dawaj screena ukladanka, bo jak wspominałem to jest na 100% Area 51

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: Sob 17 Maj, 2008 17:16 ]
Ja to przeniosę, pokłóćmy się gdzie indziej. ;)

ukladanka - 17 Maj 2008 17:27

Cytat:
Jakbym chciał zostać moderatorem to bym chyba już dawno wysłał swoje zgłoszenie?


Skoro często wyręczasz moderatorów, powinieneś pomyśleć nad zmianą 'rangi' na forum. Niestety często się zapominasz, bo jak czytamy w punkcie 1.6 regulaminu:

Cytat:
Upominanie użytkowników jest obowiązkiem i przywilejem jedynie Moderatorów i Administratorów. W innych przypadkach jest zabronione i grozi ostrzeżeniem o odpowiedniej wartości. Dozwolone jest jednak konstruktywne pouczenie wraz z jednoczesną odpowiedzią na zadane pytanie.


Stefan De La Mucha napisał/a:
Poza tym komu mam zgłaszać spam, skoro moderator postępuje tak samo jak inni?


Przepraszam bardzo, czy ja tu tylko jestem moderatorem?

Stefan De La Mucha napisał/a:
A to nie byle jaki spam, ale pisanie głupot bez sprawdzenia czy przy danym screenie można daną grę w ogóle wziąć pod uwagę.


Nie wiem dlaczego stawiasz znak równości między klasycznym pisaniem nie na temat a zabawą, która polega też na ZGADYWANIU.

Tak jak już pisałem. Nie widzę powodu, żeby kogoś ostrzegać w tamtym temacie za spam. Poza tym często zdarza się sytuacja, że coś skojarzysz, dojrzysz i myślisz, że ktoś Cię może uprzedzić. Wtedy piszesz szybko, bez zastanowienia.

Cytat:
W każdym razie dawaj screena ukladanka, bo jak wspominałem to jest na 100% Area 51


Jakoś nie widzę, żebyś nazywał się qrpiech.

Jones - 17 Maj 2008 17:51

Na milosc boska... W dziale 'Forumowe gry' nie ma zliczania postow.

Poza tym, szkoda czasu na klotnie o takie glupoty...

Dziekuje za uwage.

Jones - 02 Cze 2008 21:46

Charlie napisał/a:
to nei jest smieszne, dziad :E 1/10


Sie wtrace, sorry... moze zartujesz, ale ten czlowiek wlozyl o wiele wiecej wysilku i pasji w to, co zagral niz te przegadane wersy tego goscia...

Charlie - 02 Cze 2008 21:47

Sory, ale oceniam to wg moich upodobań muzycznych, a nie ile pasji i energii włożyło się w powstanie utworu :P

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 02 Cze, 2008 21:49 ]
Twoja wola, tylko ze darcia sie belkoty tych ludzi za iles tam lat pojda w zapomnienie, a klasyka bedzie trwala. EoT.

dziad5 - 02 Cze 2008 21:50

JA NIE ZARTUJE!!!!!!!!!! Posłuchaj sobie Ave Maryja wersja skrzypce, ja przy tym odlatuje.
Mofo - 02 Cze 2008 22:01

Jones, a o jaki niby bełkot ci chodzi? :neutral:
dziad5 - 02 Cze 2008 22:03

dyskusje prosze przeniesc do innego tematu :cool:
Mofo - 02 Cze 2008 22:09

Tak Jones, słuchajmy tylko Mozarta, a reszta muzyki to idź i zapomnij. :roll:
Jones - 02 Cze 2008 22:13

Mofo napisał/a:
Tak Jones, słuchajmy tylko Mozarta, a reszta muzyki to idź i nie zapomnij.


A czy ja tak napisalem? Chodzilo mi o wplyw tej muzyki. Ona jest niepowtarzalna i dlatego jest pamietana :> .

Mofo - 02 Cze 2008 22:14

Jones napisał/a:
Mofo napisał/a:
Tak Jones, słuchajmy tylko Mozarta, a reszta muzyki to idź i nie zapomnij.


A czy ja tak napisalem? Chodzilo mi o wplyw tej muzyki. Ona jest niepowtarzalna i dlatego jest pamietana :> .



Niepowtarzalna i pamiętna jest także muzyka rockowa/metalowa ( Metallica, Led Zeppelin, Deep Purple), i uwierz mi, ludzie będą o tych zespołach wspominac przez lata, tak jak Mozarta.

dziad5 - 02 Cze 2008 22:18

Nie ma to jak różnorodność. Wprowadzanie urozmaiceń (we wszystkim rozwija). Np. nie trawie disco, techno itp ale czasem i przy tym zdarza mi sie pobawić. Coś wiecej czerpie z innych nurtów ale odrzucać wszystko, patrzeć stereotypowo to zwyczajna PRZEOGROMNA STRATA!
Jones - 02 Cze 2008 22:19

Porownujesz M. do Mozarta? Sorry, ale nie ta wrazliwosc i ciezar gatunkowy, a przede wszystkim brak tu tego geniuszu /jesli juz porownujac 2 odrebne gatunki muzyki/.
Quester - 02 Cze 2008 22:30

Ta dyskusja ssie.

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 02 Cze, 2008 22:32 ]
Zazwyczaj wieszkosc w tym temacie ^^.

Xardas - 02 Lip 2008 16:35

Ej, co zrobić, żeby gra chodziła bez płyty (oryginalna ofc?)? Bo pożyczyłem płytę koledze i nie mogę uruchomić :| Jakiś crack (gra oryginalna...) albo miniobraz płyty?

Proszę o pomoc...

Keiran - 02 Lip 2008 16:54

To jest piractwo w tym momencie. Licencja nie zezwala na instalowanie kopii gry na dwoch roznych komputerach, jesli pozyczasz gre koledze to powinienes ja u siebie odinstalowac. Pewnie dostaniesz procenty.
A ty termez mozesz dostac procenciki za piractwo rowniez.

Keiran - 02 Lip 2008 17:20

Na klate to ci kolega moze co najwyzej klocka postawic jesli lubisz, bo to nie Ty tutaj decydujesz o ostrzezeniach.
czesio - 02 Lip 2008 17:25

Termez napisał/a:
Keiran napisał/a:
Na klate to ci kolega moze co najwyzej klocka postawic jesli lubisz,


A to nie podchodzi pod obrażanie innego użytkownika?

Ja, jako bezstronny obserwator, uważam, że nie

Keiran - 02 Lip 2008 17:26

wg mnie nie. wg konstytucji nie mozna nikogo dyskryminowac za jego zachowania seksualne. gdyby uznac to za obrazliwe, oznaczaloby, ze jestes dyskryminowany. a przeciez nie jestes.
kąsolóh - 02 Lip 2008 17:46

Mocne. Ma sie te 24 lata nie od parady. Ale bedac moderatorem, zwlaszcza w takim wieku to wypada wykazywac elementarne podstawy dobrego zachowania. Bo ten tekst byl zwyczajnie chamski jak dla mnie "obiektywnego obserwatora". Podobno na tym forum dba sie o porzadek itp wiec fajnie jakby wladza byla w tym pierwsza.
Charlie - 02 Lip 2008 18:03

Jako bezstronny obserwator uwazam, ze IMO Keiran przegiales xD Kultura musi byc...
qrpiech - 02 Lip 2008 18:15

Jako stronniczy-nie-do-konca-obiektywny obserwator uważam, że ta dyskusja nie ma większego sensu, nic nie wnosi i fajnie by było, żeby się zakończyła zanim każdy zacznie rzucać mięchem i zrobi się tu jak w Constarze... Ciepło jest, wszystko śmierdzi bardziej niż zwykle, pamiętajcie o tym. Jednego nie rozumiem - wakacje są, na asfalcie można frytki smażyć, dziewczęta roznegliżowane chodzą a Wy zamiast patrzeć, czaicie się tu, żeby dorzucić swojego kloca :/ Po co, pytam (retorycznie!)? Jak mawiał mój ulubiony policjant: proszę się rozejść, nie ma tu nic do oglądania.
Seraf - 02 Lip 2008 18:51

ja wam postawie wszystkim kloce na klatach jak chcecie... i lifa fify! adieu.
A jakie piractwo? nie wiemy, czy kolega zainstalował grę. Może chciał płytę obejrzeć... a Ty się keiran wszędzie [ciach] doszukasz. I tyle.

Jones - 02 Lip 2008 19:04

Termez napisał/a:
ta? dajesz?
jak mi ładnie uargumentujesz - a nie wyciągniesz na siłe - to przyjmuje ostrzeżenie na klate :medytacja:


A zaczelo sie od tego, bo w ogole odpowiedziales na post Xardasa odnosnie crackow. Moderator nie musi w tym wypadku niczego argumentowac, bo sam szyje pod noz nadstawiasz. A za taki ton wypowiedzi w stosunku do moderatora mozna oberwac, wiec radze zebys sie uspokoil i nie kozaczyl.

Jones - 02 Lip 2008 19:14

Termez napisał/a:
Co nie usprawiedliwia go od takiej odpowiedzi.


Otoz usprawiedliwa, gdyz ostatnio przyjales dziwne stanowisko w stosunku do administracji tego forum. Modek tez czlowiek i w koncu peka, widzac slowa, ktore zacytowalem w poprzedniej wiadomosci.

Zeby uniknac takich sytuacji, moze warto by bylo przeczytac regulamin?

Seraf - 02 Lip 2008 19:15

Jones napisał/a:
A za taki ton wypowiedzi w stosunku do moderatora mozna oberwac, wiec radze zebys sie uspokoil i nie kozaczyl.
ten temat, IMO, powstał po to, by można było powiedzieć co się czuję. I tu podobno jest bezwzględna wolność słowa, o ile nie zmieniliście zasad narzuconych tu przez vysokiego.
A co ja chciałem powiedzieć? nie [ciach] się do każdego na siłę. To nie boli.

Jones - 02 Lip 2008 19:19

SerafiN napisał/a:
A co ja chciałem powiedzieć? nie [ciach] się do każdego na siłę. To nie boli.


Piractwo na Markolfie nigdy nie bylo tolerowane i tak zostanie, a rad z tym zwiazanych mozecie sobie udzielac prywatnie.

Jeszcze cos...

Nie boli rowniez uzywanie normalnego jezyka, a za wulgaryzmy dostajesz 5%.

Seraf - 02 Lip 2008 19:24

Jones napisał/a:
Nie boli rowniez uzywanie normalnego jezyka, a za wulgaryzmy dostajesz 5%.

MUAHAHAHAAHA... warn za wulgaryzmy na udeptanej ziemi?
To, żeby było do okrągłej dziesiątki: S P I E R D A L A J! :grin:

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sro 02 Lip, 2008 19:33 ]
10% za nierespektowanie decyzji administratora forum oraz niezaprzestanie uzywania wulgaryzmow. Zaden temat nie zwalnia od przestrzegania regulaminu. Tu sie dyskutuje z kultura, a nie z wiadrem pomyj.
OK... jeżeli dyskutuje się z kulturą a nie z wiadrem pomyj to już z Tobą nie dyskutuję. Dziękuję za uświadomienie mnie z kim miałem przyjemność :szczerbaty:

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sro 02 Lip, 2008 19:39 ]
Zaiste, uwazasz, ze jestes zabawny? Czytanie ze zrozumieniem sie klania.
Ach, kolejne 10% za obrazanie adminstratora forum.


hej... to już było niesprawiedliwe... postawie Ci klocka na klacie i będzie OK? czy jednak "It's too late, apologize"? Dobra, kończę, bo waćpan ma zły dzień.

[ Komentarz dodany przez: Jones: Sro 02 Lip, 2008 19:44 ]
Ja tam moge i do 100% wystawiac ostrza, tylko zgrywaj dalej cwaniaka, co sie go nic nie ima. Jeszcze widocznie Cie zycie nic nie nauczylo.

ja już zaprzestałem... a widzę, że trudno jest nacieszyć się opcją pisania na zielono po czyiś postach. Ja skończyłem, proszę mnie nie prowokować, bo nie chcemy tracić użytkowników, chyba, że jakaś policja polityczna chce mnie wywalić...

Mofo - 03 Lip 2008 14:50

Ja naprawdę nie rozumiem decyzji Jonesa. Keiran obraził użytkownika i nic. Ludzie, ludzie.... :/ To jest naprawde przesada. ;/
Adner - 03 Lip 2008 14:57

Ot, zalety despotyzmu.
Quester - 03 Lip 2008 15:33

Oczywiście, wszak na każdym innym serwisie administracja jest tylko narzędziem w rękach userów...
mafioso15 - 03 Lip 2008 15:36

Quester napisał/a:
Oczywiście, wszak na każdym innym serwisie administracja jest tylko narzędziem w rękach userów...

Po części - tak, bo przecież bez userów forum nie istnieje/upada.

[MiKu[ - 03 Lip 2008 15:41

Jones napisał/a:

Ja tam moge i do 100% wystawiac ostrza, tylko zgrywaj dalej cwaniaka, co sie go nic nie ima. Jeszcze widocznie Cie zycie nic nie nauczylo.


Boze, ale to zalosne. Masz jakies kompleksy? Ladna pogoda, idz lepiej poszukac dziewczyny i jej pokaz jaki jestes meski, a nie poprzez swoja wladze na forum.

Jones - 03 Lip 2008 15:52

[MiKu[ napisał/a:
Boze, ale to zalosne. Masz jakies kompleksy? Ladna pogoda, idz lepiej poszukac dziewczyny i jej pokaz jaki jestes meski, a nie poprzez swoja wladze na forum.


Primo - nic nie wiesz o moim prywatnym zyciu, wiec swoje rady wsadz sobie w buty.

Secundo - nie ucz ojca dzieci robic. Na kazdym innym forum, z chamskim zachowaniem sie nie dyskutuje.

Tertio - kompleksy to ma widocznie imc SerafiN, skoro obrzuca blotem innych ludzi. Ja kulturalnie, acz dosadnie napisalem, co sadze o takim zachowaniu.

[MiKu[ - 03 Lip 2008 15:55

Jones napisał/a:

Tertio - kompleksy to ma widocznie imc SerafiN, skoro obrzuca blotem innych ludzi. Ja kulturalnie, acz dosadnie napisalem, co sadze o takim zachowaniu.


Czyli jak mam rozumiec sugerowanie o stawianiu klocka na kolege nie jest chamskim zachowaniem?

Jones - 03 Lip 2008 16:01

[MiKu[ napisał/a:
Czyli jak mam rozumiec sugerowanie o stawianiu klocka na kolege nie jest chamskim zachowaniem?


A czy ja tak napisalem? Z nim rozmawiaj, jesli masz na to ochote. Puscily mu nerwy z powod zaczepnych i niezbyt milych uwag. Mod to czlowiek, jeden ma mocniejsze nerwy, inny nie.

[MiKu[ - 03 Lip 2008 16:03

Jones napisał/a:
[MiKu[ napisał/a:
Czyli jak mam rozumiec sugerowanie o stawianiu klocka na kolege nie jest chamskim zachowaniem?


A czy ja tak napisalem? Z nim rozmawiaj, jesli masz na to ochote. Puscily mu nerwy, na zaczepne i niezbyt mile uwagi.


To czemu on nie dostal po rankingu? A SerafiN tak?

Mofo - 03 Lip 2008 16:03

[MiKu[ napisał/a:
Jones napisał/a:

Tertio - kompleksy to ma widocznie imc SerafiN, skoro obrzuca blotem innych ludzi. Ja kulturalnie, acz dosadnie napisalem, co sadze o takim zachowaniu.


Czyli jak mam rozumiec sugerowanie o stawianiu klocka na kolege nie jest chamskim zachowaniem?


Według szanownej administracji nie jest XD

Jones - 03 Lip 2008 16:08

Mofo napisał/a:
To czemu on nie dostal po rankingu? A SerafiN tak?


Poniewaz slowa Keirana nie byly obrazaniem jego jako osoby.

Mofo napisał/a:
Według szanownej administracji nie jest XD


O, jaka to administracja zla, nie Greg? A kto sie za Toba wielokrotnie wstawial i mimo, ze nie powinienes wracac na forum, to jednak na nim jestes?

Ja ze swojej strony koncze ta dyskusje.

Muzicjohn - 03 Lip 2008 16:09

lifa fify

(blabla)

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: Czw 03 Lip, 2008 16:11 ]
Niestety, rady nie podziałały. 3 % za spam.

Keiran - 03 Lip 2008 16:17

Coz, widze, ze zupelnie niechcacy wywolalem "małą" awanturę. Powiem tylko tyle - zachowania pewnych osób na tym forum uważam za nienormalne i bede je tepil kiedy tylko zauwaze. Jones jest naprawde luznym facetem, gdyby nie on to wiele osob nigdy, by na to forum nie wrocilo. A wy to wykorzystujecie jak sie tylko da.
Czy obrazilem kolege? Moim zdaniem nie. Zdania obserwatorow sa podzielone. Gdybym obrazil to ufam, ze ktorys z kolegow z moderacji postawilby mi procenty. Skoro ich nie dostalem to widocznie nikogo nie urazilem.
A poza tym to decyzje kadry zarzadczej nie podlegaja dyskusji.

Mofo - 03 Lip 2008 16:20

Jones napisał/a:
Mofo napisał/a:
To czemu on nie dostal po rankingu? A SerafiN tak?


Poniewaz slowa Keirana nie byly obrazaniem jego jako osoby.

Mofo napisał/a:
Według szanownej administracji nie jest XD


O, jaka to administracja zla, nie Greg? A kto sie za Toba wielokrotnie wstawial i mimo, ze nie powinienes wracac na forum, to jednak na nim jestes?

Ja ze swojej strony koncze ta dyskusje.



Nie mówie, że totalnie zła. Nadal wam dziękuje za to, że pozwoliliście, mi wrócić na markolfa, ale IMO niepostawienie ostrzeżenia Keiranowi to przegięcie.

Pis and love

[MiKu[ - 03 Lip 2008 16:20

Jones napisał/a:
Mofo napisał/a:
To czemu on nie dostal po rankingu? A SerafiN tak?


Poniewaz slowa Keirana nie byly obrazaniem jego jako osoby.



hahaha. Sorry, zasugerowanie, ze moj kumpel stawia mi kloce na klate, to to by nie byla obraza? Nie rozmieszaj mnie. Jakby mi ktos tak powiedzial na żywo, to by dostal w pysk ode mnie i od tego kolegi.

Xardas - 03 Lip 2008 16:21

[MiKu[ napisał/a:
Jakby mi ktos tak powiedzial na żywo, to by dostal w pysk ode mnie i od tego kolegi.

ja tam bym temu komuś co to powiedział jeszcze postawił kloca na klatę xD

Ja jestem za 5% ostrzeżeniem dla Keirana.

Ostrzeżenie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Poza tym myślę, że ktoś tam głosowałby za moim powrotem jednak ;)

Keiran - 03 Lip 2008 16:24

Keirana jak juz.
Niestety Xardas - forum nie dziala wg regul demokratycznych. Gdyby tak bylo to juz dawno by upadlo. Pociesze Cie - gdyby admini dzialali demokratycznie to juz bys tu nie wrocil.

Converse - 03 Lip 2008 16:25

hahahahaha XDDDDDDDDDDDDDDDD
wstalem sobie rozumiecie, kulturalnie, jogurt otworzylem, wchodze na markolfa...
a tu mi lataja klocki na klate :DDDDDD
i moim zdaniem tak: moderator tez czlowiek yhh :P a tekst nie jakis specjalnie obrazliwy przeciez, nawet w Apteka - Chlopcy i dziewczyny jest wlasnie cos takiego:) owszem, moze nie jest to odzywka elegancka, ale rowniez nie obrazliwa :P

po drugie, co uwazam za najwazniejsze... proponuje troche sie uspokoic z tym 'piractwem' na forum :o ) jestesmy jakby 'przyjaciolmi' a nie wrogami na tym forum, regulamin regulaminem, jednak my moglibysmy wzajemnie okazac sobie troche wyrozumialosci i nie doszukiwac sie na sile % :) . Rozumiem sytuacje kiedy ktos zaklada temat 'MA KTOS CRACKA DO GTA3???" albo pisze ze ma piraty i dobrze mu z tym, a Ci ktorzy kupuja oryginaly to frajerzy, ale w pozostalych... Uspokojcie sie:)

Mr Bronkz - Lifetime of hapiness.mp3 FTW! :D

ukladanka - 03 Lip 2008 16:25

Co niektórzy zaczęli się wczuwać w moderatorów i ferować wyroki. Nie chcę się w to wszystko mieszać. Dla przypomnienia punkt 1.6 regulaminu.

Cytat:
1.6 Upominanie użytkowników jest obowiązkiem i przywilejem jedynie Moderatorów i Administratorów. W innych przypadkach jest zabronione i grozi ostrzeżeniem o odpowiedniej wartości.


Ku przestrodze.

Tadzik - 03 Lip 2008 16:26

Nie nauczyliście się jeszcze, że administracja nigdy nie przyznaje sie do błędu i nie zmienia zdania i nie obchodzi ich zdanie użytkowników? Dlatego ja od pewnego czasu staram sie nie komentowac niektórych postów, bo i tak to nic nie da :P
Xardas - 03 Lip 2008 16:28

elTadziko napisał/a:
Nie nauczyliście się jeszcze, że administracja nigdy nie przyznaje sie do błędu i nie zmienia zdani

djsound przyznał się do błędu i obniżył % :)

[ Dodano: Czw 03 Lip, 2008 16:29 ]
Cytat:
jestesmy jakby 'przyjaciolmi' a nie wrogami na tym forum, regulamin regulaminem, jednak my moglibysmy wzajemnie okazac sobie troche wyrozumialosci i nie doszukiwac sie na sile % :)

Podpisuje się.

Tadzik - 03 Lip 2008 16:31

Xardas napisał/a:
elTadziko napisał/a:
Nie nauczyliście się jeszcze, że administracja nigdy nie przyznaje sie do błędu i nie zmienia zdani

djsound przyznał się do błędu i obniżył % :)

Nie, to Jones obniżył procenty ;) A i tak nie wiem z jakiego powodu... Cud się stał pewnego razu ;) Poza tym: wyjątek potwierdza regułe :P

Keiran - 03 Lip 2008 16:32

Xardas - okazalem Ci wyrozumialosc i tylko upomnialem, a moglem z automatu dac nawet 10%. A propos piractwa oczywiscie.
Xardas - 03 Lip 2008 16:34

Cytat:
Xardas - okazalem Ci wyrozumialosc i tylko upomnialem, a moglem z automatu dac nawet 10%

Mogłeś dać nawet i 100%. Tylko troche denerwuje mnie ta wyrozumiałość... mod moze dac 50% praktycznie za nic, a jak tego nie robi to mam go błogosławić i moze na audiencje do siebie zaprosić?
Keiran napisał/a:
A propos piractwa oczywiscie.

Mogę poprosić mojego naczelnego o pokazanie kwitka na wysłanie gry do mnie wprost z CDProjektu.

Keiran - 03 Lip 2008 16:37

Widze, ze nadal nie rozumiesz. Ja Ci wierze ze masz oryginal. Tyle, ze skoro pozyczyles gre kumplowi, to powinienes ja odinstalowac (zgodnie z umowa licencyjna), no rozumiem nawet - nie grac. A ty wprost pytasz o cracka, a wiec chcesz lamac umowe licencyjna.
Poza tym pytania o cracki sa na tym forum zabronione.

Xardas - 03 Lip 2008 16:55

Komu mogę postawić kloca na klatę za darmo?

http://www.wrzuta.pl/audi...Z/wsiadaj_robin

lifa fify.

PS. Mafioso ---> S P I E R D A L A J :D

[ Dodano: Czw 03 Lip, 2008 17:02 ]
Ale wolna ta moderacja w dzisiejszych czasach.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 03 Lip, 2008 17:07 ]
A prosiłem o spokój... 5% za chamskie obrażanie usera

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 03 Lip, 2008 17:08 ]
Lol, Keiran był pierwszy ;)

Seraf - 03 Lip 2008 17:44

Keiran napisał/a:
Tyle, ze skoro pozyczyles gre kumplowi, to powinienes ja odinstalowac (zgodnie z umowa licencyjna)

Ale, gdzie do jasnej... napisane jest, że kolegą tę grę zainstalował? Pokaż mi, bo kuźwa wszędzie widzicie jakieś wykroczenia a na siłę to można każdemu procenty wpier... niczyć. Mnie już wku... rza takie gadanie. A skąd wiesz, że nie podpisał aneksu z firmą, która mu umożliwia takie pożyczenie? Od razu trzeba chamskim być i wlepiać warny za byle g... uzik. Gratuluje kur... de podejścia do sprawy.

[ Dodano: Czw 03 Lip, 2008 17:44 ]
Xardas napisał/a:
PS. Mafioso ---> (...)

P L A G I A T :grin: :wink:

[ Komentarz dodany przez: Keiran: Czw 03 Lip, 2008 17:46 ]
Nas jako moderatorow NIE INTERESUJE to. Jest zakaz prosb o cracki. To dyskwalifikuje posta od razu i tyle. A poza tym - Xardas ani nikt inny za to ostrzezenia niedostal. Bylo tylko i wylacznie upomnienie slowne, na ktore pewne osoby zareagowaly niezrozumiala agresja.

Dobrze - załóżmy, że zgodnie z prawem robimy jedną kopię gry, dla bezpieczeństwa. Tym samym program chroniący grę nie chce nam jej odpalić. W takim wypadku crack nie jest nielegalny a... program zabezpieczający, który uniemożliwia nam wykonanie działającej kopii płyty i korzystanie z gry. Cracki nie są nielegalne - nielegalne jest używanie ich w momencie, gdy nie posiadamy oryginalnej płyty, bądź ich rozprzestrzenianie takim osobom. I tyle.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 03 Lip, 2008 17:56 ]
Co nie zmienia faktu, ze na markolfie o cracki nie "prosisię"... EOT.

kąsolóh - 03 Lip 2008 19:13

Ahh taka dyskusja, a mnie nie bylo :mrgreen: otoz to. moze pora sie zastanowic czy moderator nie umiejacy panowac nad emocjami nadaje sie na to stanowisko. Bo jako przedstawiciel gawiedzi powinien cos reprezentowac. Bo jakich mielibysmy np politykow gdyby tak? Choc juz mamy Leszka/Jarka "spieprzaj dziadu" Kaczynskiego, ale to jest anomalia. Ja moge powiedziec tak - [ciach] mnie obchodzi czy moderator dobrze spelnia swoja robote, czy tepi piractwo, czy administracja dba o strone itd - ma mnie nie obrazac. I innych tez. Bo co taki fagas o nich wie poza tym ile maja lat i skad sa? Czy moderatorka i wiek przepuszczaja wszystko? To juz nawet Jones cokolwiek o nim powiedzielibyscie jest opanowany i merytoryczny jesli chcesz sie z nim zgadzac akurat. Ale odpowiedz na post (owszem jaki byl post Termeza to byl, ale nie byl chamskie) w taki sposob to mega zenada, -2 do wiadomo czego i napewno -12 do wieku...I bujanie o konstytucyjnych prawach i dyskryminacji - cieszymy sie, ze uwazasz Keiranie na studiach, ale moze akurat poczul sie dyskryminowany? Wiesz, nie wiesz...."Bujac to my" jak mowi powiedzienie, z takimi madrymi wyjasnieniami. Ale niestety glownym problemem jest to, ze administracja sobie procentow nie da za cholere, jakby w ogole kogos te 5 proc zabolalo i sie mial przejac jeden z drugim. No ale wiadomo, ze "zieloni" sa krystalicznie czysci. Jak woda z Pienin. I do tego odprezaja.
Keiran - 03 Lip 2008 19:21

Otacon - po kolei. Nie jestem przedstawicielem, jak to rzekles - gawiedzi. Jestem jedna z osob wybranych przez ADMINISTRATOROW do utrzymywania tutaj porzadku. Jako takich to jak ujales guzik nas obchodzi co Ty chcesz. My tu mamy utrzymywac porzadek. I tyle.
A z panem Termezem dalej dyskutowal nie bede.

kąsolóh - 03 Lip 2008 19:30

Dodajmy, ze administrator jest jeden, despotyczny, a drugi dostal fuche 3 dni temu i ma 15 lat (WTF!). No to rzeczywiscie, mozna dostac kryzysu wladzy. Patrz, caly czas ludzilem sie, ze wladza jest reprezentacja ludzi. choc z drugiej strony racja, patrzac na pewnych ludzi nie czuje aby mnie reprezentowali, w ogole zeby cos reprezentowali. To myslalem chociaz znow, ze moze moderka dzieli sie jak wladza. Czesc jest ugrzeczniona i merytoryczna jak politycy, czesc walnie od razu jak policja. Taka mala analogia. ale gdziezby tam szukac tej pierwszej! Nie dziwie sie, ze do szeroko pojetego utrzymywania porzadku nadaja sie tylko takie antypatyczne i sztywne typy. Mozna by wrecz zacytowac - "I say f.ck the conservatives. We don't need them and we can burn them".

[ Dodano: Czw 03 Lip, 2008 19:31 ]
no tak, pozostali admini sie srednia udzielaja, ale maja inne zadania niz utrzymywanie porzadku.

Keiran - 03 Lip 2008 19:33

Hihi. Jak ja lubie ludzi ktorzy wierza w demokracje i temu podobne bzdury. Wladza nie powinna byc reprezentacja ludzi. Dlatego, ze ludzie jako masa to idioci. Ale pryncypiow tlumaczyl nie bede, bo i po co.
Drugi raz przeklinasz. To pierwsze i ostatnie ostrzezenie.

Admini nie sa od tego, zeby przestrzegac porzadku. Zajmuja sie caloscia serwisu jako takiego. Porzadkiem MOGA ale nie musza sie zajmowac. Od tego maja mnie i kolegow.

kąsolóh - 03 Lip 2008 20:07

Keiran napisał/a:
Od tego maja mnie i kolegow


Ta forma od razu zabrzmiala swojsko. Uwielbiam postawe "mam do tego kolegow"...

Keiran napisał/a:
Drugi raz przeklinasz. To pierwsze i ostatnie ostrzezenie


o jakie przeklenstwa chodzi? G.wno? cholera? F.ck?

Ludzie jako masa to idioci, czyli Ci co sprawuja funkcje - nadal nazywajmny je - reprezentacyjnymi, publicznymi to wedle rozumowania kwiat tego polskiego idiotyzmu. to by sie nawet zgadzalo. no nareszcie doszlismy do konkretnych wnioskow droga administracjo!

[ Komentarz dodany przez: Keiran: Czw 03 Lip, 2008 20:13 ]
Ostrzezenie bylo. 5% za wulgaryzmy.

Keiran - 03 Lip 2008 20:14

Nie za bardzo rozumiem twoj tok rozumowania. Jakis taki nieskladny jest. Ale wyglada mi to na probe obrazenia Administratorow tego serwisu.
kąsolóh - 03 Lip 2008 20:30

Jaki zmysl analityczny! A w jaki ladny zaowalowany sposob umiecie wyglaszac teorie. Musze przyznac, ze w swietle obowiazujacego regulaminu moj post zdecydowanie nosi znamiona przestepstwa na podstawie pkt. (tu numer), polegajacego na bajdzo jasnych, aczkolwiek ironicznych przeslankach sugerujacych jakoby wladza to elita polskiego idiotyzmu.

Gwoli wyjasnienia, z natury nie lubie sie narzucac i wchodzic gdzie mnie nie chca, ale "gdzie dwoch sie kloci tam trzeci korzysta".

Quester - 03 Lip 2008 20:44

Otacon napisał/a:
Patrz, caly czas ludzilem sie, ze wladza jest reprezentacja ludzi.

Hmm, przepraszam, uważasz, że władza na tym SERWISIE jest reprezentacją ludzi. Lol... Admin jest właścicielem serwisu, może z nim robić co chce. Boże, niby dlaczego niektórym sie wydaje, że wy tu jesteście panami? :? Admin może sobie nawet serwis zlikwidować, jeśli mu sie tak podoba. Fakt, że bez userów nie może on istnieć... świadczy o tym, że admin musi jakoś przyciągnąć usera do strony... Nic poza tym. I tak jest WSZĘDZIE

kąsolóh - 03 Lip 2008 20:50

jeszcze wiele sie musisz nauczyc Questerku. Stolek w takim wieku nie obliguje Cie do wymadrzania sie. to byla ironia jakby jeden pan z drugim nie zauwazyl. ton sarkastyczny lole. Jesli administrator moze to niech zamknie! niech ktos wreszczie bedzie konsekwentny. ale wiadomo, ze tak sie nie stanie. Coz, panami nie jestesmy ale nie jest to tez dyktatura. no chyba, ze jest, oswieccie mnie, ale wtedy trzeba to tez umiescic w regulaminie. Oczywiscie odpowiednio zakamuflowane.
Charlie - 03 Lip 2008 20:57

Otacon napisał/a:
jeszcze wiele sie musisz nauczyc Questerku. Stolek w takim wieku nie obliguje Cie do wymadrzania sie.
Sam tez sie nie popisales, Otaconku. Ja napisze inaczej, ale tez pod ten szablon - Twoj wiek nie obliguje Cie do wymadrzania sie ;] A zreszta, czy te 5 lat to tak duzo, coby sie tak wywyzszac? :D Jest adminem, to lepiej zeby sie 'wymadrzal' anizeli siedzial cicho, skoro reprezentuje władzę:]
kąsolóh - 03 Lip 2008 21:05

Charlie napisał/a:
a napisze inaczej, ale tez pod ten szablon - Twoj wiek nie obliguje Cie do wymadrzania sie


zalezy kiedy, ale owszem mam chyba do tego wieksze podstawy. Zreszta nie nazwalbym moich wypowiedzi wymadrzaniem sie (a co!), ale wchodzi Quester w polowe dyskusji i komentuje stary post, nie umiejac odczytac, ze to nie bylo na serio.

Charlie napisał/a:
A zreszta, czy te 5 lat to tak duzo, coby sie tak wywyzszac?


Tak.

Charlie napisał/a:
Jest adminem, to lepiej zeby sie 'wymadrzal' anizeli siedzial cicho, skoro reprezentuje władzę:]


co tu napisac, zeby sie nie wymadrzac? :?: XD

Converse - 03 Lip 2008 21:07

Brak mi słów. Pierwszy raz na markolfie po prostu brak mi słów. :|
O tym, że władza 'uderza do głowy' wiedziałem zawsze, ale to mnie rozwala.
Zlikwidować serwis, heh. To jest smutne, po prostu smutne. Że ktoś dał Ci władzę kretynie. Twoje słowa tylko potwierdzają to, że kompletnie nie rozumiesz roli funkcji, którą Ci powierzono. Nie będę tutaj pisał mądrości, bo powinieneś to wiedzieć, ale będąc ADMINEM powinieneś zadbać o to, aby ludzie chcieli tutaj pisać. Aby czuli do Ciebie zaufanie, pewną więź i przekonanie, że mają wpływ na to, co się dzieje w serwisie, również w kwestii władzy / regulaminu. To jest gwarancja przyjemnej atmosfery, wzajemnego szacunku.
A to co Ty robisz, aż brak mi słów. Użyłeś sformułowania "Admin może sobie nawet serwis zlikwidować, jeśli mu sie tak podoba", co moim zdaniem jest kolejnym argumentem przeciwko Tobie.

Przemyśl sobie co chcesz osiągnąć. Bo wybrałeś chyba zły kierunek.
Z poważniem, Widelki (:

Jones - 03 Lip 2008 21:10

Tego sie czytac nie da, zamykam temat. Sa wakacje - ochloncie, po co te nerwy, klotnie o takie rzeczy? Nikogo karac nie zamierzam, ale prosze o umiar i spokoj.
puzonix - 17 Gru 2008 23:41

Charlie napisał/a:

puzonix - to juz nie chodzi o poczucie humoru, tylko rozsiewajace żal groteske i poczucie humoru :/ mi sie te posty skojarzyly z jakims listem 13-latka do "Ludzie i ludziska" w AR :P


Koleś co to jest "żal groteska"? Bo ja chyba twój klimat nie do końca pojmuję. Właściwie to właśnie się zdemaskowałeś, że nie wiesz co oznacza słowo "groteska", ale mniejsza z tym.

Twój awatar z Tolą (i sygnaturka na pół mojego monitora) kojarzy mi się z trzynastoletnim emoszczylem, co podnieca się fałszującą dziewuszką w ubraniach w czaszki... On jest na serio? Jak tak, to współczuję, jak nie, to właśnie się dowiedziałeś co to jest groteska :)

Charlie - 18 Gru 2008 15:39

puzonix napisał/a:

Twój awatar z Tolą (i sygnaturka na pół mojego monitora) kojarzy mi się z trzynastoletnim emoszczylem, co podnieca się fałszującą dziewuszką w ubraniach w czaszki... On jest na serio? Jak tak, to współczuję, jak nie, to właśnie się dowiedziałeś co to jest groteska :)

Moja sygnatura i avatar -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia , a groteske kazdy wykrywa inaczej, nie dorabiaj sobie definicji.

keevek -> koleś, na jakim Ty świecie żyjesz? Kto w dzisiejszych czasach jest romantyczny przez cytowanie Mickiewicza? :lol:

jeszcze jedno puzonix - zarzucasz mi, ze zle interpretuje slowo groteska. Polecam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Groteska

Cytat:
Groteska - jest to ukazywanie rzeczywistości w sposób, który odbiorca uznaje za nierealistyczny, obcy, absurdalny, komiczny, karykaturalny. Jest to wizja świata w "krzywym zwierciadle". Nazwa pochodzi od motywu dekoracyjnego przedstawiającego stylizowane elementy roślinne przeplatane ze zwierzęcymi, ludzkimi i fantastycznymi postaciami. Bawi, śmieszy, jest sprzeczna z logiką, wyolbrzymia.


Ja te wasze żalowe posty interpretuje w ten wlasnie sposob.

A Smuggler jest stetryczały na maxa, nie liczy sie :P .

puzonix - 18 Gru 2008 16:15

Nie dawaj mi linków do definicji, bo te pojęcia znam. Myślałem, że Ty nie znasz. Ale skoro już się dowiedziałeś, to tłumaczę:

Nie wiem co to znaczy "żalowe" (chyba nie to samo co żelowe), ale uważam, że to nie nasze posty są "żalowe", a raczej Twoja Tola. Dlaczego? Bo u nas od razu widać, że to co piszemy jest dla żartu. U Ciebie "ironia" wypada słabo, bo ktoś kto Cię nie zna, może pomyśleć, że faktycznie lubisz ten badziew (zwłaszcza, iż w temacie "Oceń utwór" z uporem maniaka dajesz tandetne covery w wykonaniu Green Daya).

Ja Twój "żalowy" image interpretuje w ten sposób. Wolno mi, nie?

A co do groteski. Jak sam zacytowałeś, groteska jest śmieszna. Nie zarzucaj nam zatem, że nasze posty są groteskowe, skoro nie są dla Ciebie śmieszne. Hm?

Porady:
*Zanim wkleisz fragment z Wikipedii...przeczytaj go, żeby nie wpaść we własne sidła :)
*Zamiast podgrywać inteligenta, po prostu staraj się wymyślać jakieś argumenty. Najlepiej obalalne, żeby można było podyskutować.

Charlie - 18 Gru 2008 17:15

puzonix napisał/a:

U Ciebie "ironia" wypada słabo, bo ktoś kto Cię nie zna, może pomyśleć, że faktycznie lubisz ten badziew (zwłaszcza, iż w temacie "Oceń utwór" z uporem maniaka dajesz tandetne covery w wykonaniu Green Daya).
Masz cos do Green Day'a? Jest to temat na inna rozkmine, proponuje przejsc do odpowiedniego tematu. Uporem maniaka? O ile pamiętam od początku istnienia tego topiku wrzuciłem może ich 3-4 piosenki, a udzielam się tam bardzo regularnie.

Na markolfie najlepiej byc po prostu szaraczkiem nie wykazując zadnej ekspresji opartej na ironii / pokazywania jawnie swoich *nietypowych* gustow muzycznych, bo od razu jest sie krytykowanym. Kiedy bede dla wiekszosci z Was fajny, kiedy zostanę informatykiem / będę zamiawiał w preorderach wszystkie głośne gierki? :E



puzonix napisał/a:

Ja Twój "żalowy" image interpretuje w ten sposób. Wolno mi, nie?

Jasne, ze wolno. Ja interpretuje Twoje posty jako dzielo kogos zdolnego do dyskusji W OGÓLE jedynie na internetowym forum dyskusyjnym, nie majacym pojecia o kobietach i onanizujacym sie pod wplywem widoku panienek z gier (od razu chcialbym 'pogratulowac' autorowi tej idiotycznej ankiety). Wolno mi, nie? Wolno.

puzonix napisał/a:

A co do groteski. Jak sam zacytowałeś, groteska jest śmieszna. Nie zarzucaj nam zatem, że nasze posty są groteskowe, skoro nie są dla Ciebie śmieszne. Hm?
Fakt, jest smieszna. Na swoj sposob :)
keeveek - 18 Gru 2008 17:34

Ogólnie operowanie fragmentem definicji groteski i konieczność jej przytaczania z wikipedii, już o czymś świadczy.

Post SerafiNa najlepiej odddaje to, o co w tym chodzi. Zabawa w porównywanie czegokolwiek do czegokolwiek o niczym nie świadczy.

Innymi słowy: Twoje posty są jak kupa.

[MiKu[ - 18 Gru 2008 18:16

Twoja dziewczyna jest jak kupa (czyt. prawa reka).

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 20:14 ]
Toś się teraz elokwencją popisał. W ramach gratulacji - 7% za obrażanie innego usera.

Taki moj styl, ktos robi chamstwo - ja odwdzięczam się 100 razy mocniej. Jak rozumiem wyzywanie czyjejs opinii od kup nie jest jego obrazaniem? Widze, ze sprawiedliwosc wielka na forum.

qrpiech - 18 Gru 2008 20:11

Cały ten topic od ostatnich kilku dni jest jak kupa. Nic tylko spłukać, splunąć i odetchnąć. Czy wy naprawdę nie możecie poprowadzic dyskusji na poziomie żeby się zaraz nie zacząć wyzywać?

Dlatego proponuję wszelakie docinki, wyzywanie czyichś dziewczyn/mam/babć i podpieprzanie się za słówka uskuteczniac w przedszkolu (czyli tam gdzie poziomem pasują), albo na PW. Tutaj na to miejsca nie ma. I wyjątkowo srogo będzie oceniane.

czesio - 18 Gru 2008 20:39

Cytat:
Taki moj styl, ktos robi chamstwo - ja odwdzięczam się 100 razy mocniej. Jak rozumiem wyzywanie czyjejs opinii od kup nie jest jego obrazaniem? Widze, ze sprawiedliwosc wielka na forum.

No i to jest właśnie lans. Twój styl mówisz?

[MiKu[ - 18 Gru 2008 20:42

czesio napisał/a:
Cytat:
Taki moj styl, ktos robi chamstwo - ja odwdzięczam się 100 razy mocniej. Jak rozumiem wyzywanie czyjejs opinii od kup nie jest jego obrazaniem? Widze, ze sprawiedliwosc wielka na forum.

No i to jest właśnie lans. Twój styl mówisz?


Nie rozumiem docinki. Twoj styl - chodzilo mi o to, ze taki mam charakter. Jak ktos po kims jedzie, to siedzisz cichutko i nic nie mowisz? Ja mu wtedy odpowiadam 100 razy mocniej niz on tej osobie.

qrpiech - 18 Gru 2008 20:52

A prosił Cię ktoś byś w jego "obronie" reagowal? Nie? NO WŁAŚNIE! To co sobie robisz na codzień w "realnym" życiu to Twoja brocha. Może to byc przez Twoje otoczenie uznawane za piękne, bohaterskie, uzasadnione, godne podziwu, stylowe, [ciach] etc. aAe tutaj może po prostu nie leżeć. EOT.
Muzicjohn - 18 Gru 2008 20:52

A ja wspolczuje dziewczynom wielu tutaj zgromadzonych "mezczyzn", bo jesli naprawde traktujecie je tak przedmiotowo i tak o nich myslicie, jak zescie pokazali w tym temacie, to albo to sa glupie i tepe "laski", albo robicie im wielka krzywde.

Ogolna refleksja, nie bede pisal wiecej, bo przeciez i tak niczego nie zmienie, ale niektorymi z Was, po przeczytaniu tego tematu, po prostu gardze ;P.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 20:57 ]
A gardź sobie panocku do woli, ino cichaczem i bez obnoszenia się z tym. Kwasu i nienawiści na tle wszelakim mamy tu już pod dostatkiem.

Pogarda i nienawisc nie zawsze ida w parze ;>.
A jesli kims gardze, to czemu mialbym o tym nie napisac? Zwlaszcza, ze tylko stwierdzilem fakt, ze takie zjawisko wystepuje, a nie napisalem konkretnie w stosunku do kogo, wiec nikt sie nie moze czuc bezposrednio urazony, ew. jak ktos sie poczul urazony, to bardzo dobrze - znaczy to, ze sam wie jakim jest burakiem ;P.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 21:07 ]
Ano dlatego, że niekulturalne jest dawanie niektórym rozmówcom do zrozumienia ze oto "pozbawiony wad, boski pan i władca na krańcu świata" ma ich maluczkie osoby w głębokim poważaniu. Czytaj: nie ładnie sie wywyższac nad rozmówcami pod jakimkolwiek wzgledem - czy to moralnym, czy to finansowym, czy to rasowym czy cholera wie jakim.

Pomijam fakt że zazwyczaj osoba mówiaca "gardzę" wzbudza u innych uczucia pokrewne i kulturalną dyskusje szlag trafia.

Tyle ode mnie.

[MiKu[ - 18 Gru 2008 20:54

Prosze o skasowanie mojego konta na tym forum.
[MiKu[ - 18 Gru 2008 21:18

Prosze o skasowanie mojego konta na tym forum.

Ciesze sie twoim szczesciem.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 21:23 ]
Prośba przyjęta do wiadomości i zostanie wykonana. Ale domaganie się natychmiastowej realizacji i powtarzanie tego po raz kolejny (i to w niewłasciwym dziale) nie wygląda jak prośba.

Chodzilo mi tylko o jakas reakcje. Teraz jest OK.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 21:41 ]
Spoko. Forum teraz co chwilę wyrzuca errory, dlatego z usunięciem konta zaczekam do momentu aż będzie w miarę stabilne. Szkoda Twoja decyzja jest taka a nie inna.

Nie pasuje tutaj. Pozdrawiam i zycze sukcesow.

xyz - 18 Gru 2008 21:20

[MiKu[ napisał/a:
Prosze o skasowanie mojego konta na tym forum.


"Mam dzisiaj dobry dzień, czuję, że
mam wreszcie dobry dzień..." jak śpiewał pan Cierniewski, i właśnie po przeczytaniu ww. czuje że to jest taki dzień. Zaznaczam od dziś w kalendarzu tą datę na czerwono, jeżeli ten post dojdzie do skutku :) Pozdrawiam

Co zdania mojego na temat tej dyskusji - zgadzam się w pełni z muzicjohnem...

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 21:29 ]
Was o coś prosić... :scianka:

Może od razu powiedzmy sobie wszyscy nawzajem że się [ciach] nielubimy, mamy gdzieś, gardzimy itp (nieważne czy to prawda), a potem, jak już każdy bedzie wiedział że wszyscy wszystkich uważają za szmaty, bedziemy mogli normalnie porozmawiać bez konieczności dołączania do argumentów jakichś docinek, wyzwisk i moralitetów(bo po co się powtarzać)?

Posty przenoszę do "ubitej ziemi"...


Okej wodzu, chciałem tylko wyrazić pogląd podobny poziomem do reszty dyskusji a może i wyznawany jeszcze przez kogoś oprócz mnie. Przepraszam, wiem że źle robię samemu zaniżając poziom markolfa.

[ Komentarz dodany przez: qrpiech: Czw 18 Gru, 2008 21:43 ]
Wódz ze mnie żaden nigdy nie był i nie będzie bo aspiracji nie mam ;) Ja tylko apeluję o umiar i zdrowe podejście do współforumowiczów.

Muzicjohn - 18 Gru 2008 22:20

qrpiech napisał/a:
Ano dlatego, że niekulturalne jest dawanie niektórym rozmówcom do zrozumienia ze oto "pozbawiony wad, boski pan i władca na krańcu świata" ma ich maluczkie osoby w głębokim poważaniu.

Niekulturalne jest takie pindolenie w bambus i nadintepretowanie prostej jak budowa cepa wypowiedzi. Pogardzam pewnym zachowaniem, tak samo jak Ty i kazdy inny czlowiek w pewnych sytuacjach. Nie czujesz pogardy dla czlowieka, ktory bije zone? Nie czujesz pogardy dla czlowieka, ktory co wieczor sie upija do nieprzytomnosci? I co, Twoje ego rozrasta sie wtedy do maksymalnych rozmiarow? Najwidoczniej tak, skoro myslisz w ten sposob, bo mnie by to do glowy nie przyszlo. Sam masz kompleks ,,pana i wladcy" i mi sie wcinasz do postow, udajac jaki to Ty madry nie jestes.
Qrna no, dawno mnie nikt nie zirytowal, a Tobie sie udalo. Brawo, panie ,,peace and love".

qrpiech napisał/a:
Czytaj: nie ładnie sie wywyższac nad rozmówcami pod jakimkolwiek wzgledem - czy to moralnym, czy to finansowym, czy to rasowym czy cholera wie jakim.

Wlasnie. Wiec przestan gadac jabys sie uwazal za 100x madrzejszego ode mnie.

qrpiech napisał/a:
Pomijam fakt że zazwyczaj osoba mówiaca "gardzę" wzbudza u innych uczucia pokrewne i kulturalną dyskusje szlag trafia.

Tyle ode mnie.

Ja nie zaczynalem zadnej dyskusji, od razu zaznaczylem, ze to tylko moje zdanie i nie bede z nikim o nim polemizowal.
To, co jest tutaj, to juz dyskusja na inny temat, mam nadzieje, ze chociaz to zauwazysz.

Converse - 18 Gru 2008 23:07

to ja tak w ramach peacemakingu
PAPA MIKU :* TRZYMAJ SIE I KUPUJ NAJACZE :D I BAW SIE DOBRZE:)

ALE NA FORUMIE SA FLEJMY BLAAAAAAAAA!:D

qrpiech - 19 Gru 2008 00:43

Muzicjohn napisał/a:
Niekulturalne jest takie pindolenie w bambus i nadintepretowanie prostej jak budowa cepa wypowiedzi.

Niczego nie nadinterpretowuję. Co znaczy "gardzić" każdy niby wie. Ale niech jeszcze wiki przypomni ocb, zebyś nie musiał mi wierzyć "na słowo", że miałem nieco racji pisząc o wywyższaniu się:

pogarda - stan uczuciowy będący mieszaniną braku szacunku i niechęci. Zbliżony do nienawiści, ale zawierający komponet poczucia wyższości wobec osoby pogardzanej.

Jakieś dzwony już Ci dzwonią?

Muzicjohn napisał/a:
Pogardzam pewnym zachowaniem

I teraz to brzmi o klasę mniej chamsko niż "gardzę wami".

Muzicjohn napisał/a:
Nie czujesz pogardy dla czlowieka, ktory bije zone? Nie czujesz pogardy dla czlowieka, ktory co wieczor sie upija do nieprzytomnosci?

Nie, nie czuję pogardy, tylko takie zachowanie potępiam (bo potepienie nie implikuje poczucia wyższości, a co za tym idzie nie jest przyjemne jak pogarda). Nie stawiam się wyżej, bo cholera wie co mi się kiedyś przydarzy. Co najwyżej dobrze czuję się z tym, że ja tak nie postępuję.

Muzicjohn napisał/a:
I co, Twoje ego rozrasta sie wtedy do maksymalnych rozmiarow? Najwidoczniej tak, skoro myslisz w ten sposob, bo mnie by to do glowy nie przyszlo.
To że Tobie coś do głowy nie przyszło nie pociąga za sobą tego, że moje ego rośnie. Nie widzę między jednym a drugim związku ;) Po prostu nawiązałem tu do definicj pogardy, która zakłada występowanie poczucia wyższości. a że podałem ją w kąśliwym "waszmośćowym" sosiku... :>

Muzicjohn napisał/a:
Sam masz kompleks ,,pana i wladcy" i mi sie wcinasz do postow, udajac jaki to Ty madry nie jestes.
Znajdź mi definicję kompleksu "pana i wladcy" oraz udowodnij że cos udaję. Jednym słowem- screenshot or it didn't happen.

Co do wcinania się w posty - nie wcinam się prywatna, tylko jako osoba której powierzono specyficzne obowiązki. I wcinki te nie mają na celu wywoływania dyskusji, a zwrócenie uwagi że coś w poście ociera się o łamanie egulaminu (który nie ja tworzyłem, więc nie mogę byc panem i władcą, bo sam mu podlegam :( )

Muzicjohn napisał/a:
Qrna no, dawno mnie nikt nie zirytowal, a Tobie sie udalo.
Ciesze się, ze wzbogaciłem Twoje życie emocjonalne :P A tak serio - miło ze napisałeś coś więcej niż lifa fify.

Muzicjohn napisał/a:
Wiec przestan gadac jabys sie uwazal za 100x madrzejszego ode mnie.
NIGDZIE nie napisalem że się za takiego uważam, ani też nigdzie nie gadałem tak jakbym się uważał. Gdybyś się wczytał w to co pisałem, zobaczylbyś że dążę do czegoś zupełnie przeciwnego. I napisze to wprost - Nie uwazam się za mądrzejszego niż Ty. Wręcz przeciwnie, w wielu dziedzinach mógłbyś mnie swoją wiedzą z palcem w [ciach] zmasakrować. Być może w jakichś dziedzinach to ja Ciebie bym zmasakrował, byc może nie. Nie ma tu oceny kto jest lepsiejszy.

Ah no i apropos tego "przestań gadać", chcialem prosic żebyś przestał mi mówić co mam robić ;)


A najlepsze jest to, że ja się z Tobą defecto zgadzam w większości kwestii, podzielilo nas tylko nazewnictwo (oraz to, ze jako moderator MUSZĘ zachować jako taki obiektywizm, co zapewne odbierasz jako wymądrzanie się)

puzonix - 19 Gru 2008 01:16

Muzicjohn napisał/a:
A ja wspolczuje dziewczynom wielu tutaj zgromadzonych "mezczyzn", bo jesli naprawde traktujecie je tak przedmiotowo i tak o nich myslicie, jak zescie pokazali w tym temacie, to albo to sa glupie i tepe "laski", albo robicie im wielka krzywde.


Można prosić o cytaty? Bo ja właściwie nie wiem do czego się doczepiłeś. Albo chwila...Wiem! Po prostu się nudzisz i starasz się budzić kontrowersje dennymi wypowiedziami, żeby sobie odreagować codzienny stres z reala? Taka poza Internetowego Mocarza a.k.a "Na Forum I Ja Mogę Się Komuś Postawić"...
Stary, ucz mnie... :roll:


@Jones niżej
Jones, ależ to właśnie ten temat...chyba :)

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pią 19 Gru, 2008 01:33 ]
Ech, widze. My bad. Co zmeczenie robi z czlowieka... ech...

Muzicjohn - 19 Gru 2008 01:51

puzonix napisał/a:
Można prosić o cytaty?

Wszystko mozna.
puzonix napisał/a:
Bo ja właściwie nie wiem do czego się doczepiłeś.

Ty nie wiesz, a ja wiem - mam przewage znaczy sie.
puzonix napisał/a:
Albo chwila...Wiem!

O, to jednak remis.
puzonix napisał/a:
Po prostu się nudzisz i starasz się budzić kontrowersje dennymi wypowiedziami, żeby sobie odreagować codzienny stres z reala?

Nie, pomyliles mnie ze soba.
puzonix napisał/a:
Taka poza Internetowego Mocarza a.k.a "Na Forum I Ja Mogę Się Komuś Postawić"...

Moge sie postawic kazdemu i wszedzie, jeno to moze takze przyniesc rozne skutki. I nikomu sie nie stawiam, tylko oceniam czyjes zachowanie.
puzonix napisał/a:
Stary, ucz mnie... :roll:

Nie stac Cie.


Qrpiech - po prostu nie cierpie, kiedy ktos z moich wypowiedzi wnioskuje, ze uwazam sie za nie_wiadomo_kogo. Qrde, nie mozna wyrazic negatywnej opinii, bo zaraz sie zostanie oskarzonym o egocentryzm jakis.
Wszystko wzielo sie z tej Twojej definicji slowa ,,gardzic", ale wikipedia nie jest jedynym i slusznym zrodlem wiedzy, znajde Ci inny slownik (juz znalazlem, ale wierze, ze mi wierzysz ;) ), w ktorym o tym elemencie ,,wywyzszania sie" nie bedzie ani slowa. Zreszta, jak wspomniales - chodzi tylko o nazewnictwo, czyli ze jakbym napisal ,,potępiam", to byloby wszystko gites ;P. Jednakowoz ,,gardze" jakos tak bardziej mi pasowalo (i pasuje), uzylem tego slowa i juz, a to wcale nie oznacza, ze mam sie za pana swiata, wrecz przeciwnie, szczerze mowiac, to ja mam wrecz bardzo niskie mniemanie o sobie, ale akurat tym sie nie ma co chwalic.

No i co by duzo nie gadac - przepraszam, bo tez niepotrzebnie mi cisnienie skacze z glupich powodow, mniemam, ze to bylo zwykle nieporozumienie. Uch uch. No i juz ;>.


Ed:
No i jak juz sie musisz z tych moderatorskich obowiazkow wywiazywac, to sie nie wyzlosliwiaj na biednym zbanowanym na 2 tygodnie Muzic'u ;) .

Jones - 19 Gru 2008 08:20

Muzicjohn napisał/a:
biednym zbanowanym na 2 tygodnie Muzic'u ;)


Widze emotke, to raz. A dwa, ze bardzo dobrze wiedziales i wiesz nadal, ze za takie posty nie bedzie juz zadnej taryfy ulgowej. 'Biedny' nie bardzo tu pasuje. Tyle ode mnie.

puzonix - 19 Gru 2008 10:25

Muzicjohn napisał/a:
<wszystkie pierdoły, które napisał w ostatnim poście>


No i właśnie mnie upewniłeś w przekonaniu, że jesteś tylko flamerem, który lubi się wdawać w forumowe pyskówki. To co napisałeś świadczy nie tylko o tym, że jak nie wiesz co odpowiedzieć, to piszesz cokolwiek, ale i o tym, że na korzystanie z forum jeszcze za wcześnie. Naprawdę polecam ci najpierw spróbować swoich sił na Onecie. Tam będziesz mógł powalczyć o najwyższe laury z namiętnymi prowokatorami i niereformowalnymi błaznami. Tu chyba konkurencji dla ciebie nie ma...

Kończę, bo mam ważniejsze sprawy niż przepychanki słowne z na wpół zbanowanym Internetowym Bohaterem. Pozdrawiam :roll:

qrpiech - 19 Gru 2008 11:47

Muzic, nie chodziło mi o to że się w tamtym poscie wywyższasz, tylko o to, ze przez taki a nie inny dobor slow zostaniesz tak odebrany i wszyscy zaczną wylewać na Ciebie pomyje, ty z kolei nie pozostaniesz im dłużny i rozmowę na poziomie trafi szlag. Taka prewencja z mojej strony, rozumiesz ;) Nie chodzi tu o to by zabronić Ci wyrażenie opinii, tylko o to byś tą opinię wyrażał w spsób nie urażający innych i nie prowadzący do obrzucania się wyzwiskami. Także no offence.

Co do pogardy - wiadomo, ze są różne słowniki, tym niemniej pisząc o komponencie poczucia wyższości nie bazowałem na wikipedii (tą użyłem by zilustrować ocb), ino na tym, co wyniosłem ze studiów (psychologia) - a tam ten komponent był wielokrotnie podkreślany. Stąd moja reakcja.

Muzicjohn - 19 Gru 2008 13:13

Dopsz, ale no nie mow mi, ze sam zes jest bez winy, bo Twoj dopisek byl ewidentnie zgryzliwy ;>. Gdybys napisal to moderatorskim stylem, typu: "uwazaj na slowa, bo mozesz byc zle odebrany, a ja tu nie chce kolejnej klotni", to wszystko byloby w porzadku, ale Twoj dopisek moze i wynikal z *moderatorskiego obowiazku*, ale jak sam wiesz - bylo w nim duzo prywaty ;P. No i dobra, skonczmy juz to.


Jeszcze co do pana puzonixa - nie wiem czy widzisz (chyba nie), wiec Ci napisze jasno i wprost to, do czego zmierzam troszke owijajac w bawelne, zeby Ci przykrosci nie zrobic (no ale za pozno ;P): zupelnie mnie nie obchodzi to, co piszesz. Nie wiem ktos Ty i nie chce z Toba rozmawiac na jakies idiotyczne tematy. Jesli nie zrozumiales mojego posta i tego, co odpisywalem qrpiechowi, tylko znowu pytasz sie o jakies pierdoły, to prosze bardzo, ale nie dziw sie, ze Ci odpowiem w sposob dorownujacy Twojemu poziomowi. Po prostu nie mam najmniejszej ochoty prowadzic z Toba dyskusji, jesli poczules sie dotkniety moimi slowami, to znaczy, ze jest tak jak napisalem - jestes na dobrej drodze, bo przynajmniej zdajesz sobie sprawe ze tego, ze jestes burakiem. Podkreslam - uzylem slowa "jesli", wiec niech mi ktos tu nie insynuuje, ze go nazwalem burakiem bezposrednio ;P. Bo jesli NIE poczules sie urazony, to do czego pijesz? Adwokatem jestes, czy moze jednak sumienie Cie gryzie?
Jesli nadal nie rozumiesz, to ja nic na to nie poradze, pouzywaj sobie jeszcze, ponazywaj mnie kim tam sobie chcesz, naprawde mam w glebokim powazaniu to, co o mnie myslisz. Jestes tu nowy, nie znam Cie, nie zalezy mi na Twoim szacunku.

Dobranoc ;*

puzonix - 19 Gru 2008 13:31

Napisałem już, że nie zamierzam więcej się tu produkować, bo dla takich jak ty, to tylko woda na młyn. Również cię nie znam i poznać nie chcę, toteż nie zamierzam bawić się w twoje pyskówki. Zbieraj procenty dalej, pozdrawiam. :smile:
Muzicjohn - 19 Gru 2008 13:50

Hyhy, skoro nie zamierzales juz tutaj pisac, to co to jest to powyzej? ;P

Tak czy siak ciesze sie, ze nie odpisales ostrzej, bo tego sie z lekka obawialem, no i mozna bylo ^^.

Wiem, ze juz Cie to nie obchodzi, ale mimo wszystko zyskales w moich oczach ;P.

Ja tyz pozdrawiam ;>

qrpiech - 19 Gru 2008 13:59

Muzicjohn napisał/a:
napisal to moderatorskim stylem, typu: "uwazaj na slowa, bo mozesz byc zle odebrany, a ja tu nie chce kolejnej klotni", to wszystko byloby w porzadku, ale Twoj dopisek moze i wynikal z *moderatorskiego obowiazku*, ale jak sam wiesz - bylo w nim duzo prywaty ;P


A co niby w pierwszej chwili napisałem?

qrpiech napisał/a:
A gardź sobie panocku do woli, ino cichaczem i bez obnoszenia się z tym. Kwasu i nienawiści na tle wszelakim mamy tu już pod dostatkiem.


Toż to dokładnie to czego chciałeś, tylko luźniejszym stylem napisane (zawiera zarówno informację o tym, że brzmi źle i o tym, że wypowiadane/wypisywane na forum powodować może niesnaski). Gdybym napisał to słowo w słowo tak jak Ty, to bym dopiero zgarnąl wiązankę za "rządzenie się"...

I jeszcze jedno - w moim dopisku nie było ani krzty prywaty - wszystko pisane było z neutralnej perspektywy, tylko nieco ironicznie (czego nie można powiedzieć o Twoich odpowiedziach). Ale ironia to nie prywata. Do Ciebie nic nie mam. Koniec, kropka.

keeveek - 18 Sty 2009 11:53

czesio napisał/a:
Wiesz co to Star Wars: The Force Unleashed i Halo? To taki miks tych dwóch gier - strzelankowa sieczka z kozackimi mocami i rasą obcych po drugiej stronie celownika.

Czyli nuda, nuda i jeszcze raz nuda, niskobudżetowy pełniak który nie został w ogóle wydany w Polsce. To ja dalej pogram sobie w Imperial Glory ;)

Stefan De La Mucha - 18 Sty 2009 13:44

Cytat:
Czyli nuda, nuda i jeszcze raz nuda, niskobudżetowy pełniak który nie został w ogóle wydany w Polsce. To ja dalej pogram sobie w Imperial Glory ;)

Marna prowokacja. Ta gra ma chyba z kilka godzin wysokiej jakości przerywników filmowych. Nigdy chyba nie widziałem gry akcji z tak rozwiniętą fabułą ! No i ten rozmach, dramat , to trzeba samemu zobaczyć. A gameplay jest naprawdę super, mnie tylko trochę sterowanie pojazdami nie pasowało, ale gra tak czy siak rządzi. Każdy, kto w to grał wypowiada się pozytywnie.

keeveek - 18 Sty 2009 14:07

A kto zagra i się nie wypowie pozytywnie, ten buc :)

Mnie psychonauts jakoś w ogóle nie ruszył i nie ogrzał, tak jak większość dziatwy tutaj na forum. Jeżeli teraz w CDA będzie Advent Rising to zobaczymy, ale jak już mówiłem - nie będzie Almy na okładce, to nie kupię ;P

Misiaqu - 18 Sty 2009 14:41

keeveek napisał/a:

Czyli nuda, nuda i jeszcze raz nuda, niskobudżetowy pełniak który nie został w ogóle wydany w Polsce. To ja dalej pogram sobie w Imperial Glory ;)

Wow, myślałem że twoje prorocze zdolności ograniczają się do wystawiania opinii o grach na podstawie jutubowych gameplay'ów, ale teraz widzę, że potrafisz to robić nawet posiłkując się jeno paroma zdaniami z wypowiedzi jednego gracza. Chylę czoła...
A tak na serio, jeśli nie wiesz, czym się ludzie jarają, to zagraj i sam sprawdź albo chociaż poczytaj kilka profesjonalnych recenzji zamiast obnosić się swą ignorancją i tym, jaki ty to jesteś niepokorny, idący pod prąd i nie rusza cię, co "dziatwę" ogrzewa. Czy może po prostu lubisz prowokować ludzi? Bo jaki sens mają "opinie" typu:
GTA 4- znowu ten sam schemat, tylko z nowym silnikiem. Że też ludzie się tym podniecają?!
Call of Duty- pewnie jakiś klon Medal of Honor, szkoda czasu.
Diablo- sieczenie potworów, zbieranie itemów i tak w kółko. To chyba dla fanów Pokemonów.
Nikt ci nie każe zachwycać się tym, czym zachwycają się inni, ale z łaski swojej jak już wypowiadasz się na jakiś temat, to poprzyj to jakimiś sensownymi argumentami, bo brzmisz jak -nie przymierzając- nasi politycy.
Tyle offtopu. Ontopicznie zaś jako że zachwyciła mnie pomysłowość i humor Psychonautsów to mam nadzieję, że i Advent Rising wkrótce w kioskach się pojawi.

keeveek - 18 Sty 2009 15:15

Misiaqu, chyba nie lałeś. Napisałem post wyżej wyraźnie, że jak zagram w Advent Rising (o ile będzie) to zagram i się wypowiem.

W nautów grałem, ale niezbyt długo. Zauważyłem, że design leveli ma maskować niedociągnięcia w grafice. Zresztą, klimaty platformówek to nie moje klimaty i jak napisałem - wolę Imperial Glory z nowego CDA.

Więc w swojej indolencji w argumentowaniu się powstrzymaj chwilowo.

A gry które wymieniłeś - GTA, CoD i Diablo, to bardzo dobrze. Grałem we wszystkie wymienione przez Ciebie pozycje (poza ostatnim GTA IV) i tylko Diablo zatrzymało mnie na dłużej (za sprawą losowego generowania poziomów potworów itp). A że ludzie nie chcą niczego nowego i wystarczy im powielanie tego, co już było? Trudno, jakoś nie widzę potrzeby, by brnąć w to bagno razem z nimi :)

Ciekawe, że na temat nautów i advent rising się tak wszyscy ochoczo wypowiadali przez umieszczeniem w CDA, skoro nikt w nie nie grał, bo w Polsce nie wyszło (chyba, że nieliczni kupili przez STEAM albo coś takiego). To się dopiero nazywa prof. s. jonalizm.
Swoją drogą, gry tak genialne, że umarły śmiercią naturalną i przeszły przez świat jakoś bez echa.
Nie wiem czym się różni sceptyczne podejście do gry, której nie widziałem, do moczenia spodni na widok tytułu gry, której nie widziałeś (Advent rising).
Pozdro & poćwicz.

Misiaqu - 18 Sty 2009 16:16

keeveek napisał/a:
Misiaqu, chyba nie lałeś.

Leję to ja na takie teksty, ale wiedz że forum to nie piaskownica i jeśli chcesz być traktowany poważnie to lepiej...
Cytat:
się powstrzymaj chwilowo.


Cytat:
Napisałem post wyżej wyraźnie, że jak zagram w Advent Rising (o ile będzie) to zagram i się wypowiem.

To po co się wypowiadasz PRZED ZAGRANIEM? I to jeszcze tak negatywnie?

Cytat:
W nautów grałem, ale niezbyt długo. Zauważyłem, że design leveli ma maskować niedociągnięcia w grafice.

Spytałbym, czy tylko tyle z gry wyniosłeś, ale nie zrobię tego, skoro...
Cytat:
klimaty platformówek to nie moje klimaty i jak napisałem - wolę Imperial Glory z nowego CDA.

Tylko po co w takim razie ciągle drążysz temat tej gry, zamiast skupić się na strategii, bo jakoś twej opinii na temat IG nie zauważyłem, za to te o Psychonautach są już w chyba w każdym temacie z nimi związanym.
Cytat:

A gry które wymieniłeś - GTA, CoD i Diablo, to bardzo dobrze. Grałem we wszystkie wymienione przez Ciebie pozycje (poza ostatnim GTA IV) i tylko Diablo zatrzymało mnie na dłużej (za sprawą losowego generowania poziomów potworów itp).

Nie chodzi o to, które z tych gier ci się podobają tylko o bezcelowość wypowiadania się na temat gier, w które się nie grało.
Cytat:
A że ludzie nie chcą niczego nowego i wystarczy im powielanie tego, co już było? Trudno, jakoś nie widzę potrzeby, by brnąć w to bagno razem z nimi :)

Pewnie stąd ta niechęć do jakże schematycznych Psychonauts i Advent Rising :) .

Cytat:
Ciekawe, że na temat nautów i advent rising się tak wszyscy ochoczo wypowiadali przez umieszczeniem w CDA, skoro nikt w nie nie grał, bo w Polsce nie wyszło (chyba, że nieliczni kupili przez STEAM albo coś takiego). To się dopiero nazywa prof. s. jonalizm.

Advent Rising dla mnie wygląda po prostu interesująco i nie mam zamiaru wydawać żadnych konkretnych opinii o niej, póki nie zagram. O Psychonauts się nie wypowiadałem, ale biorąc pod uwagę ich twórców i recenzje entuzjazm nie jest niczym dziwnym.
Cytat:
Swoją drogą, gry tak genialne, że umarły śmiercią naturalną i przeszły przez świat jakoś bez echa.

No jasne, bo przecież popularność jest wyznacznikiem jakości, a The Sims to najlepsza gra ever. :rotfl:
Cytat:
Nie wiem czym się różni sceptyczne podejście do gry, której nie widziałem, do moczenia spodni na widok tytułu gry, której nie widziałeś (Advent rising).

A jakie masz podstawy do sceptycznego podejścia? Wróżby z fusów? Bo ja mam do swoich oczekiwań podstawy całkiem konkretne.

keeveek - 18 Sty 2009 16:20

Misiaqu napisał/a:
A jakie masz podstawy do sceptycznego podejścia? Wróżby z fusów?

Własnie takie, jak napisałem wczesniej? Że o grze świat zapomniał tuż po wydaniu?

Misiaqu napisał/a:
No jasne, bo przecież popularność jest wyznacznikiem jakości

właśnie dlatego podałeś jako przykłady wcześniej GTA4, CoD i Diablo? :) Pod tym względem baaardzo podobne do Simsów. Choć chyba WoW jest bardziej do nich podobny. ;] Choć, co ciekawe, nikt nie płakał, jak z GTA San Andreas zrobili simsy :) Pimp my nygga :)

Wybacz mi, ale Twoje skakanie z radości za AR, gry, której nie widziałeś i w którą nie grałeś, jakoś NIJAK nie moge odróżnić od mojego podejścia, poza tym, że jest inne niż Twoje. I chyba w tym cały problem.

Misiaqu - 18 Sty 2009 16:48

keeveek napisał/a:

właśnie dlatego podałeś jako przykłady wcześniej GTA4, CoD i Diablo? :) Pod tym względem baaardzo podobne do Simsów. Choć chyba WoW jest bardziej do nich podobny. ;]

To oznacza tyle, że popularna gra może być dobra, ale nie musi (jak choćby taśmowo produkowane i coraz gorsze NFS, które i tak utrzymują się w czołówce najpopularniejszych ścigałek na PC). O popularności w dużym stopniu zwykle decyduje marketing i to, czy gra jest odpowiednio casualowa, co z jej jakością nie ma nic wspólnego.
Cytat:

Choć, co ciekawe, nikt nie płakał, jak z GTA San Andreas zrobili simsy :) Pimp my nygga :)

Dla większości była to jej główna wada i dlatego też w GTA IV (z tego co wiem) już tej simowatości tyle nie ma.

Cytat:
Wybacz mi, ale Twoje skakanie z radości za AR, gry, której nie widziałeś i w którą nie grałeś, jakoś NIJAK nie moge odróżnić od mojego podejścia, poza tym, że jest inne niż Twoje. I chyba w tym cały problem.

Bzdury. Ja stwierdziłem jedynie, że chcę w to zagrać (to ma być dla ciebie skakanie z radości?). Ty, że gra jest nudna. To dwa, diametralnie różne podejścia.

Stefan De La Mucha - 19 Sty 2009 00:35

keeveek napisał/a:
CDA, skoro nikt w nie nie grał, bo w Polsce nie wyszło (chyba, że nieliczni kupili przez STEAM albo coś takiego). To się dopiero nazywa prof. s. jonalizm.

Akurat na przełomie lat te kilka osób z markolfa gry zakosztowały. Część sprowadzała ją z zagranicy tak jak ja, część polowała na allegro. To 2 najbardziej niedoceniane gry ostatnich lat oprócz BG&E. To dziwne, że się ludzie cieszą.
keeveek napisał/a:
Zauważyłem, że design leveli ma maskować niedociągnięcia w grafice.

Hah, taki minority jesteś, więc co Cię obchodzi grafika?
Wiesz z tym ocenianiem przed zagraniem to bardzo dobry. Księciu jeszcze przed premierą dawałeś 10/10 dla zasady, bo mangowy design i klimat, bo prosta rozgrywka itd. Ja tam do Księcia podchodziłem bardzo optymistycznie przed premierą i mówiłem, żeby ludzie jemu dali szansę, gdy praktycznie wszyscy najeżdżali na pierwsze trailery i gameplaye, ale po przejściu więcej jak 7/10 bym nie dał. Zmarnowany potencjał i tyle, wizualnie rewelacja, Elika piękna, ale to za mało. A walki to tragedia, kilka pierwszych cieszy, ale potem nuuuda i rutyna.

AGASlayer - 19 Sty 2009 08:05

qrcze, patrze na to i co to ma wszystko wspolnego z LEVEL-CZ ???
keeveek - 19 Sty 2009 08:35

Stefan De La Mucha napisał/a:
Hah, taki minority jesteś, więc co Cię obchodzi grafika?

Jest jeden rodzaj tandety w grafice, której nie znoszę. Kanciaste obiekty i rozmazane bitmapy.

Poza tym, nie ma o czym już rozmawiać, bo AR póki co w CDA nie będzie :)
Stefan De La Mucha napisał/a:
Wiesz z tym ocenianiem przed zagraniem to bardzo dobry.
Co w tym dziwnego? Trudno jest ocenić cokolwiek przed premierą na podstawie materiałów, z którymi się zapoznałem, a których było dość dużo? :) I jaki sens miało teraz Twoje ocenianie popa? Masz prawo do własnej oceny i ja tego nie kwestionuję. Poza tym, w samym CDA gra otarła się o 10/10.

Gratuluję Ci przejścia gry przed premierą w Polsce, nie żebym coś sugerował... :) Ewentualnie niezły speed gamer z Ciebie.

No i podkreślam, ja nikomu prawa do negatywnej oceny nie odbieram, tylko mnie się to ustawicznie próbuje uczynić :) :)

Aha, a argument, że coś mi się podoba, bo jest mangowe, jest żałosny :] Ci się Advent Rising podoba, bo jest nazistowski. Pozdrowionka ;)

Ghoran - 19 Sty 2009 09:05

keeveek napisał/a:
nie żebym coś sugerował...

Nie sugeruj lepiej. STEAM, tani dolar, ebay itd. itp. świat się skurczył.
keeveek napisał/a:
No i podkreślam, ja nikomu prawa do negatywnej oceny nie odbieram, tylko mnie się to ustawicznie próbuje uczynić :) :)

Nikt Ci niczego nie odbiera tylko co najwyżej czepia się pewnych nieścisłości. Wydajesz ostre opinie o grze, której nie widziałeś na oczy. Nie piszesz na zasadzie "wydaje mi się, że będzie gniot" tylko "to jest gniot". Delikatna ale różnica.
Pomijając fakt, że plączesz się tu i ówdzie w zeznaniach ;)

I skończcie temat. Tzn. tutaj w tym temacie skończcie temat ;-) Ewentualna kontynuacja to w Udeptanej ziemi albo gdzieś tam.

keeveek - 19 Sty 2009 09:12

Cytat:
Czyli nuda, nuda i jeszcze raz nuda, niskobudżetowy pełniak który nie został w ogóle wydany w Polsce. To ja dalej pogram sobie w Imperial Glory ;)


ale jestem ostry, jak brzytwa :)

Stefan De La Mucha - 19 Sty 2009 11:37

keeveek napisał/a:
Trudno jest ocenić cokolwiek przed premierą na podstawie materiałów, z którymi się zapoznałem, a których było dość dużo? :)

Tak, trudno, bo gry się powinno oceniać, bo samodzielnym przejściu, ewentualnie zagraniu, a nie po filmikach i recenzjach. Hah, śmieszny jesteś keeveek - najeżdżasz, że ludzie oceniają Adventa i Psycho przed zagraniem, a sam oceniłeś PoPa na takiej samej zasadzie, zabawne...
keeveek napisał/a:
Poza tym, w samym CDA gra otarła się o 10/10.

Zabawny z Ciebie gościu. Krytykujesz ocenę GTA jaką dało CDA, a obchodzi Cię ocena, jaką dali Księciu. To w końcu jak to jest, to wiarygodne czasopismo jest czy nie, bo widzę, że zmieniasz swoje stanowiska? Poza tym, co mnie obchodzi, jaką ocenę dało CDA, ja grałem i mam własną opinię na temat nowego PoPa. Oglądałem sobie gameplaye i trailery, CDA dało prawie 10, no to ja muszę dać 10/10, bo jakby inaczej, ciekawe podejście.
keeveek napisał/a:
Gratuluję Ci przejścia gry przed premierą w Polsce, nie żebym coś sugerował... :) Ewentualnie niezły speed gamer z Ciebie.

Teraz to strzeliłeś sobie samobója drogi kolego. W Polsce gra miała premierę 9 stycznia, a dzisiaj mamy 19. Może i było jakieś opóźnienie, ale ja bez problemu kupiłem grę 2 dni temu. Powinieneś raczej najeżdżać na tych wszystkich z markolfa, co grali sobie w Księcia jeszcze w grudniu czy na początku stycznia, a trochę takich osób z markolfa było, a nie na mnie, bo to moja pierwsza opinia na temat nowego PoPa na forum.
keeveek napisał/a:
Ci się Advent Rising podoba, bo jest nazistowski.

Ja tam pisałem dlaczego mi się Advent Rising podoba i mogę rozmawiać o tym godzinami, mogę też pisać, co mi się w tej grze nie podoba.
keeveek napisał/a:
No i podkreślam, ja nikomu prawa do negatywnej oceny nie odbieram, tylko mnie się to ustawicznie próbuje uczynić :) :)

Oczekuję od rozmówcy, że ma pojęcie na temat tego, czego się wypowiada. Obrażając albo wychwalając coś czego na oczy nie widział dla mnie jest osobą żałosną.


Udeptana ziemia, Panowie albo się będziemy gniewać - Ghoran

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: Pon 19 Sty, 2009 11:52 ]
Możecie się kłócić do woli ;)

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 16:30

puzonix napisał/a:
Na koniec złośliwy morał: starzy ludzie idą "po linii małego oporu"!* <tancze>

Ja szczerze mowiac nie moge zrozumiec co w tym jest niepoprawnego? Przyjelo sie mowic ,,po linii najmniejszego oporu", ale w sformulowaniu ,,malego oporu" nie ma przeciez zadnego bledu. To taka mniej dobitna wersja tego pierwszego, zadnego logicznego bledu nie widze ;>.

puzonix - 02 Kwi 2009 16:32

Pierwsze słyszę, żeby frazeologizmy można było sobie przerabiać wedle uznania... :grin:
Muzicjohn - 02 Kwi 2009 17:09

?
Pierwsze slysze, zeby logiczne zdanie uwazac za blad tylko dlatego, ze nie jest identyczne jak pewien frazeologizm ;o

puzonix - 02 Kwi 2009 17:23

Muzicjohn napisał/a:
?
Pierwsze slysze, zeby logiczne zdanie uwazac za blad tylko dlatego, ze nie jest identyczne jak pewien frazeologizm ;o


To źle, że 'pierwsze słyszysz' :)
Frazeologizmy takie jak ten są już na tyle utrwalone w języku, że zmienianie jakiegokolwiek słowa w związku jest błędem. Jasne, że sens zdania się jakoś bardzo nie zmienił, ale co z tego, skoro znany wszystkim frazeologizm przestał istnieć...?

Nie możesz napisać, że 'każdy patyk ma dwa końce' albo że 'kto toporem wojuje, od topora ginie". Niby to samo, a jednak nie jest to już ten utarty związek frazeologiczny, którego używamy od dawna.

Załapał? :>

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 17:31

Nie, bo moge tak powiedziec i nikt mi nie wmowi, ze to jest blad. Bo nie jest. Jesli zmiana jakiegos wyrazu nie powoduje wypaczenia sensu danego sformulowania, to czemu ktokolwiek mialby to uwazac za blad? Moge co najwyzej powiedziec ,,w oryginale to brzmialo inaczej, bro", ale uznawanie tego za blad dla mnie jest bledem ;P.

Moze ktos sobie wymyslil, ze ,,jak mi qrna zmienicie literke w zwiazku frazeologicznym, to was zwyzywam od burakow", ale z logicznego punktu widzenia nie ma ku temu zadnych podstaw, a poniewaz logike cenie sobie duzo wyzej od wszelkich innych praw rzadzacym swiatem - bede sie upieral przy swoim zdaniu.

puzonix - 02 Kwi 2009 17:43

Muzicjohn napisał/a:
Nie, bo moge tak powiedziec i nikt mi nie wmowi, ze to jest blad.


Możesz. I jasne, że Ci nikt nie wmówi, bo swoje zdanie cenisz przede wszystkim. A ja swoje... :)

Cytat:
Jesli zmiana jakiegos wyrazu nie powoduje wypaczenia sensu danego sformulowania, to czemu ktokolwiek mialby to uwazac za blad?


Bo związek frazeologiczny ma to do siebie, że słowa, które go tworzą są scementowane 'na amen'.

Cytat:
Moge co najwyzej powiedziec ,,w oryginale to brzmialo inaczej, bro", ale uznawanie tego za blad dla mnie jest bledem ;P.


No i ok. Niech dla Ciebie będzie to błędem, jeśli się upierasz.
Jednak ja tego nie wymyśliłem. Ludzie mądrzejsi od nas obu razem wziętych, stwierdzili że tak jest.

Cytat:
ale z logicznego punktu widzenia nie ma ku temu zadnych podstaw,


Język polski, to nie matematyka. Logika nie ma nic do tego. Są zasady i już.

Cytat:
a poniewaz logike cenie sobie duzo wyzej od wszelkich innych praw rzadzacym swiatem - bede sie upieral przy swoim zdaniu.


Ja natomiast logiki nie cenię w ogóle i będę się upierał przy swoim. To "moje" jednak jest sensowniejsze, biorąc pod uwagę, że Twojej tezy broni Muzicjohn i... ee... i nikt więcej, moja zaś jest poparta dość sporym materiałem dowodowym.

SebastianT - 02 Kwi 2009 18:05

Jak dla mnie takie przerabianie frazeologizmów co najmniej niezręczność językowa, jeśli nie błąd to niechlujstwo.

Muzicjohn napisał/a:
Moze ktos sobie wymyslil, ze ,,jak mi qrna zmienicie literke w zwiazku frazeologicznym, to was zwyzywam od burakow", ale z logicznego punktu widzenia nie ma ku temu zadnych podstaw, a poniewaz logike cenie sobie duzo wyzej od wszelkich innych praw rzadzacym swiatem - bede sie upieral przy swoim zdaniu.


Filologiem nie jestem więc mogę uzasadnić to tylko logicznie.
Wytłumacz mi proszę znaczenie "linia najmniejszego oporu". Logicznie rzecz biorąc.

A teraz "linia małego oporu". Najlepiej żeby te tłumaczenie było logiczne i nie sprowadzało się do "to linia najmniejszego oporu z błędem" a wynikało z sensu wyrazów linia , mały i opór.

Muzicjohn napisał/a:
Jesli zmiana jakiegos wyrazu nie powoduje wypaczenia sensu danego sformulowania, to czemu ktokolwiek mialby to uwazac za blad?


Według mnie to zmiana jednego wyrazu radykalną zmiane sensu sformułowania. Pierwsze mówi o pójściu na łatwiznę, drugie o ... eee ... no właśnie.

cisza przed deszczem, element niespodzianki, 60 lat się nie widzieliśmy, itp

Jones - 02 Kwi 2009 18:12

To mozna porownac do 'thank you from the mountain' uzyte w jezyku angielskim. Tak sie najzwyczaniej w swiecie nie mowi.

Pewnych zbitek wyrazowych, ktore sa okreslane jako frazeologizmy po prostu sie nie zmienia, bo wowczas taka wypowiedz jest bledna ;) .

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 18:14

Wy chyba nie znacie genezy tego sformulowania (albo ja znam bledne?). Wyobrazcie sobie, ze siedzi sobie generał nad mapą i planuje posuniecia. Rysuje jakies linie i mowi do pewnego zolnierskiego zioma siedzacego obok: "Widzisz te linie? To jest linia najmniejszego oporu. Tedy ruszymy". W takim kontekscie ,,linia malego oporu" jest wcale nie gorsza od ,,linii oporu najmniejszego".
Czyz nie?

Ed:
A przyklad z dziekowaniem z gory jest, ze tak sie wyraze (zeby nie dostac warna): z odbytu wziety, najpierw zobacz co napisalem wczesniej, a potem sie odzywaj ;P.

[ Dodano: Czw 02 Kwi, 2009 18:19 ]
puzonix napisał/a:
moja zaś jest poparta dość sporym materiałem dowodowym.

Aha, no i chcialbym zobaczyc ten material dowodowy ;P.

Jones - 02 Kwi 2009 18:33

Muzicjohn napisał/a:
A przyklad z dziekowaniem z gory jest, ze tak sie wyraze (zeby nie dostac warna): z odbytu wziety, najpierw zobacz co napisalem wczesniej, a potem sie odzywaj ;P.


No fajnie, ze imputujesz komus, ze nie przeczytal...

Innymi slowy, nie jestem za przerabianiem zwiazkow frazeologicznych. Prosciej tego napisac nie moglem.

Muzicjohn napisał/a:
Aha, no i chcialbym zobaczyc ten material dowodowy ;P.


To ja tak samo, jak z tym generalem :wink: .

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 18:56

No lol, a znasz jakas inna wersje genezy? Uwazasz, ze moja jest nieprawdziwa?

I co innego powiedziec nielogiczne ,,dziekuje z Gubałówki", a co innego zachowujace sens ,,po linii malego oporu", caly czas o tym trąbie ;P.

SebastianT - 02 Kwi 2009 18:58

Muzicjohn napisał/a:
Wy chyba nie znacie genezy tego sformulowania (albo ja znam bledne?). Wyobrazcie sobie, ze siedzi sobie generał nad mapą i planuje posuniecia. Rysuje jakies linie i mowi do pewnego zolnierskiego zioma siedzacego obok: "Widzisz te linie? To jest linia najmniejszego oporu. Tedy ruszymy". W takim kontekscie ,,linia malego oporu" jest wcale nie gorsza od ,,linii oporu najmniejszego".
Czyz nie?


A skąd ten pomysł? Generał rysujący linie. Pochodzenie jest chyba z medycyny, po łacinie locus minoris resistentiae.

Ale nawet twój przykład pokazuje że linia małego oporu była błędem.
po linii najmniejszego oporu - pójście na łatwiznę
po linii małego oporu - spodziewamy się małego oporu przeciwnika

Kilka przykładów:
opuścić długi
wszystko mi to samo
z wyciekiem czasu
w jasności prawa
z kompletnego serca

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 19:07

Ja piernicze...przeciez to jest przenosnia, do cholery.
Jak general pokazuje granice na mapie i mowi, ze tam jest najmniejszy opor, to znaczy, ze to jest wlasnie Twoje ,,pojscie na latwizne", wybranie najlatwiejszej drogi, wymagajacej najmniej zaangazowania. Jaka logika Ty sie kierujesz, ze ,,linia najmniejszego oporu" jest logiczna, a ,,linia malego oporu" juz nie, to ja nie rozumiem...
Twoje przyklady to tez jakis kosmos. To, ze wypisujesz jakies nielogiczne bzdury wcale nie znaczy, ze sa one adekwatne do tego, co ja probuje wytlumaczyc.
Znajac geneze sformulowania o liniach oporu mozna jasno wywnioskowac, ze obojetnie czy by taki general nie powiedzial ,,linia malego/niewielkiego/nieduzego/dosc malego/w sumie jakby zdeczka niezbyt silnego/najmniejszego oporu", to wyjdzie na jedno i to samo (wzglednie - zmieni sie tylko "sila" danego stwierdzenia).

Dosc. ,,Isc po linii malego oporu" z logicznego punktu widzenia jest sformulowaniem poprawnym. Jesli chcecie sie upierac, ze z jakichs nieuzasadnionych pobudek pewni ludzie moga uwazac, iz jest to blad (bo ktos tak sobie wymyslil), to prosze bardzo. Njoy ;] .

SebastianT - 02 Kwi 2009 19:19

Muzicjohn napisał/a:
Ja piernicze...przeciez to jest przenosnia, do cholery.
Jak general pokazuje granice na mapie i mowi, ze tam jest najmniejszy opor, to znaczy, ze to jest wlasnie Twoje ,,pojscie na latwizne", wybranie najlatwiejszej drogi, wymagajacej najmniej zaangazowania. Jaka logika Ty sie kierujesz, ze ,,linia najmniejszego oporu" jest logiczna, a ,,linia malego oporu" juz nie, to ja nie rozumiem...


Chyba inaczej rozumiemy "pójść na łatwiznę".
To zdecydowanie nie to samo co wybór rozwiązania najbardziej optymalnego.
Zmiana z najmniejszego na małego wypacza sens.

Jak już tak bardzo chcesz tego generała to w pierwszym przypadku zdezerterował a w drugim wybrał do ataku najsłabiej umocniony odcinek.

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 19:29

Co za bzdura. Isc po linii najmniejszego oporu to nie znaczy zdezerterowac. Wlasnie dlatego, ze jest tam opor, chocby i najmniejszy. I tu nie chodzi o wydzwiek calej sytuacji, bo jest inny: w przypadku generala taki wybor mozna uznac za cos madrego, w przypadku naszego ,,pojscia na latwizne" jest to umotywowane wlasnym lenistwem/wygoda. Ale nie o to chodzi. Chodzi o ilosc tego durnego ,,oporu". Chodzi o to, ze linia najmniejszego/malego/mikroskopijnego/minimalnego/tak malego jak biceps czesia oporu jest wybraniem drogi latwej/najlatwiejszej.
Doh. Koniec, powiedzialem juz chyba wszystko na ten temat, teraz to juz raczej kwestia tego czy rozumiesz/kupujesz moja wersje. Jesli nie - patrz koncowka poprzedniego mojego posta. Bum.
Tralala. Ide se ;] .

keeveek - 02 Kwi 2009 20:58

Ludzie, o czym wy chrzanicie. Jeżeli kogoś nie nauczono w szkole co to jest związek frazeologiczny i że reguły jego używania w zdaniu są SZTYWNE, to ma pecha, prędzej czy później ktoś go za to wyśmieje na tyle boleśnie, że w końcu sobie wbije do łba, że modyfikowanie błędów frazeologicznym jest błędem FRAZEOLOGICZNYM za które już na maturze uwalają punkty.

Ale niektórzy widocznie maturę zdawali dawno i nieprawda.. czy moze dla niektórych warto powiedzieć "kiedyś i fałsz" , przecież to to samo :D

masz babo placek = masz dziadzie kebaba

JOŁ!

Ghoran - 02 Kwi 2009 21:33

puzonix napisał/a:
Są zasady i już.

Że niby w języku polskim? Raz są raz nie ma co powoduje, że ciężko to nazwać zasadami... (w sensie, że się zmieniają dość często bez żadnego uzasadnienia...)
I dam Wam do myślenia... dlaczego
Karol Marks
ale
George Bush?

keeveek - 02 Kwi 2009 21:36

Dlatego że Józef Stalin.

[ Komentarz dodany przez: Ghoran: Czw 02 Kwi, 2009 21:37 ]
Wbrew pozorom moje pytanie ma sens. Twoja odpowiedź - żadnego.

Muzicjohn - 02 Kwi 2009 22:07

keeveek napisał/a:
modyfikowanie błędów frazeologicznym jest błędem FRAZEOLOGICZNYM

Modyfikowanie bledow frazeologicznym..ee...ze co?
Moze zdania przynajmniej maja sens logiczny ;P.

I jeszcze raz powtarzam - co innego przywolany ,,masz babo placek", ktory nijak sie ma do kontekstu jego uzywania, a co innego ,,linia najmniejszego oporu", ktora jest bardziej alegorycznym porownaniem niz zwiazkiem frazeologicznym - to nie jest jakis zlepek przypadkowo zebranych slow, tylko sensowne sformulowanie. I jest nie mniej sensowne gdy wyraz ,,najmniejszy" sie zmieni na ,,maly".

keeveek - 02 Kwi 2009 22:13

Naprawdę się mylisz. Nawet zamiana kolejności wyrazów w zw. frazeologicznym czy użycie nei takich łączników czy znaków interpunkcyjnych jest błędem.

Ghoran, Twoje pytanie ma sens, ale odpowiedź na nie jest banalna - tak się utarło, to zostało wylansowane. Nikt Ci nie broni pisać Jean Jacques Rousseau mimo że wszyscy mówią Jan Jakub. Zakazu ani błędu - nie ma.

Myślisz, że jak w mianowniku napiszesz Linuks albo Linux to robi to jakąkolwiek róznicę?

SebastianT - 02 Kwi 2009 22:27

Ghoran napisał/a:
I dam Wam do myślenia... dlaczego
Karol Marks
ale
George Bush?

To znaczy, że znajdzie się więcej zwolenników logicznej acz alegorycznej interpretacji linii małego oporu co z czasem spowoduje, że stanie się ona obwiązującą normą?

Marne szanse :mrgreen:
Z tego co udało mi się zrozumieć z tego co pisze autor to cheć subtelnego osłabienia znaczenia linii najmierniejszego oporu. Nie tylko błąd językowy ale jakieś wydumane zastosowanie. To się już kwalifikuje pod brzytwę Ockhama. Nie przetrwa bo przekombinowane bez potrzeby.
Ale zakładać się nie będę :mrgreen:

Converse - 02 Kwi 2009 22:41

Muzicjohn, bez obrazy, ale daj sobie siana. Bo to jest zalosne co probujesz tutaj wyprowadzic. Jezyk polski to nie jest zastanawianie sie nad geneza, wyciaganie jakichs bardzo pobocznych wnioskow i tworzenie czegos takiego. Blad, po prostu blad.
puzonix - 03 Kwi 2009 00:09

Muzicjohn napisał/a:

Jak general pokazuje granice na mapie i mowi, ze tam jest najmniejszy opor, to znaczy, ze to jest wlasnie Twoje ,,pojscie na latwizne", wybranie najlatwiejszej drogi, wymagajacej najmniej zaangazowania. Jaka logika Ty sie kierujesz, ze ,,linia najmniejszego oporu" jest logiczna, a ,,linia malego oporu" juz nie, to ja nie rozumiem...


Statuetka za Największą Brednię 2009 wędruje do Muzicjohnaaaa!!!!111

Nie ma to jak dosłowne traktowanie frazeologizmów :)
"Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada". Pamiętaj jak będziesz kopał dziury w ziemi, że noga Ci się może powinąć i wpadniesz we własny dołek. Tylko nie zrób sobie krzywdy o łopatkę, bo ma ostre krawędzie!

Ja skończyłem, bo mi ręce opadły i muszę je sobie zrolować. Po co tak mają tak się walać na ziemi? :roll:

Muzicjohn - 03 Kwi 2009 00:14

Sry, ale jesli chcesz dyskutowac o jezyku polskim, to wypada chociaz najpierw nauczyc sie czytac ze zrozumieniem.

Doslowne rozumienie tego sformulowania oznaczaloby, ze ktos nastepuje na narysowana na podlodze linie, ktora ma najmniejszy opor (?). Ja tylko podalem geneze. Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy dwoma tak odmiennymi zjawiskami, to rzeczywiscie warto podniesc rece i siegnac nimi po jakas ksiazke, coby sie doedukowac.

puzonix - 03 Kwi 2009 00:17

Muzicjohn napisał/a:

Doslowne rozumienie tego sformulowania oznaczaloby, ze ktos nastepuje na narysowana na podlodze linie, ktora ma najmniejszy opor (?).


<pac> <jep> Obaj wiemy, że to co piszesz nie ma sensu, a mimo to upierasz się przy swoich bredniach :roll:

Cytat:
Ja tylko podalem geneze.


Nie, nie podałeś genezy. Podałeś głupotę. Niby oba na G, ale coś innego znaczą :)

Cytat:
Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy dwoma tak odmiennymi zjawiskami, to rzeczywiscie warto podniesc rece i siegnac nimi po jakas ksiazke, coby sie doedukowac.


Dzięki. Biorę się za elementarz. Ostatnio utknąłem na literce B. Dzisiaj może trochę dłużej poczytam... Chyba, że usnę.

keeveek - 03 Kwi 2009 06:28

Panowie nie kruszcie kopii ;) Albo jak dla niektorych by pewnie nie robiło różnicy - nie kruszcie backupa!
Charlie - 03 Kwi 2009 14:49

Muzicjohn napisał/a:
Sry, ale jesli chcesz dyskutowac o jezyku polskim, to wypada chociaz najpierw nauczyc sie czytac ze zrozumieniem.
Ciekawe, ze we WSZYSTKICH dyskusjo-klotniach zarzucasz oponentowi w dyskusji brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem -_- Ciekawe, czemu zawsze i wszedzie czujesz sie niezrozumiany? Moze pora nad SOBA popracowac?

ja tam odebralem ta wypowiedz podobnie jak puzonix...
wydaje mi sie, ze kazdy tutaj ma swoja teze i jej sie trzyma ZA WSZELKA CENE... kto ktos tu kiedys kogokolwiek do czegos przekonal? :) Sam lubie dyskutowac, ale takie zacietrzewienie za wszelka cene ("ja wiem lepiej bez wzgledu na wszystko") w Waszym wykonaniu komicznie wyglada kiedy sie Was czyta :) Dajcie na luz i tyle

peace

Muzicjohn - 03 Kwi 2009 16:49

Widzac Twoj post w tym temacie myslalem, ze chcesz dolewac oliwy do ognia, ale okazuje sie, ze na szczescie wykazales sie spora doza zdrowego rozsadku ;P.

A jesli chodzi o kwestie czytania ze zrozumieniem, to puzonix wtedy wykazal sie (tak, powtorzenie) jej brakiem (bo przepraszam, ale co by to nie bylo, to nigdy nie twierdzilem, ze "isc po linii jakiegokolwiek oporu" nalezy rozumiec *doslownie*) i tylko do tego fragmentu sie przyczepilem, a nie do szeroko pojetej calosci.

Converse - 07 Kwi 2009 14:43

A czy jak wkleje ten link, to tez jest link do serwisu pornograficznego?
http://www.google.pl/sear...btnG=Szukaj&lr=
Czy Wy, szanowni moderatorzy naprawde tak mocno trzymacie sie regulaminu? Bo jakos tego nie potrafie zrozumiec. Hipokryzja, ktora sie wylewa wiadrami... Na podstawie tego, co napisano na stronie, na ktorej dalem link, mozna jednoznacznie stwierdzic, ze kazdy uzytkownik (wypowiadajcy sie na tamtej stronie) widzial film pornograficzny.
Tym bardziej, ze zamiescilem go bardziej w formie ciekawostki. Bo polskie pornosy (wiekszosc) sa zabawne. Jestem uzytkownikiem wielu for, ale tutaj panuja jakies sredniowieczne zasady. Przeciez sex jest ludzki. Nie mowie, ze wobec tego wszedzie maja latac cyce, ale to co sie tutaj dzieje, to jakas szopka. Nie wiem, czy pamietacie, ale wulgaryzmy zrobily sie zle, w momencie, kiedy bylemu adminowi strona sie nie ladowala na wakacjach, bo na kafejkowym komputerze wyskakiwal cenzor.
Ech, mniejsza z tym, po prostu cos takiego niezmiernie mnie drazni. Ktos wymyslil sobie piekne, sterylne forum, swiat niczym z takiego filmu ze Stalonem. Kwitek, kwitek. Asdasdasdasd.


Dobra rada poleca; wziac , .... .... .. ..... :)

Muzicjohn - 07 Kwi 2009 15:14

Wyjasnij mi o co chodzi z ta hipokryzja, oprocz tego, ze fajnie brzmi i uzywanie tego wyrazu jest trendi ;] .

Nie wiem po co, ale wytlumacze Ci: seks jest ludzki? No doprawdy? Oswieciles mnie. Robienie kupy tez jest ludzkie. Operacja na otwartym sercu tez jest "ludzka", a do tego szlachetna. No i co z tego? Nie wszyscy musza chciec ogladac, jak sie jakiemus czlowiekowi kroi bebechy, ani nie wszyscy musza podniecac sie czlowiekiem robiacym kupe. Niektore rzeczy sa po prostu intymne (madre slowo) i powinny takie pozostac. Naprawde tego nie rozumiesz?

Jones - 07 Kwi 2009 15:25

Masz jasno napisane w regulaminie - zakaz linkow do serwisow pornograficznych.

Zlamales regulamin - poniosles odpowiednia kare.

Markolf, jak dobrze wiesz obywa sie bez takich 'akcji'. Wklej cosik takiego na golu i zobaczymy ;) .

keeveek - 07 Kwi 2009 15:53

Ja za twarz dziewczyny w wodzie i mące dostałem 15% więc się converse nie dziw - takie tu zasady i tyle :P
Ghoran - 07 Kwi 2009 15:55

keeveek napisał/a:
Ja za twarz dziewczyny w wodzie i mące dostałem 15%

Napis bukkake był całkowicie przypadkiem :-)

keeveek - 07 Kwi 2009 15:59

Oczywiście że tak. Równie dobrze mogło tam być napisane kubłakke ;P
Ghoran - 07 Kwi 2009 16:03

keeveek napisał/a:
Równie dobrze mogło tam być napisane kubłakke ;P

Mogło :-) Ale nie było.

Converse - 07 Kwi 2009 18:21

Muzicjohn napisał/a:
Wyjasnij mi o co chodzi z ta hipokryzja, oprocz tego, ze fajnie brzmi i uzywanie tego wyrazu jest trendi .


Nie wiem... Fajnie bzmi, a uzywanie jest trendi, wiec tak napisalem :oops:

Muzicjohn napisał/a:
Nie wszyscy musza chciec ogladac, jak sie jakiemus czlowiekowi kroi bebechy, ani nie wszyscy musza podniecac sie czlowiekiem robiacym kupe. Niektore rzeczy sa po prostu intymne (madre slowo) i powinny takie pozostac. Naprawde tego nie rozumiesz?


Oczywiscie, ze to rozumiem. Dlatego przy linku umiescilem ogromne ostrzezenie, tak, aby nikt, kto nie ma ochoty ogladac materialu pornograficznego go nie zobaczyl. Dalem dokladne instrukcje kiedy filmik nalezy wylaczyc. A przez pierwsze cztery minuty filmiku nakreslana byla fabula polskiego pornosa, ktora byla tak zalosna, ze postanowilem dac to w formie ciekawostki.

Nastepna sprawa; intymnosc? To Ty musisz cos zrozumiec. Bicie zony przez meza tez jest sprawa intymna. A jednak miliony Polakow codziennie ogladaja takie i inne, rownie intymne sceny na ekranach telewizorow. Gotowanie zupy przez pania Marie z Na Wspolnej tez jest sprawa intymna. Jakze osobiste jest to, ze w 2940 odcinku nie umyla rak przed zrobieniem Wlodkowi kanapke, a w 9399 dlubala w nosie przez zrobieniem zupy.
Przemysl pornograficzny jest dalej w Polsce przedstawiany jako 'porwali 16 latke, kreca z nia filmy', przez osoby, ktore utknely gdzies w epoce 'deep throat'. Pornografia to mega biznes, gdzie profesjonalni aktorzy graja sceny, tyle. Juz 10 latkowie wiedza, ze penis sluzy nie tylko do siusiania.
Nie wiem gdzie jest wieksza prywatnosc - czy w odgrywaniu scen, gdzie trzeba sie zaangazowac emocjonalnie, prowadzic dialog na wyzszym poziomie, ukazywac problemy, ktore dzieja sie w tysiacach domow, gdzie kobiety sa bite, czy tez w dwudziestominutowym filmiku, na ktorym facet pjeprzy babe, bez emocji generalnie, bo jest to sprowadzone do poziomu mechanicznego (co z kolei nie jest zbyt piekne, ale to temat na inna dyskusje)
Ale - to do czego daze - jest na to popyt, wiec cos takiego jest robione. Sa ludzie, ktorzy maja ochote to ogladac. Dalem link, podkreslam jeszcze raz - z zaznaczeniem, ze znajduja sie tam wlasnie takie materialy.

Adrem - 07 Kwi 2009 19:15

Converse napisał/a:
A przez pierwsze cztery minuty filmiku nakreslana byla fabula polskiego pornosa, ktora byla tak zalosna, ze postanowilem dac to w formie ciekawostki.


Potwierdzam, widziałem na własne oczy :szczerbaty: :szczerbaty: :szczerbaty:

Raku - 07 Kwi 2009 19:20

Cytat:
Dalem link, podkreslam jeszcze raz - z zaznaczeniem, ze znajduja sie tam wlasnie takie materialy

Link, to link jak już wspomniał Jones, więc i procenty zasłużone. Twoje ostrzeżenie względem innych użytkowników nie gra więc tu roli.

Ghoran - 07 Kwi 2009 19:37

Converse napisał/a:
Nastepna sprawa; intymnosc? To Ty musisz cos zrozumiec.

Nooo... przesadziłeś troszkę. To, że ktoś ma zapędy ekshibicjonisty to jeszcze nie znaczy, że pewne rzeczy nie powinny być intymne :-)
Converse napisał/a:
Pornografia to mega biznes, gdzie profesjonalni aktorzy graja sceny, tyle.

Żyjemy w Polsce. Jeden Pink Press wiosny nie czyni :-)
Converse napisał/a:
Oczywiscie, ze to rozumiem. Dlatego przy linku umiescilem ogromne ostrzezenie, tak, aby nikt, kto nie ma ochoty ogladac materialu pornograficznego go nie zobaczyl.

Powiem tak. Ja się z Tobą zgadzam. Oczywiście nie chciałbym, żeby tu się zaroiło od linków do różnych "tube" i też wolałbym nie czytać wpisów składających się z samych wulgaryzmów, ale tak w chwili kiedy to uzasadnione albo dla żartu... to dlaczego nie?
Ale to moje zdanie. A zasady są zasady. I mówią, że za link do porno należą się % i nie jest w tej chwili istotne czy ostrzegłeś, czy napisałeś itp. itd.
Dura lex sed lex czy jakieś inne tam per aspera... ;-)

Muzicjohn - 07 Kwi 2009 19:43

Converse napisał/a:
Nie wiem... Fajnie bzmi, a uzywanie jest trendi, wiec tak napisalem :oops:

Tak wlasnie myslalem, ze nie potrafisz uzasadnic jego uzycia.

Cytat:
Nastepna sprawa; intymnosc? To Ty musisz cos zrozumiec. Bicie zony przez meza tez jest sprawa intymna. A jednak miliony Polakow codziennie ogladaja takie i inne, rownie intymne sceny na ekranach telewizorow.

Ze jak? Puszczaja gdzies w telewizji bicie zony na zywo? Na ktorym kanale? Ja chyba na jakims innym swiecie zyje ;o.
Chyba, ze chodzi Ci o np. scene bicia zony w filmie, ale jestes juz duzym chlopcem i chyba odrozniasz fikcje od rzeczywistosci.
A pani z panem w pornolu nie udaja, ze uprawiaja seks, tylko naprawde to robia.
Cytat:
Gotowanie zupy przez pania Marie z Na Wspolnej tez jest sprawa intymna. Jakze osobiste jest to, ze w 2940 odcinku nie umyla rak przed zrobieniem Wlodkowi kanapke, a w 9399 dlubala w nosie przez zrobieniem zupy.

Ze jak? Gotowanie zupy jest wg Ciebie intymne? Lol. Radze siegnac do slownika i poznac znaczenie tego slowa, panie Videl. Bo jesli Ty sie wstydzisz przy innych zrobic sobie kanapke, albo umyc rece, to z Toba jest cos nie tak.
Cytat:
Przemysl pornograficzny jest dalej w Polsce przedstawiany jako 'porwali 16 latke, kreca z nia filmy', przez osoby, ktore utknely gdzies w epoce 'deep throat'. Pornografia to mega biznes, gdzie profesjonalni aktorzy graja sceny, tyle.

Hehe, profesjonalni aktorzy. Dopsz. Nie rozumiem zupelnie co ten fragment ma wniesc do tematu, ale rozumiem, ze to taka wstawka typu ,,a ja wiem wiecej na ten temat i jestem mastah".
Cytat:
Juz 10 latkowie wiedza, ze penis sluzy nie tylko do siusiania.

Dlatego Ty bedziesz ze swoim 10-letnim synem ogladal pornosy w rodzinnym gronie, tak? Bedziesz dobrym tatusiem, pozazdroscic.
Cytat:
Nie wiem gdzie jest wieksza prywatnosc - czy w odgrywaniu scen, gdzie trzeba sie zaangazowac emocjonalnie, prowadzic dialog na wyzszym poziomie, ukazywac problemy, ktore dzieja sie w tysiacach domow, gdzie kobiety sa bite, czy tez w dwudziestominutowym filmiku, na ktorym facet pjeprzy babe, bez emocji generalnie, bo jest to sprowadzone do poziomu mechanicznego (co z kolei nie jest zbyt piekne, ale to temat na inna dyskusje)

Az zal to czytac. I nie wiem czemu sie tak tego bicia kobiet uczepiles, o co chodzi w ogole? ;]
Po pierwsze: normalni aktorzy graja sceny - udaja emocje i zaangazowanie. Aktorzy porno po prostu uprawiaja seks - naprawde.
Po drugie: rozmowa nie jest rzecza intymna. Seks jest. Nie wiem czego tutaj nie rozumiesz.
Cytat:
Ale - to do czego daze - jest na to popyt, wiec cos takiego jest robione. Sa ludzie, ktorzy maja ochote to ogladac. Dalem link, podkreslam jeszcze raz - z zaznaczeniem, ze znajduja sie tam wlasnie takie materialy.

Haha. Jest tez popyt na pornografie dziecieca, na przyklad. I co, jak wrzuce linka do czegos takiego, to uznasz, ze to zupelnie w porzadku? Stary, na wszystko jest popyt. Sa ludzie, ktorzy lubia patrzec jak jeden na drugiego kupe robi, ale musisz zrozumiec, ze nie wszyscy chca/powinni to ogladac. Troche empatii i zrozumienia dla ogolnie przyjetych norm, naprawde nie jestes madrzejszy przez to, ze szczycisz sie swoja znajomoscia pornosow...

Converse - 08 Kwi 2009 10:39

Ad.1 - No i zle myslales;) Ale naprawde nie czuje potrzeby tlumaczenia Ci o co mi chodzi. Przeczytaj kilka postow pod moim, z tamtym linkiem, pomysl, sformuluj wniosek, gotowe.

Ad. 2 - Czlowieku, nie rozsmieszaj mnie. Ty naprawde nie dostrzegasz roznicy pomiedzy prawdziwym stosunkiem a stosunkiem z filmu pornograficznego? To wybacz, ale jestes slepy. Dla mnie roznica pomiedzy biciem zony w filmie, a stosunkiem na filmie jest taka sama, jak pomiedzy rzeczywistym uderzeniem kobiety i rzeczywistym stosunkiem. W obydwu pierwszych przypadkach to co robia aktorzy ma realnie wygladac, osoby grajace maja role do odegrania. On ma machac wzwiedzionym penisem (:D) przez dwadziescia minut, ona momentami pojekiwac - tyle!

Ad. 3 - Ze slownika PWNu - intymny - "bardzo osobisty". Teraz przejdzmy do podpunktu 6 - zdefiniowales co dla Ciebie jest intymne, a co nie. I wlasnie na tym sie to wszystko opiera. Dla jednych szczytem intymnosci bedzie rozmowa na temat uczuc, podczas gdy wyrwanie i stosunek w toalecie na dyskotece bedzie normalny, dla drugich odwrotnie.

Ad. 4 - Mialem na mysli dokladnie to, co w podpunkcie drugim. Wbij sobie do glowy, ze to co widzisz na wiekszosci filmow pornograficznych to GRA AKTORSKA, z aktorami, ktorzy w ten sposob wykonuja swoj zawod. Maja byc dobre ujecia, ladnie oswietlone (.)_(.), efektowny shot na koniec, a wszystko ma wygladac realnie. (Tak w uproszczeniu). Zrozum to. Zarowno to co widzisz w telewizji, jak i to co widzisz na pornosach, to material zmontowany, gra…

Ad. 5 - Jak rozumiem Ty przyjmiesz postawe odpowiednia dla dobrego tatusia, kiedy syn powie Ci, ze mial wzwod, wrzasniesz, zaklniesz i powiesz, ze jak tylko znowu to zobaczy, zeby walil mlotkiem, az opadnie. I to jest taka sama skrajnosc, o jakiej napisales Ty, wiec nie miej za zle.

Ad. 6 - Przeczytaj podpunkty 2 i 4. Jezeli nie przyjmiesz tego, ze stosunki na filmach pornograficznych nie sa stosunkami prawdziwymi, to nie mamy o czym rozmawiac. Tak samo sa tam ciecia, wynajmowane lokale, spece od oświetlenia, spece od dźwięku, ludzie montujący…

Ad. 7 – Pornografia dziecieca jest w Polsce i UE nielegalna. Dlatego tez nie uznam, ze jest w porzadku, jeśli wrzucisz link do czegos takiego.
I jeszcze raz powtarzam, doskonale rozumiem, ze nie masz ochoty na takie rzeczy patrzec. Moja empatia osiągnęła poziom maksymalny, dalem ostrzezenie, wiec NIKT, absolutnie NIKT kto nie miał ochoty tego oglądać by w to nie wszedł. Rozumiesz?


Ghoran, miałem na mysli rynek troche bardziej swiatowy;) Ale chciałem Ci powiedziec, ze Cie lubie :D

OLEK - 10 Kwi 2009 16:26

Pomimo otwarcia granic jeszcze nie emigrowalismy :D
To sie nazywa patriotyzm...

keeveek - 10 Kwi 2009 16:29

To tej książki jeszcze nie wycofano z kanonu lektur? Strange....
xyz - 10 Kwi 2009 18:13

keeveek napisał/a:
To tej książki jeszcze nie wycofano z kanonu lektur? Strange....


a ona była w kanonie?

keeveek - 10 Kwi 2009 18:15

No Giertyszek wprowadził?

Poza tym tak skonstruowany temat w ogole nie pasuje mi do matury i tym podobnych.. gdzie fragment tekstu, gdzie szczegóły.. dziwadło.

jeszcze bym miał to g... czytać, to bym chyba umarł

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 18:23

Keeveek, Ty caly czas sprawiasz wrazenie, jakbys mial np. ojca fanatyka, ktory Cie za kare zamykal w piwnicy, tlumaczac sie tym, ze za grzechy trzeba pokutowac. Na pewno musialo Ci sie cos stac, bo normalny czlowiek az tak nie nienawidzi religii. Jakis uraz musisz miec. Ale z tym sie trzeba udac do psychologa, a nie wyladowywac frustracje na forum, naprawde. To duzo lepszy sposob, a przy okazji nie bedziesz irytowal innych.
keeveek - 10 Kwi 2009 18:31

Ja bym się zastanowił na Twoim miejscu mjuzik o czym Ty chrzanisz. To, że książkę napisał papież, wcale nie znaczy, że jest dobra.

Papież niewiele wie o socjologii i polityce, niestety, a jego książkę mozna sobie poczytać jak się nie ma nic lepszego do roboty, ale nie powinno się do tego zmuszać, bo ta książka nie zasługuje na kanon.

Pozdrowienia dla pana który dał się zrobić w telewizyjny kult jednostki jana pawła drugiego którego wizerunki widnieją już nawet na naklejkach. Zarobili także i na tobie.

xyz - 10 Kwi 2009 18:32

ja byłem w liceum za Giertycha - ksiazki w podstawie ani na zajęciach nie miałem
keeveek - 10 Kwi 2009 18:34

Właściwie to nie jestem pewny. Projekt nowego kanonu lektur na pewno był proponowany przez Giertycha, była w nim ksiązka JP2 i paru katolickich księży, które nic nie wnosiły do literatury. Być może projekt został odrzucony zanim wszedł w życie?

Już nie pamiętam.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 18:35

Sry, kvk, ale kim Ty jestes, zeby pisac takie rzeczy? Przeczytales te ksiazke w ogole? Uwazasz sie madrzejszy od papieza, tak? Ba, nie tylko madrzejszy. Milion razy madrzejszy, poniewaz nie napisales, ze jego ksiazka moglaby byc lepsza, tylko ze jest g*wnem.

Dla mnie wszystko to, co wypisujesz na tym forum, jest jednym wielkim kałem, ale z szacunku do Twojej marnej osoby nie wypisuje tego na kazdym kroku. Wiec skoro ja moge miec choc troche szacunku do takiego kogos jak Ty, to Ty tez mozesz sie postarac o szacunek dla kogos tak wielkiego jak Jan Pawel II.

dexter - 10 Kwi 2009 18:39

Muzicjohn napisał/a:
Przeczytales te ksiazke w ogole?
No to jest w zasadzie podstawa do jakiejś dyskusji, inaczej z keevekime nie ma o czym gadać :D . /przy okazji pracy domowej/
uszi - 10 Kwi 2009 18:47

To , że papież Jan Paweł II Wielkim Człowiekiem był to jest jedna rzecz, ale to nie oznacza , że trzeba czytać Jego książki w gimnazjum czy też liceum. Do takich rzeczy trzeba sięgać samodzielnie , a nie pod presją przymusu , co zwykle dobrze się nie kończy i książka dla przeciętnego ucznia od razu stoi na straconej pozycji. Muzicjohn , może przybliżysz o czym są książki JP II bo żadnej nie czytałem ( i nie mam zamiaru ) . I czy mogą one zaciekawić i co wnieść w życie przeciętnego ucznia ( prócz miłości bliźniego i nie używania prezerwatyw z tego co gdzieś czytałem to tego zwolennikiem był papież tradycjonalista ). Miejsce religii jest w Kościele , bo tam trafiają osoby naprawdę tym zainteresowane.

PS. Tak, jestem zwolennikiem usunięcia religii ze szkoły i przeniesienia jej do sal parafialnych.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 18:53

Po pierwsze: nikt Ci na religie chodzic nie kaze. Do kosciola tez. Na tace nie musisz dawac. Kosciol jest instytucja najmniej ingerujaca w Twoje zycie (do szkoly musisz chodzic, w pracy musisz przestrzegac regul, ze skarbowka musisz sie rozliczac. Z kosciolem nie musisz miec nic wspolnego).
Po drugie: nie czytalem tej ksiazki, nie twierdze, ze jest swietna. I wlasnie o to chodzi. Jesli sie czegos nie czytalo, to na jakiej podstawie mozna to oceniac? Bo kiwi nie lubi papieza, to wszystko co z nim zwiazane jest g*wnem?
Kiwik po prostu tak ma, ze sie lubi wypowiadac na tematy, o ktorych nic nie wie, ale wymadrza sie jakby byl wszechwiedzacym krolem swiata. Btw, na to tez psycholog moze pomoc, pozdrawiam i polecam.

uszi - 10 Kwi 2009 18:57

Ten Typ tak ma :P

W mojej szkole , każdy szedł na religie , bo nie było czegoś takiego jak etyka . A jak nie chciał to były naciski na zebraniu itp. To każdy szedł dla świętego spokoju. Więc to nie jest do końca tak . A jak usłyszałem , że chcieli wprowadzić program by ocena z religii liczyła się na świadectwie to zdębiałem. Klasówki z różańca i modlitw . Dajce spokój

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 19:05

Teologia to bardzo rozlegla nauka i nie sklada sie tylko z rozanca i modlitw ;>. Ocena z religii to wlasnie krok w dobra strone (jesli patrzymy na uczciwych i niezawistnych ludzi) - niezainteresowanych zmotywuje do tego, zeby na religie nie chodzic (bo nie mogliby sie wyglupiac, z uwagi na niebezpieczenstwo otrzymania zlej oceny), a chetni do uczeszczania na religie mogliby sie jej uczyc bez przeszkod. Problem powstaje tylko w ludzkiej mentalnosci, czyli - "tamte chamy moga z tego miec dobra ocene, a ja nie!". Tylko, ze nie ma z tym zadnego problemu, bo na religie moga uczeszczac osoby niewierzace, jesli tylko nie robia z lekcji burdelu.

Nie wiem jak jest u Was na religii, ale przeciez ocen sie nie stawia za wyrecytowanie "Ojcze nasz", czy za chodzenie do kosciola. Oceny sie u nas stawialo za wiedze z dosyc waskiego zakresu teologii, a do tego nie trzeba nawet iskierki jakiejkolwiek wiary, wystarczy srednio-pojetny leb ;] .

A jesli chodzi o ,,naciski", no to przepraszam, ale jesli ktos sie wstydzi tego, ze jest ateista, albo ze nie chce chodzic na religie, to jest jego problem. Mnie nieraz wysmiewaja za to, ze chodze do kosciola, ale nie skarze sie na rząd, ani na system, ani w ogole na nic - tak po prostu juz jest, trudno. To niektorzy "ateisci" jakos tak wszedzie maja jakies "wąty" ;P.

Tadzik - 10 Kwi 2009 19:09

"Pamięć i tożsamość" nie jest w kanonie lektur.
Nie rozumiem też bezpodstawnego najazdu na Jana Pawła II i na tę książkę :/ Nikt Ci, keeveek, nie każe tego czytać. I nikt Cie nie prosił o wyrażanie opinii o tej książce. Prosiłem tylko o pomoc w zadaniu, a nie o krytykę literacką od siedmiu boleści.
Zgadzam się w pełnej rozciągłości z Muzicjohnem, a szczególnie z tekstem:
"Dla mnie wszystko to, co wypisujesz na tym forum, jest jednym wielkim kałem", bo coraz częściej Twoje posty są denerwujące...

keeveek - 10 Kwi 2009 20:11

Zrobiłem to, czego adrem się bał :E najechałem na papieża i moherowe dzieci od razu się rzuciły z wielkim oburzeniem. Dla mnie ten człowiek nie musi być nikim wielkim i wyobraź sobie Muzic, że przeczytałem CZĘŚĆ tej książki i albo papież ma złych politologów jako doradców, albo papież sam pisał co wiedział o unii europejskiej.

Doceniam natomiast to, co papież robił za czasów PRL-u, dodawał ludziom odwagi tam, gdzie sami się bali ruszyć swojej leniwej d*py (nowoczesna forma krucjaty, ale tym razem słuszna, bo przeciwko komunistom a nie innowiercom)

Nie uznam za autorytet człowieka, który mówi mi jaką powinienem stosować antykoncepcję i że murzyni w Afryce powinni umierać na AIDS bo prezerwatywy są złe.

Co do religii w szkołach - muzic, to że chodzenie na nią nie jest obowiązkowe to jedno, ale cała gama praw i wolności to druga sprawa.

1. wliczanie religii do średniej w wielu szkołach stoi w sprzeczności z konstytucją
2. w gdańsku księża ze szkół pobierają listę osób które nie chodza na religię co jest niezgodne z przepisami konstytucji mówiącymi o ochronie danych osobowych i prywatności oraz przepisu, który mówi, że nikt nie może być zmuszony do OKREŚLENIA swoich poglądow czy wyznania
3. z tym ostatnim wiąże się sama religia w szkole - nie chodzisz na religię, tym samym wszyscy wokół wiedzą, że jesteś ateistą lub innowiercą, a NIKT nie może Cię zmusić do tego byś OGŁASZAŁ czy w jakikolwiek sposób UKAZYWAŁ swoje przekonania moralne czy religijne.
4. Poza systemem prawnym istnieje jeszcze coś takiego jak moralność. Nieuczęszczanie na religię czy do kościoła wiąże się z dziwnym aktem dezaprobaty, zwłaszcza w mniejszych społeczeństwach. Ale no tak, to chrześcijanie są prześladowani. Ci, ktorzy chodza do kościoła tylko po to, żeby porównać ciuchy i fryzury (kolejka do fryzjera przed wielką nocą kilometrowa)

Tak, możecie zacząć zbierać drewienka i zapałki i rozpalać stos.

Tadzik, a dla mnie Twoje posty wyglądają jakby były pisane na takiej zasadzie:
Chewbacca i potwór z Loch ness spłodziły dziecko. To dziecko zrobiło kupę, a kiedy ta kupa oślepła, to napisała swojego posta.

PS. jestem ciekawy ilu muzików zna encykliki JP2 i stosuje ich treść w swoim życiu, skoro to taki autorytet i OGROMNY (bo wielki to za małe slowo) Polak. A nie, przepraszam, o tym nie mówią w tefałenie.

Cheers!

@niżej: sorry adrem, ktoś inny to widocznie pisał w sb i mi się pokićkało :E

[ Komentarz dodany przez: Raku: Pią 10 Kwi, 2009 22:02 ]
Albo się zaczniesz zachowywać albo się policzymy na 100%

Adrem - 10 Kwi 2009 20:39

keeveek napisał/a:
Zrobiłem to, czego adrem się bał :E


o_O WTF?!

juz3k - 10 Kwi 2009 20:45

Ciekawy temat pracy. Polecam szukać pomocy tutaj: http://www.mw.org.pl/ :razz:
karpik777 - 10 Kwi 2009 20:58

Muzicjohn napisał/a:
Nie wiem jak jest u Was na religii, ale przeciez ocen sie nie stawia za wyrecytowanie "Ojcze nasz", czy za chodzenie do kosciola. Oceny sie u nas stawialo za wiedze z dosyc waskiego zakresu teologii, a do tego nie trzeba nawet iskierki jakiejkolwiek wiary, wystarczy srednio-pojetny leb ;] .

O, to już zależy od osoby prowadzącej katechezę (często podpadającej pod coś, co nazwać można katochezą) - osobiście dobrze wspominam religię z księdzem (młody facet, dało się z nim pogadać), a katechetki właśnie za wyklepanie modlitwy i frekwencję na mszach stawiały oceny. I nic innego nie było ważne, a wszelkie próby dyskusji starały się zdusić w zarodku.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 21:38

keeveek napisał/a:
Zrobiłem to, czego adrem się bał :E najechałem na papieża i moherowe dzieci od razu się rzuciły z wielkim oburzeniem.

Jak ja powiedzialem zle slowo o czlowieku, ktory absolutnie niczego nie dokonal, jest w ogole nieznany, nie ma zadnych znanych osiagniec i jest dla mnie nikim (Twoja matka), to sie tez wielce oburzyles. Ciekawe czemu w takim razie? Skoro oburzanie sie z powodu obrazy papieza jest dla Ciebie czyms wielce niewlasciwym, to czemu sie oburzasz z powodu obrazania kogos tak malo znaczacego, jak Twojej matki?
Cytat:
Dla mnie ten człowiek nie musi być nikim wielkim i wyobraź sobie Muzic, że przeczytałem CZĘŚĆ tej książki i albo papież ma złych politologów jako doradców, albo papież sam pisał co wiedział o unii europejskiej.

A moze to Ty masz na to zle spojrzenie, co? Wszystkie rozumy pozarles? Anyway - jak juz mowilem: zacznij myslec i szanowac innych. W porownaniu do papieza jestes nikim, wiec nazywanie jego dziel g*wnem jest oznaka doprawy kosmicznej pomylki w ocenianiu wlasnej wielkosci (w Twoim przypadku: "malosci"). Ja mam Cie za nic nieznaczacego robaka, ale (powtarzam) nie mowie tego glosno. Dopiero teraz, gdy mnie sprowokowales.
Cytat:
Doceniam natomiast to, co papież robił za czasów PRL-u, dodawał ludziom odwagi tam, gdzie sami się bali ruszyć swojej leniwej d*py (nowoczesna forma krucjaty, ale tym razem słuszna, bo przeciwko komunistom a nie innowiercom)

Wiec miej do niego szacunek.
Cytat:
Nie uznam za autorytet człowieka, który mówi mi jaką powinienem stosować antykoncepcję i że murzyni w Afryce powinni umierać na AIDS bo prezerwatywy są złe.

Mowil Ci cos takiego? Na poczatek: umyj uszy. Potem sprobuj zrozumiec, ze papiez do niczego Cie nigdy nie zmusil. Ani Afrykanczykow.
Cytat:
Co do religii w szkołach - muzic, to że chodzenie na nią nie jest obowiązkowe to jedno, ale cała gama praw i wolności to druga sprawa.
1. wliczanie religii do średniej w wielu szkołach stoi w sprzeczności z konstytucją

Pokaz mi odpowiedni punkt konstytucji, to pogadamy. Rownie dobrze ja moge powiedziec, ze wygadywanie takich pierdów jak te Twoje jest niezgodne z konstytucja, ale niestety nikt nie byl na tyle madry, zeby wprowadzic taki zapis.
Cytat:
2. w gdańsku księża ze szkół pobierają listę osób które nie chodza na religię co jest niezgodne z przepisami konstytucji mówiącymi o ochronie danych osobowych i prywatności oraz przepisu, który mówi, że nikt nie może być zmuszony do OKREŚLENIA swoich poglądow czy wyznania

Uczeszczanie na religie nie musi sie wiazac z wyznawaniem jakiejkolwiek wiary. Religia w szkole to nauczanie teologii, a nie gorliwe modlenie sie przez cala lekcje. Jesli religie prowadzi ktos, kto nie rozumie co powinien uczniom przekazywac - to nalezy zmienic nauczyciela, a nie przedmiot. Spotkalem sie z wieloma niekompetentnymi nauczycielami, w przypadku nauczycieli religii tez sie takowi zdarzaja.
Cytat:
3. z tym ostatnim wiąże się sama religia w szkole - nie chodzisz na religię, tym samym wszyscy wokół wiedzą, że jesteś ateistą lub innowiercą, a NIKT nie może Cię zmusić do tego byś OGŁASZAŁ czy w jakikolwiek sposób UKAZYWAŁ swoje przekonania moralne czy religijne.

O JeJJkuu, jeEejJkuuu, JEjejejkuUuU!! Jeszcze pare takich duzych wyrazow i bys poruszyl moje serce, poszedlbym oddac wszystkie pieniadze na biednych ze wzruszenia. Nikt biednego kiwika nie bedzie zmusal, onienienie, jacy oni zli i bzydcy i niedobzy, cius cius cius ;(((. Jesli dla Ciebie NIEuczeszczanie na cos jest OGLASZANIEM czegos, to sie puknij w ten pusty leb. Skoro np. nie chodze na zloty fanow zespolu Gorolskie Slowiki, to znaczy, ze ich nienawidze, tak? I jak mnie spotka jakis fan, to mi da w pysk? Qrna, kiwi, Ty naprawde masz z tym taki problem? Tak sie wstydzisz swoich pogladow? Jest tez napisane o wolnosci wyznania, wiec nie zabronisz mi oglaszac wszem i wobec, ze wierze w Boga. Jesli Twoje nie-oglaszanie tego traktujesz jako jakas ujme, to pora wreszcie zaczac uzywac tej Twojej szarej komorki.
Cytat:
4. Poza systemem prawnym istnieje jeszcze coś takiego jak moralność. Nieuczęszczanie na religię czy do kościoła wiąże się z dziwnym aktem dezaprobaty, zwłaszcza w mniejszych społeczeństwach. Ale no tak, to chrześcijanie są prześladowani.

Ojej, no biedny przesladowany ateista. Przytulic Cie? Ludzie sa rozni. Jedni pija cole, inni napoj marki tesco, a jeszcze inni wode z kaluzy. Jasnym jest, ze w pewnym miejscach moze sie zebrac wieksza grupa ludzi, ktora szczegolnie lubi jedna z tych rzeczy, np. napoj tesco. Wtedy, jako wielbiciel coli, bedziesz czul sie przesladowany i szykanowany, tak? Jak Ci powiedza, ze nie lubia tego, co pijesz? Bedziesz powolywal sie na konstytucje i organizowal parady rownosci?
Cytat:
Ci, ktorzy chodza do kościoła tylko po to, żeby porównać ciuchy i fryzury (kolejka do fryzjera przed wielką nocą kilometrowa)

No jesli Ty chodziles do kosciola, zeby porownywac ciuchy i fryzury, to doprawy jestes idiota (zeby nie bylo, ze go tak nazwalem - to tylko domniemanie, stanie sie prawda po potwierdzeniu tego, co sam tutaj potępil).
A ze ktos chce dobrze wygladac, to tez zle, tak? Baba w moherowym berecie - zle. Dobrze ubrana i uczesana kobieta - zle. Kiwi, moze bys wreszcie zaczal patrzec obiektywnie, co? Zdejmij te okulary anty-wszystko-co-zwiazane-z-religia i zacznij normalnie patrzec na swiat?
Cytat:
Tak, możecie zacząć zbierać drewienka i zapałki i rozpalać stos.

Na stosie palilo sie heretykow, a nie kretynow.
Cytat:
Tadzik, a dla mnie Twoje posty wyglądają jakby były pisane na takiej zasadzie:
Chewbacca i potwór z Loch ness spłodziły dziecko. To dziecko zrobiło kupę, a kiedy ta kupa oślepła, to napisała swojego posta.

Ohoho, no jakby kon zrobil kupe, a ta kupa zrobila kupe, to moze by sie usmiala z tego zartu, chociaz byloby jej troche wstyd, ze ja bawi humor tak niskich lotow.
Cytat:
PS. jestem ciekawy ilu muzików zna encykliki JP2 i stosuje ich treść w swoim życiu, skoro to taki autorytet i OGROMNY (bo wielki to za małe slowo) Polak. A nie, przepraszam, o tym nie mówią w tefałenie.

Ciekaw jestem kiedy zrozumiesz, ze tu nie chodzi o stosowanie/niestosowanie czegokolwiek, tylko o szacunek do innych ludzi, ktorego Ty za grosz nie posiadasz.

Gódnajt, moze byc i 20%, wisi mię to ;P.

keeveek - 10 Kwi 2009 21:42

Muzik, Twój brak wiedzy, indolencja, pretensjonalizm i brak argumentów w tym poście wychodzi na wierzch z całą mocą.

Kiedy nie wiemy co powiedzieć, zaczyna się infantylne słownictwo, najeżdżanie na matkę i inne takie.

Uświadomię Ci tylko dwie rzeczy:
- nie będę ci wykładał konstytucji, nie chce mi się, jest ogólnodostępna. Dla ulatwienia - czyta się od lewej do prawej
- dwa: nie ma czegoś takiego jak zapis konstytucji

I jeszcze jedno: obraziłem Cię? jesteś chrześcijaninem? WYBACZ MI! :D Czyż nie tego uczył Cię twój bożek i też idol w białej sukience? :D

pozdrowienia. EOT.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 21:50

keeveek napisał/a:
Muzik, Twój brak wiedzy, indolencja, pretensjonalizm i brak argumentów w tym poście wychodzi na wierzch z całą mocą.

Sry, ale byle idiota moze napisac cos takiego bez zadnego poparcia argumentacja (co wlasnie potwierdziles).
Cytat:
Kiedy nie wiemy co powiedzieć, zaczyna się infantylne słownictwo, najeżdżanie na matkę i inne takie.

Lol, jesli nie rozumiesz tego nawiazania do matki, to nie mamy o czym rozmawiac. Pokaz mi jeszcze to ,,infantylne" slownictwo, chyba ze po prostu usilnie chciales uzyc tego wyrazu, zeby mnie tak mocno ,,obrazic" (ojojoj).
Cytat:
Uświadomię Ci tylko dwie rzeczy:
- nie będę ci wykładał konstytucji, nie chce mi się, jest ogólnodostępna. Dla ulatwienia - czyta się od lewej do prawej

Innymi slowy - "za cholere nie znajde potwierdzenia tego, co pisalem wyzej, wiec sprobuje sie wykrecic takim strasznie madrym zabiegiem, na miare samego Salomona, w ktorego istnienie nie wierze".
Cytat:
- dwa: nie ma czegoś takiego jak zapis konstytucji

Mhm. Pewnie masz na to jakas madrzejsza nazwe, ktorej ja, proch i pyl, niestety nie znam. Biada mi.
Cytat:
I jeszcze jedno: obraziłem Cię? jesteś chrześcijaninem? WYBACZ MI! Czyż nie tego uczył Cię twój bożek i też idol w białej sukience?

Obawiam sie, ze nie posiadam zadnego bozka i idola w bialej sukience. Byl taki jeden Jezus, ktory mnie tego uczyl, owszem. Przeciez ja Ci wybacze, oczywiscie, ze tak. Ale wczesniej chcialem sprobowac Ci wlac troche oleju do glowy, w koncu miejsca jest tam pod dostatkiem. Niestety mozg prawdopodobnie sie zaklinowal w uchu i zatkal otwor, nic nie wchodzi ;/.

keeveek - 10 Kwi 2009 21:53

Muzicjohn napisał/a:
O JeJJkuu, jeEejJkuuu, JEjejejkuUuU!
Jeden z wielu przykładów na infantylizm.

Muzicjohn napisał/a:
Innymi slowy - "za cholere nie znajde potwierdzenia tego, co pisalem wyzej, wiec sprobuje sie wykrecic takim strasznie madrym zabiegiem, na miare samego Salomona, w ktorego istnienie nie wierze".
nie, to znaczy tylko tyle, że ktoś ma zbyt leniwy zad i za bardzo zaczytał się w książce zwanej żartobliwie Pismem Świętym, zamiast choć raz w życiu spojrzeć choćby JAK WYGLĄDA polska konstytucja. No tak, ale reguł języka polskiego też nie znasz, a wiesz lepiej jak budować frazeologizmy.

Tyle gwoli wyjaśnienia.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 21:57

keeveek napisał/a:
Muzicjohn napisał/a:
O JeJJkuu, jeEejJkuuu, JEjejejkuUuU!
Jeden z wielu przykładów na infantylizm.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia - pozdrawiam i polecam. Piotr Fronczewski.
Cytat:
nie, to znaczy tylko tyle, że ktoś ma zbyt leniwy zad i za bardzo zaczytał się w książce zwanej żartobliwie Pismem Świętym, zamiast choć raz w życiu spojrzeć choćby JAK WYGLĄDA polska konstytucja.

Sry, ale to Ty chcesz udowadniac, ze koń ma zad na łbie, wiec sam sie powinienes postarac o odpowiednia argumentacje. Samym takim pustym stwierdzeniem, to mozesz co najwyzej jako przekupka na targu robic.
Cytat:
No tak, ale reguł języka polskiego też nie znasz, a wiesz lepiej jak budować frazeologizmy.

No tak, jak juz sie nie ma zadnych argumentow na ten temat, to trzeba sie czepic czegos innego, hm?
Wesolych Swiat, panie kiwik, cokolwiek swietujesz.

[ Komentarz dodany przez: Raku: Pią 10 Kwi, 2009 22:14 ]
keevek i MJ - odpowiednio 20% i 10% za kłótnię.

juz3k - 10 Kwi 2009 22:04

Przepraszam ale muszę się wtrącić:
Muzicjohn napisał/a:

Cytat:
Tak, możecie zacząć zbierać drewienka i zapałki i rozpalać stos.

Na stosie palilo sie heretykow, a nie kretynow.


A może jeszcze czarownice przy okazji? :razz:
Na stosie paliło się zazwyczaj przedstawicieli inteligencji, więc masz rację kretyni raczej nie płoneli.
Więcej offtopować nie będe ponieważ nie chcę urazić czyichś uczuć religijnych.

Aby nie robić całkowitego offtopu: Nie mam aktualnie żadnej pracy domowej do zrobienia, więc niestety nikt z Was nie będzie mógł mi pomóc

Charlie - 10 Kwi 2009 23:00

Muzicjohn napisał/a:
Nie wiem jak jest u Was na religii, ale przeciez ocen sie nie stawia za wyrecytowanie "Ojcze nasz", czy za chodzenie do kosciola. Oceny sie u nas stawialo za wiedze z dosyc waskiego zakresu teologii, a do tego nie trzeba nawet iskierki jakiejkolwiek wiary, wystarczy srednio-pojetny leb ;] .
U nas z reguły ogladamy na DVD puszczane przez księdza propagandowe filmy (STOP antykoncepcji! homoseksualizmowi!), oceny dostajemy tylko za pokazanie zeszytu, jeśli mamy notatke z rekolekcji (na których ksiądz na kazaniu głównie pluł na bieżącą władzę i Układ).


Muzicjohn napisał/a:
W porownaniu do papieza jestes nikim, wiec nazywanie jego dziel g*wnem jest oznaka doprawy kosmicznej pomylki w ocenianiu wlasnej wielkosci (w Twoim przypadku: "malosci"). Ja mam Cie za nic nieznaczacego robaka, ale (powtarzam) nie mowie tego glosno.
Muzicjohn chyba wrócił niedawno z adoracji krzyża i go ponioslo duchowe uniesienie :) Facet, co ty w ogole pier****sz? To jest wlasnie sztandarowy objaw kultu papieża... jak mozesz kogos oceniac, piszac ze jest 'nikim w porownaniu do Wielkiego Papieza' jedynie na postawie tego, co wypisuje na forum? Swiat nie dzieli sie na malych i wielkich, tylko na mądrych i głupich.

BTW - "mam Cie za nic nie znaczacego robaka" przypomnial mi sie pewien obrazek z demotywatorów :E http://www.demotywatory.p.../860#komentarze Piekna milosc do blizniego, ktora glosil Jan Pawel II

Muzicjohn napisał/a:
Ale wczesniej chcialem sprobowac Ci wlac troche oleju do glowy, w koncu miejsca jest tam pod dostatkiem. Niestety mozg prawdopodobnie sie zaklinowal w uchu i zatkal otwor, nic nie wchodzi ;/.
Szanuj poglady innych, na tym forum jest swoboda ich wyglaszania i nic Ci do tego co kto o kim sądzi. Papiez nie jest istotą boską (chociaz po Twoich postach mozna wywnioskowac, ze odwrotnie uwazasz) i krytyka jego osoby nie jest zabroniona, uswiadom to sobie...
uszi - 10 Kwi 2009 23:05

Muzicjohn napisał/a:
A moze to Ty masz na to zle spojrzenie, co? Wszystkie rozumy pozarles? Anyway - jak juz mowilem: zacznij myslec i szanowac innych. W porownaniu do papieza jestes nikim, wiec nazywanie jego dziel g*wnem jest oznaka doprawy kosmicznej pomylki w ocenianiu wlasnej wielkosci (w Twoim przypadku: "malosci"). Ja mam Cie za nic nieznaczacego robaka, ale (powtarzam) nie mowie tego glosno. Dopiero teraz, gdy mnie sprowokowales.


To jest idealne podsumowanie tej dyskusji. I pokazanie jak nauka JP II ( miłość do bliźniego itp ) przeniknęła do świadomości młodzieży.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 23:06

Drogi Czarlsie, wlasnie o to sie rozchodzi. O szacunek. Nie okazalem go keeveekowi, tak samo jak on nie okazuje go absolutnie nikomu, piszac rozne obrazliwe rzeczy kazdego dnia. Potraktowalem go tak, jak on codziennie traktuje innych. Jak widzisz - nie bylo mu do smiechu, bo zaczal wyzywac wszystkich dookola i mocno sie zdenerwowal.

Wolno krytykowac. O tak. Ale warto podawac uzasadnienie, argumentacje. A jesli juz ktos chce sie bez niej obejsc, to niech chociaz kulturalnie wyrazi swoje zdanie.

Wysmiewanie sie z cudzych pogladow i nazywanie czegos g*wnem bez jakiegokolwiek uzasadnienia jest rzecza karygodna, ot co! ;]

Edit:
Aha, prosze mnie nie traktowac jako przedstawiciela katolikow. Nie jestem niczyim przedstawicielem. Mowie za siebie. Prawdopodobnie porzadny katolik zignorowalby wypowiedzi keeveeka, nie tracac czasu na takie glupie klotnie ;P.

ukladanka - 10 Kwi 2009 23:10

Abstrahując od większości dyskusji chcę powiedzieć jedno. Religia powinna zniknąć, że szkół, nie powinno być obowiązkowych rekolekcji, nauczanie przenieść do salek katechetycznych przy kościołach. W obecnej formie katecheza jest tylko marnowaniem godzin, które przydałyby się na coś innego, a nikogo raczej nie nakłoni do chodzenia do kościoła.
Muzicjohn - 10 Kwi 2009 23:10

uszi napisał/a:
To jest idealne podsumowanie tej dyskusji. I pokazanie jak nauka JP II ( miłość do bliźniego itp ) przeniknęła do świadomości młodzieży.

Btw, ocenianie nauk JP II na podstawie tego, ze ja sie do nich nie stosuje, jest jakas absurdalna pomylka ;oo.

uszi - 10 Kwi 2009 23:18

To po co są te nauki ?? Po to żeby się ktoś do nich stosował czy po to , żeby były . Wiadomo , że w pewnych kwestiach są uniwersalne ( i zgodne z ogólnie przyjętym światopoglądem). A to , że nie okazujesz szacunku bliźniemu jest sprzeczne z naukami JP II jak i całego KK . Więc Twoja argumentacja jest tak samo wiarygodna jak ojca Rydzyka i innych pseudo księży, którzy z prawdziwą posługą mają niewiele wspólnego .
terp - 10 Kwi 2009 23:22

Muzicjohn napisał/a:
a. Potraktowalem go tak, jak on codziennie traktuje innych. Jak widzisz - nie bylo mu do smiechu, bo zaczal wyzywac wszystkich dookola i mocno sie zdenerwowal.

Aż się prosi, aby zacytować pewnego "hipisa": "Nadstaw drugi policzek".
Cytat:
Abstrahując od większości dyskusji chcę powiedzieć jedno. Religia powinna zniknąć, że szkół, nie powinno być obowiązkowych rekolekcji, nauczanie przenieść do salek katechetycznych przy kościołach. W obecnej formie katecheza jest tylko marnowaniem godzin, które przydałyby się na coś innego, a nikogo raczej nie nakłoni do chodzenia do kościoła.

Czasem jak coś powiesz, to jestem z siebie dumny, że mi dzieci na takie mądre wyrosły ;) .

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 23:26

Rany, znowu to robicie. Nie jestem przedstawicielem katolikow ani chrzescijan. W mojej glowie jest troszke co innego, niz w glowach normalnych i porzadnych katolikow. Ja tylko mowie co mysle na ten temat. Nie jestem przykladnym katolikiem i nigdy nie napisalem, ze jestem.
Jones - 10 Kwi 2009 23:28

Muzicjohn napisał/a:
Ja tylko mowie co mysle na ten temat. Nie jestem przykladnym katolikiem i nigdy nie napisalem, ze jestem.


Ale bronisz tez wysunietych przez JP2, zachowujac sie przy tym /w przypadku klotni z kiwim/ w dosc brzydki sposob.

Muzicjohn - 10 Kwi 2009 23:31

Tylko dlatego, ze do niego w inny sposob nie da sie dotrzec.
Anyway - do cholery, a czy ktos z Was nie zgadza sie z teza, ze nalezy "milowac bliznich", tzn. nie czynic im krzywdy? A czy ktos z Was nigdy w zyciu nie zrobil nikomu niczego zlego? No sry...

uszi - 10 Kwi 2009 23:39

Tak ja się nie zgadzam . Nie miłuje pedofilii , morderców i gwałcicieli . Jeśli by to odemnie zależało to bym i wieszał a morderców obdzierał ze skóry i posypywał solą i nie interesuje mnie to co sądzi o tym papież czy inny dostojnik pseudo religii , którego to nie dotknęło. Także sorry, jeśli chcesz to wybaczaj mordercy kogoś z Twoich bliskich ja bym rozpie..... tak żeby jak najbardziej cierpiał.
Muzicjohn - 10 Kwi 2009 23:45

Dopsz, ale to jest zupelnie inny temat. A popierasz robienie innym krzywdy poprzez wyzwiska/obrazliwe teksty? No bo nie rozumiem czemu ja jestem z tego powodu teraz szykanowany, skoro kiwi zachowuje sie tak przez caly czas...
Jerry - 10 Kwi 2009 23:47

Muzic, a może po prostu chodzi o to, że dałeś się sprowokować. Wiesz jaki Keeveek jest (nie bronię go w tym miejscu), więc powinienes olać go ciepłym moczem. A tak to tylko "nakarmiłeś trolla". Dałeś się sprowokować.
uszi - 10 Kwi 2009 23:58

Dla mnie niczym nie różni się Twoja argumentacja od argumentacji Keeveeka , więc dlaczego nie uznać , że on jest szykanowany przez Ciebie . Punkt widzenia zależy od światopoglądu . A najbardziej rozchodzi się o .... zajrzyj do tematu mod twój przyjaciel ( czyli bezsensowne procenty i różnicowanie ich ).
Converse - 11 Kwi 2009 15:11

Chcialem tylko powiedizec, ze w pelni zgadzam sie z tym, co napisal ukladanka;P
Marnowanie godzin, niestety. Kosciol za bardzo sie wmieszal w zycie ludzi.
A co do encyklik JP2, to uwazam, ze jesli sa naprawde dobre, to dlaczego ich nie dodac do kanonu? Oczywiscie, zaznaczam jeszcze raz - jesli przedstawiaja jakos wartosc literacka. Bo obecny kanon lektur obowiazkowych jest moim zdaniem delikatnie sredni (z "Nad Niemnem" na czele).

Ghoran - 24 Kwi 2009 13:31

Odpowiedź na posty z tego tematu:
http://markolf.pl/forum/v...p=202059#202059

keeveek napisał/a:
Tak, i jednocześnie wymagasz reagowania państwa na kradzież w TWOIM wspaniałym sklepie,

Bo na to płaci podatki. Na policję.
keeveek napisał/a:
ubezpieczenia towaru w twoim fantastycznym sklepie

Raczej nie wymaga :) Ubezpieczenie powinno być wyborem a nie przymusem.
keeveek napisał/a:
zwrotów pieniędzy za zwroty w Twoim wspaniałym sklepie.

To już umowa z dostawcą. Co ma do tego państwo?

keeveek napisał/a:
Zrezygnuj z wszelkich form ochrony Twojej własności w sklepie i Twojej działalnosci, to mozesz sobie sprzedawać co chcesz i komu chcesz. A nie traktujesz prawo wybiórczo.

Bredzisz. Nie może zrezygnować z wszelkich form ochrony nawet jakby bardzo tego chciał. Takie prawo... Wolność, rozumiesz.

keeveek - 24 Kwi 2009 13:34

Przede wszystkim miałem na myśli na przykład ochronę policji przed napadem na jego sklep i kradzieżą. Mnie chodziło raczej o to, że nikt nie narzeka "ech, jak ja nie chcę żeby policja mi pomagała w złapaniu złodziei, jak mi to przeszkadza"

I nie widzę ani jednego powodu dla którego w tym wypadku prawo sprzedawcy do wolnej sprzedaży ma być wazniejsze od prawa kupującego do wolnego nabywania towarów.

Prawo kupującego powinno być zawsze silniejsze niż prawo świadczącego usługę.

Ghoran - 24 Kwi 2009 14:01

keeveek napisał/a:
I nie widzę ani jednego powodu dla którego w tym wypadku prawo sprzedawcy do wolnej sprzedaży ma być wazniejsze od prawa kupującego do wolnego nabywania towarów.

Jak to ważniejsze? Otwieram sklep spożywczy. Mój budynek, mój towar etc. i na drzwiach wieszam kartkę "Nie obsługuję rudych o wzroście > 157cm". Dlaczego ktoś mi chce tego zabronić? Przecież to ja sam siebie pozbawiam części przychodu.
keeveek napisał/a:
Prawo kupującego powinno być zawsze silniejsze niż prawo świadczącego usługę.

Nie używałbym tutaj zwrotu "silniejsze" ale ogólnie wiem o co Ci chodzi.

Ale mi chodzi o co innego. O to, żeby państwo spełniało rolę "nocnego stróża". I nic więcej.

keeveek - 24 Kwi 2009 14:08

Ghoran, na pewno to wygląda od strony sprzedawcy dobrze.

Gorzej jak Ghoran idzie do sklepu po bułki a tam napis "Ghoranom nie sprzedajemy" i tak w 50 sklepach w promieniu 100 km. Wtedy Ghoran czuje się pokrzywdzony.

Taki przepis wprowadozno dla ochrony przed dyskryminacją rasową, wyznaniową i innymi takimi...

Na pewno masz rację w tym, że sprzedawca powinien móc decydować o tym, dla kogo otwiera sklep (skoro są kluby dla gejów, gdzie nie wpuszcza się hetero, albo kluby fitness tylko dla kobiet, to czemu nie?)

Pozycja kupującego jest jak na razie silniejsza. Ale czy zawsze tak powinno być? To temat do dyskusji...

Ghoran - 24 Kwi 2009 14:16

keeveek napisał/a:
Gorzej jak Ghoran idzie do sklepu po bułki a tam napis "Ghoranom nie sprzedajemy" i tak w 50 sklepach w promieniu 100 km. Wtedy Ghoran czuje się pokrzywdzony.

Jasne... Przecież na 100% ktoś otworzy 51 sklep "Tylko dla Ghoranów" i będzie tłukł kasiorę aż miło :)

Keiran - 24 Kwi 2009 14:52

Juz raz uzylem tego argumentu tutaj, przeszedl chyba nie zauwazony. Na shoutboxie chyba :D
keeveek nie zauwaza tego co niewygodne i dalej androny plecie. bo to taki lewak i juz :twisted:

keeveek - 24 Kwi 2009 14:59

Cytat:
Jasne... Przecież na 100% ktoś otworzy 51 sklep "Tylko dla Ghoranów" i będzie tłukł kasiorę aż miło :)
Oczywiście. Bo jak w USA były sklepy i pralnie i miejsca tylko dla białych to gdziekolwiek powstawały sklepy tylko dla czarnych... Yeah, right.

Oczywiście w przypadku Ghoranów jest inaczej, ale w kwestii dyskryminacji czy to rasowej czy etnicznej już tak łatwo nie ma. Bo otworzysz sklep tylko dla czarnych, to Ci go skini spalą.

Keiran napisał/a:
lewak i juz :twisted:
lol. to miało być.. wyzwisko? ;) Nie ma to jak dyskusja na poziomie. Podziwiam.

Poza tym, rozmawiamy o abstrakcyjnej sytuacji. Sprzedawca nastawiony jest przede wszystkim na zysk, i to w jego interesie jest to, żeby móc sprzedać dzieciakowi każdą grę. Problem jest w tym, że niektórym się wydaje, ze PEGI ma MOC odebrania prawa do kupna.

Zauważyć wystarczy, że pozycja kupującego i sprzedającego są przeciwstawne. Ustawodawca zdecydował, że ochrona praw konsumenta jest wazniejsza. Tak jest także w, chyba waszym ulubionym kraju przykładów na tak zwaną wolność, USA. Podobnie zresztą jest z ochroną praw lokatorów, ale tutaj przesadzili czasami. Ale to nie o tym rozmowa. Finito.

Ghoran - 24 Kwi 2009 15:07

keeveek napisał/a:
Oczywiście. Bo jak w USA były sklepy i pralnie i miejsca tylko dla białych to gdziekolwiek powstawały sklepy tylko dla czarnych... Yeah, right.

No ale mieszasz teraz strasznie.
Bo bierzesz coś co było i nakładasz na to co jest (a dokładniej to na to co ja piszę). Poza tym nie masz racji. W czasach niewolniczych oczywiście nie było sklepów dla czarnych bo i nie były potrzebne. Później, owszem!!! POWSTAŁY sklepy dla czarnych!!! I np. wydzielone miejsca w autobusach!


W dzielnicy dla białych nie otworzę sklepu dla czarnych. Bo ich tam nie ma.
W dzielnicy dla czarnych nie otworzę sklepu dla czarnych bo jestem biały :) Ale jakiś czarny już może.
Jeśli nie ma takich dzielnic i jesteśmy sobie wymieszani to obok mojego sklepu dla białych może stać sklep dla czarnych. I finito.
Wolność polega właśnie na tym, że i ja i czarny może sobie otworzyć sklepy obok siebie (no powiedzmy, bo temat czarnych to inna sprawa ;-) )

[ Dodano: Pią 24 Kwi, 2009 15:08 ]
keeveek napisał/a:
Tak jest także w, chyba waszym ulubionym kraju przykładów na tak zwaną wolność, USA.

Jesteś do tyłu :)
USA były krajem wolności. Już nie są.

keeveek - 24 Kwi 2009 15:11

No bo chyba lepiej pokazać przykład historyczny, żeby uczyć się na błędach innych, a nie teoretyzować jakby było, gdyby było?

Kto nie zna historii będzie musiał ją sam przeżyć, mówi Ci to coś?

Oczywiście kwestia dyskryminacji czarnych to poważniejsza rzecz niż sprzedaż gier dla dorosłych nieletnim, ale! jak już mówiłem, ten przepis powstał włąśnie w celu ochrony przed dyskryminacją, a wprowadzanie licznych wyjątków od ustawy, czy wyliczanie przypadków jej zastosowania prowadzi tylko i wyłącznie do tego, że ludzie zaczną kombinować jak omijać prawo.

CZyli jak otworzyć sklep dla wszystkich a nadal nie sprzedawać czarnym.

A biorać na przykłąd pod uwagę liczbę czarnych ludzi w Polsce raczej nie mieliby wielu włąsnych sklepów i nikomu by się nie opłacało ich otwierać specjalnie dla nich. To samo się tyczy Ghoranów...

Musiałbyś zebrać czarnych w jednym miejscu, żeby się to opłacało. Proponujesz getta?

[ Dodano: Pią 24 Kwi, 2009 15:12 ]
Ghoran napisał/a:
USA były krajem wolności. Już nie są.
Kiedy? Kiedy Waszyngton deklarował konstytucję USA tylko dla białych? To ja wolę ich obecną wolność. No chyba, że masz na myśli wolną amerykę kiedy hasali po niej Indianie. Wtedy się zgodzę, była tam wolność.

Znajomość historii naprawdę się przydaje. Można zawse powiedizeć np. żeby wprowadzić od razu i nagle ustrój prezydencki czy dyktaturę w Polsce. Świetnie! Wystarczy jednak spojrzeć na przykład wielu krajów ameryki łacińskiej i innych, które na taki pomysł wpadły by się dowiedzieć, że takie nagłe zmiany szybko kończą się puczem wojskowym i przejęciem stołka przez jakiegoś generała... ;)

Ghoran - 24 Kwi 2009 15:34

keeveek napisał/a:
No bo chyba lepiej pokazać przykład historyczny, żeby uczyć się na błędach innych

Nie zawsze. Bo mówisz o czymś co było 5-10-15-... lat temu i wtedy było tak a nie inaczej. Dziś wprowadzenie tego samego może mieć inne skutki bo czas płynie, świat się zmienia.
keeveek napisał/a:
Kto nie zna historii będzie musiał ją sam przeżyć, mówi Ci to coś?

Historia jest najgorszą nauczycielką a nie najlepszą bo sama pokazuje, że jeszcze nikogo, niczego nie nauczyła.
keeveek napisał/a:
A biorać na przykłąd pod uwagę liczbę czarnych ludzi w Polsce raczej nie mieliby wielu włąsnych sklepów i nikomu by się nie opłacało ich otwierać specjalnie dla nich. To samo się tyczy Ghoranów...

Ale dlaczego zakładasz, że nagle WSZYSCY sprzedawcy w danej okolicy nie będą chcieli sprzedawać Ghoranom? Jeden ok bo mnie nie lubi. Drugi ok, bo jest kumplem pierwszego. Ale trzeci będzie miał to gdzieś i będzie widział we mnie zysk.
Cytat:
Kiedy? Kiedy Waszyngton deklarował konstytucję USA tylko dla białych? To ja wolę ich obecną wolność. No chyba, że masz na myśli wolną amerykę kiedy hasali po niej Indianie. Wtedy się zgodzę, była tam wolność.

Kiedy hasali czerwonoskórzy to w ogóle było tam fajnie (wg mnie).
Ale wolność tam była wtedy kiedy chłop w jednej ręce miał siekierę, w drugiej Biblię i szedł przed siebie budować swój majątek ryzykując WSZYSTKIM co ma.

keeveek - 24 Kwi 2009 15:48

Ghoran napisał/a:
Ale wolność tam była wtedy kiedy chłop w jednej ręce miał siekierę, w drugiej Biblię i szedł przed siebie budować swój majątek ryzykując WSZYSTKIM co ma.
CZyli kolonializm? A to nie pamiętasz, ze kolonie były zależne od Zjednoczonego Królestwa? :P

Historia nie jest złą nauczycielką. Ma uczniów tępaków.

Ghoran - 24 Kwi 2009 15:50

keeveek napisał/a:
CZyli kolonializm? A to nie pamiętasz, ze kolonie były zależne od Zjednoczonego Królestwa? :P

Wiesz... ważniejsza była druga część zdania bo jest uniwersalna i pasuje do każdych czasów.

keeveek - 24 Kwi 2009 15:52

No tutaj wkracza interwencjonizm państwowy i podziękowania proszę słać do Keyensa ;)

zresztą, z tego co czytałęm ostatnio amerykanie dają nasz rynek za wzór wolnego rynku, w porównaniu do interwencyjnego rynku USA... :P

Converse - 09 Maj 2009 17:05

Cytat:
"Dlaczego czepiliście się tego gościa? Czy to pierwszy raz kiedy w tym temacie ktoś prosi o pomoc? Czemu się nie plujecie jak układanka nie może rozwiązać zadania lub Tadzik nie umie wygooglować prostej rzeczy?
Nie chcesz? Nie pomagaj, ale też nie spamuj w tym temacie i nie najeżdżaj na chłopaka. Po co to? "


Bo rosnie nam pokolenie baranow :) Solucyjnych baranow, ktorzy zamiast sie nad czyms zastanowic i sprobowac zrozumiec od razu siegaja po porade innych. Osobiscie strasznie mnie to zjawisko irytuje. W roznych dziedzinach zycia to widze, nierozwinieta emocjonalnie mlodziez, ktora nigdy sie nie nauczy, jesli zawsze ktos bedzie za nich cos wykonywal. Samemu trzeba sie poslizgnac, samemu wstac, jak ktos bedzie caly czas podawal rece, to wychodzi kupa i niezdolna do normalnego funkcjonowania karykatura czlowieka.

To, jak pozniej napisales - ze Ty, czy Muzicjohn znacie jezyk, to zasluga tego, ze w jakis sposob sie go nauczyliscie.

Poza tym kazdy czlowiek ma narzedzia do tego, zeby wykonac takie zadanie samemu. Slownik, ksiazka do jezyka angielskiego, jakies notatki z lekcji, Internet do sprawdzenia konstrukcji z 'would'.

A poza tym - Jones juz wczesniej mu napisal te zdania. W drugiej wypowiedzi jest wlasciwie to samo. Wiec nie wierze, ze ktos nie potrafi dostawic kilku wouldow! Dla mnie to jest po prostu czyste lenistwo, po co nauczyc sie konstrukcji z would, jak ktos za nas moze to zrobic.

Moja irytacja stad, ze dzis ogolnie jakis sredni chodze i jestem drazliwy, totez kiedy ktos nie moze poswiecic 10 minut na przeczytanie jak sie tworzy zdania z would to wylania mi sie obraz dzisiejszej mlodziezy. Znieksztalconej stronami klp.pl i idacej po najmniejszej linii oporu.

Sorry za taka dygresje, nieznajomy, nie gniewaj sie na mnie, te slowa z gory posta nie sa kierowane do Ciebie. To tylko takie moje spostrzezenie :P


Dlaczego Keeveek ma 100% :D ?

kąsolóh - 09 Maj 2009 17:17

Converse napisał/a:
Dlaczego Keeveek ma 100% ?


Bo zasluzyl. To taki offtopik. A tak w ogole to nie wiem do jakiego tematu sie odnosisz Converse :P

Adrem - 09 Maj 2009 17:24

Otacon napisał/a:
Bo zasluzyl. To taki offtopik. A tak w ogole to nie wiem do jakiego tematu sie odnosisz Converse :P


Praca domowa

Adner - 14 Cze 2009 17:56

puzonix napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale: gdzie Ty się wychowałeś? Bo chyba nie na osiedlu.


A to, tak się tylko zapytam, ma być jakiś zarzut?

Ghoran - 14 Cze 2009 17:57

Muzicjohn napisał/a:
To, ze "ktos" tak kiedys powiedzial, nie musi od razu oznaczac, ze sam nie byl debilem.

Ręki sobie nie dam uciąć ale to chyba był George Bernard Show. Wpisujesz się w piękny nurt "nie można źle o Bogu" co się rozszerza "nie można źle o religii/kościele". Można. W innym przypadku to odgórna cenzura w ŚWIECKIM podobno państwie.
Muzicjohn napisał/a:
I wlasnie o to chodzi - albo rozmawiajmy na temat religii w sposob kulturalny,

No to kulturalnie Ci mówię, że wierzysz w zombiaka pochodzenia żydowskiego, zmieniającego wodę w wino, który może dać Ci życie wieczne o ile symbolicznie zjesz jego ciało i wypijesz jego krew oraz jeśli telepatycznie mu powiesz, że go akceptujesz jako swojego zbawiciela po to żeby usunął grzech pierworodny z Twojej duszy. Grzech ten posiadasz bo kiedyś pewna kobieta zjadła jabłko z magicznego drzewa po namowach gadającego węża.

Zauważ, że to wyżej to NIE JEST nieprawda. To tylko zostało napisane innymi słowami. Pomijam już takie kwiatki jak Noe i te wszystkie gatunki zwierząt (mamy ich około miliona). Spora łajba to musiała być nie? :-) No ale wiara to wiara...
puzonix napisał/a:
Nie jestem w stanie swoim ograniczonym umysłem pojąć, że istnieją tak zepsute umysły.

W takim razie godzisz się z tym, że są ludzie, którzy nie pojmują, że istnieją takie umysły jak Twój. To zawsze działa dwustronnie. Jak nie chcesz żeby Ciebie oceniali - nie oceniaj innych.

puzonix - 14 Cze 2009 18:05

Ghoran napisał/a:

W takim razie godzisz się z tym, że są ludzie, którzy nie pojmują, że istnieją takie umysły jak Twój.


Godzę się. Jako, że nie ma dwóch takich samych umysłów, te zupełnie inne niż nasz wydają się nam dziwne/niezrozumiałe/złe/beznadziejne. Dlatego ludzie nie dobierają sobie partnerów/przyjaciół zupełnie losowo.

Cytat:
To zawsze działa dwustronnie. Jak nie chcesz żeby Ciebie oceniali - nie oceniaj innych.


A czy ja kiedykolwiek napisałem, że nie chcę? Sam oceniam, więc daje innym prawo do oceniania mnie. Nie zamierzam się zmieniać ani nagle próbować na siłę być bezkonfliktowym i fajnym dla wszystkich. Nie zależy mi na tym, żeby lubili mnie ci, których sam nie jestem w stanie polubić.

Tadeo - 14 Cze 2009 18:15

Ghoran napisał/a:
No to kulturalnie Ci mówię, że wierzysz w zombiaka pochodzenia żydowskiego, zmieniającego wodę w wino, który może dać Ci życie wieczne o ile symbolicznie zjesz jego ciało i wypijesz jego krew oraz jeśli telepatycznie mu powiesz, że go akceptujesz jako swojego zbawiciela po to żeby usunął grzech pierworodny z Twojej duszy. Grzech ten posiadasz bo kiedyś pewna kobieta zjadła jabłko z magicznego drzewa po namowach gadającego węża.

Zauważ, że to wyżej to NIE JEST nieprawda. To tylko zostało napisane innymi słowami. Pomijam już takie kwiatki jak Noe i te wszystkie gatunki zwierząt (mamy ich około miliona). Spora łajba to musiała być nie? :-) No ale wiara to wiara...

No i dobrze, ale jak sam wspomniałeś - wiara to wiara. Nabijanie się z niej - zwłaszcza, gdy dotyczy nie jednej osoby, która wymyśliła sobie własny kult (dajmy na to: kult szczerbatej emotki), ale sporego procentu ludzi nas otaczających - do kulturalnych zachowań nie należy. A jeżeli ma zaistnieć dialog - do tego służy forum - minimum szacunku i kultury jest warunkiem koniecznym.

Swoją drogą odbieranie Pisma Świętego dosłownie i traktowanie jako przekolorowaną powieść w klimatach nie świadczy o wysokiej inteligencji i poważnym podejściu do tematu. ;)

A tak poza tym - mega offtop. Ten temat religijny był już miliard razy wałkowany i ma nawet stosowny temat. Jak się podobne posty będą pojawiać, to przerzucę to tam.

Ghoran - 14 Cze 2009 18:23

Tadeo napisał/a:
No i dobrze, ale jak sam wspomniałeś - wiara to wiara. Nabijanie się z niej - zwłaszcza, gdy dotyczy nie jednej osoby, która wymyśliła sobie własny kult (dajmy na to: kult szczerbatej emotki), ale sporego procentu ludzi nas otaczających - do kulturalnych zachowań nie należy.

Czyli wracamy do tego, że jak większość coś powie to święte? :)
Czyli nabijać się z muzułmanów mogę? Bo ich jest w Polsce mniej więc i pewnie na forum występuje co najwyżej parę przypadków?
Tadeo napisał/a:
Swoją drogą odbieranie Pisma Świętego dosłownie i traktowanie jako przekolorowaną powieść w klimatach nie świadczy o wysokiej inteligencji i poważnym podejściu do tematu. ;)

No to jak je traktować? Fragmenty każą dosłownie, fragmenty jako metafory... I to oni z góry określają które fragmenty jak. No sorry. Ty może idziesz na ten lep, ja nie.
Biblia jest dla mnie wspaniałą pozycją literacką i całkiem niezłą książką propagandową. I niczym więcej i nie zamierzam twierdzić inaczej "bo się ktoś może obrazić".
Nie rozumiem też dlaczego w świeckim podobno kraju nie mogę mieć w Zielone Świątki otwartego sklepu... Gdzieś w Biblii tak napisali? Nie widziałem...
Tworzy się po prostu taką cenzurę. W Polsce o religii i Bogu tylko dobrze a najlepiej to wcale, najlepsze jest pobożne milczenie bo przecież Wyszyński, Wojtyła i Polska Chrystusem Narodów.
Nie Tadeo. Moim zdaniem wiara w Boga jakiego nam sprzedają jest oznaką niskiej inteligencji. Bo co? Chcesz mi powiedzieć, że Noe nie zabrał wszystkich zwierząt na arkę? Że to tylko metafora? Aha... No to coś Ci się rozjechało z oficjalną nauką Kościoła ;-)

ukladanka - 14 Cze 2009 18:25

Cytat:
Czyli nabijać się z muzułmanów mogę? Bo ich jest w Polsce mniej więc i pewnie na forum występuje co najwyżej parę przypadków?


Nie, od razu zostaniesz odsądzony od czci i wiary, nazwany homofobem i publicznie potępiony.

A za rugowanie i wyszydzanie "katoli" w wielu miejscach zbierzesz pochwały i splendor.

Zaraz to wszystko przeniosę do jakiej udeptanej ziemi czy cuś ;)

Ghoran - 14 Cze 2009 18:42

ukladanka napisał/a:
Nie, od razu zostaniesz odsądzony od czci i wiary, nazwany homofobem i publicznie potępiony.

To ja już nie nadążam ;-)
ukladanka napisał/a:
A za rugowanie i wyszydzanie "katoli" w wielu miejscach zbierzesz pochwały i splendor.

Akurat środowiska, w których można zebrać pochwały i splendor to obce mi środowiska ;-)

I nie zrozumcie mnie źle, ja nie twierdzę, że trzeba szydzić z katoli. Nasza cywilizacja czy nam się to podoba czy nie jest oparta na chrześcijaństwie. I ja nie mam nic przeciwko wierze w Boga. Ale niech mi się pozwoli spokojnie wierzyć w to, że tego Boga nie ma. Niech mi się pozwoli mieć negatywny stosunek do kościoła jako instytucji. Niech wreszcie osoby wierzące zrozumieją, że MOŻNA się pośmiać też z Boga. Bo jeśli nie można się śmiać z Boga to trochę ciężko wierzyć, że jest On taki przepełniony miłością prawda?
Bo co? Za każde "haha" mam +5 do czyśćca? ;-) No to jaki On tam miłosierny? Takie podejście to mi dewocją zalatuje i tyle.

I szczerze mówiąc nie rozumiem tego, "ranienia uczuć religijnych"... Przychodzi koleś, który z mojego punktu widzenia trafi do piekła. I mówi, że mój Bóg jest śmieszny/nieprawdziwy/jakiś tam... I co? Jestem poraniony?

Tadeo - 14 Cze 2009 18:49

Ghoran napisał/a:
Czyli nabijać się z muzułmanów mogę?

Nie, nie, nie - patrz post układa. Czy ja się z muzułmanów nabijam?

Ghoran napisał/a:
Ty może idziesz na ten lep, ja nie.

Heh. Ja nie mówię że na coś idę bądź nie. Nie personalizuj tematu i nie sprowadzaj do płaszczyzny ja - ty.

Ghoran napisał/a:
No to coś Ci się rozjechało z oficjalną nauką Kościoła ;-)

No to mi się rozjechało, wali mnie oficjalna nauka kościoła. Ale i dla niej trzeba mieć minimum szacunku.

ukladanka - 14 Cze 2009 18:53

Ghoran napisał/a:
Nasza cywilizacja czy nam się to podoba czy nie jest oparta na chrześcijaństwie.


Ale trzeba też przyznać, że ma swoje korzenie w chrześcijaństwie i (mimo wszystkich inkwizycji, rozpasania papieży etc.) potrafiła przez ładnych paręset lat trzymać to wszystko w ryzach i nie doprowadziło do jej upadku.

Ghoran napisał/a:
Niech wreszcie osoby wierzące zrozumieją, że MOŻNA się pośmiać też z Boga. Bo jeśli nie można się śmiać z Boga to trochę ciężko wierzyć, że jest On taki przepełniony miłością prawda?


Często, patrząc na sprawy religijne, generalizuje się i przywołuje obraz dewot z RM czy wyskoki pojedynczych księży - a na coś takiego IMO nie może być zgody.

Tadeo - 14 Cze 2009 18:59

Ghoran napisał/a:
że MOŻNA się pośmiać też z Boga. Bo jeśli nie można się śmiać z Boga to trochę ciężko wierzyć, że jest On taki przepełniony miłością prawda?
Bo co? Za każde "haha" mam +5 do czyśćca? ;-) No to jaki On tam miłosierny? Takie podejście to mi dewocją zalatuje i tyle.


Ghoran... "Nie możesz się śmiać z Boga" nie dlatego, że nie wypada, że się pogniewa i wtrąci cię do piekła itd. Ale dlatego, że ów Boga wielu ludzi (że wielu, zwłaszcza w Polsce, to się chyba zgodzimy) traktuje jako wartość wyższą niż tzw. "byt doczesny", niż WSZYSTKO to, co doświadczamy w życiu itd. Jako wartość - było nie było - nadającą sens życia, drogę obraną itp. itd. Tymczasem ty czy ktoś inny w żartach sprowadzasz to do bardzo płytkich, chwilowych motywów typu zombie czy zwierzątka na Titanicu. Zderzenie tych dwóch, jakże odległych sposobów postrzegania tematu musi zaboleć wyśmiewanych.
Zwłaszcza, że człowiek wyśmiewany zawsze może czuć się urażony. Czy byś się śmiał z tego że ma brzydką twarz albo jest frajerem i mało zarabia, czy też z czegoś tak górnolotnego i nadrzędnego - dla wierzących - jak religia. Nie?

Ghoran - 14 Cze 2009 21:37

Tadeo napisał/a:
Nie, nie, nie - patrz post układa. Czy ja się z muzułmanów nabijam?

Nie personalizuj ;-)
Z Twojej wcześniejszej wypowiedzi wynikało, że nie można się śmiać z Boga bo jest to Bóg większości. Logicznie rzecz biorąc w takim wypadku można się nabijać z czegoś co dotyczy mniejszości. Ale jeśli nie to ja mam pytanie, z czego się można nabijać?
Tadeo napisał/a:
No to mi się rozjechało, wali mnie oficjalna nauka kościoła.

Obrażasz uczucia religijne wierzących i należących do tego Kościoła bejbe :P
ukladanka napisał/a:
Ale trzeba też przyznać, że ma swoje korzenie w chrześcijaństwie

Ja wiem, że tam zabrakło przecinka ale napisałem dokładnie to samo ;-)
Tadeo napisał/a:
Ale dlatego, że ów Boga wielu ludzi (że wielu, zwłaszcza w Polsce, to się chyba zgodzimy) traktuje jako wartość wyższą niż tzw. "byt doczesny"

Wielu ludzi traktuje tak pieniądze, drzewa, ślimaki i w zasadzie co tylko wymyślisz. Musimy umrzeć poważni bo nabijając się z drzewa, które się śmiesznie ułożyło mogę kogoś urazić (serio, są w tym kraju ruchy pogańskie które wierzą w naturę).

Naprawdę wychodzi na to, że nie wolno się nabijać z NICZEGO bo zawsze istnieje ryzyko, że ktoś poczuje się urażony. A ja się tylko zastanawiam dlaczego jest tak wiele wybornych szmoncesów, które traktują o Bogu... "Starszym braciom w wierze" wolno?

Tadeo - 14 Cze 2009 22:43

Ghoran, ja wiem, że Ciebie i tak nigdy nie przekonam, za stary i za mocno ugruntowany w poglądach jesteś, ale może ktoś jeszcze to czyta. :E

Ghoran napisał/a:

Z Twojej wcześniejszej wypowiedzi wynikało, że nie można się śmiać z Boga bo jest to Bóg większości. Logicznie rzecz biorąc w takim wypadku można się nabijać z czegoś co dotyczy mniejszości. Ale jeśli nie to ja mam pytanie, z czego się można nabijać?

Jeżeli tak wynikało, to źle ująłem. Co do tej większości to raczej chodziło o to, że nie obrażasz kilku marginalnych frustratów (typu kult emotki "szczerbaty"), ale sporą grupę ludzi, zwłaszcza w Polsce. Muzułmanie to też nie kilku frustratów wymyślających coś własnego, ale ogromna, globalna religia.

Ghoran napisał/a:

Obrażasz uczucia religijne wierzących i należących do tego Kościoła bejbe :P

Ghoran, ludzie nie wierzą w Kościół, tylko w Boga. Więc mówiąc, że nie zgadzam się osobiście z OFICJALNYMI poglądami hierarchów (bo też przecież nie mówię że są ch****i, tylko że - oględnie ujmując - nie interesują mnie ich nauki - to nawet nie obraza) nie ma nic do uczuć religijnych.

Ghoran napisał/a:
Wielu ludzi traktuje tak pieniądze, drzewa, ślimaki i w zasadzie co tylko wymyślisz.

Czy naprawdę ilość ludzi wiążących swoją ew. pośmiertną przyszłość z drzewami i ślimakami wykracza poza granicę błędu statystycznego, tak by oni sami - żyjąc w ówczesnej cywilizacji - traktowali siebie poważnie? Ale spoko, powiedzmy że tacy są i traktują to równie poważnie co chrześcijanie Boga, Jezusa, niebo, piekło itd.. W takim razie...

Ghoran napisał/a:
Musimy umrzeć poważni bo nabijając się z drzewa, które się śmiesznie ułożyło mogę kogoś urazić

...zapewne jeśli będąc w towarzystwie kogoś takiego zażartujesz, że dąb, do którego co dzień się modli, układa się w kształt psiego odbytu (nawiązanie do konkretnego linku, nie pamiętam już czyjego...), gość może poczuć się urażony.

Ghoran napisał/a:
Ale jeśli nie to ja mam pytanie, z czego się można nabijać?

No jasne, to jest cienka granica, przez nikogo chyba jeszcze dokładnie nie zdefiniowana. I non stop zdarza się, że ludzie postrzegają ją inaczej - to co jednych śmieszy, dla innych jest przegięciem i niesmakiem. Co prawda za młody jestem na filozofowanie, ale jak dla mnie to zależy od konkretnych ludzi, towarzystwa - jeżeli na pierwszym obiedzie u rodziców twojej dziewczyny "dowcipnie" zauważysz, że jej stara ma krzywy ryj (bo np. ma), to wątpię, byś mógł liczyć na salwę śmiechu. Z kolei opowiadając to kumplom z pewnością. Wszytko jest kwestią kultury i wyczucia dobrego smaku.
Tyle że w mojej opinii akurat religia itd. jest w hierarchii większości ludzi umiejscowiona z dala od owej granicy dobrego smaku - po stronie rzeczy, z których po prostu się nie śmiejemy

Ghoran napisał/a:
szmoncesów

Tu się nie chcę mądrzyć, bo po prostu znam nieliczne, ale te które znam raczej nabijają się ze stereotypów związanych z Żydami, ich stosunku do pieniądza, a nie z tego jakiego Boga wyznają. (acz tu się mogę mylić, więc jeśli i z tego się nabijano, to IMO nieładnie :D )

Bobik - 14 Cze 2009 23:10

Jesli moge swoje zdanie, to chcialem powiedziec, ze ja mialem w liceum kilku takich ludzikow, ktorzy cisneli na ostro w religie. bylo to irytujace, szczegolnie wtedy gdy robili sobie wycieczki personalne typu:
"a Bobek, katolik z raczkami zlozonymi zapierdziela do kosciolka co niedziela, bo Bozia go zabije"

Ja jestem katolikiem specyficznym, nie slucham radia Maryja, czasami nie chodze do kosciola, nie podobają mi sie zachowania ksiezy (pedofilia, magnateria, wpierdzielanie sie w polityke). nie lubie gdy ludzie generalizują, ze jak sie tylko powie ze sie wierzy, to od razu dają etykietke "radiomaryjniec, dewota itp"

albo gdy zaczynają dziwne wywody. np.
w odcinku Włatcow moch bylo cos takiego ze byl ten trojkat z okiem symbolizujący Boga, i ludki udawali ten trojkat mowiac 'ale ja nie mam rak"
i za chwile pytanie do mnie:
-wiesz co to jest?
-wiem, znak Boga
-jakiego Boga

i zaczyna sie nagonka typu "Boga nie ma itp"

oczywiscie wychodze z zalozenia ze sprawy wiary (jak rowniez orientacji seksualnej, ale to jest inna kwestia) powinny byc sprawą wewnetrzna czlowieka. wierzacy nie powinni prowadzic inkwizycji na niewierzacych, niewierzacy nie powinni obrazac itp.

a sprawa tradycji (ze dzwony biją, ze procesje, msze z udzialem wojska itp)... no coz, brak zdania :wink:

Ghoran - 14 Cze 2009 23:20

Bobik napisał/a:
oczywiscie wychodze z zalozenia ze sprawy wiary (jak rowniez orientacji seksualnej, ale to jest inna kwestia) powinny byc sprawą wewnetrzna czlowieka.

Dokładnie!
Wiara jest sprawą osobistą.
Ale ja jako niewierzący mogę się pośmiać z założeń religii np.
Nie śmieję się z osób wierzących tylko z religii/boga/przedstawicieli itp.

Bo dla mnie JEST śmieszna wiara w to, że Noe i arka i te wszystkie motylki i króliczki...

puzonix - 15 Cze 2009 00:12

Ja nie potrafię zrozumieć tylko jednej rzeczy - chodzenia do kościoła. O ile w przypadku starych babuszek czaję, bo i tak nie mają nic lepszego do roboty, to sobie idą poklęczeć i pojęczeć.
Ale co z młodymi? Młodzi też chodzą z własnej woli do kościoła. Tylko, że dziś już tam nie ma Boga, w którego wierzycie. Jest tam ksiądz, który trochę poklepie wyuczone formułki, zawoaluje minipropagandę i zachęci do składania ofiar.
--
Wiecie co? Gdybym wierzył, to modliłbym się w domu. Siadłbym sobie co wieczór na łóżku, przeżegnał się i zamiast powtarzać wiecznie te same słowa modlitwy, z Bogiem sobie porozmawiał. W myślach opowiedział jak minął dzień, co się udało, a czym się martwię i zrobił rachunek sumienia, może przeprosił, jeśli czułbym, że zrobiłem coś złego...

Jeżeli rzeczywiście jest Bóg i kocha swoje stworzonka, to czy potrzebuje, żeby mu każdy co wieczór klepał mantrę? I czy my potrzebujemy pośrednictwa innych, by się z Nim móc komunikować?

Pieprzę? Może... Ale ja tak to widzę...

uszi - 15 Cze 2009 01:04

puzonix napisał/a:
Wiecie co? Gdybym wierzył, to modliłbym się w domu. Siadłbym sobie co wieczór na łóżku, przeżegnał się i zamiast powtarzać wiecznie te same słowa modlitwy, z Bogiem sobie porozmawiał. W myślach opowiedział jak minął dzień, co się udało, a czym się martwię i zrobił rachunek sumienia, może przeprosił, jeśli czułbym, że zrobiłem coś złego...


Bardzo trafnie ujęte. I ja tak mniej więcej robię, ale nie codziennie. I dobrze mi z tym . W kościele nie byłem od około 2 lat .

Muzicjohn - 15 Cze 2009 01:09

Puzon - bo kosciol jest jak firmowa impreza - jest czesc oficjalna, ale jest takze czesc nieoficjalna. Oficjalna to wlasnie Msza Swieta, ktora jest niejako obowiazkiem i jako-taka niekoniecznie musi byc mega przyjemna. Czesc nieoficjalna, to cala reszta, ktora zajmuje zdecydowanie wieksza ilosc czasu, a ktora u kazdego polega na czym innym, ja np. lubie sobie pogadac tak, jak opisales wyzej.
Anyway - to nie jest temat o wierze, ale o szacunku ;>. Bo chocbys sie w glebi duszy nabijal ze mnie, a z qmplami o takim samym podejsciu opowiadal dowcipy wysmiewajace religie, to poki nie dochodzi to do moich uszu - ja nie mam nic przeciwko. Rany, przeciez ja ani razu nie napisalem niczego obrazliwego o Twoim podejsciu do wiary, uszanuj to i sprobuj nie pisac zle o moim ;>. Juz po stokroc wole jak piszesz o jakiejs koszulce/plycie/grze, ze jest gejowska/dla dziewczynek, bo to jest nierzadko wkurzajaca, ale jednak znosna zlosliwosc, a temat wiary jest po prostu zbyt drazliwy na takie cos.

No bo...jej, przeciez Ciebie to nie bedzie kosztowalo wiele wysilku, nie czujesz chyba usilnej potrzeby obrazania uczuc innych osob? (keeveek mial cos takiego, ale Ty chyba nie, aj hołp soł ;P)
Wiec pomysl w ten sposob, ze brak Twoich zartow na temat religii znaczaco wplynie na dobre samopoczucie wielu innych osob, czyz to nie mile? ;]
Przeciez nie jestes taki znowu wcielony szatan, co nie? ;P

muszrom - 15 Cze 2009 03:50

Muszę odpowiedzieć na te bluźnierstwa ;] . Porobiłem spoilery, bo wyszedł mi post-potworek.
puzonix napisał/a:
Ale co z młodymi? Młodzi też chodzą z własnej woli do kościoła. Tylko, że dziś już tam nie ma Boga, w którego wierzycie.

Spoiler:

Już nie ma? Czyli jednak był? ale zmienił sandały na adidasy i poszedł do Złotych Tarasów?
Bóg jest ten sam, to ludzie się zmienili. Ale też nie do końca, nie wszyscy


puzonix napisał/a:
Jest tam ksiądz, który trochę poklepie wyuczone formułki, zawoaluje minipropagandę i zachęci do składania ofiar.

Spoiler:

W części Kościół tak wygląda i tak działa od 2000 lat :>
Udało mi się w życiu poznać księży "biznesmenów" albo też skromnych z sercem na dłoni. Oraz takich, którzy nimi chyba nie powinni zostać ...
Mimo wszystko to tendencyjne podejście, że ksiądz klepie regułki - te słowa są święte, a jeśli ktoś nie wierzy, to i tak pozostają bardzo mądre


puzonix napisał/a:
(...) czy potrzebuje, żeby mu każdy co wieczór klepał mantrę? I czy my potrzebujemy pośrednictwa innych, by się z Nim móc komunikować?

Spoiler:

Każdy z nas według własnego uznania i sumienia. Na pewno Bóg się nie obrazi, jeśli będziesz o nim pamiętał.
Modlitwa to nie klepanie mantry, nie chodzi w niej o wypowiedzenie tych słów ładnie i wyraźnie, tylko z przekonaniem. Modlitwa jest dopełniona, jeśli wypowiadający ją naprawdę chce ją odmówić i wie co idzie za jej słowami.


puzonix napisał/a:
O ile w przypadku starych babuszek czaję, bo i tak nie mają nic lepszego do roboty, to sobie idą poklęczeć i pojęczeć.

Spoiler:

Sorry, ale tu pojechałeś za szeroko, tak się nie mówi o innych.
- obecne babuszki to ludzie urodzeni podczas i przed wojną. To inne wychowanie, inne spojrzenie na wiarę.
- my sami mamy tu po 20 - 30 lat, i nie wiemy co się dzieje w głowie człowieka, który przeżył już ponad 3/4, nie wie czy ma 5, 10, 15 lat życia (pewnie z jakąś chorobą, czasem upierdliwą jak cholera).
Mnie nie dziwi, że ludzie w takiej sytuacji zwracają się do Kościoła (do Boga czy bezpośrednio do duchownych). W dalszej rodzinie mam przykład "prawdziwego bezbożnika" który odmienił się po ciężkiej chorobie, może nie chodzi z różańcem w ręku, ale zmiana jest widoczna.
- miej na uwadze sytuację wielu polskich emerytów: 1000-1500zł nie pozwala rozwijać horyzontów, bawić się, zwiedzać (to dotyczy osób traktujących Kościół i wszystko co z nim związane, także jako szereg czynności mających cel i pozwalających wypełnić czymś czas. a co! ludzie i z tego powodu chodzą to kościoła).
- no i te babuszki to jednak często wdowy (ach ci faceci -> wóda, faja, karty :szczerbaty: ). mnie nie dziwi że idą tam, gdzie są inne babuszki -> to ich ziomalki od modlitwy i pogaduch.


Muzicjohn napisał/a:
Oficjalna to wlasnie Msza Swieta, ktora jest niejako obowiazkiem i jako-taka niekoniecznie musi byc mega przyjemna.

Spoiler:

W kraju gdzie jest 95% katolików i gdzie większość z nich idzie do kościoła tylko na Wielkanoc, rzeczywiście cześć może odebrać tą mszę jako coś niekoniecznie mega przyjemne.
Dla ludzi wiary msza to czas wspólnoty z innymi wierzącymi (dla siebie pomodlić można się w domu), uczestnictwa w obrzędach religijnych (nie ma co się krzywić, msza została wymyślone 2000 lat temu i kształtowało się przez ten czas, oparta jest na rytuałach) oraz możliwość przyjęcia sakramentów, a te są wierzącym potrzebne (raz do roku spowiedź św. itd).



Od siebie dodam że na mszę chodzę rzadko, wierzę, modlę się codziennie w sposób podobny jak napisaliście powyżej (i z chociaż jedną wybraną mantrą :P ,
na tacę dam, ale "swojego domu" nigdy kościołowi nie oddam jako dar, bo nasłuchałem się o tym co się tam dzieje ;)
No i nie narzucam swojego zdania, religia to bardzo indywidualna sprawa.
Dlatego - Pieprzę? Może... Ale ja tak to widzę...

ukladanka - 15 Cze 2009 09:12

muszrom napisał/a:
Ale co z młodymi? Młodzi też chodzą z własnej woli do kościoła. Tylko, że dziś już tam nie ma Boga, w którego wierzycie. Jest tam ksiądz, który trochę poklepie wyuczone formułki, zawoaluje minipropagandę i zachęci do składania ofiar.


Kwestia inteligencji, zresztą wielokrotnie już poruszana. Inteligenty, pewny siebie człowiek jest w stanie oddzielić tą "propagandę" od głębszego sensu (kazań słucham może przez jakieś 3-4 pierwsze minuty, później "ożywiam" się jak ksiądz coś ciekawego powie) czy też mądrych, ciekawych rzeczy (tak, naprawdę od czasu do czasu coś się takiego trafi). Szkoda tylko, że księża wybijający się ponad tą "przeciętność" są powoli na wymarciu.

Nie wiem, dlaczego notorycznie wałkuje się ten temat, ale składanie ofiar nie jest obowiązkowe. Chcesz, to dajesz, nie chcesz, to nie dajesz. A to nie wiem dlaczego dorobiło się do tego jakąś filozofię.

Ghoran - 15 Cze 2009 09:28

ukladanka napisał/a:
Chcesz, to dajesz, nie chcesz, to nie dajesz. A to nie wiem dlaczego dorobiło się do tego jakąś filozofię.

Bo "filozofię" się dorobiło nie do zbierania na tacę tylko do "co łaska 500 zł" :)
Bez rachunku, bez faktury, bez podatku...

ukladanka - 15 Cze 2009 09:35

Ghoran napisał/a:
Bo "filozofię" się dorobiło nie do zbierania na tacę tylko do "co łaska 500 zł" :)


Powiem szczerze, że jeszcze NIGDY (i to mimo że mieszkam na prowincji i wydawałoby się, że księża ze względu na swoją pozycję powinni łupić) z czymś takim się nie spotkałem.

Kościół na cmentarzu w moim mieście wymagał natychmiastowego remontu. Ówczesny proboszcz nie wyskoczył z tekstem "Dawać kasę, bo inaczej..." tylko poprosił: "Ja nie śmiem Was prosić o pomoc, ale stan kościoła jest zły, trzeba zrobić to, to i to.". I przyniosło to zdecydowanie lepszy efekt niż "co łaska 500 zł".

Ghoran napisał/a:
Bez rachunku, bez faktury, bez podatku...


Skoro to taki dobry biznes, to czemu seminaria przeżywają kryzys? Przecież w obecnych "postępowych" czasach można mieć babę na boku, dwójkę dzieci, wypaśny samochód itd. Przecież nikt obok dewot i dziennikarzyn się tym nie oburza...

Ghoran - 15 Cze 2009 09:55

ukladanka napisał/a:
Powiem szczerze, że jeszcze NIGDY (i to mimo że mieszkam na prowincji i wydawałoby się, że księża ze względu na swoją pozycję powinni łupić) z czymś takim się nie spotkałem.

A ja dość często. Tak u siebie w Iłży (kiedyś prawie znajomi ślubu nie dostali bo świadek się z księdzem kłócił i chciał fakturę jeśli to ma być 500, albo chciał zapłacić sam jeśli to ma być "co łaska" ;-) ) jak i nawet w Warszawie (swoją drogą ksiądz przegiął pałkę nawijając o kasie podczas chrztu dzieciaków).
ukladanka napisał/a:
Skoro to taki dobry biznes, to czemu seminaria przeżywają kryzys?

Bo nie zawsze się trafia do dobrej parafii? Bo ludzie PRZED seminarium mają jeszcze jakąś odrobinę przyzwoitości?

ukladanka - 15 Cze 2009 09:58

Ghoran napisał/a:
Bo nie zawsze się trafia do dobrej parafii?


Jedzenie ma się za darmo, dach nad głową też, do szkoły można iść uczyć, nie ma się (raczej :E ) dzieci na utrzymaniu i na co tu narzekać? ;)

Ghoran napisał/a:
Bo ludzie PRZED seminarium mają jeszcze jakąś odrobinę przyzwoitości?


Ktoś kto idzie do seminarium nie jestem przyzwoity - ciekawa teoria ;)

muszrom - 15 Cze 2009 10:00

ukladanka napisał/a:
Ghoran napisał/a:
Bo "filozofię" się dorobiło nie do zbierania na tacę tylko do "co łaska 500 zł" :)

Powiem szczerze, że jeszcze NIGDY (i to mimo że mieszkam na prowincji i wydawałoby się, że księża ze względu na swoją pozycję powinni łupić) z czymś takim się nie spotkałem.

Ślub. Dla organisty lekko stówka za godzinę pracy. Msza. Co łaska. Ale daj za mszę tą stówkę, ktoś ci zwróci uwagę że "ludzie dają więcej".
Sam byłem świadkiem, jak znajoma zapłaciła własnemu proboszczowi 50zł za odpis który wystawiał najwyżej 2 minuty. Godzinówka godna. Najgorsze, że ona jako osoba wierząca (była nawet próbnie w zakonie) wiele pracowała przy tym kościele, pomagała tam. Ale skasowana została za usługę, jak wszyscy. Jak napisano powyżej, bez rachunku, faktury itp.
ukladanka napisał/a:
Skoro to taki dobry biznes, to czemu seminaria przeżywają kryzys?

Bo kiedyś, zwłaszcza za komuny to był sposób ucieknięcia od wojska (służba trwała 2 lub 3 lata), była też sposobem na "zawód" dający możliwość osiągnięcia jakiejś pozycji, co w szarym PRLu było trudne do spełnienia. No i ludzie starsi od nas nie byli wychowywani w tych zdemoralizowanych czasach (mtv, internet etc ;)

[ Dodano: Pon 15 Cze, 2009 10:03 ]
ukladanka napisał/a:
Ghoran napisał/a:
Bo ludzie PRZED seminarium mają jeszcze jakąś odrobinę przyzwoitości?

Ktoś kto idzie do seminarium nie jestem przyzwoity - ciekawa teoria ;)

Nie, bo ludzie po seminarium już nie są. Na pewno nie w 100%, ale jak każde szkolenie/kształcenie na pewno wyrabia pewne zachowanie i ryje bańkę.
Prawnicy przed studiami to też dobrzy ludzie ;)

ukladanka - 15 Cze 2009 10:03

muszrom napisał/a:
Msza. Co łaska. Ale daj za mszę tą stówkę, ktoś ci zwróci uwagę że "ludzie dają więcej".


A mnie to szczerze wali, że "ludzie dają więcej". Ja nikomu nie zaglądam do portfela, to niech inni ode mnie odwalą. To właśnie trochę takie paranoiczne myślenie doprowadziło do tego, że dzisiaj patrząc na kościół widzi się przez pryzmat kasy.

[ Dodano: Pon 15 Cze, 2009 10:07 ]
Cytat:
Nie, bo ludzie po seminarium już nie są. Na pewno nie w 100%, ale jak każde szkolenie/kształcenie na pewno wyrabia pewne zachowanie i ryje bańkę.


Z racji tego, że moja parafia w diecezji nazywana jest "kolonią karną" (z reguły trafiają tu księża, którzy coś przeskrobali ale nie na tyle, żeby ich wyrzucić z "korporacji") mogę obserwować młodych księży. Owszem od czasu do czasu trafi się jakiś oszołom (ale od 10 lat nie przypominam sobie) ale to nie byli i nie są nieprzyzwoici ludzie. Kwestia wiary i tego co przekazują to jedno, ale nie dało się odczuć, że są tymi złymi księżmi, czarną mafią etc. To byli normalni (odprawiali krótkie msze, przesadnie nie moralizowali) ludzie, bardzo często chętnie współpracujący z młodzieżą (nie, nie byli pedofilami). Bardzo pomagali parafii jako takiej i to nie wyciągali w ten sposób kasy od ludzi.

muszrom - 15 Cze 2009 10:09

ukladanka napisał/a:
muszrom napisał/a:
Msza. Co łaska. Ale daj za mszę tą stówkę, ktoś ci zwróci uwagę że "ludzie dają więcej".

A mnie to szczerze wali, że "ludzie dają więcej".

Ja też mam w sobie wyrobioną postawę, która krzyknęła by: halo! czy gdzieś tu wisi cennik? i co to znaczy: co łaska?
co nie zmienia faktu, że bym się aż tak nie zdziwił na koszt mszy = 500zł, ale dla mnie to zgroza.
Sami też nie patrzmy na polski kościół przez pryzmat kasy - wg mnie takie przypadki to jednak tylko pewien procent całości.

edit
jak napisałem powyżej: przypadki skrajne to tylko pewien procent, wierze w to i wiem, że ludzie kościoła to dobre osoby, nie mam wątpliwości. A przypadki pedofilii to już jakiś ułamek po prostu nagłaśniany przez media. Dobrze, że masz kontakt z młodymi księżmi i możesz powiedzieć o nich dużo dobrego.

Ghoran - 15 Cze 2009 10:10

ukladanka napisał/a:
A mnie to szczerze wali, że "ludzie dają więcej".

Ciebie tak, ale jak to słyszysz od "autorytetu" jakim jest ksiądz...
ukladanka napisał/a:
To właśnie trochę takie paranoiczne myślenie doprowadziło do tego, że dzisiaj patrząc na kościół widzi się przez pryzmat kasy.

Oczywiście. A księża i cała instytucja Kościoła to niewiniątka, które żyją w ubóstwie do którego tak usilnie namawiają :-)

ukladanka - 15 Cze 2009 10:17

Cytat:
Ciebie tak, ale jak to słyszysz od "autorytetu" jakim jest ksiądz...


Akurat dla mnie żaden ksiądz z mojej parafii autorytetem być nie może. A gdyby mi coś takiego powiedział najprawdopodobniej byśmy się już nie zobaczyli. Mało to kościołów? ;)

Cytat:
Oczywiście. A księża i cała instytucja Kościoła to niewiniątka, które żyją w ubóstwie do którego tak usilnie namawiają :-)


Kościół jest traktowany przez chociażby zakłady energetyczne przez "przedsiębiorstwo przynoszące zyski". Tak więc może coś w tym jest. Ale tutaj powtórzę - nie warto generalizować, gdyż problem jest dużo bardziej złożony.

Ghoran napisał/a:
ubóstwie do którego tak usilnie namawiają :-)


Tutaj się mylisz. W oficjalnej nauce Kościoła nie ma mowy o tym, żeby żyć w ubóstwie.

Ghoran - 15 Cze 2009 10:23

ukladanka napisał/a:
Akurat dla mnie żaden ksiądz z mojej parafii autorytetem być nie może. A gdyby mi coś takiego powiedział najprawdopodobniej byśmy się już nie zobaczyli. Mało to kościołów? ;)

Idealistycznie. Ale czasami nie masz zbyt wielkiego wyboru.
ukladanka napisał/a:
Kościół jest traktowany przez chociażby zakłady energetyczne przez "przedsiębiorstwo przynoszące zyski". Tak więc może coś w tym jest. Ale tutaj powtórzę - nie warto generalizować, gdyż problem jest dużo bardziej złożony.

No szkoda, żeby jeszcze elektrownie rachunku nie wystawiały i dawały prąd "co łaska"...
I ja sobie zdaję sprawę, że nie jest tak, że wszyscy księża to ci "źli". Bo nigdy nie jest tak, że "wszyscy". Ale ogólny wizerunek Kościoła najlepszy nie jest i to z wielu względów.
ukladanka napisał/a:
Tutaj się mylisz. W oficjalnej nauce Kościoła nie ma mowy o tym, żeby żyć w ubóstwie.

Wiem. Ale przecież oni ciągle twierdzą, że lepiej być biednym :-) No i "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty..." ;-)

Muzicjohn - 15 Cze 2009 10:46

Dajcie spokoj, znowu to samo. W zadnej organizacji nigdy nie jest tak, ze wszyscy sa w 100% czysci, zawsze znajdzie sie czarna owca (albo male ich stadko). To nie ulega watpliwosci. Ale panie Ghoran, to, ze doswiadczyles jakiejs patologi w swojej miejscowosci, nie oznacza automatycznie, ze tak jest wszedzie. Ja nigdy w zyciu nie slyszalem o tym, zeby ksiadz mial odmowic sakramentu, bo zazyczyl sobie za niego 500 zl. Ja sam np. nigdy nie daje na tace, a moich rodzicow nikt nie zmuszal do dawania ofiar, gdy np. zamawiali Msze.
A jesli spotkales sie z taka sytuacja, to trzeba bylo zwyczajnie to ,,zglosic". Nietrudno znalezc kontakt z przelozonym ksiedza, ktory tak sie zachowuje, imho ktos taki nie zasluguje, zeby sluzyc ludziom.

Dajmy juz spokoj, sa ksieza lepsi i gorsi, sa ludzie wierzacy lub nie, rany, po prostu nie wysmiewajmy siebie nawzajem z powodu religii i juz, jest tyle innych tematow ;P.
Ja na przyklad mam plakat Avril na wewnetrznej stronie szafki z ubraniami - to jest dopiero zabawne ;) .

Nafciarz - 15 Cze 2009 11:06

puzonix napisał/a:
całym szacunkiem, ale: gdzie Ty się wychowałeś? Bo chyba nie na osiedlu. Naprawdę rażą Cię wulgaryzmy? Zatykasz uszy jak ktoś rzuca mięsem? Proszę Cię, nie róbmy z siebie aż takich sztywniaków.


Teraz pojechałeś pięknie :mrgreen:

Najpierw piszesz o mnie że niby jestem gorszy od Ciebie bo mam taki a nie inny podpis pod postami że niby mniej inteligentny itp itd a później tu wyskakujesz z podwórkiem i bluzgami. Nie wiem czy zauważyłeś ale jest to forum OGÓLNODOSTĘPNE a nie ławka na osiedlu i trochę kultury by się przydało poza tym raczej rzucanie kropkami nie pokazuje że jesteś z "bloków" więc trochę śmieszny argument. Fakt jest taki że męczysz tutaj sporo osób.

Ghoran - 15 Cze 2009 11:33

Muzicjohn napisał/a:
Ale panie Ghoran, to, ze doswiadczyles jakiejs patologi w swojej miejscowosci, nie oznacza automatycznie, ze tak jest wszedzie.

No ale przecież ja nie twierdzę, że tak jest wszędzie.
Ja tylko twierdzę, że Kościół ma problem. I to nie tylko z powodu tego "co łaska" tylko z wielu innych też. I to przecież nie jest tak, że ja sobie siedzę i twierdzę bez sensu, że taki problem jest. Mamy spadek powołań, kryzys wartości i wiele innych z którymi sobie ta instytucja nie radzi i to jest fakt.

I dalej twierdzę, że z Boga można żartować i się śmiać i nie jest to nic zdrożnego :P

Kto/co to jest Avril?

ukladanka - 15 Cze 2009 11:45

Ghoran napisał/a:
wiele innych z którymi sobie ta instytucja nie radzi i to jest fakt.


Widział ktoś kiedyś sprawnego i efektywnego molocha? ;)

Converse - 15 Cze 2009 11:53

Raku, nie wyszedl ze mnie burak. Tylko sie po prostu zdenerwowalem troszke, tak to bywa.

Puzonix jest gangsterem, wiec radze uwazac na slowa. Chociaz z tym odnosnie wulgaryzmow to sie zgadzam. Z drugiej strony niektorych moze to razic, wiec asdasdasd

Converse - 15 Cze 2009 11:55



Wiekszosc w temacie zostala juz powiedziana. Pozdrawiam

Ghoran - 15 Cze 2009 12:03

ukladanka napisał/a:
Widział ktoś kiedyś sprawnego i efektywnego molocha?

Widział, widział :-)
Tylko, że my teraz nie o zarządzaniu jako takim ;-)

Converse :E Dooobreeee :E

Muzicjohn - 15 Cze 2009 12:13

No strasznie dobre, odkrywa prawde ukrywana przez Kosciol calymi latami, a mianowicie taka, ze wiara to wiara, a nie fakt. Rany, jestem zdruzgotany ;P.
Ghoran - 15 Cze 2009 12:32

Muzicjohn napisał/a:
No strasznie dobre, odkrywa prawde ukrywana przez Kosciol calymi latami, a mianowicie taka, ze wiara to wiara, a nie fakt.

Zerknij na "mimikę" tej postaci na obrazku... ;-)
Czyli wierzysz w coś czego nie można udowodnić w żaden sposób? A mnie uczyli, że są jakieś tam dowody na to, że Jezus istniał (pozabiblijne oczywiście). Kłamali? ;-)

Poza tym ciągle chyba Ci się rozjeżdża opcja "wiara" z opcją "kościół jako instytucja" :-)

Muzicjohn - 15 Cze 2009 12:39

W Jezusa nie trzeba wierzyc, bo wiadomo, ze "istnial". Kwestia tylko czy ktos wierzy w Jezusa jako postac historyczna, czy w Jezusa jako Zbawiciela ;>.
A pytanie:
Cytat:
Czyli wierzysz w coś czego nie można udowodnić w żaden sposób?

jest malo rozsadne, bo jak mozna wierzyc w cos, co jest udowodnione? Jakbys powiedzial, ze wierzysz w chleb ze smalcem, to by zabrzmialo raczej smiesznie ;P.

Anyway - wg Twojej logiki nie istnieje takze milosc, przyjazn, albo inne tego typu "rzeczy", emocje i uczucia, ktorych istnienia w zaden sposob nie potrafisz udowodnic ;>.

Ghoran - 15 Cze 2009 12:52

Muzicjohn napisał/a:
Jakbys powiedzial, ze wierzysz w chleb ze smalcem, to by zabrzmialo raczej smiesznie ;P.

Hmm... no nie wiem. Mój bóg jest jak najbardziej widoczny. Często niezrozumiały, ale wiele jego elementów widać. I nie jest wcale śmieszny.
Muzicjohn napisał/a:
Anyway - wg Twojej logiki nie istnieje takze milosc, przyjazn, albo inne tego typu "rzeczy", emocje i uczucia, ktorych istnienia w zaden sposob nie potrafisz udowodnic ;>.

To trochę nie tak. Marsa też nie widziałem na własne oczy co nie znaczy, że go nie ma nie?
A emocje są. Są widoczne. Widać gniew, złość... nawet wiadomo w które miejsce w mózgu odpowiada za dane emocje :)
I powtórzę, ja nie odrzucam boga totalnie. Ja odrzucam tego Boga jakiego mi sprzedaje kościół.
Ciągle wrócę do tej arki. Serio w to wierzysz?

Muzicjohn - 15 Cze 2009 13:02

Rany, co to ma do rzeczy...i nie, nie wierze w gniew, zlosc, ani w przyjazn. Nie potrafisz mi pokazac naocznie, ze one istnieja. A ze masz jakies poszlaki? Ze to niby widac? Tak samo masz z wiara. Tez istnieja poszlaki i tez pewne rzeczy mozna zobaczyc (np. zachowanie ludzi, ale bynajmniej nie tych pseudo-katolikow, ktorzy krzycza najglosniej).

Nie chodzi o to, zeby wierzyc w Noego zyjacego 600 lat, to wszystko sa opowiesci, troche jak legendy, w ktorych moze byc troche prawdy, ale glownie chodzi o ukazanie pewnej sytuacji/problemu/sposobu zachowania.
No i rany, nie o tym przeciez rozmawialismy. Chyba nie mam Cie teraz przekonywac do Biblii, co? ;>
Ja wiem na ten temat smiesznie malo, ale jak nie odrzucasz zupelnie religii, tylko po prostu masz watpliwosci co do Pisma Swietego, albo do instytucji kosciola, to znajdz porzadnego, kompetentnego ksiedza i z nim porozmawiaj, moze Cie przekona, moze nie, na pewno powie cos madrzejszego ode mnie ^^.

Ale rozchodzi sie tutaj o szacunek, ehh...mozna sie posmiac "z Boga", w sensie opowiedziec jakis dowcip np., ale co innego smianie sie, a co innego wysmiewanie. To drugie niestety po prostu sprawia wielu ludziom przykrosc, obojetnie co bys teraz nie powiedzial i jak mocno nie wierzyl, ze masz swiete prawo to robic - bedziesz krzywdzil tym ludzi i juz. Zrozum to i albo dalej z premedytacja baw sie kosztem innych, albo czasami przystopuj. Jur czojz ;) .

Ghoran - 15 Cze 2009 13:08

Muzicjohn napisał/a:
Nie potrafisz mi pokazac naocznie, ze one istnieja.

Nie wkurzasz się nigdy? No właśnie...
Muzicjohn napisał/a:
Nie chodzi o to, zeby wierzyc w Noego zyjacego 600 lat, to wszystko sa opowiesci, troche jak legendy, w ktorych moze byc troche prawdy, ale glownie chodzi o ukazanie pewnej sytuacji/problemu/sposobu zachowania.

No to mamy problem. Bo immanentną częścią wiary jest przyjmowanie tego co jest w Piśmie Świętym. I to Kościół Ci mówi co masz traktować dosłownie a co alegorycznie.
Muzicjohn napisał/a:
Ja wiem na ten temat smiesznie malo, ale jak nie odrzucasz zupelnie religii, tylko po prostu masz watpliwosci co do Pisma Swietego, albo do instytucji kosciola, to znajdz porzadnego, kompetentnego ksiedza i z nim porozmawiaj, moze Cie przekona, moze nie, na pewno powie cos madrzejszego ode mnie ^^.

Próbowałem. Paru mnie olało, jeden usilnie nawracał... nie udało się żadnemu :)
Muzicjohn napisał/a:
To drugie niestety po prostu sprawia wielu ludziom przykrosc, obojetnie co bys teraz nie powiedzial i jak mocno nie wierzyl, ze masz swiete prawo to robic - bedziesz krzywdzil tym ludzi i juz.

Tylko widzisz... tutaj była mowa o tym, że NIE WOLNO ŚMIAĆ SIĘ Z BOGA. Ogólnie.

Converse - 15 Cze 2009 13:36

Gniew z defiicji;

- reakcja emocjonalna na niepowodzenie lub wzburzenie emocjonalne, czasami z nastawieniem agresywnym (zob. złość)

"Emocja ta jest często związana z powtarzającym się oddziaływaniem czynników stresogennych. Osoba narażona na działanie bodźców stresogennych i pozbawiona możliwości reakcji na nie, zaczyna reagować gniewem."

Mowisz naocznie - gniew mozesz zaobserwowac u wielu ludzi kazdego dnia, to bedzie naoczne wystepowanie gniewu. Mozesz go definiowac wedlug uznania, ale jest on stanem wystepujacym powszechnie, w zwiazku z czym negowanie jego istnienia jest po prostu idiotyzmem. (I nie ma tutaj zadnej personalnej uwagi)

I nie chodzi tutaj o zadne poszlaki, jak znajde jakies badania mozgu osoby w stanie gniewu, to zamieszcze.

Ty natomiast na istnienie Boga nie mozesz podac zadnego dowodu naocznego, bo WIARA istnieje, owszem, natomiast - co do Boga, nie ma zadnych dowodow na jego istnienie. Kiedys roznie interpretowano rozne zjawiska, takie jak cudy, nagle ozdrowienia, nauka nie byla rozwinieta, a wiara tlumaczyla wiele zjawisk.

Zauwaz jednak, ze wspolczesnie coraz mniej zjawisk jest niewytlumaczalnych, w zwiazku z czym coraz wiecej osob neguje istnienie Boga. I absolutnie szanuje Twoja wiare w Boga, natomiast - jak Ghoran, opieranie swoich przekonan na ksiedze spisanej dwa tysiace lat temu, przez ludzi, ktora przeszla tysiace modyfikacji, rowniez dzielem ludzkiej reki, jest delikatnie mowiac naiwne.

Poza tym chce zauwazyc, ze 'kompetentnych ksiezy' jest naprawde niewielu. Wiekszosc z osob piastujacych stanowisko ksiezy w Kosciolach, to ludzie absolutnie pewni swojego autorytetu, ktorzy zwyczajnie na dyskusje z osobami mowiacymi, ze Boga nie ma nie maja ochoty.

Katolicy natomiast w przypadku dyskusji bardzo czesto zaslaniaja sie tak zwana 'obraza uczuc religijnych', co wlasnie obrazuje rysunek, ktory wkleilem.

I ostatnia sprawa - to jest Internet. Mozna sie tutaj wyzbyc pewnych emocji i merytorycznie podyskutowac, bez musu walenia glowa w klawiature przy kazdym denerwujacym Cie argumencie. Nie zamierzam Cie przekonywac do czegokolwiek, ale po prostu sie uspokoj. Mialem w klasie (w tym liceum) goscia niemalze fanatycznego religijnie, bardzo wierzacego, nieraz probowalem z nim dyskutowac. Na czym sie to konczylo? Zazwyczaj na niczym, na fochu. Bo ciezko jest podejsc bez emocji do problemu, w ktory sie wierzy, a nie do ktorego sie jest przekonanym. Jestem przekonany, ze wielu Chrzescijan z Polski wierzy, bo tak zostali wychowani. Bez glebszego zastanawiania sie nad wiara.

I tego wlasnie uczy sie na lekcjach religii, kosciolach, itp. Sucha wiedza wkladana do glowy, czy tego mlodzi chca czy nie. Klepanie tych samych formulek. Pokuta? Zdrowas maryjo razy 5, trzy razy ojcze nasz i wszystko gra, ksiadz wyspowiadal, czlowiek nagrzeszyl, ale powie 8 razy jakis tekst i jego grzechy sa mu odpuszczone. Postanowienie poprawy, ktore wlasciwie kazdy olewa, a nawet jesli to konczy sie tylko na postanowieniu.
Jednym slowem Kosciol katolicki w takiej formie, w jakiej ja go znam oducza ludzi myslenie, silnie indoktrynujac mlodych ludzi i dajac starszym pozywke. Ja jestem temu bardzo przeciwny. Juz sama idea 'nagrzeszyles?' 'idz do kosciola' jest dla mnie totalnym nieporozumieniem.

A jak zauwazylem wielu ludziom 'wysmiewanie' tudziez powatpiewanie w Boga jest bardzo nieprzychylne, bo to moze zasiac w nich ziarno niepewnosci, ktore w koncu sprawi, ze wyrzekna sie tego, w co wierzyli. A bardzo nieprzyjemnie jest nagle odkryc, ze wlasciwie, to, to w co wierzyles okazuje sie bujda, a tu zmarnowales wiele czasu.

Pozdrawiam.

Haquin - 15 Cze 2009 13:41

Ghoran napisał/a:

Tylko widzisz... tutaj była mowa o tym, że NIE WOLNO ŚMIAĆ SIĘ Z BOGA. Ogólnie.

Nope. Jak dobrze pamiętam, to wniosek był taki,że zależy to od towarzystwa.

Co do kościoła, tak całościowo, to moim zdaniem wszyscy macie trochę racji.
I wiecie co? Taki jeden wniosek mi się nasuwa: Ghoran szuka swojej ścieżeczki, Mjuzic ścieżeczką wytyczoną podąża. Spotkają się pewnie w tym samy miejscu, z tym, że jeden będzie trochę bogatszy w doświadczenia.
Bo każda religia sprowadza się do tego samego:bądź dobry dla innych, a sprawiedliwy Bóg cię wynagrodzi.

puzonix - 15 Cze 2009 14:58

Nafciarz napisał/a:

Najpierw piszesz o mnie że niby jestem gorszy od Ciebie bo mam taki a nie inny podpis pod postami


Sorry facet, ale ja Cię nie znam i nie wiem, czy jesteś wartościowym człowiekiem. Widzę ten tekst w sygnaturze i wnioskuję z niego, że solidaryzujesz się z kryminalistami. A tego nie pochwalam. Tylko tyle.


Cytat:
że niby mniej inteligentny itp itd


Piszesz chaotycznie, nie stosujesz interpunkcji. Osądzam po tym co widzę. Bo po czym mam osądzać?

Cytat:
trochę kultury by się przydało


Trochę kultury jest. Gdybym zachowywał się tak, jak czasem mam ochotę, to by mnie już tu nie było.

Cytat:
poza tym raczej rzucanie kropkami nie pokazuje że jesteś z "bloków"


Ale to nie chodzi o mnie. Po prostu ludzie, których bardzo rażą wulgaryzmy w Internecie (powatarzam: W-IN_TER_NE_CIE), w moim mniemaniu to albo pseudointelektuale, albo maminsynki. Ja w ich mniemaniu jestem chamem, prostakiem i idiotą. Tak jest zbudowany świat.

Converse napisał/a:

Puzonix jest gangsterem,


Chardkorem raczej.
"Gangster", to obraźliwe określenie, bo na polskie realia, to trzydziestoletni karzeł z brzuszkiem, w białych skarpetkach i klapkach. Do tego dochodzi chrypliwy głos, portfel pełen banknotów dziesięciozłotowych i noszenie w reklamówce Lechów puszkowych... :|

Nafciarz - 15 Cze 2009 16:04

puzonix napisał/a:
Widzę ten tekst w sygnaturze i wnioskuję z niego, że solidaryzujesz się z kryminalistami. A tego nie pochwalam. Tylko tyle.


A ja w nim widzę tyle że siedzą tam chłopacy którzy nie powinni bo

a) siędzą za niewinność (kolega właśnie odsiaduje 4 lata za napad z bronią bo na rozpoznaniu to go starsza Pani wskazała. Na rozpoznanie pojechał bo go policja złapała z piwem pod blokiem i kogoś wziąć musieli.

b) dostają wyroki nie adekwatne do popełnionych czynów. Powiedz mi np co sie stało z policjantami którzy strzelali z ostrej amunicji do ludzi na Juwenaliach w Łodzi? Czy dostali jakiekolwiek wyroki sądowe? Co się dzieje z policjantami którzy pobili ponad 100 kibiców GKSu Katowice gdy wracali z meczu? Co się dzieje z księdzem który wykorzystywał dzieci w Słowikach? A chłopacy idą siedzieć za to że mieli przy sobie gram palenia lub dostają mandat za posiadanie koszulki CHWDP (fakt autentyczny kiedyś o tym pisali w GW) Wiadomo sprawiedliwość musi istnieć ale niech będzie ona równa dla każdego

Solidaryzuje się z ludźmi którzy odsiadują grube wyroki mając świadomość że ktoś kto biega w mundurze za taki sam czyn nie dostałby kary lub dostałby o wiele łagodniejszą.

Nafciarz - 15 Cze 2009 16:12

Nie ważne co czytasz, Koran, Torę, Biblię,
Bądź dobrym człowiekiem, a zło samo zniknie

Converse - 15 Cze 2009 17:36

Nafciarz, jak kogos zlapia z gramem palenia to idzie siedziec? Za pierwszym razem szczegolnie, idzie siedziec? Powiedz mi gdzie tak jest. I czy znasz. A za koszulki CHWDP to mandat jest moim zdaniem sluszny chociaz i tak watpie, zeby po zwinieciu kogos z taka koszulka sie skonczylo na mandacie.

O ile wiem ten typ od Slowikow w 2005 -> 6 lat a potem cos sie z nim stalo chyba zniknal ze zdrowotnego. Tez sie zgadzam, ze kara jest za niska.

Ale ne poradzisz, takie panstwo, taki kraj. Sam jestem do Policji nieco sceptycznie nastawiony, ale bieganie w koszulce CHWDP to glupota i tyle.

A zeby nie bylo offtopu, MODERATORZY MARKOLFA SA NAJLEPSI NA SWIECIE :mrgreen:

puzonix - 15 Cze 2009 17:51

Nafciarz napisał/a:

siedzą tam chłopacy


Chłopacy? Później się pytasz, dlaczego uważam Cię za mniej inteligentnego... :)

Cytat:
a) siędzą za niewinność


Bulszit. Za niewinność się nie siedzi. Gdyby się siedziało, to już bym siedział.

Cytat:
(kolega właśnie odsiaduje 4 lata za napad z bronią bo na rozpoznaniu to go starsza Pani wskazała. Na rozpoznanie pojechał bo go policja złapała z piwem pod blokiem i kogoś wziąć musieli.


Bajka. Mnie złapali z piwem pod blokiem milion razy i jeszcze nie wsadzili. I nie byłem na żadnym rozpoznaniu. Ponadto chciałbym zaznaczyć, że istnieje zawód ad-wo-ka-ta, który nie pozwoli wsadzić nikogo wyłącznie dzięki zeznaniom starszej kobiety, u której może zachodzić podejrzenie niepoczytalności...
Zresztą jak miała poznać skoro każdy dres wygląda tak samo? :)

Cytat:
b) dostają wyroki nie adekwatne do popełnionych czynów. Powiedz mi np co sie stało z policjantami którzy strzelali z ostrej amunicji do ludzi na Juwenaliach w Łodzi? Czy dostali jakiekolwiek wyroki sądowe? Co się dzieje z policjantami którzy pobili ponad 100 kibiców GKSu Katowice gdy wracali z meczu? Co się dzieje z księdzem który wykorzystywał dzieci w Słowikach? A chłopacy idą siedzieć za to że mieli przy sobie gram palenia lub dostają mandat za posiadanie koszulki CHWDP (fakt autentyczny kiedyś o tym pisali w GW) Wiadomo sprawiedliwość musi istnieć ale niech będzie ona równa dla każdego


Taa... Krzyknijmy teraz wszyscy razem: "CHWDP - je* policjee"! :\
Czy się z tym zgadzasz, czy nie - policja jest po to, żeby chronić społeczeństwo. I chroni jak może. Jeśli banda gnojów wypada na nich krzycząc obraźliwe słowa i rzuca w nich butelkami, to co mają robić? Stać mają? Patrzeć? Dać się okładać?
Ci "kibicie" jak to nazwałeś (choć obrzydzeniem mnie napawa nazywanie ich kibicami, podczas gdy ja się też kibicem czuję) powinni dostawać to, na co zasłużyli. Policja powinna i musi gnoić taki margines i nie to, że się bić z nimi jak równo z równym. Strzelać jak do bydła jeśli zachowują się jak bydło.

A jeśli koleś wychodzi z żałosną koszulką CHWDP, to powinien dostać takich pał, żeby tę koszulkę z krwi musiał wyżąć. Niestety prawo na to nie pozwala i policjant, który pobije pseudokibica ponosi za to konsekwencje. Nie powinien, bo po to jest, żeby chamstwo i anarchię tłumić bez względu na konsekwencje.

--
Proszę moderatora o przeniesienie tego posta i wcześniejszych do tematu "Udeptana ziemia", ponieważ tu nie pasuje. Przepraszam za syf jaki zrobiliśmy z 'kolegą' Nafciarzem :)

Nafciarz - 15 Cze 2009 17:56

Converse napisał/a:
Nafciarz, jak kogos zlapia z gramem palenia to idzie siedziec? Za pierwszym razem szczegolnie, idzie siedziec? Powiedz mi gdzie tak jest. I czy znasz. A za koszulki CHWDP to mandat jest moim zdaniem sluszny chociaz i tak watpie, zeby po zwinieciu kogos z taka koszulka sie skonczylo na mandacie.


To były tylko przykłady wiadomo że za 1 grama nie pójdziesz od razu do więzienia chodziło o pokazanie wielkości czynu dokonanego. A przykład z koszulką jest z życia wzięty było to opisane z GW jak pisałem wcześniej.

Bobik - 15 Cze 2009 18:37

puzonix napisał/a:

Strzelać jak do bydła jeśli zachowują się jak bydło.

A jeśli koleś wychodzi z żałosną koszulką CHWDP, to powinien dostać takich pał, żeby tę koszulkę z krwi musiał wyżąć.

Nie powinien, bo po to jest, żeby chamstwo i anarchię tłumić bez względu na konsekwencje.


w 100% popieram,
prawo w naszym kraju jest zbyt lagodne. kazdy sobie moze sie uznac za bohatera i cudowac, bo mysli ze bezkarny, a za obrone wlasna podczas napadu do pierdla moze pojsc (badz idzie) osoba napadnieta, a nie napadajacy.
prawo powinno byc zaostrzone tak, by nikomu nie przyszlo do glowy, zeby pokazac swoj debilizm publicznie np.
gdy kibole demoluja stadion/robia zamieszki na ulicach (jak niedawna burda na Placu Zamkowym w Warszawie), to powinno byc przez megafon ogloszone ze mają 5-10 minut na rozejscie się, a pozniej co do sekundy w zegarku salwa z ostrej amunicji, a uciekinierow wylapac i publicznie (najlepiej z transmisja tv) rozstrzelac.

sadze ze jest to sprawiedliwe, bo ci normalni i myslacy rozejdą się zostawiac tylko bydło*
a ciala zabitych powinny byc nienaruszalne przez tydzien, dwa, by inni zobaczyli i wyczytali w tym "nie rżnij głupa, bedzie mniej trupa"

*nie obrazając bydła

edit
a kto tu sie na kontrowerche sili? ja tylko swoje zdanie i poglad przedstawilem. a jaki Wy, Szanowni Koledzy macie sposob na pozbycie sie przyslowiowego "bydła"?

Ghoran-> bo to chodzi o takie tylko doraźne działanie, by pokazać kto tu rzadzi. a pozniej juz nie bedzie powodow do powtorki, a jak beda powody, to bedzie powtorka :D

SchniTSel - 15 Cze 2009 18:48

Bobik napisał/a:

gdy kibole demoluja stadion/robia zamieszki na ulicach (jak niedawna burda na Placu Zamkowym w Warszawie), to powinno byc przez megafon ogloszone ze mają 5-10 minut na rozejscie się, a pozniej co do sekundy w zegarku salwa z ostrej amunicji, a uciekinierow wylapac i publicznie (najlepiej z transmisja tv) rozstrzelac.

sadze ze jest to sprawiedliwe, bo ci normalni i myslacy rozejdą się zostawiac tylko bydło*
a ciala zabitych powinny byc nienaruszalne przez tydzien, dwa, by inni zobaczyli i wyczytali w tym "nie rżnij głupa, bedzie mniej trupa"

*nie obrazając bydła


Większych kretynizmów jeszcze nie czytałem, przy tym to co puzonix pisze to są święte mądrości. Weź się już nie produkuj i nie sil na kontrowerchę.

Converse - 15 Cze 2009 18:49

Bobik, nic sie nie przejmuj, zrefunduja Ci
http://www.nfz-rzeszow.pl/zasady04.php

Naprawde, dziwie sie, ze ludzie o takich pogladach sa wpuszczani na uczelnie. Wyjdz z tej swojej banki, taka moja dobra porada.

Ghoran - 15 Cze 2009 18:52

Ej...panowie, ale On ma rację :-) W ogólnych zarysach. Tak kibice jak i np. górnicy, którzy "demonstrują" w Warszawie rozwalając elewacje budynków np. Ostrzeżenie jedno, drugie i seria... O ile zakład, że więcej takich demonstracji nie będzie? :)
To jak z ekologami co to się rzucają pod koparki. Przejechać ze dwóch i po kłopocie.

Muzicjohn - 15 Cze 2009 18:56

Zabawne jest to, ze ludzie potepiaja pseudokibicow, ale nierzadko wlasnie w taki sposob, ze by ich sami najchetniej rozstrzelali ;P. Sam nie wiem kto lepszy ;P.

Aczkolwiek pseudokibice to naprawde powazny problem, z ktorym za bardzo nie ma jak sobie poradzic. Pewni ludzie po prostu sa agresywni z natury i w ten czy inny sposob odreagowuja. Pol biedy jak sa to ustawki, jak sie swiry spotykaja ze swirami, to przynajmniej nikomu postronnemu nic nie grozi. Gorzej jak sa zamieszki na ulicy, bo wtedy niestety mam prawo bac sie o wlasne bezpieczenstwo...

Tadeo - 15 Cze 2009 18:58

Nie no, super, super Panowie - powiedzmy że tak zrobią, gdy kibole będą demolować miasto. Powiedzmy, że tak rozpędzą górników. Co potem? Bezkarność pójdzie w drugą stronę... Potem pielęgniarki, żebracy, żule, albo ci, co sprzedają nielegalnie skarpetki na bazarze - potem już nikt się nie odważy, ha ha ha! ;) Nie można przesadzać w żadną stronę. A tak nawiasem, nikt wam chyba nie zabroni wyprowadzić się do Chin, czy w jakiś inny sympatyczny klimacik...?
Bobik - 15 Cze 2009 19:00

ponawiam pytanie, jakie Wy macie inne sposoby na pozbycie sie tego typu "bydła"?


ps. jesli chodzi o ustawki, to juz raczej oni sami sobie niech sie pozabijają
a moj sposob byl tylko dla kiboli, bo z gornikami jeszcze da sie dogadac (tylko trzeba umiec), bo oni przynajmniej maja jakies cywilizowane powody swoich dzialan, a tamte stworzonka niestety nie mają cywilizowanych powodow na rozrobe

Converse - 15 Cze 2009 19:00

Ghoran, tu mnie dziwi Twoje stanowisko.

Potem odpowiem, ale generalnie to bardzo sie dziwie temu, co piszecie. Muzicjohn naprawde rozsadnie tutaj :D

Ghoran - 15 Cze 2009 19:01

Tadeo napisał/a:
Potem pielęgniarki, żebracy, żule, albo ci, co sprzedają nielegalnie skarpetki na bazarze - potem już nikt się nie odważy, ha ha ha!

Ale zaraz, zaraz... nikt nie mówi o ZAKAZIE demonstracji tylko o tym, że nie ma zgody na rozwalanie mienia. Bo to tak fajnie jak rozpieprzą kawałek ministerstwa nie? Ale ktoś za to później musi zapłacić.
I nie rozumiem za co strzelać do pielęgniarek czy żuli. Ty mówisz o jakimś państwie policyjnym a ja o normalnym gdzie Policja strzeże mienia.
Tadeo napisał/a:
A tak nawiasem, nikt wam chyba nie zabroni wyprowadzić się do Chin, czy w jakiś inny sympatyczny klimacik...?

Idiotyczny argument. Jak masz karaluchy w domu to zmieniasz dom czy tępisz robale?

[ Dodano: Pon 15 Cze, 2009 19:02 ]
Converse napisał/a:
Ghoran, tu mnie dziwi Twoje stanowisko.

Bywa :)
Ale ja nie wiem co jest dziwnego w tym, żeby stosować takie metody w stosunku do tłumu rozwalającego miasto.

Tadeo - 15 Cze 2009 19:05

Ghoran napisał/a:
Jak masz karaluchy w domu to zmieniasz dom czy tępisz robale?

Jak masz współlokatorów, którzy Cię - powiedzmy - wk.... to zmieniasz lokal, czy ich tępisz? Ach tak, wiem, najpierw dwukrotnie wysyłasz ostrzeżenie... :)

Bobik - 15 Cze 2009 19:07

Ghoran napisał/a:
nie ma zgody na rozwalanie mienia. Bo to tak fajnie jak rozpieprzą kawałek ministerstwa nie? Ale ktoś za to później musi zapłacić.


albo jak niszczą zabytki np na Placu Zamkowym, ktore same ze sobą są duża wartoscią, poprzez sprejowanie scian - na cholere za przeproszeniem sprejowac sciany? ja rozumiem, jakies widocznie fajne obrazy (bo takie sie zdazają) ale zwykle gryzmoly? przeciez to normalnie jak oznaczanie terenu przez zwierzeta (oczywiscie nie obrazajac zwierzat)

Tadeo -> porownanie wspollokatorow z karaluchami to troche zle. wspolokator, to ktos o wladzy rownej (i jakby nie bylo w jakis sposob zrozumialej), ale karaluchy, to przeciez... szkodniki?
latwiej jest rozwalic szkodniki, niz uspokoic wspolokatorow

puzonix - 15 Cze 2009 19:12

Tadeo napisał/a:

Jak masz współlokatorów, którzy Cię - powiedzmy - wk.... to zmieniasz lokal, czy ich tępisz? Ach tak, wiem, najpierw dwukrotnie wysyłasz ostrzeżenie... :)


Tępię. Wszyscy ludzie z którymi mieszkałem dowiedzieli się swego czasu gdzie jest moja nienaruszalna strefa, a gdzie ich miejsce. Nie można sobie pozwolić wejść na głowę, bo Cię zniszczą. To takie dziwne?

Ghoran - 15 Cze 2009 19:13

Tadeo napisał/a:
Jak masz współlokatorów, którzy Cię - powiedzmy - wk.... to zmieniasz lokal, czy ich tępisz?

Usiłuję się dogadać. Nie działa? Zmieniam lokal.
Ale jeśli ten lokal jest mój to współlokatorzy są tępieni (czyli wyrzuceni). Proste chyba nie?
Jak pojadę do Krakowa i porzucam się cegłami z Policją pod Twoim domem to jak rozumiem będziesz zachwycony nie? :)

Nafciarz - 15 Cze 2009 19:18

Pojeździjcie na mecze, zobaczcie jak się zachowuje policja (która wielokrotnie sama prowokuje agresywne zachowanie) później piszcie, bo widzę że Wasz światopogląd jest dość jednostronny. Jasne macie rację że i my nie jesteśmy święci, niejednokrotnie to przez nas były zamieszki, zniszczenia itp itd Fakty są takie że i w świecie chuliganów coraz mniej się dzieje na forum publicznym tzn na meczach w innych miejscach publicznych więcej jest ustawek i innego rodzaju "spotkań" zainteresowanych. Ale uwierzcie że wysiadając w Łodzi z pociągu słysząc że "psy z Płocka przyjechały" i dostając pałą tylko za to że jesteś raczej nie mam ochoty z tym panem funkcjonariuszem rozmawiać grzecznie na argumenty...
puzonix - 15 Cze 2009 19:26

Nafciarz napisał/a:
Pojeździjcie na mecze


Ja nie pojeżdżę. Chodzę tylko jak Widzew gra u siebie.

Cytat:
zobaczcie jak się zachowuje policja (która wielokrotnie sama prowokuje agresywne zachowanie)


No jak wychodzisz w koszulce CHWDP, to się dziwisz? Pierwszy prowokujesz.

Cytat:
Ale uwierzcie że wysiadając w Łodzi z pociągu słysząc że "psy z Płocka przyjechały" i dostając pałą tylko za to że jesteś raczej nie mam ochoty z tym panem funkcjonariuszem rozmawiać grzecznie na argumenty...


Za darmo nie dostaniesz. Jak jesteś naje**ny i wysiadając bluzgasz na policję, to co w tym dziwnego, że białą zbierasz? Ja NIGDY nie dostałem przed meczem/w trakcie meczu/po meczu. Dlaczego? Bo jestem kibicem, a nie lejącym się z policją ścierwem. Sorry za mocne słowa, ale dla mnie kibicowanie ma wymiar czysto sportowy. Nie chodzę na mecze się napier* za swój klub :|

Tadeo - 15 Cze 2009 19:27

Ghoran napisał/a:
Jak pojadę do Krakowa i porzucam się cegłami z Policją pod Twoim domem to jak rozumiem będziesz zachwycony nie? :)

To zależy czy będziesz związkowcem, który o coś walczy, czy chuliganem, który szuka przypału. Bez względu jednak na to rozróżnienie i mój stosunek do akcji, w przypadku zniszczeń będę się domagał zadośćuczynienia. (na miejscu jest zwykle masa dziennikarzy z kamerami - może nawet więcej niż demonstrantów :P - a w miejscach publicznych, w których są takie akcje, jest zazwyczaj monitoring, więc dojście do winnych nie jest niemożliwe)
Nie, nie wychylę się zza winkla ze strzelbą dziadka i nie zacznę strzelać - jeśli o to pytałeś. :P

Nafciarz - 15 Cze 2009 19:34

puzonix napisał/a:
No jak wychodzisz w koszulce CHWDP, to się dziwisz? Pierwszy prowokujesz.


Nie jestem posiadaczem takiej koszulki, nie chodze i nie wyzywam policji bo nie ten wiek nie ten rozum. Dla policji i zresztą nie tylko co widać i na tym forum za samo to że jadę na mecz jestem już jak to nazwałeś "lejącym się z policją ścierwem"

puzonix napisał/a:
Za darmo nie dostaniesz. Jak jesteś naje**ny i wysiadając bluzgasz na policję, to co w tym dziwnego, że białą zbierasz? Ja NIGDY nie dostałem przed meczem/w trakcie meczu/po meczu. Dlaczego? Bo jestem kibicem, a nie lejącym się z policją ścierwem. Sorry za mocne słowa, ale dla mnie kibicowanie ma wymiar czysto sportowy. Nie chodzę na mecze się napier* za swój klub :|


Nie pije alkoholu, nie biorę narkotyków więc argumentem nie trefiłeś. Sam piszesz że nie jeździsz na wyjazdy a mi póżniej piszesz że nie dostałeś to chyba normalne wybacz ale 5000 osób to raczej ciężko pobić łatwiej 15 jak jedzie na mecz więc znów słaby argument.

Haquin - 15 Cze 2009 19:35

puzonix napisał/a:

Za darmo nie dostaniesz. Jak jesteś naje**ny i wysiadając bluzgasz na policję, to co w tym dziwnego, że białą zbierasz? Ja NIGDY nie dostałem przed meczem/w trakcie meczu/po meczu. Dlaczego? Bo jestem kibicem, a nie lejącym się z policją ścierwem. Sorry za mocne słowa, ale dla mnie kibicowanie ma wymiar czysto sportowy. Nie chodzę na mecze się napier* za swój klub :|

Puzon, a wiesz na którą ligę będziesz chodził w przyszłym roku? :wink:

Ghoran - 15 Cze 2009 19:50

Nafciarz napisał/a:
Pojeździjcie na mecze, zobaczcie jak się zachowuje policja

To akurat oddzielny temat :-)
Tadeo napisał/a:
To zależy czy będziesz związkowcem, który o coś walczy, czy chuliganem, który szuka przypału.

No tak... jak się "walczy" o to, żeby zajumać więcej kasy do siebie to można...

Tadeo - 15 Cze 2009 20:11

Ghoran napisał/a:

No tak... jak się "walczy" o to, żeby zajumać więcej kasy do siebie to można...


KAŻDY walczy, żeby zajumać więcej kasy dla siebie. Model budżetówki, którą przecież nie ja wymyślałem, jest taki, że ten sposób walki jest najskuteczniejszy (o ile nie jedyny), a górnicy jednak generują mniejsze szkody. Choćby nie leją przypadkowych przechodniów. Co innego jeśli chcesz poprawy warunków życia, a co innego jak popiłeś, zjarałeś, wciągnąłeś i dewastujesz znaki, samochody i witryny sklepowe tylko dlatego, ze jest "fajnie". Nie rozróżniasz tego? Ci spod kopalni Wujek też mogą powiedzieć że strzelali, bo im chodnik dewastowali robole...

Ale to tylko zmienia to, czy będę "zachwycony" (tzn. niezbyt zły), czy wściekły - czyli mój stosunek. Bo szkodę mienia zawsze musi być sankcjonowana tak samo.

Ghoran - 15 Cze 2009 21:08

Tadeo napisał/a:
KAŻDY walczy, żeby zajumać więcej kasy dla siebie.

No i ok. Ale dalej nie rozumiem dlaczego piszesz, że jak górnik chcący Cię okraść wali śrubami po szybach to jest ok, a jak kibic wyraża swoje niezadowolenie z przegranego meczu to jest nie ok.
Tadeo napisał/a:
Co innego jeśli chcesz poprawy warunków życia

Cóż... w tej chwili pochwalasz kradzież :)

Dla mnie jako właściciela rozwalonej szyby jest wsio rawno czy to kibic czy górnik. I jeden i drugi rozwalił mi szybę i moim zdaniem i jeden i drugi to chuligan. Motywację mają inną, ale szyba ciągle jest rozwalona i moim zdaniem jeśli ci górnicy cyklicznie mi robią rozpierduchę pod oknem to powinno się do nich strzelać i tyle.
Taka pani Tchatcher jakoś miała jaja i wyprowadziła wojsko na ulicę jak się górnicy rzucali. No ale to trzeba mieć jaja.

Haquin - 15 Cze 2009 21:33

Ghoran napisał/a:

Taka pani Tchatcher jakoś miała jaja i wyprowadziła wojsko na ulicę jak się górnicy rzucali. No ale to trzeba mieć jaja.


Brzmi komicznie :wink:

Tylko, że w Anglii za Tchatcher była duuużo inna sytuacja niż np. teraz w Polsce.

Bobik - 15 Cze 2009 21:39

a mi sie wydaje ze gornicy a kibole to duza roznica... nie wiem dlaczego, ale tak uwazam.
gdybym mial wydac rozkaz do uzycia broni palnej przeciwko tym dwóm grupom, (z czasem na rozejscie) to byl wybral kiboli.
mi sie wydaje ze jak gornicy przyjezdzaja do stolicy na protest, to po prostu chca rozmawiac z kims z wladzy (najlepiej jak najwyzszym przedstawicielem). a to ze dochodzi do burd z ich udzialem jest po prostu wynikiem olewki ze strony rzadów. gdyby wyszedl ktos i pogadal, chociazby tylko dla samego pogadania, to by nie dochodzilo to takich wypadkow.
(po moim roku nauki retoryki doszedlem do wniosku ze cala ta polityka to tylko sztuka gadania, nie robienia tego o czym sie mowi, tylko jak najlepsze mowienie o tym co sie niby zrobi)
a kibole tluką dla zasady... bo tak na prawde to nie wiem po co oni tłuką
bo wystapienia gornikow, z jakiegos punktu widzenia mozna nazwac demonstracją, ale kibolowanie to normalne zamieszki, a zamieszki trzeba tlumic XD

prawo powinno byc zmienione, by karac sprawcow (i kiboli i zlych policjantow) oraz chronic atakowanych (jak np. kibiców)


puzonix-> moze dlatego ze ich nie lubie a gornikow w jakis sposob rozumiem i popieram:P

a ze kibole tluką to nie osobowo tylko ze demolują bezmyslnie

Tadeo - 15 Cze 2009 21:39

Ghoran napisał/a:
Taka pani Tchatcher jakoś miała jaja i wyprowadziła wojsko na ulicę jak się górnicy rzucali. No ale to trzeba mieć jaja.

Dobrze Ghoran, masz jaja, więc wprowadź to wojsko na ulicę. Jaruzelski też miał jaja, też wprowadził. -_- Jak Korwin-Mikke jakimś cudem przeskoczy próg wyborczy i nie będzie postulował o militaryzację życia codziennego :P to przestaniesz na niego głosować? Wybierajmy polityków z jajami!

Ghoran napisał/a:
Motywację mają inną, ale szyba ciągle jest rozwalona

Toć mówię - zniszczone mienie to zniszczone mienie i każdy odpowiadać powinien za to samo tak samo - ale nie życiem/zdrowiem. ;) Ja rozróżniam ocenę moralną dwóch zupełnie różnych postaw ludzi.

Ghoran napisał/a:
górnik chcący Cię okraść wali śrubami po szybach to jest ok

Ehhh... Chcą mnie okraść. Wszyscy mnie okradają, bo tak naprawdę chleb który kupuję za 2 zł jest warty 50 gr, a masa pośredników po drodze dziubie pieniążki dla siebie. I jeszcze może w marketing, promocję inwestują? A na co mi to, że ja swój chleb w telewizji zobaczę? Tylko mi programy przerywają, a na dodatek telewizja też zarobi na moim bochenku chleba. Banda złodziei, decydentów...

Nie wiem Ghoran, czy Twoje wizje powinny mnie przerażać, czy jednak śmieszyć, bo szanse na realizację są nikłe. ;)

puzonix - 15 Cze 2009 21:57

Bobik napisał/a:

gdybym mial wydac rozkaz do uzycia broni palnej przeciwko tym dwóm grupom, (z czasem na rozejscie) to byl wybral kiboli.


Wiesz dlaczego? Bo się ich boisz. A górników nie.

Cytat:
mi sie wydaje ze jak gornicy przyjezdzaja do stolicy na protest, to po prostu chca rozmawiac z kims z wladzy (najlepiej jak najwyzszym przedstawicielem). a to ze dochodzi do burd z ich udzialem jest po prostu wynikiem olewki ze strony rzadów. gdyby wyszedl ktos i pogadal, chociazby tylko dla samego pogadania, to by nie dochodzilo to takich wypadkow.
(po moim roku nauki retoryki doszedlem do wniosku ze cala ta polityka to tylko sztuka gadania, nie robienia tego o czym sie mowi, tylko jak najlepsze mowienie o tym co sie niby zrobi)


G* prawda. Ta sama dzicz. Już pomijając gorników. Widziałeś stoczniowców? Agresywnych, bezzębnych przygłupów, którzy przyszli się kłócić dla zasady?

Cytat:
a kibole tluką dla zasady... bo tak na prawde to nie wiem po co oni tłuką


Kogo tłuką? Ciebie tłuką? Nie wydaje mi się. Jeśli nie jesteś jednym z nich, to raczej nie dostaniesz. Bo i za co?

Ghoran - 15 Cze 2009 21:57

Tadeo napisał/a:
Ehhh... Chcą mnie okraść.

Kotku... Górnik odkłada na swoją emeryturę tyle, że powinien ją mieć w wysokości 1200 a dostaje 2200. Jak myślisz skąd ta reszta?
Jak się nazywa coś takiego, że zabiera się jednemu pod przymusem i daje drugiemu? Ja jestem duży chłopiec i wiem, że Janosik nie był bohaterem tylko właśnie rozbójnikiem, który okradał.
Wiem, że Tobie się wydaje śliczne wszystko i istniejący system jako zastany jest dla Ciebie ok bo jeszcze w nim nie jesteś, ale ja już jestem okradany.
Gdzie jest moja składka emerytalna? Bo ZUS kasę wypłaca na bieżąco i jeszcze bierze kredyty a ode mnie miesiąc w miesiąc pobiera kasę na "moje konto". Jak to nazwać?

Jeśli zabiera się mi pieniądze, żeby dać drugiemu to to JEST kradzież Tadeo.

[ Dodano: Pon 15 Cze, 2009 22:00 ]
Tadeo napisał/a:
Dobrze Ghoran, masz jaja, więc wprowadź to wojsko na ulicę. Jaruzelski też miał jaja, też wprowadził. -_-

No wyprowadził. I co? "Działacze" byli zdziwieni, że oni walczą z systemem a system do nich strzela... No kurde faktycznie dziwne (abstrahując teraz od "jakości" systemu i jego oceny).
Tadeo napisał/a:
Wszyscy mnie okradają, bo tak naprawdę chleb który kupuję za 2 zł jest warty 50 gr, a masa pośredników po drodze dziubie pieniążki dla siebie.

Jeśli możesz sobie kupić bez pośredników to jest wszystko ok. Jeśli jest PRZYMUS kupowania przez pośredników to tak, jesteś okradany.
Tadeo napisał/a:
Nie wiem Ghoran, czy Twoje wizje powinny mnie przerażać, czy jednak śmieszyć, bo szanse na realizację są nikłe.

Faktycznie. Przerażające jest to, że każdy powinien pracować na siebie a nie jedni na drugich pod PRZYMUSEM (przypominam, że coś takiego nazywa się niewolnictwo).

uszi - 15 Cze 2009 22:10

Ghoran napisał/a:
Kotku... Górnik odkłada na swoją emeryturę tyle, że powinien ją mieć w wysokości 1200 a dostaje 2200. Jak myślisz skąd ta reszta?
Jak się nazywa coś takiego, że zabiera się jednemu pod przymusem i daje drugiemu? Ja jestem duży chłopiec i wiem, że Janosik nie był bohaterem tylko właśnie rozbójnikiem, który okradał.
Wiem, że Tobie się wydaje śliczne wszystko i istniejący system jako zastany jest dla Ciebie ok bo jeszcze w nim nie jesteś, ale ja już jestem okradany.
Gdzie jest moja składka emerytalna? Bo ZUS kasę wypłaca na bieżąco i jeszcze bierze kredyty a ode mnie miesiąc w miesiąc pobiera kasę na "moje konto". Jak to nazwać?


Tak Ci się to nie podoba . To zatrudnij się na kopalni przepracuj te 20-25 lat pod ziemią i w wieku 45 lat będziesz emerytem z przyzwoitą emeryturą. Myślisz , że jak wydłużą wiek przejścia na emeryturę górnikom to nagle emerytury innych osób będą wyższe ?? Tu jest Polska , tu się kradnie i kasa rozejdzie się po kościach jak zwykle. Górnicy przynajmniej pracują , a popatrz na wojskowych, którzy siedzą i jedyne co robią to kupę w ciągu dnia czy pracowników służby więziennej ( znajomy w sile wieku ok 45 lat właśnie przeszedł na emeryturę). Krawężniki też nie lepsze. Panowie w sutannach chyba też podatków nie płacą , rolnicy też mają mniejsze opłaty itp itd. Jedyne rozwiązanie to zlikwidować ZUS , wprowadzić jakiś symboliczny podatek ( w kwocie 50 zł ) . Żeby wypłacać emeryturę matkom samotnie wychowującym dzieci albo niepełnosprawnym. A reszta kasy na prywatne konto . I na emeryturce byś miał życie jak w Madrycie wtedy. Tak samo ze służbą zdrowia. Ale niestety to jest do ch... niemożliwe . Takie odczucia jak ja czy Ty ma chyba większość osób , gdy spojrzy na swój pasek z wypłata.

Bobik - 15 Cze 2009 22:13

i dlatego ja rozumiem dzialanie protestujących (moze jestem socjalistą? :O)
a kiboli nie rozumiem i tak :twisted:

Ghoran - 15 Cze 2009 22:25

uszi napisał/a:
To zatrudnij się na kopalni przepracuj te 20-25 lat pod ziemią i w wieku 45 lat będziesz emerytem z przyzwoitą emeryturą.

No ale nie używajcie takich argumentów bo są debilne jak cały Sejm i Senat razem wzięte. Mam się zatrudnić jako górnik, pielęgniarka itp. bo źle, jako policjant i klawisz bo im tak dobrze... I może jeszcze wszystko na raz? Ja nie twierdzę, że górnik ma pracować do 65 roku życia kilofem pod ziemią. Ja twierdzę, że nie widzę sensu w tym, żebym ja pod przymusem do niego dopłacał.
uszi napisał/a:
Tu jest Polska , tu się kradnie i kasa rozejdzie się po kościach jak zwykle.

No to głosujcie ciągle na tych samych. Pewnie kiedyś coś zmienią.
uszi napisał/a:
Górnicy przynajmniej pracują , a popatrz na wojskowych, którzy siedzą i jedyne co robią to kupę w ciągu dnia czy pracowników służby więziennej ( znajomy w sile wieku ok 45 lat właśnie przeszedł na emeryturę).

Służby mundurowe kiedyś mogły przejść na emeryturę po 15 latach pracy, teraz chyba mają dłużej. Przy czym zauważ, że oni zarabiali wcale nie tak dużo a po 15 latach nie mieli 100% pensji! To raz. A dwa ja wcale nie twierdzę, że mają tak mieć. Po prostu niech każdy odkłada na swoją przyszłość. Jeśli chce pić, palić i ćpać to odkładać nie musi bo wcześniej umrze. Jeśli je kotlety sojowe to musi odłożyć więcej bo będzie żył wiecznie. Co ma do tego państwo?

uszi - 15 Cze 2009 22:34

Ghoran napisał/a:
Po prostu niech każdy odkłada na swoją przyszłość.


Za takim czymś jest chyba każda pracująca osoba. Ale czy coś takiego jest możliwe ?? I na kogo proponujesz głosować ?? Kto postuluje takie zmiany?? Kiedyś tam UPR z Korwinem chciało chyba stworzyć państwo utopijne , nie wiem jak teraz u nich z programem. Też bym chciał nie płacić podatków na rozbudowaną administrację ( niech się wieprze z akcyz i vatu utrzymują ) bo i tak dróg nie budują. Też bym chciał tę kasę w połowie wydawać a w połowie odkładać na lokaty. Ale niestety nie mogę :evil:

Converse - 15 Cze 2009 22:36

Bobik,
Po pierwsze;

"prawo w naszym kraju jest zbyt lagodne. kazdy sobie moze sie uznac za bohatera i cudowac, bo mysli ze bezkarny, a za obrone wlasna podczas napadu do pierdla moze pojsc (badz idzie) osoba napadnieta, a nie napadajacy."

Kilka lat temu sytuacja w Polskich sadach sie zmienila. Juz nie jest tak, jak to bylo w slynnych sprawach typu dzgniecie-w-tylek-nozem-powodujace-smierc-napastnika, ze osoba, ktora sie bronila idzie do wiezienia. Czytalem ostatnio o sprawie, w ktorej facet spowodowal smierc napastnika, ktory probowal wtargnac na teren jego domostwa - wyrok - uniewinnienie. Wyroki sadow sa - jak juz mowilem rozne od tych, ktore zapadaly kilka(+) lat temu. Wiec po co roztrzasac przeszlosc?

"gdy kibole demoluja stadion/robia zamieszki na ulicach (jak niedawna burda na Placu Zamkowym w Warszawie), to powinno byc przez megafon ogloszone ze mają 5-10 minut na rozejscie się, a pozniej co do sekundy w zegarku salwa z ostrej amunicji, a uciekinierow wylapac i publicznie (najlepiej z transmisja tv) rozstrzelac."

Czlowieku, Ty wiesz co sie dzialo na Placu Zamkowym? Ty myslisz, ze co? Ze kilkuset choolilganow sie umowilo i sobie ruszyli z akcja? Tam byly dziewczyny, tam byli przypadkowi ludzie, tam byli wlasciciele obiektow. W takim chaosie wystarczy, ze ktos czyms dostanie i kontakt z Ziemia. Po 5 minutach jak napisales - Policja ostrzega - wieja Ci, ktorzy sa najtrzezwiejsi. Kto zostaje? Ci, ktorzy nie sa w stanie zwiac, wlasciciele zniszczonych obiektow, najbardziej pijani. Ty umiesz uzywac mozgu? Chcesz ich publicznie rozstrzelac, tak? A jak Twoja siostra by wracala akurat z uczelni, wylapala i zostala zastrzelona? Nie czulbys zalosnej niemocy?

"sadze ze jest to sprawiedliwe, bo ci normalni i myslacy rozejdą się zostawiac tylko bydło*"

Jak wyzej pisalem - mylisz sie.

"a ciala zabitych powinny byc nienaruszalne przez tydzien, dwa, by inni zobaczyli i wyczytali w tym "nie rżnij głupa, bedzie mniej trupa"

Tego to mi sie nawet komentowac nie chce. Swietny pomysl, naprawde kapitalny. Powinien byc teraz Hasselhoff wklejony, ze slawnym napisem, ale nie chce dostac znowu za wulgaryzmy.

Ghoran, faktycznie, w Polsce demonstracje, i pikiety, ktore sa przeprowadzane w sposob pokojowy przynosza prawdziwa mase przywilejow dla strajkujacych.

"Ja twierdzę, że nie widzę sensu w tym, żebym ja pod przymusem do niego dopłacał."

To znaczy kto Cie zmusza? Granice sa otwarte.
Panstwo przestanie przekazywac gornikom Twoje pieniadze -> bedzie mniej pieniedzy dla nich -> zaczna sie strajki, kopalnie stana. Niestety, chory system musi jakos funkcjonowac. Fajnie, zamknijmy kopalnie. A co z tymi ludzmi? Nie nasza sprawa... Bezrobocie wzrosnie, przestepczosc wzrosnie.

Generalnie temat jest bardzo zawily, dlatego na tematy ekonomiczne nie chce sie juz wiecej wypowiadac. Chcialem jedynie powiedziec, ze to nie jest takie proste, jak by sie moglo wydawac.

Ghoran - 15 Cze 2009 22:47

uszi napisał/a:
Kiedyś tam UPR z Korwinem chciało chyba stworzyć państwo utopijne , nie wiem jak teraz u nich z programem.

Oni program mają niezmienny od lat. Wisi na ich stronie.
Converse napisał/a:
Ghoran, faktycznie, w Polsce demonstracje, i pikiety, ktore sa przeprowadzane w sposob pokojowy przynosza prawdziwa mase przywilejow dla strajkujacych.

Czyli co? Mamy się godzić na to, że kto silniejszy ten więcej ukradnie? No sorry...
Converse napisał/a:
To znaczy kto Cie zmusza? Granice sa otwarte.

Debilny tekst... "Jeśli Ci się nie podobają pełniaki w Playu załóż własne pismo i daj lepsze".
Converse napisał/a:
Fajnie, zamknijmy kopalnie. A co z tymi ludzmi? Nie nasza sprawa... Bezrobocie wzrosnie, przestepczosc wzrosnie.

Utrzymujmy nierentowne. Co z tymi ludźmi? Nic. Kupujmy ciągle ich dobrostan. Za więcej i więcej i więcej. Że przez to my biedniejemy? No to co?

Converse - 15 Cze 2009 22:55

Ghoran napisał/a:
Czyli co? Mamy się godzić na to, że kto silniejszy ten więcej ukradnie? No sorry...


A co oni kradna? W kopalniach wegiel kradna? Ty jestes z mazowsza, ja tez - odetnijmy sie od Slaska, oraz Mazur, po co masz placic? Postuluj, postuluj.

Ghoran napisał/a:
Debilny tekst... "Jeśli Ci się nie podobają pełniaki w Playu załóż własne pismo i daj lepsze".


Mylisz sie. Debilne, to jest wyciaganie niewlasciwych analogii. Nie napisalem, zebys stworzyl wlasne panstwo, nie wiem skad taki wniosek. Nikt Cie drogi Ghoranie na sile nie trzyma, miej tego swiadomosc.

Ghoran napisał/a:
Utrzymujmy nierentowne. Co z tymi ludźmi? Nic. Kupujmy ciągle ich dobrostan. Za więcej i więcej i więcej. Że przez to my biedniejemy? No to co?


A jestes na tyle dobrym socjologiem, zebys byl w stanie przewidziec, jakie beda dlugofalowe skutki zaprzestania oddawania im czesci zarabianych pieniedzy? Nie

Dlatego proponuje zakonczyc te wymiane zdan. Nie czuje sie za mocny na gruncie polityki/ekonomii, nie mam z tym za wielkiej stycznosci.

// Zawijam, adios

Tadeo - 15 Cze 2009 23:09

Ghoran napisał/a:
Converse napisał/a:
To znaczy kto Cie zmusza? Granice sa otwarte.

Debilny tekst... "Jeśli Ci się nie podobają pełniaki w Playu załóż własne pismo i daj lepsze".

Oj, nie Ghoran, strasznie pogubiłeś analogię. Jak chcesz tak przekładać to raczej powinno być coś w stylu: "Nie podobają się pełniaki w Playu - kupuj CDA, albo KŚG, albo GK :P ". Nie podoba się w Polsce - granice są otwarte, wiele państw z pewnością tylko czeka na Ciebie i Twoją rewolucyjną politykę. ;) Nie musisz zakładać wcale własnego. :P Różnica w tej analogii jest taka, że pism do wyboru jest niewiele, a państw przeciwnie - do wyboru, do koloru. ;) Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

O reszcie - jeśli w ogóle - napiszę jutro.

Ghoran - 15 Cze 2009 23:15

Converse napisał/a:
A co oni kradna?

Pieniądze, które płacimy w podatkach.
Converse napisał/a:
A jestes na tyle dobrym socjologiem, zebys byl w stanie przewidziec, jakie beda dlugofalowe skutki zaprzestania oddawania im czesci zarabianych pieniedzy?

Socjologiem jestem co najwyżej miernym. Ale jestem za to na tyle dobrym ekonomistą, że wiem jakie są długofalowe skutki ładowania kasy w nierentowne zakłady :)
Tadeo napisał/a:
Oj, nie Ghoran, strasznie pogubiłeś analogię.

Nie. Bo Wy nie uwzględniacie takich opcji jak choćby patriotyzm. Powtórzę, jak w moim domu są robale to staram się pozbyć robali a nie zmienić dom :) To już teraz lepsza analogia? Ja chcę żyć w Polsce, ale w takiej żeby mi się podobała. Jak masa krytyczna osiągnie pewien punkt być może wyjadę. Wielu już wyjechało. Jak wiadomo tzw. drenaż mózgów (bo nie tylko barmani wyjechali) jest dla kraju jak najbardziej pozytywny :) Po co nam młodzi, wykształceni ludzie? Po co nam ludzie zakładający tutaj firmy. PKB będzie nam rosło od samych kopalni i stoczni oraz od bezrobotnych na zasiłkach. Skąd będą pieniążki na zasiłki? Oj tam... kto by się tym przejmował nie? Dodrukuje się i będzie git!

Jones - 15 Cze 2009 23:18

Ghoran - Wisly kijem nie zawrocisz. To juz za daleko zaszlo. Teraz czeka nas jedynie wielki dym :) .
Bobik - 15 Cze 2009 23:18

bo tak w ogole trzeba zauwazyc ze caly system ekonomiczy jest jedną wielką pomylka. moze ci co go tworzyli mysleli ze to przejsciowka, ale zapomnieli zbudowac ten docelowy?


Converse-> ok rozumiem, przesadzilem troche, ale zawsze mozna ich wylapac (winnych) i w publicznym miejscu rozstrzelac, ewentualnie moznaby ich zagonic do ciezkiej roboty, by poczuli, jak smakuje prawdziwa ciezka i dluga praca (a jako ze byliby wiezniami, to za darmo)
a juz na pewno "artystow", ktorzy oznaczają swoimi gryzmolami zabytkowe budynki
a raczej chyba widac, kto przybyl sie tłuc/demolowac, a kto przybyl przypadkiem z uczelni badz tam pracuje

i przyznaje, troche uogolnilem tez sprawe z lagodnym prawem.

i ponawiam pytanie -> jak Ty bys zwalczyl debilizm kiboli? ale tak by bylo w miare szybko

Muzicjohn - 15 Cze 2009 23:21

Ghoran to takie troche duze bobo w piaskownicy ;P. Czy Ty naprawde kazdy drobiazg tak mocno przezywasz? Naprawde tak Cie boli, ze jakas matka z dzieckiem dostanie troche *Twoich pieniedzy*, ze pomozesz bezdomnemu, ubogiemu, zasluzonemu? No bo przeciez oni Cie okradaja, Ty placisz podatki, a oni otrzymuja jakies zapomogi, gdzie tu sprawiedliwosc? Dziwny jestes. I egoistyczny. I dziwny ;P. Bo czepiasz sie okrutnie, jak jakis 0,001% Twojego podatku idzie na cel, ktory Ci sie nie podoba, no po prostu koniec swiata, armageddon, gradobicie i koklusz. Wymysliles sobie jakas dziwna idee panstwa i marudzisz na to, ze obecny stan sie z nia nie zgadza ;o. Nie latwiej byloby sie z tym pogodzic i przestac narzekac i czepiac sie absolutnie wszystkiego? Nawet ja zrozumialem, ze buntowanie sie jest fajne w mlodosci, ale pozniej trzeba wreszcie zmadrzec ;>.

I ja rozumiem sprzeciw wobec absurdow i sytuacji naprawde patologicznych, ale zeby o cos takiego tak sie pluc? ;/

Jones - 15 Cze 2009 23:25

Ja dziekuje, a Wy dalej swoje. Czy Wy nie rozumiecie tego, ze Ghoran jest przeciwnikiem instytucji panstwa? Owszem, panstwo moze sobie istniec, ale nie w takim sensie jak to jest dzisiaj. Panstwo powinno miec minimalna kontrole nad obywatelami. Obywatel powienien czuc sie wolny itd. Tyle ze Ghoran zapomina, ze jemu podobnych nie jest tyle, aby taki twor powstal, dlatego wytworzyly sie odpowiednie mechanizmy kontroli populacji. A czy one dobrze dzialaja, to juz inna historia.
[MiKu[ - 15 Cze 2009 23:26

W tym wypadku trzymam akurat strone Ghorana. Wkurza mnie, ze za panstwowe pieniadze utrzymywane sa nierentowne dzialalnosci. Czy gdyby moja firma zbankrutowalaby, dostalbym cos od panstwa? Po co produkowac cos, co nie jest konkurencyjne? Sprywatyzowac to i po klopocie.
ukladanka - 15 Cze 2009 23:28

[MiKu[ napisał/a:
Sprywatyzowac to i po klopocie.


W Polsce to nie przejdzie - ludzie, potencjalni wyborcy, stracili wiarę w ten proces wraz z początkiem lat 90.

Nafciarz - 15 Cze 2009 23:30

Tak Ghoran masz rację zamknijmy wszystkie kopalnie całą kolei wszystkie szpitale bo są one nieopłacalne a wszyscy Ci ludzie niech idą na bruk bo dlaczego mamy ich utrzymywać? Nie życzę Tobie żebyś kiedyś poczuł się niepotrzebny i w takie sytuacji...
Jones - 15 Cze 2009 23:30

Cytat:
W Polsce to nie przejdzie - ludzie, potencjalni wyborcy, stracili wiarę w ten proces wraz z początkiem lat 90.


No i te same geby nami rzadza od tylu juz lat, wiec? Do kogo Polacy macie pretensje? ;)

[MiKu[ - 15 Cze 2009 23:32

No to niech znajda sobie inna prace. Jak mnie wywala z roboty - to nie jade do Warszawy strajkowac - tylko (WIEM TO TRUDNE DO WYOBRAZENIA) szukam nowej pracy.
Bobik - 15 Cze 2009 23:33

Jones napisał/a:

No i te same geby nami rzadza od tylu juz lat, wiec? ;)


wiec wybierzcie mnie :D a bedzie dopsz

Jones - 15 Cze 2009 23:34

[MiKu[ napisał/a:
No to niech znajda sobie inna prace.


W ich wieku, z ich kwalifikacjami? Nie porownuj siebie do facetow po 30-40-stce, czesto bez wyksztalcenia.

Haquin - 15 Cze 2009 23:35

ukladanka napisał/a:
[MiKu[ napisał/a:
Sprywatyzowac to i po klopocie.


W Polsce to nie przejdzie - ludzie, potencjalni wyborcy, stracili wiarę w ten proces wraz z początkiem lat 90.


Ludziom w wieku lat 16-30 prywatyzacja nie przeszkadza(podstawą często cytowany ABMSTP).
Dla mnie nie jest problemem wpłacenie x zł za wizytę u lekarza, jeśli zostanę tam obsłużony w warunkach komfortowych, które wymusi na nich wolny rynek.Bo zapłacę tyle ile chcę za mój pakiecik.

ukladanka - 15 Cze 2009 23:37

Jeżeli chodzi o te wszystkie emerytury. To co mówi w tym aspekcie Ghoran jest jak najbardziej ok, ale jest też kompletnie nierealne.

Górnicy, mundurowi chcą pracować 15 lat? Proszę bardzo. Ale powinno wypłacać się je dopiero po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego, tj. 65 lat. Przez te 15-20 lat nikt im nie broni iść do jakiejś innej roboty.

Jones napisał/a:
W ich wieku, z ich kwalifikacjami? Nie porownuj siebie do facetow po 30-40-stce, czesto bez wyksztalcenia.


Nie wystarczyłoby tylko i wyłącznie sprywatyzować. Powinna ona pociągnąć ze sobą zmiany w systemie urzędów pracy, które są kompletnie nieefektywne. Nikt jednak nie będzie tego ruszać - za dużo urzędników znalazło tam ciepłą posadkę.

Nafciarz - 15 Cze 2009 23:37

Prywatyzacja szpitali jak najbardziej tak, ale nie przesadzajmy z tym żeby zamykać wszystko co nie przynosi zysku... Miliony ludzi na bruku raczej mi się nie marzą...
Bobik - 15 Cze 2009 23:39

mi sie wydaje ze to jest efekt calej tej durnej polityki od poczatku przemian, gdy nie usunieto roznych dziadyngow i zlodziejstwa ze stanowisk i cala kasa ktora miala isc na poprawe statusu spoleczenstwa sie rozeszla na roznych wspomnianych prywatnych dziadow.

mnie dziwi, skad sie nagle zaczely tworzyc dziury budzetowe w szpitalach, albo to jest efekt komunizmu albo ze kasa na np. oplaty za prad itp poszla do kieszeni zainteresowanych

mamy za duzo ludzi w nierentownych galeziach przemyslu, by to tak po prostu zlikwidowac. a na zasilki i inne gupoty pewnie wiecej by poszlo pieniedzy niz na utrzymanie (tak mi sie wydaje, jednak taki ze mnie ekonomista jak z koziej d wykalaczka wiec pewnei sie myle)

najwazniejsze jest, by w miare jak najdluzej dawac ludziom prace, bo jak wszyscy nagle gwaltownie (ci co za czasow komuny sie uczyli do np. gornictwa czy stoczni) zaczna prace tracic, to bedzie tragedia dla wielu ludzi, a co za tym idzie moze dojsc do zajsc spolecznych

Muzicjohn - 15 Cze 2009 23:42

Haquin napisał/a:
Dla mnie nie jest problemem wpłacenie x zł za wizytę u lekarza, jeśli zostanę tam obsłużony w warunkach komfortowych, które wymusi na nich wolny rynek.

No i wlasnie tu jest pies pogrzebany. Ciebie na to stac. Ghorana na to stac. I dlatego tak sie wkurzacie, bo dbacie tylko o wlasne tylki ;P.

[MiKu[ - 15 Cze 2009 23:43

No to inaczej. Moj tata ma firme wiek 40-50 lat. Jego firma okaze sie nierentowna za 2 lata. Panstwo pomoze? G**no, a nie pomoze. Pomaga sie tylko starym panstwowym molochom, ktore dawno juz powinny wyginac smiercia naturalna.
Jones - 15 Cze 2009 23:45

A teraz mamy niby co?

Przez wprowadzenie reformy oswiaty, a wraz z nia gimnazjow i nowej matury spoleczenstwo z roku na rok robi sie co raz glupsze. Pozniej progi na studia sa obnizane. Powstaje dziesiatki nowych niepotrzebnych 'uczelni' - "bo ja tez musze miec dyplom", a co! Pozniej tacy ludzie zlizuja ten syf ze spotow/TV/netu, a pozniej sa skowyty, ze w PL dzieje sie zle.

Same podstawy naszego spoleczenstwo sa przegnite, to co my chcemy naprawiac?

Bobik - 15 Cze 2009 23:48

trzeba po prostu zreformowac wszystko od podstaw, bo to jest taki bajzel, ze ciezko to poprawic,
to tak jak z drogami, lepiej zerwac i postawic nowe, lepsze, stabilniejsze, niz latac i miec takie kociełby?

Jones - 15 Cze 2009 23:48

Bobik napisał/a:
trzeba po prostu zreformowac wszystko od podstaw, bo to jest taki bajzel, ze ciezko to poprawic,
to tak jak z drogami, lepiej zerwac i postawic nowe, lepsze, stabilniejsze, niz latac i miec takie kociełby?


Zapomnij. Zdechna jedne stare grzyby, to juz szykuja sie ich nastepcy - czyt. rodzinka/inne koligacje.

Haquin - 15 Cze 2009 23:49

Muzicjohn napisał/a:
Haquin napisał/a:
Dla mnie nie jest problemem wpłacenie x zł za wizytę u lekarza, jeśli zostanę tam obsłużony w warunkach komfortowych, które wymusi na nich wolny rynek.

No i wlasnie tu jest pies pogrzebany. Ciebie na to stac. Ghorana na to stac. I dlatego tak sie wkurzacie, bo dbacie tylko o wlasne tylki ;P.

Dobra, ale ludzi mniej zamożnych będzie stać na to jak zniosą/zmniejszą składkę.C'nie?

Ghoran - 15 Cze 2009 23:50

Muzicjohn napisał/a:
Naprawde tak Cie boli, ze jakas matka z dzieckiem dostanie troche *Twoich pieniedzy*, ze pomozesz bezdomnemu, ubogiemu, zasluzonemu?

Nie. Boli mnie, że te pieniądze są mi zabierane POD PRZYMUSEM. Nie ja pomagam samotnej matce mieszkającej po sąsiedzku tylko jakiś urzędnik, który pobiera prowizję od moich pieniędzy przekazywanych tej matce. A ponieważ daje nie swoje pieniądze to bardzo często daje je po uważaniu.
Muzicjohn napisał/a:
Bo czepiasz sie okrutnie, jak jakis 0,001% Twojego podatku idzie na cel, ktory Ci sie nie podoba, no po prostu koniec swiata,

Może zanim zaczniesz sypać procentami Muzic to sprawdzisz sobie raport Fundacji im. A. Smitha jakie są rzeczywiste podatki w Polsce? Pomijam litościwie fakt, że nie rozumiem totalnie dlaczego to Ty masz dysponować moją kasą :) Może byś tak oddał 80% swojego kieszonkowego/stypendium bezdomnym a nie był takim egoistą, który wydaje te pieniądze na gry/ciastka/pocket bike ? :P Łatwo się rządzi cudzą kasą, wiem.
Muzicjohn napisał/a:
Nawet ja zrozumialem, ze buntowanie sie jest fajne w mlodosci, ale pozniej trzeba wreszcie zmadrzec ;>.

"Bunt nie przemija. On się tylko ustatecznia"; "Tylko śnięte ryby płyną z prądem."
Nafciarz napisał/a:
Tak Ghoran masz rację zamknijmy wszystkie kopalnie całą kolei wszystkie szpitale bo są one nieopłacalne a wszyscy Ci ludzie niech idą na bruk bo dlaczego mamy ich utrzymywać? Nie życzę Tobie żebyś kiedyś poczuł się niepotrzebny i w takie sytuacji...

Nie da się żyć ciągle na kredyt. Jeśli coś przynosi straty to musi upaść. Chyba lepiej wcześniej niż później prawda? A co do życzeń to dziękuję, ale za późno. Jak widzicie z wykształceniem średnim dałem sobie radę nie wyciągając ręki po zasiłek.
ukladanka napisał/a:
Górnicy, mundurowi chcą pracować 15 lat? Proszę bardzo. Ale powinno wypłacać się je dopiero po osiągnięciu przez nich wieku emerytalnego, tj. 65 lat.

Mogą sobie ją brać i po 15 latach. Że to będzie np. 400 pln to inna sprawa.
Nafciarz napisał/a:
Prywatyzacja szpitali jak najbardziej tak, ale nie przesadzajmy z tym żeby zamykać wszystko co nie przynosi zysku...

Ok. W takim razie ja jutro otworzę firmę. I jeśli będzie przynosiła straty to zrzucajcie się na nią ok? No bo chyba nie pozwolicie, żeby biedny Ghoran nie miał co jeść?
Muzicjohn napisał/a:
No i wlasnie tu jest pies pogrzebany. Ciebie na to stac. Ghorana na to stac. I dlatego tak sie wkurzacie, bo dbacie tylko o wlasne tylki ;P.

No to powiedz mi dlaczego mam za pośrednictwem państwa płacić jakiemuś nawalonemu Mietkowi z Pcimia za leczenie?
Zarzucasz mi egoizm? Nie Muzic. W moim systemie to TY byś musiał się zatroszczyć o biednego sąsiada. Nie pan z mitycznej "pomocy społecznej" tylko Ty sam. I to jest właśnie problem. Bo trzeba się zainteresować. A teraz? Teraz masz to w d*** bo przecież jest urzędnik od tego.

Muzicjohn - 15 Cze 2009 23:56

Przepraszam Ghoran, ale juz widze te tlumy ludzi spieszace z pomoca ubogim, chorym i pokrzywdzonym ;P.
Haquin - 16 Cze 2009 00:04

Muzicjohn napisał/a:
Przepraszam Ghoran, ale juz widze te tlumy ludzi spieszace z pomoca ubogim, chorym i pokrzywdzonym ;P.

Kwestia wytłumaczenia tłumowi,że oni będą robić to samo co wcześniej,ale będą mogli decydować sami.

Ghoran - 16 Cze 2009 00:05

Muzicjohn napisał/a:
Przepraszam Ghoran, ale juz widze te tlumy ludzi spieszace z pomoca ubogim, chorym i pokrzywdzonym ;P

Czyli co? Musi być przymus? Aha... w takim razie dlaczego się dziwisz, że marudzę na to społeczeństwo?

I wbrew pozorom te tłumy by się znalazły. Każdy w swojej okolicy by jakoś pomagał potrzebującym. A jak nie to przynajmniej miałbyś motywację do płodzenia dzieci :) Po co? No bo jakbyś spłodził z 8 to jest szansa, że przynajmniej jedno się Tobą zaopiekuje na starość :) A dziś? A dziś masz przecież emeryturę... (na którą pracują Twoje dzieci, ale tego Ci nikt wprost i głośno nie powie ;-) ).

Spytaj się jakiegokolwiek socjologa co zrobił ze społeczeństwem tzw. system Bismarcksowski :) Czyli taki jaki mamy w Polsce.

Wosq - 16 Cze 2009 08:24

Ghoran napisał/a:
Tadeo napisał/a:
Ehhh... Chcą mnie okraść.

Kotku... Górnik odkłada na swoją emeryturę tyle, że powinien ją mieć w wysokości 1200 a dostaje 2200. Jak myślisz skąd ta reszta?
Jak się nazywa coś takiego, że zabiera się jednemu pod przymusem i daje drugiemu? Ja jestem duży chłopiec i wiem, że Janosik nie był bohaterem tylko właśnie rozbójnikiem, który okradał.
Wiem, że Tobie się wydaje śliczne wszystko i istniejący system jako zastany jest dla Ciebie ok bo jeszcze w nim nie jesteś, ale ja już jestem okradany.
Gdzie jest moja składka emerytalna? Bo ZUS kasę wypłaca na bieżąco i jeszcze bierze kredyty a ode mnie miesiąc w miesiąc pobiera kasę na "moje konto". Jak to nazwać?

Jeśli zabiera się mi pieniądze, żeby dać drugiemu to to JEST kradzież Tadeo.

[ Dodano: Pon 15 Cze, 2009 22:00 ]
Tadeo napisał/a:
Dobrze Ghoran, masz jaja, więc wprowadź to wojsko na ulicę. Jaruzelski też miał jaja, też wprowadził. -_-

No wyprowadził. I co? "Działacze" byli zdziwieni, że oni walczą z systemem a system do nich strzela... No kurde faktycznie dziwne (abstrahując teraz od "jakości" systemu i jego oceny).
Tadeo napisał/a:
Wszyscy mnie okradają, bo tak naprawdę chleb który kupuję za 2 zł jest warty 50 gr, a masa pośredników po drodze dziubie pieniążki dla siebie.

Jeśli możesz sobie kupić bez pośredników to jest wszystko ok. Jeśli jest PRZYMUS kupowania przez pośredników to tak, jesteś okradany.
Tadeo napisał/a:
Nie wiem Ghoran, czy Twoje wizje powinny mnie przerażać, czy jednak śmieszyć, bo szanse na realizację są nikłe.

Faktycznie. Przerażające jest to, że każdy powinien pracować na siebie a nie jedni na drugich pod PRZYMUSEM (przypominam, że coś takiego nazywa się niewolnictwo).

Dlatego powinno się zmienić system emerytalny tak, by każdy pracował na siebie, ale u nas to nie przejdzie. Dalej pieniądze będą po prostu przejadana. A co dopiero będzie, gdy następne pokolenia będą miały na ans pracować? Większość emerytów myśli, że całe życie pracowali na swoją emeryturę i tak jest,ale tylko pośrednio. Składki idą na aktualnych emerytów. ZUS bodaj 12 letni czas jej wypłacania i wynosi to ok 60% pensji czy jakoś tak. W zasadzie nie pracujemy na siebie, ale na innych a solidarność w przypadku systemu emerytalnego się po prostu nie sprawdza..... W dziwny sposób kasa w większych, czy mniejszych ilościach będzie znikać i raczej nie trafi do emerytów. Tylko nie ma komu tego zmienić, bo przydałoby się zrobić grubą krechę, wprowadzić rozwiązanie pośrednie tak by jeszcze utrzymać obecnych emerytów i za jakiś zmieni system, by każdy mógł pracować na własne konto.

muszrom - 16 Cze 2009 13:44

wosq19 napisał/a:
Dlatego powinno się zmienić system emerytalny tak, by każdy pracował na siebie, ale u nas to nie przejdzie. Dalej pieniądze będą po prostu przejadana. A co dopiero będzie, gdy następne pokolenia będą miały na ans pracować? Większość emerytów myśli, że całe życie pracowali na swoją emeryturę i tak jest,ale tylko pośrednio. Składki idą na aktualnych emerytów. ZUS bodaj 12 letni czas jej wypłacania i wynosi to ok 60% pensji czy jakoś tak. W zasadzie nie pracujemy na siebie, ale na innych a solidarność w przypadku systemu emerytalnego się po prostu nie sprawdza..... W dziwny sposób kasa w większych, czy mniejszych ilościach będzie znikać i raczej nie trafi do emerytów. Tylko nie ma komu tego zmienić, bo przydałoby się zrobić grubą krechę, wprowadzić rozwiązanie pośrednie tak by jeszcze utrzymać obecnych emerytów i za jakiś zmieni system, by każdy mógł pracować na własne konto.


- Obecna sytuacja systemu emerytalnego i emerytur jest konsekwencją lat komuny.
Wtedy tak nakreślony system działał, dzisiaj już nie. Jednym z powodów jest zwiększenie się liczby emerytur. Prawdą jest, że wyszliśmy z lat komuny, ale mentalnie dalej wielu tam siedzi i swoje żądania formułuje zgodnie z ówczesnymi zasadami.
- Co będzie, kiedy liczba emerytów za wiele lat się zwiększy? Nie wiadomo ... naprawdę.
"Umowa pokoleniowa" jest podstawą funkcjonowania Zusu. My damy $ naszym rodzicom, a nam dadzą nasze dzieci itd.
Kłopot w tym, że za wiele lat zmniejszy się liczba polaków, do tego zmniejszy się liczba polaków w wieku produkcyjnym do tego zwiększy się liczba osób którym należy wypłacać emeryturę, a do każdej emerytury trzeba będzie dopłacać. Czyli pieniędzy potrzeba więcej, a będzie ich mniej.
- Wprowadzić grubą krechę ? niech Polacy sami odkładają $ ???
:szczerbaty: Yeah ! w tym kraju, gdzie mnóstwo ludzi lubi żyć z socjala, gdzie wielu robi przekręty z Zusem i wszystkimi, od których da się coś wyciągnąć, gdzie kradzież "niczyjego" nadal bywa obroną własną przed systemem skończyłoby się to tym, że wśród "nas" (ludzi w wieku 15-30) za te 40 lat znalazłby się np: taki milion leserów, którzy by przez cały ten czas mieli głęboko w życi własną przyszłość. Wtedy byłby łarmagedon, wtedy i tak trzeba by im coś dać, by nie byli nędzarzami. "My byśmy im dali", musielibyśmy.
(proszę nie dyskutować ze mną o umiejętnościach strategicznego planowania własnej przyszłości przez polaków - znam to z pierwszej "linii frontu" i nie jest dobrze ... dlatego wiem, że przy takiej samoświadomości rodaków o prowadzeniu finansów taka gruba kreska i pracowanie na własny rachunek nie wyszłoby nam na dobre).

Obecnie system wygląda tak (dla osób, które rozpoczęły pracować po roku 1999):
- w Zusie co odłożysz (a to zależy od wysokości naszych dochodów w czasie aktywności zawodowej) podzielą przez średnią długość życia polaka na emeryturze (dla kobiet i mężczyzn jest ujednolicona) i wyjdzie że dostaniesz tyle i tyle. Oczywiście tych $ nie ma, dadzą je nasze dzieci.
- z II filaru w zasadzie podobnie - ile nazbierasz tyle twoje (stąd ta sprawa pani, co do emerytury dostała od ofe 27zł -> po prostu tyle odłożyła przez te lata, że dzieląc to na średnią długość życia "Polaka" na emeryturze i na 12 miesięcy w każdym z tych lat wyszło że może dostawać 27zł x 12 m x 16 lat. I to samo czeka nas :D
- szacuje się, że wysokość naszych emerytur w momencie przechodzenia na nie będzie wynosiła od 40 do 60 % ostatniego wynagrodzenia (przy założeniu, że pracowało się przez te 40 lat aktywności zawodowej, że odchodzi się z samego szczytu swojej kariery itp). Czyli własnych dochodów nie zastąpimy emeryturą z Zus i ofe, jeśli ktoś chce żyć godnie to musi jakoś odkładać pieniądze.
To, że dziś system emerytalny wygląda jak wygląda, nie znaczy, że to się nie zmieni.
Co będzie za te 30-40 lat jak sami będziemy starzy? Bóg jeden wie ;]

Haquin - 16 Cze 2009 14:00

Faktu, że jeśli chodzi o wiedzę ekonomiczną(podstawy!!) to mamy Ciemnogród.
Jak jadę autobusem to się dowiaduje, że kryzys to przez PO, że minister X jak zwiększa budżet, to niech da podwyżki budżetówce.A jak raz mnie wzięło,żeby ludziom wytłumaczyć jakieś podstawowe mechanizmy, to się dowiedziałem,że jestem pi*ony liberał. ;]

Taki krok jak wprowadzenie samodzielnego odkładania pieniędzy,trzeba by poprzedzić taaaką akcją informacyjną i jakimiś punktami pomocy czy cuś.

dexter - 16 Cze 2009 16:15

Muzicjohn napisał/a:
Przepraszam Ghoran, ale juz widze te tlumy ludzi spieszace z pomoca ubogim, chorym i pokrzywdzonym ;P.
WOŚP, Caritasy, Pajacyki, inne. Prywatne firmy oddające jakąś część zysku na chorego Jacka, Zosię. Sieci telekomunikacyjne zrzekające się prowizji od sms na fundacje.
I to przy tym 'fajnym' socjalu, gdzie mniej chętnie się oddaje, no bo państwo da. Chyba nieźle, nie? :) Naprawdę sporo ludzi ma chęć dawania, czucia się potrzebnym.

muszrom - 16 Cze 2009 16:26

Haquin napisał/a:
A jak raz mnie wzięło,żeby ludziom wytłumaczyć jakieś podstawowe mechanizmy, to się dowiedziałem,że jestem pi*ony liberał. ;]

Taki krok jak wprowadzenie samodzielnego odkładania pieniędzy,trzeba by poprzedzić taaaką akcją informacyjną i jakimiś punktami pomocy czy cuś.

Taa, liberał i gej z PO, a dziadek z Prusów wschodnich :roll: Też coś próbowałem, ale kto nie chce tego wiedzieć, ten nie wysłucha nawet znajomego.

Ja nie wierzę w to, że jakakolwiek akcja pomogła by przekonać choćby 90% społeczeństwa i ich wyedukować.
W tym kraju w naszych czasach to jest nierealne, a wg mnie największy problem byłby nie z tym, jak ludzi przekonać do samodzielności i planowania, ale z ty, co zrobić z rzeszą jednostek które by się nie przekonały, albo wręcz olały ten temat. Jak napisałem powyżej - co by było z takim milionem ludzi, którzy nie uzbierali nic albo grosze ... na bruk, na ulice ? no cóż, na nasz bruk i na nasze ulice, co byłoby nie do pomyślenia, a utrzymanie ich dokonało by się za nasze podatki i za naszą krwawicę :???: nawet jeśli to byłyby socjalne emerytury, to ich liczba mogłaby być ogromna -> leni i cwaniaków w tym kraju nie brakuje.
Jeśli ktoś się skrzywi na ten mój przykładowy milion osób, to pomyślcie: 38mln obywateli, osób w wieku produkcyjnym (16-60/65) jest z 20mln. Czy to możliwe, żeby tylko co dwudziesty olał własną przyszłość?
Wydaje mi się, że "dość możliwe".
Dla mnie przykład drugiego filaru -> jest mnóstwo osób którym to zwisa gdzie są, argumenty są różne, najczęściej bzdurne (z ignorancji lub niewiedzy).
To tylko II filar, rzecz która dzieje się automatycznie. Z prowadzeniem własnych funduszy emerytalnych wielu by sobie nie poradziło.

uszi - 16 Cze 2009 22:56

Ja po części popieram Bobika. Jak są burdy na stadionie , to wbija Policja i pałuje do upadłego połamać ręce i nogi gnoją . Może się czegoś nauczą. Jak idziesz do paki to nie na wakacje. Tylko za....dalać przy najgorszej robocie, za dach nad głową i przysłowiową miskę ryżu. Nad [ciach] tego świata się nie ma się co użalać. Prawa człowieka ?? Jakie prawa człowieka, oni ich nie przestrzegają , więc nie zasługują na nie. Za karą śmierci również jestem , ale tylko w wypadku niezbitych dowodów. Typu np nagranie z monitoringu np. gwałtu i zabójstwa. I wtedy nie humanitarnie. Jak najwięcej bólu przed śmiercią i zrobić z tego show w TV. Po sporcie i pogodzie w TVP na żywo niech reszta pseudo ludzi się kilkakroć zastanowi zanim coś podobnego zrobi. Dla sk....ysyństwa nie powinno być litości na tym świecie.
Converse - 16 Cze 2009 23:06

Uszi, powiem tyle - jestes ograniczony w swoich pogladach.

I jesli juz, to gnojOM, gnoic to mozna bezsensowne wypowiedzi, takie jak ta Twoja. Malo w zyciu widziales, malo wiesz, ja dyskutowac z Toba nie zamierzam. Moze kiedys zrozumiesz, moze nie.

Co do drugiej czesci wypowiedzi - nie chce mi sie nawet komentowac. Zaloz sobie bloga "bajki usziego" i tam proponuje Ci takie tresci publikowac.

Bobik - 16 Cze 2009 23:20

uszi -> :szczerbaty:
Converse -> wiec jakie masz sposoby na pozbycie sie hołoty ze stadionów? i jak ze sprawą prewencji, by zapobiec podobnym wypadkom w przyszlosci?
bo tak od kilku stron gnoisz tego typu wypowiedzi, ale swojego sposobu mimo moich prosb nie przedstawiles :D

pozdro

uszi - 16 Cze 2009 23:20

Nie wiem co Ci się w mojej wypowiedzi nie podoba. Jak masz czas to się ustosunkuj po z Twojej wypowiedzi nic nie wynika prócz pogardy. Dla mnie jak ktoś idzie do paki to nie za nic i nie na wakacje , więc niech zap...a na swoje utrzymanie . Chyba, że chcesz na niego łożyć to oddawaj 50 % a co tam 100 % swojej pensji na jakiegoś nieroba , który ma wymagania jakie książki chce otrzymać ( wiadomości z pierwszej ręki od klawisza, jak to więźniowie wybrzydzają). A co do burd wystarczy popatrzeć na bodajże Puchar Remes sprzed roku podczas transmisji było widać co kibole robią. Zresztą psikali ich wtedy jakąś substancją by ich zidentyfikować i co wyszło. Jak jest syf tak jest. Jak się chcą panowie spotykać na ustawki niech się spotykają w lesie. Może się wybiją sami. Paru debili na świecie mniej. Ale niech przy okazji nie pobiją/ukatrupią przypadkowych ludzi. Sorry ja jak chodzę koło policji, nawet jak mnie spisywali za picie wina na klacie. To jakoś mnie nie prowokowali to [ciach]...cia im ze łba .

PS. Tak mało w życiu widziałem, bo na mecze nie chodzę . Wole parę piwek i obejrzeć w TV. Bo na lokalnych meczach róże rzeczy się działy, co wiem z pierwszej ręki od nałogowego kibica. I po co mi to zdrowie i życie mi na tyle miłe , że nie mam zamiaru chodzić na mecze by przez przypadek dostać cegłówką od jakiegoś ..... Co nie zmienia mojej opinii o kibicach, którzy idą na mecz po to aby dopingować swoją drużynę a nie wyzywać kibiców przeciwnych drużyn czy Policję . Chyba , że CHWDP Cię jara to sorry , ale nie mam o czym z Tobą rozmawiać.

Muzicjohn - 16 Cze 2009 23:51

Moze jestem dziwny, ale kiedy ludzie pisza o tym, ze najchetniej przywrociliby sredniowieczne egzekucje, to mi sie przykro robi ;P. To straszne, ze ludzie z taka latwoscia poslaliby kogos na smierc.
Bobik - 16 Cze 2009 23:58

tylko zobacz ze wielu tych posylanych osobiscie by z latwoscią kogos zabilo

trzeba po prostu pokazac kto tu rzadzi, a najwidoczniej nasze łagodne dziecinne prawo nie jest wystarczające - nie wszystkich przekonuje do zycia zgodnie z przyjetymi zasadami

a zapewne wprowadzenie prawa prawdziwego po krotkim czasie sposoduje ze kazdy sobie "zastanowi sie 2 razy zanim spróbuje czegos, czego bedzie pozniej zalowac" by PR1

i bedzie mozna wrocic do normalnosci :D
trzeba posprzątać ten burd*l

Ghoran - 17 Cze 2009 00:18

Muzicjohn napisał/a:
Moze jestem dziwny, ale kiedy ludzie pisza o tym, ze najchetniej przywrociliby sredniowieczne egzekucje, to mi sie przykro robi ;P. To straszne, ze ludzie z taka latwoscia poslaliby kogos na smierc.

Ja tam jestem zwolennikiem kary śmierci, ale opcję pokazywania tego w TV plus takie jakieś wyrafinowane pozbawianie życia traktuję jednak jako lekkie zaburzenie...
Pewnie wszystko przez gry... ;-)

muszrom - 17 Cze 2009 00:45

Ghoran napisał/a:
Ja tam jestem zwolennikiem kary śmierci, ale opcję pokazywania tego w TV plus takie jakieś wyrafinowane pozbawianie życia traktuję jednak jako lekkie zaburzenie...
Pewnie wszystko przez gry... ;-)

I przez MTV ;)

Kara śmierci jest złym rozwiązaniem, to półśrodek pozwalający nam wyrzucić śmieci. Morderca jest "śmieciami", ale karząc za odebrania życia nie mamy moralnego prawa odebrać je mordercy (choć osoby pokrzywdzone często to prawo czują).
Ja jestem za otwarciem obozów pracy, typu kamieniołomy itp -> ciężka, bezsensowna praca do końca życia. Zero przyjemności, surowe warunki, jednostajność. Kto z osadzonych chciałby przeżyć, to walczyłby o siebie, wielu dało by sobie spokój ze sobą, ale to ich sprawa, ich życie i wybór.
Taki obóz dotyczyłby tylko przypadków niepodważalnych i tylko tych osób, które powinny być zabite za swoje czyny, ale prawo tego zakazuje.
"Normalnych" przestępców należy osadzać, resocjalizować, za lżejsze przewiny karać pracami społecznymi, oraz przede wszystkim -> obciążać przestępców finansowo.
Nie jeden się zastanowi, czy opłaca mu się ryzykować.

Ghoran - 17 Cze 2009 01:02

muszrom napisał/a:
karząc za odebrania życia nie mamy moralnego prawa odebrać je mordercy

My nie mamy? Ja mam :)

Converse - 17 Cze 2009 01:27

Bobik, obejrzyj sobie taki niemiecki film pt. "das Experiment". Malo bylo przypadkow naduzycia wladzy przez policje? Daj im (jak postulowal uszi) mozliwosc lamania rak i nog ludziom na stadionach, to sie zacznie Prewencyjna Masakra Palka i Butami III. Nie mam ochioty sie rozpisywac na ten temat, po prostu jak ktos pisze cos takiego, to nie jest dla mnie partnerem do dyskusji, bo reprezentuje poglady skrajnie glupie i nieodpowiedzialne, fajne, chwytliwe, ale calkowicie oddalone od rzeczywistosci.

Napisales - "wielu tych posylanych osobiscie by z latwoscią kogos zabilo". Chce zwrocic uwage na pewien interesujacy wpis z wikipedii;
"Kara stosowana jest często wobec przeciwników politycznych (np. w okresie stalinizmu – w Polsce w tym okresie na ok. 1500 wykonanych wyroków tylko jeden dotyczył przestępcy pospolitego);"
... Rece opadaja. Ale jak rozumiem Ty stworzylbys doskonaly system, skazujacy tylko tych 'pewniakow', bez mozliwosci pomylki. I w USA mialo obejsc sie bez pomylki, a zycia zadnemu ze skazanych nieslusznie nie wrocisz. Kolejna sprawa - udowodnij mi, ze kara smierci bylaby korzystniejsza dla spoleczenstwa, niz na przyklad przymusowe wydobywanie wegla na Uralu do konca zycia. Jakos nie umiem tego zrozumiec.

Moja propozycja jest nastepujaca - monitoring, sluzby prewencji, ochrona obiektow sportowych, identyfikowanie na podstawie nagran z monitoringu kibicow szczegolnie agresywnych (i niech mi nikt nie pisze, ze jest to nieskuteczne - przypomne sytuacje awantury Legii w Wilnie, jak ktos chce sie wiecej dowiedziec, to niech poszuka), duzo wyzsze kary pieniezne, represje w postaci braku wstepu na kilka lat na standiony, lepsza kontrola. Niestety, w Polsce kary kiepsko sie egzekwuje, brak jest ludzi, ktorzy pomysleliby i stworzyli logistyczny sztab zajmujacy sie wlasnie lokalizowaniem i pociaganiem do odpowiedzialnosci cywilnej chuliganow robiacych w/w rzeczy. Uwierz, 2 tysiace kary odstrasza bardzo skutecznie. Zimny prysznic.

Gnoje takie wypowiedzi, bo sa tak absurdalne i odrealnione, ze mam wrazenie, ze osoby piszace cos takiego sa calkowicie pozbawione wyobrazni, badz tez nie potrafia w minimalnym stopniu przewidywac zachowan ludzkich.

Uszi, zastanow sie w ilu przypadkach w Polsce jest lamane jedno z podstawowych praw socjalnych czlowieka.
Mianowicie, mam na mysli;
"odpowiedniego i zadowalającego wynagrodzenia, zapewniającego jednostce i jej rodzinie egzystencję odpowiadającą godności ludzkiej"
Tylko tego jakos zdajesz sie nie dostrzegac.

Zgadzam sie z tym, zeby stworzyc obozy pracy, wiezienia to nie wakacje. Ale skazujac tych ludzi na tyranie za - jak to napisales miske ryzu to twierdzenie bardzo mocno przesadzone. Postaw sie w sytuacji kogos, kto nie ma pieniedzy na utrzymanie rodziny i jesli nie ukradnie, to na jego oczach bliscy beda cierpieli nedze. Resocjalizacja, nie wiem czy wiesz, polega generalnie na pokazaniu innej drogi zycia, niz ta, ktora sie zylo, Sam w wakacje dwa lata temu patrzylem, jak osoby z lzejszymi wyrokami (z innego miasta) pracowaly na budowie. Tak sie dzieje. Cos takiego ma sens, a nie tyranie za miske ryzu, co prowadzi do jakiejs skrajnej frustracji i agresji, a nie w odnalezieniu innego mozliwego trybu zycia. Zastanow sie co piszesz.

Natomiast fragment "I wtedy nie humanitarnie. Jak najwięcej bólu przed śmiercią i zrobić z tego show w TV. Po sporcie i pogodzie w TVP na żywo niech reszta pseudo ludzi się kilkakroć zastanowi zanim coś podobnego zrobi. Dla sk....ysyństwa nie powinno być litości na tym świecie."

To jakas kiepska komedia w Twoim wykonaniu jak dla mnie, wylacz tego Manhunta, wlacz taka gre Real Life, chociaz czasem z grywalnoscia ciezko. Po miesiacu emitowania nagran z umiarkownie brutalnym mordowaniem ludzi, wiekszosc ogladajacych ogarnelaby ogromna apatia. Chcesz czegos brutalnego? Poszukaj na lajwliku, na nieludzkich, badz tez takich wesolych wideo typu trigajsłanhamer (nazwy celowo zmienione). Zadowala Cie taki widok? Mialyby to ogladac osoby starsze? Dzieci? Po pogodzie, mowisz? To wlasnie mi sie w Twoim poscie niespodobalo - piszesz rzeczy absurdalne, calkowicie sie nad nimi niezastanawiajac. Brak odpowiedzialnosci za slowa.

Mowisz dla s*******a zero litosci. Jestes osoba kompetentna do tego, aby przewidywac dlugofalowe skutki i oddzialywanie metod przez Ciebie zaproponowanych? Jaka masz pewnosc, ze zmniejszy sie liczba przestepstw? Ze nie dojdzie do zwiekszenia brutalnosci bandytow? Podpowiem Ci - nie masz zadnych, bo nawet statystyki z USA przed jakimstam czasem przeprowadzone nie odpowiadaja jednoznacznie na pytanie skutecznosci w odstrzaszaniu bandytow kara smierci.

Czyli tak krotko podsumowujac - to, co piszesz, to czysto teoretyczne gdybanie, a jezeli mowisz powaznie, to sprobuj zorganizowac akcje, w ktorej programie uwzglednisz wymienione przez siebie hasla. Zycze poparcia.

Koncze, bo o 1 mi sie bardzo ciezko pisze :P .


Aaaaa jeszcze ostatnia sprawa, Bobik;
"trzeba po prostu pokazac kto tu rzadzi, a najwidoczniej nasze łagodne dziecinne prawo nie jest wystarczające - nie wszystkich przekonuje do zycia zgodnie z przyjetymi zasadami".

Czytalem ostatnio fragment jakiegos takiego czasopisma detektywistycznego, tam bylo napisane, ze spadek przestepstw typu pobicie, kradziez, napad w ciagu ostatnich 2 lat spadla o 40%. Ale na razie sie tym nie sugeruj, jak znajde konkretne badania, przytocze konkretne fragmenty, to bedziemy mogli porozmawiac. Kwestia zakonczenia, - tak jak prawo nie wszystkich przekonuje do zycia zgodnie z przyjetymi zasadami, tak Ty nie namowisz osoby niewidomej na ogladanie zdjec z wakacji.

ELOOOOOOOOOO

Ghoran - 17 Cze 2009 09:35

Converse napisał/a:
Bobik, obejrzyj sobie taki niemiecki film pt. "das Experiment". Malo bylo przypadkow naduzycia wladzy przez policje?

Pociągnąłeś... Eksperyment to fabularyzowana historia tzw. eksperymentu Stanfordzkiego prowadzonego przez P. Zimbardo. W rzeczywistości nikt nie zginął, to po pierwsze. A po drugie tam nie było żadnych policjantów tylko ludzie, którzy ich odgrywali.
Ja się zgadzam z Tobą, że bardzo często policjanci nadużywają władzy, ale przykład podałeś totalnie z czapki :)
Converse napisał/a:
Mianowicie, mam na mysli;
"odpowiedniego i zadowalającego wynagrodzenia, zapewniającego jednostce i jej rodzinie egzystencję odpowiadającą godności ludzkiej"

A ile to jest? Bo dla jednego to będzie 1200 a dla drugiego 12000. Kiedy to już jest "godnie"? Jedząc salceson czy szynkę drobiową?
Martwy, idiotyczny zapis i tyle.

Converse - 17 Cze 2009 11:09

Dobrze Ghoran, ale film ukazuje (co ten eksperyment pokazal, juz nie mowie tutaj o zabijaniu) jak ludzie wczuwaja sie w role spoleczne, a jesli da im sie prawo do tego, o czym mowil kolega wyzej, to przy odrobinie wyobrazni i wiedzy na temat mechanizmow spolecznych, latwo jest sobie wyobrazic, co sie bedzie dzialo.

Ech, wszystko jest wzgledne. Mozemy sie klocic, dla Ciebie 10000 dla mnie 15000. Ale fakt jest taki, ze bardzo czesto patologie rodza sie z biedy. I tutaj jest o tym mowa. W momencie, w ktorym matki i ojca nie stac ani na salceson, ani na szynke drobiowa, a dziecku kanapke trzeba posmarowac keczupem, to jest - egzystencja nieodpowiadajaca godnosci ludzkiej, tyle.

Ghoran - 17 Cze 2009 11:16

Converse napisał/a:
a jesli da im sie prawo do tego, o czym mowil kolega wyzej, to przy odrobinie wyobrazni i wiedzy na temat mechanizmow spolecznych, latwo jest sobie wyobrazic, co sie bedzie dzialo.

I ciągle zgoda, ale też nie do końca. Policjanci są - przynajmniej teoretycznie - odpowiednio szkoleni etc. Ten eksperyment, jak każdy tego typu, nie oddaje do końca rzeczywistości bo jest robiony w laboratoryjnych warunkach.
Converse napisał/a:
Ech, wszystko jest wzgledne. Mozemy sie klocic, dla Ciebie 10000 dla mnie 15000. Ale fakt jest taki, ze bardzo czesto patologie rodza sie z biedy. I tutaj jest o tym mowa.

Ale świat jest tak skonstruowany, że ZAWSZE będą bogaci i biedni. Parę osób wpadło przed nami na pomysł, że fajnie będzie jak będzie każdemu po równo, ale coś jakby im nie wyszło. Tak, tak to właśnie socjalizm i komunizm miały takie utopijne poglądy na świat. Nie da się, powtórzę NIE DA SIĘ administracyjnie dzielić majątku tak, że bogatym zabierzemy i damy biednym. Wtedy NIKT nie ma motywacji stawać się bogatym.

Bobik - 17 Cze 2009 11:18

ja tez jestem za obozami pracy. by ci najciezszi wyrokowo dostali sobie ciezką prace (jak babka w "kiepskich" 25lat ciezkich robot na drutach), a ci lzejsi prace spoleczne. bo kara smierci u nas jest zakazana chyba nawet przez prawo unijne, wiec jakbysmy chcieli raz na zawsze pokazac twardosc, to by nas spalili na stosie. bo skazaniec powienien dostac ksiazeczki, gazetke, telewizorek i inne takie. i jeszcze sie moze poskarzyc do sadu na małą przestrzen zyciową.

czy jako prace spoleczne, moznaby skazac debili na bycie pokarmem dla zwierzat w zoo? tyle jest biednych tygrysow, lwów czy innych milutkich kotków... one tez zaslugują na prawa czlowieka... :D

powinno byc w prawie cos takiego, ze nie "sad skazuje kogos na cos"
tylko "sad zgadza sie spelnic prosbe kogos, by go zamknac na dozywotnie ciezkie roboty (np. w kopalnie, gdzie stezenie metanu jest skrajnie wysokie)"

a jeszcze jedno sprostowanko co do tamtych burd stadionowo-miejskich:
nie chodzi mi oczywiscie o zrobienie totalnych czystek etnicznych (by starowka w warszawie splynela krwią), tylko o to, by tzw. pierwsza linia bezmozgow zostala zneutralizowana. gdy bohaterzy nagle chwytaja kamien (daj..) i rzucają w policjanta, to to jest napasc, wiec policja powinna miec prawo do obrony, by raz na zawsze pokazac jednemu z drugim, czym sie konczy bezmozgie zachowanie. watpie, by babcie z dziadkami, czy tez biznesmanowcy rzucali sie z kamieniami na policje.
najpierw policja sobie stoi fajnie milo, daje czas na rozejscie sie, a gdy to nie skutkuje i dalej rzucają roznymi 'groznymi' rzeczami, to niestety... salwa i mamy spokoj (nawet moze byc jedna czy dwie w powietrze)

po zastrzeleniu jednego, dwoch (badz przynajmniej po postrzale) bohaterow z grupki jakze odwaznych (tylko w grupie) dresikow (najlepiej jak najmlodszych, bo najmlodsi są coraz odwazniejsi :P ), pozostali przy zdrowiu (przynajmniej bez kul w sobie) zes*ają sie i uciekną. niestety to nie sa bohaterowie :P

Converse napisał/a:
W momencie, w ktorym matki i ojca nie stac ani na salceson, ani na szynke drobiowa,

ale stac na fajki/wóde/piwo... to tez są czeste przyczyny

Converse - 17 Cze 2009 11:26

Ghoran napisał/a:
I ciągle zgoda, ale też nie do końca. Policjanci są - przynajmniej teoretycznie - odpowiednio szkoleni etc. Ten eksperyment, jak każdy tego typu, nie oddaje do końca rzeczywistości bo jest robiony w laboratoryjnych warunkach.


Dobrze, to (chociaz nie lubie takiego teoretyzowania) skoro obecnie zdarzaja sie naduzycia wladzy przez policje, to naprawde nie trzeba byc geniuszem, aby wyobrazic sobie, co by sie dzialo po rozszerzeniu uprawnien do powiedzmy mozliwosci katowania, o jakim pisali wyzej. Zdaje sobie sprawe z tego, ze to eksperyment na nieprzygotowanych ludziach byl, jednak jak mowie - w moim odczuciu, w dobry sposob obrazuje on pewne zaleznosci (relacja wiezien-straznik)

Ghoran, skoro w karcie praw czlowieka jest taki zapis, to naprawde Twoje tlumaczenia, ze zawsze beda bogaci i biedni i tym samym czesc ludzi jest skazana na egzystencje w kiepskich warunkach sa zabawne :D Jest taki zapis i tyle, nalezy to respektowac. Skoro zapis jest, Polska to ratyfikowala, a w panstwie dochodzi do odstepstw od tego zapisu, to niech sie nikt nie dziwi, ze powstaja patologie, bandytyzm.

Ghoran - 17 Cze 2009 11:29

Converse napisał/a:
Ghoran, skoro w karcie praw czlowieka jest taki zapis, to naprawde Twoje tlumaczenia, ze zawsze beda bogaci i biedni i tym samym czesc ludzi jest skazana na egzystencje w kiepskich warunkach sa zabawne :D

Nie. Zabawny to jest ten zapis. Papier przyjmie wszystko. Możemy zapisać, że każdy musi mieć prywatny samochód i helikopter i mieszkanie 120m i nawet paczkę herbatników dziennie tylko co z tego?
Converse napisał/a:
Jest taki zapis i tyle, nalezy to respektowac. Skoro zapis jest, Polska to ratyfikowala, a w panstwie dochodzi do odstepstw od tego zapisu, to niech sie nikt nie dziwi, ze powstaja patologie, bandytyzm.

Świetnie. W takim razie jeszcze napisz jak to osiągnąć. Bo jak wyżej. Zapis i ratyfikacja to jedno. Jak tego dokonać? I jakie będą skutki społeczne dotowania najbiedniejszych? Jaką będą mieli motywacje do pracy skoro kasę będą dostawali ZA NIC?
I jeden z argumentów kozaków ;-) Pokaż kraj gdzie nie ma biednych :)

Bobik - 17 Cze 2009 11:32

a za oszustwa gospodarcze ciezka praca w ciezkim obozie pracy (najlepiej dozywocie) plus przejecie caaaaleeegoooo majątku sprawcy badz najblizszych krewnych (zona,maz ewentualnie dzieci) :cool:

by wreszcie bylo u nas normalnie, bo kradziez to kradziez, a kradziez publicznego mienia to juz powazne przestepstwo (podobnie z demolką publicznego mienia)

Ghoran napisał/a:
I jakie będą skutki społeczne dotowania najbiedniejszych? Jaką będą mieli motywacje do pracy skoro kasę będą dostawali ZA NIC?

moznaby dac dotacje tym, ktorzy sie starają zdobyc jakies prace czy cos. bo znam wielu co na krzywy ryj idą do opieki i dostają kase, bo im sie nalezy i jedyne co potrafią to plodzic kolejne dzieci, i powekszac swoją biede. a takiej hołoty u nas Ci przeciez dostatek
niedawno w tv byla rodzinka: ojciec inwalida ale okolo 15 dzieci bylo, a co. na podworku nowoczesne sprzety gospodarcz, ale sie nie oplaci robic, bo najlepiej usiasc na d*pie i "ludzie dobrej woli pomozcie"

jak to juz mowilem w innych tematach, nalezy dac im wedke a nie rybe po prostu. a nawet mozna im pomost wybudowac i wedke dac. ale jesli wedke sprzedadzą na chlanie a pomost rozd*pca i oddadza na jaranie, to sorry, ale:
-kradziez publicznego mienia
-to byla twoja ostatnia szansa zyciowa

Ghoran-> znaczy sie starają, ale z widocznymi efektami, a nie ze pojdzie se debil z niepelnym podstawowym do posredniaka i powie ze mu sie nie podoba praca sprzatacza bo mu honor nie pozwala, bo co ludki z osiedla (kumple) powiedzą i ze za 400zł (czy ilestam) to sie nieoplaci

Ghoran - 17 Cze 2009 11:39

Bobik napisał/a:
moznaby dac dotacje tym, ktorzy sie starają zdobyc jakies prace czy cos

To ja Cię zapewniam, że się będę starał przez całe życie :-)

Converse - 17 Cze 2009 15:49

Ghoran:

"Możemy zapisać, że każdy musi mieć prywatny samochód i helikopter i mieszkanie 120m i nawet paczkę herbatników dziennie tylko co z tego?"

Nikt tego nie zratyfikuje. Oraz jest to daleko posuniety absurd. Poza tym roznica tych dwoch twierdzen jest ogromna, mniejsza z tym.

Kraj gdzie nie ma biednych? Monako

Jak tego dokonac? Tysiace ekonomow nie potrafia tego zrobic, a Ty pytasz mnie? Ja, jesli mialbym wiecej wiedzy i wladzy, to zorganizowalbym jak najwiecej miejsc pracy i staral sie zmniejszyc roznice pomiedzy najbogatszymi i najbiedniejszymi. Asdasdasd. Ale to jest niewazne. Jest prawo, prawo jest zapisane, durex lex sex lex, niech panowie w garniturach kombinuja, jak tego dokonac.

Bobik:

A Twojej swietnej znajomosci rynku pracy dowodzi "400zł (czy ilestam) to sie nieoplaci".

Zreszta ja dialog z Toba skonczylem, to co piszesz Bobik, mimo najszczerszych checi zrozumienia to bzdury. Nie wiem, czy dazysz do tego, zeby to bylo zabawne ("czy jako prace spoleczne, moznaby skazac debili na bycie pokarmem dla zwierzat w zoo? tyle jest biednych tygrysow, lwów czy innych milutkich kotków... one tez zaslugują na prawa czlowieka...") czy tez skrajnie brutalne (i tu juz mi sie tego o metanie nie chce cytowac).

Policja ma prawo do obrony tak poza tym. Ale skad Ty mozesz o tym wiedziec, skoro dla Ciebie kazdy kto idzie do wiezienia to debil i chcialbys zrobic pokarm dla tygrysow. Odechcialo mi sie dyskusji, powaznie, kiedy Ty zaczniesz myslec i traktowac temat powaznie, oraz poslugiwac sie wyobraznia, to chetnie z Toba podyskutuje, ale na chwile obecna nie mamy o czym rozmawiac. Strzelaj do dzieci, tak... O Twoich uprzedzeniach do dresow kolejny raz nie zamierzam pisac, puzonix madrze zrobil, ze to olal, ja tez powinienem to wczesniej zrobic.

"ale stac na fajki/wóde/piwo... to tez są czeste przyczyny" Ech, zaufaj mi w dwoch kwestiach - alkoholizm to choroba, bez pomocy z zewnatrz, przy braku perspektyw i pieniedzy sie z niej nie wyjdzie. Druga kwestia - nie wszystkie domy, gdzie nie ma pieniedzy na szynke/salceson to domy, w ktorych naduzywa sie alkoholu. Niewesolo mi sie to pisze, zycze Ci, zeby ktos Cie w przyszlosci podobnie ocenil, tudziez potraktowal. To moze wtedy uda Ci sie zrozumiec zlozonosc tego swiata.

Ghoran - 17 Cze 2009 15:57

Converse napisał/a:
Nikt tego nie zratyfikuje. Oraz jest to daleko posuniety absurd. Poza tym roznica tych dwoch twierdzen jest ogromna, mniejsza z tym.

Nie ma żadnej różnicy. Jedno jest ogólne drugie precyzyjne. "Godne życie" to dla jednego limuzyna a dla drugiego komunikacja miejska. Zapis jest bez sensu po prostu. Nie da się go wykonać.
Converse napisał/a:
Kraj gdzie nie ma biednych? Monako

Też nie do końca :-) U nas mając 100 jesteś bogaczem, w Monako mając 100 jesteś biedakiem. Względne jak i to "godne życie".

Converse - 17 Cze 2009 16:07

Ghoran napisał/a:
Też nie do końca U nas mając 100 jesteś bogaczem, w Monako mając 100 jesteś biedakiem. Względne jak i to "godne życie".


Ze Slownika PWN:

biedny
1. «niemający wystarczających środków do zaspokojenia potrzeb życiowych; niezamożny, ubogi»

Zgodnie z ta definicja w Monako nie ma biednych. A patrzac z naszej polskiej perspektywy %) Wlasciwie z kazdej innej tez, po prostu, kraj w ktorym nie ma biedy, tyle.

Ghoran napisał/a:
Nie ma żadnej różnicy. Jedno jest ogólne drugie precyzyjne. "Godne życie" to dla jednego limuzyna a dla drugiego komunikacja miejska. Zapis jest bez sensu po prostu. Nie da się go wykonać.


Jak juz pisalem wszystko jest wzgledne. Mozna jednak na podstawie obserwacji stworzyc pojecie godnosci, poza tym zauwaz - wiekszosc spoleczenstwa, a wlasnie na wiekszosci trzeba w tym wypadku bazowac, powie, ze przemieszczanie sie limuzyna jest luksusem.

Nie jest mozliwe z finansowych wzgledow przydzielanie kazdemu smiglowca dziennie, o czym obydwaj wiemy. Mozliwe jest natomiast sensowniejsze rozdzielanie pieniedzy/dobr, tak, aby poziom zycia wszystkich mieszkancow Polski byl bardziej wyrownany, tj. amplituda pomiedzy najbogatszymi i najbiedniejszymi byla mniejsza. I tego wlasnie domaga sie to prawo, aby kazdemu zapewnic godne warunki zycia, nie luksusowe.

kąsolóh - 17 Cze 2009 16:12

Taki offtop, te definicje sa cudowne, ale w swietle ich kazdy moze byc biedny, bo moze miec rozne potrzeby nawet bardzo wygorowane i nie potrafi ich zaspokoic. Nie ma tu mowy tylko o podstawowych potrzebnych do przezycia. Ale to tak na marginesie...
Ghoran - 17 Cze 2009 16:16

Converse napisał/a:
Mozliwe jest natomiast sensowniejsze rozdzielanie pieniedzy/dobr, tak, aby poziom zycia wszystkich mieszkancow Polski byl bardziej wyrownany, tj. amplituda pomiedzy najbogatszymi i najbiedniejszymi byla mniejsza.

Ale to się ciągle sprowadza do tego, żeby zabrać bogatym i dać biednym :-)
Czyli Janosikowanie...
I to akurat mamy teraz przecież. Progresja podatkowa a do tego masę zasiłków itp.
Nie działa? No właśnie...
Jak świat światem, jeszcze się nie udało nikogo wyciągnąć z biedy dając mu dobra zabrane bogatemu.

Converse - 17 Cze 2009 16:31

Otacon, to jest takie teoretyzowanie, ktorego bardzo nie lubie. Nie chce poslugiwac sie liczbami, bo ich nie znam, ale OGROMNA wiekszosc spoleczenstwa jasno definiuje biede i mowimy tutaj o niemoznosci zaspokojenia potrzeb okreslanych jako podstawowe, tj. wyzywienie, ubranie, nauka, mieszkanie.
Znowu - zachecam do zapoznania sie z
(sie link zepsul, tam w tinyurlu
Kod:
http://uyeb.pl/ealee/   wymiencie y=j ;P


Ghoran, no tak:P Ale tutaj trzeba wiecej czasu na dostrzezenie efektow.[/code]

Ghoran - 17 Cze 2009 16:40

Converse napisał/a:
Ghoran, no tak:P Ale tutaj trzeba wiecej czasu na dostrzezenie efektow.

Efekty będą takie, że coraz mniej ludzi będzie pracować bo coraz więcej im się będzie zabierać na tych, którym pracować się nie chce. Nie przeskoczysz tego.

I tak swoją drogą to przecież każdy "ma prawo" ;-)
Bo co? Czy prawo zabrania komuś dorobić się majątku?

[MiKu[ - 17 Cze 2009 18:56

Ghoran napisał/a:

Efekty będą takie, że coraz mniej ludzi będzie pracować bo coraz więcej im się będzie zabierać na tych, którym pracować się nie chce. Nie przeskoczysz tego.


Prawda. Wystarczy przyklad Niemcow i ich Hartz IV. Nie chce im sie pracowac, bo by dostali 400 euro wiecej, a tak to nie robia nic, a dostaja kase. Na piwo, telewizor i internet starczy. Jednak zadna partia nie ma na tyle jaj, zeby ten zasilek zlikwidowac. Tymczasem sa plany w cieciach wydatkow na edukacje - uwazam, ze to jedna z nielicznych dziedzin, ktora powinna byc publiczna i po czesci panstwowa. Z tegp powodu w poniedzialek moja uczelnia nielegalnie demonstrowala w centrum Berlina, a oficjalny strajk rozpoczal sie dzisiaj.

Tutaj filmiki z poniedzialku:

http://www.youtube.com/watch?v=EuWFKxX4P8o

http://www.youtube.com/watch?v=TOi4EAR_jtI

Bobik - 17 Cze 2009 19:25

Converse->
1. ja ne mowilem ze w kazdym biednym domu idzie wszelka kasa na alkohol
2. nie mowielm tez o strzelaniu do dzieci. wg mnie kazdy, kto rzuca np. kamieniem jest swiadomy tego co robi. mozna oczywiscie strzelac w powietrze jako ostrzezenie
3. mialem na osiedlu autentyczny przypadek, a nawet kilka, gdy towarzystwo z niepelnym podstawowym mowilo ze nie pojdzie do roboty, bo za przyslowiowe 400zł sie nie opłaci.
4. nie mam uprzedzen do dresow. mam uprzedzenia do przestepcow, to nie moja wina ze wielu dresow wchodzi na droge przestępstw. chcesz byc dresem, badz, chcesz sie truc, truj (to inny problem), chcesz cos zniszczyc, niszcz, tylko badz swiadomy kary jaka cie spotka
5. o zwierzetach mialo byc dygresją (czy jak to sie nazywa)
6. jest wiele innych ciekawych miejsc do "zatrudnienia" skazancow, jak np. budowa autostrad (tylko pewnie stan takiej nowowybudowanej przez skazancow autostrady bedzie podobny do zwyklych aktualnych drog)
7. jesli ktos z premedytacją kogos zabija, gwalci, cos tam podobnego, to wg mnie zasluguje na SUROWĄ karę (najlepiej zrobic mu to samo), a nie na wakacje dozywotnie w hotelu robotniczym "wiezienie"
8 dla mnie debilem jest osoba, ktora swiadomie godzi sie na popelnainie przestepstwa np pobicie, zabojstwo (chyba ze w obronie wlasnej, czy nieumyslnie), gwalt czy kradziez. powracajac do kwestii dresow, czesto pojscie do aresztu/wiezienia dodaje +kilka pkt do autorytetu wsrod pozostalych "homies"
9. temat traktuje powaznie, opisuje moje powazne sposoby na pozbycie sie niepowaznych zachowan :D
10. swiat nie jest idealny. na brutalne ataki roznych takich trzeba odpowiadac tylko ich jezykiem, bo cywilizowanego nie zrozumieją

dziekuję i nadal sie pytam, co bys zrobil z:
- bandą zwyrodnialcow
- z grupą kiboli, którzy atakaują i demolują wszystko co napotkają na swej drodze, bo czesto slysze, ze kibole skarza sie do sadu ze "ojojoj, policja mi rączke wykreciła" albo ze policja jest zla bo nie pozwolila jakiemus inteligentowi okrasc np. staruszki z 50gr

ps. sadze ze zasilki powinny byc zreformowane. ze nie dostanie sie ich za "krzywy ryj" (jak to u mnie na osiedlu mialo miejsce i ma nadal) z niepelnym podstawowym.
powinien byc wymog, ze aby dostac zasilek, trzeba cos robic (prace spoleczne itp). jedynie moznaby dawac (po przeprowadzeniu negocjacji) jakies IMIENNE karnety na jedzenie (tylko ze zulki mogą sobie wziac imienne jedzenie z jadlodajni, a pozniej to sprzedac...)

Ghoran - 17 Cze 2009 19:50

Bobik napisał/a:
powinien byc wymog, ze aby dostac zasilek, trzeba cos robic (prace spoleczne itp)

Jeżeli wykonujesz jakąś pracę i dostajesz za to pieniądze to nie jest to już żaden zasiłek tylko zapłata za pracę.
To jest jedna z bzdur. Wiele osób mówi: "niech Ci bezrobotni co biorą zasiłek wykonują jakąś pracę". Skoro wykonują pracę i biorą za nią pieniądze to już nie są bezrobotni prawda? :)

Bobik - 17 Cze 2009 19:53

Ghoran napisał/a:
Bobik napisał/a:
powinien byc wymog, ze aby dostac zasilek, trzeba cos robic (prace spoleczne itp)

Jeżeli wykonujesz jakąś pracę i dostajesz za to pieniądze to nie jest to już żaden zasiłek tylko zapłata za pracę.
To jest jedna z bzdur. Wiele osób mówi: "niech Ci bezrobotni co biorą zasiłek wykonują jakąś pracę". Skoro wykonują pracę i biorą za nią pieniądze to już nie są bezrobotni prawda? :)


wlasnie zapomnialem tak to spuentować... :D w ten sposob w jakis sbosob mozna walczyc z bezrobociem
a nie ze se jaśniepanstwo rozlozy na d*pie i niech kasa sama leci :D

na moim osiedlu jest wiele przypadkow, w ktorych wszelkie zapomogi powinny byc odebrane z grzywną/inna karą za kradzieze publicznych pieniedzy
moze odgornie, ze jak jest w aktualnym kodeksie rodzinnym chyba, ze alimenty tylko na uczace sie dzieci, chyba ze same sobie mogą zdobyc kase, tak samo dac zasilkowo, ze zasilek na dziecko tylko wtedy, gdy sie uczy, by nie bylo takich przypadkow, ze dzieciak lat 15 rezygnuje z dalszej edukacji i nam wyrasta kolejne pokolenie inteligentów, na ktorych panstwo musi bulic
a gdy zrezygnuje sobie z nauki to panstwo zrezygnuje z placenia


---------
wyczytalem sobie na onecie, ze policja postrzelila goscia, ktory lecial na policjanta z nozem 40cm i koles zmarl w szpitalu. okazalo sie ze byl psychiczny. wg mnie policjant dzialal zgodnie z prawem. a prawo mowi o uzywaniu broni do obrony wlasnej i sie w pelni zgadza z moimi postulatami

Art. 17. 1. Jeśeli środki przymusu bezpośredniego, wymienione w art. 16 ust. 1, okazały sie niewystarczające lub ich użycie, ze wzgledu na okoliczności danego zdarzenia, nie jest możliwe, policjant ma prawo użycia broni palnej wyłącznie:
1) w celu odparcia bezposredniego i bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność policjanta
lub innej osoby oraz w celu przeciwdziałania czynnosciom zmierzajacym bezposrednio do takiego
zamachu,
(gdy ludki atakują z czyms groznym - kijem, nozem, butelką(?) itp)
2) przeciwko osobie niepodporzadkowujacej sie wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni lub
innego niebezpiecznego narzedzia, którego użycie zagrozic może życiu, zdrowiu lub wolnosci
policjanta albo innej osoby,
(to podchodzi do wezwania do rozejscia sie np. grupy kiboli, ktorzy zamiast sie rozejsc szturmuja dalej :D )
i wiele innych podpunktow, ktorych nie bede przytaczac.

Ghoran - 17 Cze 2009 20:29

Bobik napisał/a:
w ten sposob w jakis sbosob mozna walczyc z bezrobociem

No średnio. Bo skoro płaci im "państwo" to równie dobrze może płacić im za nic. Takie prace jak zamiatanie itp. jakie najczęściej wykonują bezrobotni mają raczej nikły wpływ na gospodarkę :)

nurz - 10 Sie 2009 11:22

Cubituss napisał/a:
Tatuś płaci KRUS, niech zgadnę...? No to jest dopiero uczciwość i sprawiedliwość...

Wszyscy rolnicy to oszuści i złodzieje paniczu z Warszawy?

[ Komentarz dodany przez: Raku: 10 Sie 2009 11:25 ]
Proponuję skończyć już te spory o rolnictwie i wrócić do tematu. Inaczej poleją eee... posypią się procenty i bany :mrgreen:

papuciek - 10 Sie 2009 11:27

Jak ktoś nie wie albo nie chce mu sie sprawdzic o co tak naprawde przyczepilem sie do Smugga to przypominam ze rozsmieszyło mnie jego twierdzenie: dajcie mi budżet Włochów a bedziecie mieli takie pełniaki. I o to się rozchodzi. Ja napisałem żeby zapłacili podatki tak jak Włosi zatrudnili, włoskich pracowników i skierowali swoj produkt do bogatych odbiorców i wtedy niech powie co z tego budżetu zostało. To ze zagraniczne firmy nie płaca albo sa zwolnione z podatkow w jakis niezbyt jasny sposób to nie jest zadne tabu. Polscy wydawcy zostali skutecznie wykonczeni, ale ja nad tym rąk nie łamie, guzik mnie to obchodzi. Nie oskarżam Bauera i Axela tylko przytaczam przykłady i zaszufladkowałem ich po to aby dac wam do myslenia (zwykłym ludziom a nie redaktorom) :wink:
Redaktorzy bronią pracodawców i to bardzo dobrze swiadczy o ich zaangazaowaniu ale kiepsko o kulturze osobostej :lol:
Do modów
Albo rozmawiamy tu o wszystkich sprawach nawet kontrowersyjnych (myslałem ze ten temat po to został tutaj założony) albo włazimy sobie dalej wzajemnie w tyłki, lizemy sie po wackach i udajemy ze wszystko jest fajnie i pięknie. :neutral: troche rozmowa zboczyła na inne tory ale moim zdanie dobrze sie stało trzeba rozmawiac o wszystkim i sie nie bac, chyba ze chcecie uczynic tu wyspe szczesliwosci wtedy ja sie chyba stad wypisze :???:

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 10 Sie 2009 11:33 ]
Nikt Ci nie broni wypowiadać się na "kontrowersyjne tematy" - ale od tego są topici w dziale blablabla. A zarzut o tworzenie na Markolfie "wyspy szczęśliwości" - zupełnie nietrafiony.

[ Dodano: 10 Sie 2009 11:35 ]
Wiec napisz 10 przykazań Bożych markolf.pl i oszczędź sobie fatygi... :???:

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 10 Sie 2009 11:38 ]
Takie odzywki lepiej sobie daruj.

Ghoran - 10 Sie 2009 11:37

papuciek napisał/a:
Ja napisałem żeby zapłacili podatki tak jak Włosi zatrudnili, włoskich pracowników i skierowali swoj produkt do bogatych odbiorców i wtedy niech powie co z tego budżetu zostało.

Nie pogrążaj się już proszę. Budżet na PEŁNIAKI nie ma nic wspólnego z pensją. W firmie jest budżet na pensje, na pełne wersje, na materiały biurowe, na paliwo do samochodów służbowych... Smuggler napisał, że chce budżet na pełniaki taki jaki mają Włosi. I grzyb do tego ma wysokość pensji czy podatków.
Cytat:
To ze zagraniczne firmy nie płaca albo sa zwolnione z podatkow w jakis niezbyt jasny sposób to nie jest zadne tabu.

Jasne. Nie uwierzysz, ale polskie firmy też są zwalniane z podatków. Niejasny sposób? Księgowość składa wniosek w US... Serio. Ale media oczywiście napiszą, że straszny niemiecki wydawca nie płaci podatków ;)
papuciek napisał/a:
Albo rozmawiamy tu o wszystkich sprawach nawet kontrowersyjnych (myslałem ze ten temat po to został tutaj założony) albo włazimy sobie dalej wzajemnie w tyłki, lizemy sie po wackach i udajemy ze wszystko jest fajnie i pięknie.

Rozmawiamy,
Ale nie gadamy z osobami, które są złodziejami, nie płacą podatków, kradną dzieci i je zjadają, gwałcą nieletnie chomiki etc.
Przecież to żadne tabu, że osoby o nicku papuciek robią te rzeczy :)

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 10 Sie 2009 11:42 ]
Przeniosłem do "Udeptanej...", co by można było dyskutować bez ograniczeń ;)

Smuggler - 10 Sie 2009 11:42

papuciek napisał/a:
Jak ktoś nie wie albo nie chce mu sie sprawdzic o co tak naprawde przyczepilem sie do Smugga to przypominam ze rozsmieszyło mnie jego twierdzenie: dajcie mi budżet Włochów a bedziecie mieli takie pełniaki. I o to się rozchodzi. Ja napisałem żeby zapłacili podatki tak jak Włosi zatrudnili, włoskich pracowników i skierowali swoj produkt do bogatych odbiorców i wtedy niech powie co z tego budżetu zostało.


Wloskie podatki sa nizsze od polskich (ze o prograch nie wspomne), wloskie place 2-3x wyzsze, ceny papieru i licencji podobne, ceny druku zblizone. Wloscy nabywcy, jako bogatsi, chetniej kupia produkt. Summa summarum z checia zamienilbym sie z nimi na budzet i zle bym na tym nie wyszedl. Wprost przeciwnie.

Cytat:

To ze zagraniczne firmy nie płaca albo sa zwolnione z podatkow w jakis niezbyt jasny sposób to nie jest zadne tabu.


>>>Prosze o link do jakiejkolwiek informacji, z ktorej wynika, ze Bauer nie placi podatkow w Polsce. Bo wedle tej teorii "nie jest zadnym tabu, ze faceci z ksywkami "odbutowymi" i konczacymi sie na "ciek" sa w 99% gejami i to paskudnymi". Znow "ja rzucam teze, a wy udowadniajcie, ze to kolejna brednia".
Cytat:

Polscy wydawcy zostali skutecznie wykonczeni, ale ja nad tym rąk nie łamie, guzik mnie to obchodzi. Nie oskarżam Bauera i Axela tylko przytaczam przykłady i zaszufladkowałem ich po to aby dac wam do myslenia (zwykłym ludziom a nie redaktorom) :wink:


>>>Tlumaczac na polski: "gadam brednie, bo tak". Rownie dobrze mozesz rzucic, ze polscy dziennikarze z polskich pism zostali przez Bauera zapedzeni do obozow, a przez Springera zagazowani Cyklonem C. (Albo odwrotnie). To tez na pewno "da do myslenia" a tez z d... wziete i sluzace jako watla podstawa z d... wzietych teorii, w nadziei "a nuz ktos nie sprawdzi i pomysli, ze to prawda". Sam sobie daj do myslenia moze, to ci dobrze zrobi. :mad:

Cytat:

Redaktorzy bronią pracodawców i to bardzo dobrze swiadczy o ich zaangazaowaniu ale kiepsko o kulturze osobostej :lol:

>>>Przypominasz mi kolesia, ktory podchodzi do innego, pluje mu w twarz, w rewanzu dostaje fange w dziob, po czym glosnl placze, ze 'ten koles nie ma pojecia o kulturze osobistej, bo pobil mnie!". Daj spokoj, bo zalosc sluchac takich...
Cytat:

Do modów
Albo rozmawiamy tu o wszystkich sprawach nawet kontrowersyjnych (myslałem ze ten temat po to został tutaj założony) albo włazimy sobie dalej wzajemnie w tyłki, lizemy sie po wackach i udajemy ze wszystko jest fajnie i pięknie.

>>>To moze podyskutujmy o prowadzeniu sie twej siostry/dziewczyny - bedzie ostra kontrowersja. Ja rzuce teze, ze sie puszcza jak ostatnia szmata (wszyscy o tym wiedza!), a ty udowadniaj, ze wcale nieprawda. Naturalnie bez zadnych wyzwisk, bo trzeba pokazac KULTURE, prawda. Bedzie kontrowersyjnie i bez lizania wackow (no chyba, ze ona...). Jak ci sie podoba taka KONTROWERSYJNA dyskusja?

Jakie ty kontrowersyjne tematy poruszasz? Po prostu rzucasz z d... wzietymi tezami, nie majac specjalnego pojecia o czyms mowisz, i jestes z siebie dumny z tego powodu. Troll netowy w pelnej krasie.

Cytat:

:neutral: troche rozmowa zboczyła na inne tory ale moim zdanie dobrze sie stało trzeba rozmawiac o wszystkim i sie nie bac, chyba ze chcecie uczynic tu wyspe szczesliwosci wtedy ja sie chyba stad wypisze :???:

>>>W koncu jakas sensowna propozycja na koniec. Z calym szacunkiem, twa nieobecnosc tutaj chyba nie wplywnie negatywnie na poziom dyskusji tutaj. Ba, rzucam nawet smiala teze, ze wprost przeciwnie. Zalozycie z amperem "bractwo wypedzonych" i bedziecie sie uzalac na chamstwo tu panujace... itd.

papuciek - 10 Sie 2009 11:46

Kto tu sie pogrąża? Moim zdaniem kłamiesz, nic nie jest z góry ustalone, obecnie prowadzicie produkcje zachowawczo bo zmusza was do tego rynek. Jasne ze są polskie firmy zwalniane z podatków ale tych polskich firm jest bardzo mało. Tak, tak, jak sie pojawia drazliwy temat to najlepiej wyśmiac go obrócic w zart i po kłopocie skąd my to znamy? :grin:
Cubituss - 10 Sie 2009 11:52

Troll, nie karmić.
papuciek - 10 Sie 2009 12:00

Najnizszy próg podoatkowy w włoszech jest nizszy od polskiego ale jak sobie sprawdzisz jakie podatki musza płacic bogatsze firmy to nagle na twojej twarzy umodeluje sie banan w odwrotna stronę. Popadasz w skrajnosci i jak zwykle w ten sposob odpowiadasz. ogladałes moze wczoraj film pt zabójcy? tam był taki fajny tekst - anegdota. cyt " nie kazdy kto na ciebie narobił jest twoim wrogiem, nie kazdy kto ciebie wyciagnął z kupy jest twoim przyjacielem" - czy jakoś tak to było :mrgreen: Myśle ze jestes człowiekiem który jeszcze nigdy nie dostał z fangi w dziób stąd tak łatwo przychodzi ci opisywanie, przyrównywanie takich historii fantasy na forum. Masz jakieś fiksacje na temat mlodych dziewczyn? To widac ze było kontrowersyjne wystarczy popatrzec jak popusciłeś z nerwów w branzowym temacie :szczerbaty: Nie mam namiarów na ampera ale to niezły pomysł, dzięki :grin:
Ghoran - 10 Sie 2009 12:27

papuciek napisał/a:
Jasne ze są polskie firmy zwalniane z podatków ale tych polskich firm jest bardzo mało.

Twarde dane czy Ci się wydaje bo tak napisali w Wyborczej? ;-)
papuciek napisał/a:
Tak, tak, jak sie pojawia drazliwy temat to najlepiej wyśmiac go obrócic w zart i po kłopocie skąd my to znamy? :grin:

Nie wiem skąd to znasz. Ale pewnie zaraz dojdziesz do wniosku, że Bauer mi płaci kupę szmalu za to co piszę...

Ale proszę odnieś się do tych budżetów. Powiedz mi co ma budżet na pełne wersje do podatków we Włoszech? :)

papuciek - 10 Sie 2009 12:32

Ghoran napisał/a:
Twarde dane czy Ci się wydaje bo tak napisali w Wyborczej? ;-)


Tak napisali w Naszym dzienniku :szczerbaty:

Cytat:
Nie wiem skąd to znasz. Ale pewnie zaraz dojdziesz do wniosku, że Bauer mi płaci kupę szmalu za to co piszę...


Watpie czy dostajesz za to kupe szmalu a tym bardziej nie dostaniesz od bauera :mrgreen:

I nie opowaidaj głupot ze macie wszystko obliczone w tabelce exela bo obecna sytuacja burzy wszelkie kalkulacje.

qrpiech - 10 Sie 2009 12:42

papuciek napisał/a:
Tak napisali w Naszym dzienniku :szczerbaty:


W "Kaczorze Donaldzie" też była wzmianka :E

Smuggler - 10 Sie 2009 12:49

papuciek napisał/a:
Kto tu sie pogrąża? Moim zdaniem kłamiesz


Moim zdaniem handlujesz dziecieca pornografia. Dowodow ZADNYCH nie mam ale takie jest MOJE zdanie.

A jesli uwazasz, ze klamie, to pokaz mi gdzie, przygwozdz mnie do ziemi dowodami. Coz prostszego?

nic nie jest z góry ustalone, obecnie prowadzicie produkcje zachowawczo bo zmusza was do tego rynek.


>>>Oooo... widze ekspert finansowy sie nam objawil. Albo raczej Bog mu te prawdy objawil, a on je glosi.


Jasne ze są polskie firmy zwalniane z podatków ale tych polskich firm jest bardzo mało.

>>>Ale co to ma do rzeczy w ogole?

Tak, tak, jak sie pojawia drazliwy temat to najlepiej wyśmiac go obrócic w zart i po kłopocie skąd my to znamy? :grin:

>>>Podyskutujmy zatem powaznie: prosze po raz kolejny o link dowodzacy, ze niemieckei wydawnictwa w Polsce sa zwolnione z podatkow. Postawiles taka teze, czekam ze ja albo udowodnisz albo przyznasz, ze to z d... wziales. Innego wyboru nie ma. W wypadku jesli TYM RAZEM tego nie zrobisz, oficjalnie oglosze cie czyms, za co dostane kolejne 7-20% i oleje cieplym moczem teraz i na przyszlosc.

Chcesz powaznie - masz powaznie.

papuciek - 10 Sie 2009 12:53

Wiesz chyba już znam powod dla którego tak na mnie najechałeś. Obejrzałes filmik pod moim opisem i ten bardzo mocno pojechał po twojej ambicji... Wspolczuję ci z całego serca :wariat:
Spokojnie Smuggu nie jestem dziennikarzem sledczym ale nawet gdybym był to nie dostałbys zadnych linków tylko fige z makiem. Poza tym ten tekst był skierowany do Ghorana... :\

Jones - 10 Sie 2009 12:54

papuciek napisał/a:
Wiesz chyba już znam powod dla którego tak na mnie najechałeś. Obejrzałes filmik pod moim opisem i ten bardzo mocno pojechał po twojej ambicji... Wspolczuję ci z całego serca


Ja sie nie wtracam do tej dyskusji. Ekhm. Jednak zauwaze fakt, ze odwracasz kota ogonem. Odpowiedz na pytanie Smugga ;) .

papuciek - 10 Sie 2009 12:55

Jones napisał/a:
Ja sie nie wtracam do tej dyskusji. Ekhm. Jednak zauwaze fakt, ze odwracasz kota ogonem. Odpowiedz na pytanie Smugga ;) .

odpowiedzialem przecie :mrgreen:

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 10 Sie, 2009 ]
Rozpoznanie juz mam. Dzieki za potwierdzenie :) .
spoko

qrpiech - 10 Sie 2009 13:00

papuciek napisał/a:
Wiesz chyba już znam powod dla którego tak na mnie najechałeś. Obejrzałes filmik pod moim opisem i ten bardzo mocno pojechał po twojej ambicji... Wspolczuję ci z całego serca :wariat:


A moim zdaniem tyś się go naoglądał za dużo, bo jak bohater wszędzie widzisz spiski, układy i moce nieczyste :D Przeczyść okulary, albo je w ogóle zdejmij. Albo leć ratować świat i demaskować rządzące nim zależności na forum Naszego Dziennika :) Bo my tutaj nie chcemy Głoszącego Prawdę, za bardzo się boimy, że poznasz naszą prawdziwą naturę :E Jones, trzeba posprzątać wszystkie zarżnięte na ołtarzu koty!!! Szybko!!111

44 - 10 Sie 2009 13:01

A ja sie wtrace na chwile: Smugg, prosze Cie, nie karm trolla.

To tyle, carry on

Cubituss - 10 Sie 2009 13:01

papuciek napisał/a:
Spokojnie Smuggu nie jestem dziennikarzem sledczym ale nawet gdybym był to nie dostałbys zadnych linków tylko fige z makiem.


"Wiem, ale nie powiem".

Smug, zostaw już, niech wierzy w co chce...

Smuggler - 10 Sie 2009 13:04

papuciek napisał/a:
Wiesz chyba już znam powod dla którego tak na mnie najechałeś. Obejrzałes filmik pod moim opisem i ten bardzo mocno pojechał po twojej ambicji...


Jaki filmik?! O czym ty bredzisz, man? Nic nie obejrzalem i mam gdzies filmiki, jezdzace po mojej ambicji i wszystkim moim innym. :)



Cytat:

Spokojnie Smuggu nie jestem dziennikarzem sledczym ale nawet gdybym był to nie dostałbys zadnych linków tylko fige z makiem.


Dobra, teraz moderatorzy moga szykowac procenty.


Jestes dla mnie ZALOSNYM [ciach], BEZ KLASY, KLASYCZNYM TROLLEM, ktory zasluguje tylko na to, by go ignorowac. Od tego momentu nie oczekuj wiec odpowiedzi ani JAKIEJKOLWIEK reakcji na swe wypowiedzi z mej strony.


Obiecalem, ze ci to powiem - dotrzymuje slowa, niezaleznie od konsekwencji.

Ps. To [ciach] to niestety autocenzura forum, w oryginale bylo tu mocno obelzywe slowo, wywodzace sie od ludzkich wydalin, ktorym obdarzamy takich wlascie jak ty. Zaluje, ze je wycieto.

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 10 Sie 2009 13:13 ]
7 % za obrażanie innych użytkowników.

>>>[edit] Dowal 20% ale pusc to slowo bez cenuzry, a nie bede narzekal. BTW: a moze mialem na mysli slowo KUPIEC, drogi moderatorze? Ja rozumiem jak sie wali bana za epitet, ktory widac, ale tutaj chybascie troszke nadgorliwie pojechali. Nie zeby mi to robilo roznice, ale niedlugo beda procenty za to, co sobie o kims mysle, a?

[ Komentarz dodany przez: Jones: Pon 10 Sie, 2009 ]
Uzytkownicy zapewne domyslaja sie o jaki wyraz chodzi ;) .


I tu cie mam. Oto angedotka z poczatkow XX wieku. W rosyjskim pociagu siedza chlopi, popijaja wodeczke i narzekaja: a ze car glupi, a ze ma zone zolze, co z jakims mnichem (Rasputin) kombinuje, ze to i tamto, jak to przy wodce. I po jakies polgodzince nagle zsasiedniego przedzialu zaglada policjant i wrzeszczy
- A wy tacy owacy, tak naszego cara obrazacie?! Wy za to do wiezienia na 20 lat pojdziecie!
Wystraszeni chlopi zaczynaja tlumaczyc
- Ale my przeca nie o naszym, tylko o niemieckim carze tak zle mowili.
A policjat na to:
- Malczat' sobaki! Katoryj car durak, ja luczsze znaju!!! (Milczec, psy! Już ja lepiej wiem, ktory car jest glupi!)

I tu modek ma syndrom tego policjanta. A prawo karne mowi: WSZELKIE watpliwosci tlumaczy sie ZAWSZE NA KORZYSC oskarzonego, wiec jesli nie ma 100% dowodow jego winy, to zaklada sie, ze jest niewinny... mozesz byc na 99% pewny jakiego slowa CHCIALEM uzyc, ale poki ono nie padlo, nie mozesz uznac mnie winnym jego uzycia. :P
Popytaj prawnika jakiegos...

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 10 Sie 2009 13:36 ]
Moderator ma akurat pogląd cenzurowanych słów ;)

Ghoran - 10 Sie 2009 13:04

papuciek napisał/a:
I nie opowaidaj głupot ze macie wszystko obliczone w tabelce exela bo obecna sytuacja burzy wszelkie kalkulacje.

My tzn. kto?
Ja w swojej firmie mam wszystko obliczone w Excelu. Budżet na cały rok. I owszem, zdarza się, że ten budżet z różnych względów w skali roku się przekracza.
Ale to ciągle nie zmienia faktu, że bredzisz.
Przypomnę, Smuggler chciał budżet na pełniaki taki sam jak Włosi. I nic więcej. Ty zacząłeś jakieś paranoiczne wizje z podatkami, pensjami itp. To nie ma nic do rzeczy, ale trollujesz dalej choć w każdym kolejnym poscie jakby coraz mniej pseudoargumentów ;)

Więc nie pozostaje nic innego jak dostosować się do słów Cubitusa: "nie karmić" :)

papuciek - 10 Sie 2009 13:07

qrpiech napisał/a:
A moim zdaniem tyś się go naoglądał za dużo, bo jak bohater wszędzie widzisz spiski, układy i moce nieczyste :D Przeczyść okulary, albo je w ogóle zdejmij. Albo leć ratować świat i demaskować rządzące nim zależności na forum Naszego Dziennika :) Bo my tutaj nie chcemy Głoszącego Prawdę, za bardzo się boimy :E


Moze i sie naoglądałem co nie zanczy ze jestem czarnym katolickim socjalistą :wink:

Cubituss napisał/a:
"Wiem, ale nie powiem".

Smug, zostaw już, niech wierzy w co chce...


Co tak sie boicie? Nie ma czego, no chyba ze zaatakuje naprawde jakiś sledczy cichociemny i zacznie weszyc tu i tam :eek:

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 10 Sie 2009 13:14 ]
Za dzisiejsze popisy w ramach trollingu ostrzeżenie w wysokości 25 %, w konsekwencji ban na 48 h.

[ Dodano: 10 Sie 2009 13:14 ]
Smuggler napisał/a:
Jaki filmik?! O czym ty bredzisz, man? Nic nie obejrzalem i mam gdzies filmiki, jezdzace po mojej ambicji i wszystkim moim innym. :)


Tak tak nic nie widziełem nic nie słyszalem :mrgreen:

Smuggler napisał/a:
estes dla mnie ZALOSNYM [ciach], BEZ KLASY, KLASYCZNYM TROLLEM, ktory zasluguje tylko na to, by go ignorowac. Od tego momentu nie oczekuj wiec odpowiedzi ani JAKIEJKOLWIEK reakcji na swe wypowiedzi z mej strony.


pezestań natychmiast! bo bede płakał! :rotfl:

Smuggler napisał/a:
Obiecalem, ze ci to powiem - dotrzymuje slowa, niezaleznie od konsekwencji.

Ps. To [ciach] to niestety autocenzura forum, w oryginale bylo tu mocno obelzywe slowo, wywodzace sie od ludzkich wydalin, ktorym obdarzamy takich wlascie jak ty. Zaluje, ze je wycieto.


dziekuje za wyjasnienie o oswiecony! :lol:


Ghoran napisał/a:
My tzn. kto?
Ja w swojej firmie mam wszystko obliczone w Excelu. Budżet na cały rok. I owszem, zdarza się, że ten budżet z różnych względów w skali roku się przekracza.
Ale to ciągle nie zmienia faktu, że bredzisz.
Przypomnę, Smuggler chciał budżet na pełniaki taki sam jak Włosi. I nic więcej. Ty zacząłeś jakieś paranoiczne wizje z podatkami, pensjami itp. To nie ma nic do rzeczy, ale trollujesz dalej choć w każdym kolejnym poscie jakby coraz mniej pseudoargumentów ;)


niezłe kity wciskasz z jakims budzetem na pelniaki a dzieci w to wierzą, a troll forumowy nie. co za niesprawiedliwość! :grin:

qrpiech - 10 Sie 2009 13:29

Cytat:
niezłe kity wciskasz z jakims budzetem na pelniaki a dzieci w to wierzą, a troll forumowy nie. co za niesprawiedliwość! :grin:


Ty naprawdę nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, nie? I za to Cię lubię :E Inna sprawa, że wreszcie nazwałeś trolla po imieniu, za to rispekt :)

EDIT:
Smuggler napisał/a:
I tu modek ma syndrom tego policjanta. A prawo karne mowi: WSZELKIE watpliwosci tlumaczy sie ZAWSZE NA KORZYSC oskarzonego, wiec jesli nie ma 100% dowodow jego winy, to zaklada sie, ze jest niewinny... mozesz byc na 99% pewny jakiego slowa CHCIALEM uzyc, ale poki ono nie padlo, nie mozesz uznac mnie winnym jego uzycia. :P
Popytaj prawnika jakiegos...


Smugg, jest problem :D Modzi i admini widzą wszystkie posty bez tej cenzury, która załącza się u pozostałych userów. Właśnie po to, żeby wiedzieć czy ktoś faktycznie bluznął czy tylko pozoruje. Zresztą, nie musisz wierzyć na słowo facetowi przebranemu za moda (podkreślenie na żółto też się automatycznie dodaje, screen nie był tuningowany):

Smuggler - 10 Sie 2009 13:41

qrpiech napisał/a:


Smugg, jest problem :D Modzi i admini widzą wszystkie posty bez tej cenzury, która załącza się u pozostałych userów. Właśnie po to, żeby wiedzieć czy ktoś faktycznie bluznął czy tylko pozoruje. Zresztą, nie musisz wierzyć na słowo facetowi przebranemu za moda:
Obrazek


Ok. A jesli na priva ci napisze, ze forumowi X to [no i tu se polece...] to TEZ dostane procenty? Bo tez nie bedzie widac, ale obraza jest obraza. Pytam zeby w razie czego wiedziec, gdyz obraza istnieje wtedy, gdy staje sie faktem, a poniewaz cenzurka wyciela slowo, a opis nie byl jednoznaczny... :)

Zeby byla jasnosc - akceptuje te procenty, ale mam dzis dzien szukania dziury w calym.

qrpiech - 10 Sie 2009 13:47

Na privie pisz co chcesz, komu chcesz - często dawniej padały prośby z naszej strony by epitetami obrzucać się tam właśnie. Póki nie jest widoczne publicznie, nie ma problemu ;) A co do obrazy - choć wycięło Ci słowo wulgarne - pozostaje jeszcze kwestia "ŻAŁOSNEGO, BEZ KLASY" itp. I to też jest jednak obraza ;)


EDIT: Baj de łej, na przyszłość możesz używać funkcji "ignoruj usera", tuż obok cytowania selektywnego, żeby takich sytuacji unikać. Inna sprawa, że tak naprawdę to chyba mało kto chce ich unikać :D

Smuggler - 10 Sie 2009 13:57

qrpiech napisał/a:
Na privie pisz co chcesz, komu chcesz - często dawniej padały prośby z naszej strony by epitetami obrzucać się tam właśnie. Póki nie jest widoczne publicznie, nie ma problemu ;) A co do obrazy - choć wycięło Ci słowo wulgarne - pozostaje jeszcze kwestia "ŻAŁOSNEGO, BEZ KLASY" itp. I to też jest jednak obraza ;)


EDIT: Baj de łej, na przyszłość możesz używać funkcji "ignoruj usera", tuż obok cytowania selektywnego, żeby takich sytuacji unikać. Inna sprawa, że mało kto chce unikać :D

i
Faktem jest, ze o ignorze zapomnialem, ze tu istnieje. Z drugiej strony ignorowanie trolla tylko go rozzuchwala i tu jest rola modkow, zeby odpowiednio szybko takowego przystopowac.

A "zalosny i bez klasy" to raczej stwierdzenie faktu, niz obraza. jak mi ktos powie "stary zgred" to mile to nie bedzie ale zasadniczo zgodne z prawda... :) Obrazilbym go raczej gdybym powiedzial, ze dobrze rokuje na przyszlosc, bo to by byla kpina w zywe oczy...

PS. A jak TY bys nazwal czlowieka, ktory swiadomie podaje falszywe informacje jako dowody i stosuje skrajny populizm, i jeszcze jest z tego dumny? Tak z reka na sercu?

Ghoran - 10 Sie 2009 14:03

Smuggler napisał/a:
A jak TY bys nazwal czlowieka, ktory swiadomie podaje falszywe informacje jako dowody i stosuje skrajny populizm, i jeszcze jest z tego dumny? Tak z reka na sercu?

[ciach] ;-)
Ale może też być Lepper, Kaczyński i w sumie każde nazwisko polityka... ;-)

qrpiech - 10 Sie 2009 14:07

Cytat:
PS. A jak TY bys nazwal czlowieka, ktory swiadomie podaje falszywe informacje jako dowody i stosuje skrajny populizm, i jeszcze jest z tego dumny? Tak z reka na sercu?

Obśmiałbym, klepnął w ramię cały czas się śmiejąc, a potem śmiejąc się bym się odwrócił i sobie poszedł :) Z ręką na sercu, już tak w życiu robiłem ;) I chyba boli takiego bardziej niż epitet.

Poczytaj moje odpowiedzi do Papućka na tej stronie i poprzedniej ;) Nie wprost wypowiedziane, ale wiadomo ocb :)

Smuggler - 10 Sie 2009 14:15

[quote="qrpiech"]
Cytat:
PS. A jak TY bys nazwal czlowieka, ktory swiadomie podaje falszywe informacje jako dowody i stosuje skrajny populizm, i jeszcze jest z tego dumny? Tak z reka na sercu?

Obśmiałbym, klepnął w ramię cały czas się śmiejąc, a potem śmiejąc się bym się odwrócił i sobie poszedł :) Z ręką na sercu, już tak w życiu robiłem ;) I chyba boli takiego bardziej niż epitet.

>>>Obawiam sie, ze aby zrozumiec ironie itd. to cos trzeba soba reprezentowac, typowy troll by pojal tyle "no to chyba mialem racje, a on uciekl!!! Wow!!!". Ja wole pewne rzeczy nazywac po imieniu.

keeveek - 10 Sie 2009 14:27

Tylko na forum cda daje się bany na 45 dni za wysłanie jednej prywatnej wiadomości, to tak gwoli ścisłości :E :E :E

Fajnie się bijecie dziewczyny

Smugg, możesz teraz papućka wyzywać ile wlezie, na udeptanej ziemi wolno ;)

Smuggler - 10 Sie 2009 15:00

keeveek napisał/a:
Tylko na forum cda daje się bany na 45 dni za wysłanie jednej prywatnej wiadomości, to tak gwoli ścisłości :E :E :E

Fajnie się bijecie dziewczyny

Smugg, możesz teraz papućka wyzywać ile wlezie, na udeptanej ziemi wolno ;)


Ale po co - ja juz mu powiedzialem wszystko, co mu mam do powiedzenia. Krotko i dosadnie.

Converse - 10 Sie 2009 15:13

Cytat:


Jestes dla mnie ZALOSNYM [ciach], BEZ KLASY, KLASYCZNYM TROLLEM, ktory zasluguje tylko na to, by go ignorowac. Od tego momentu nie oczekuj wiec odpowiedzi ani JAKIEJKOLWIEK reakcji na swe wypowiedzi z mej strony.




Za to Ty pokazales tutaj klase :zakrecony: Dziennikarz :crazy:


[ciach] [ciach] [ciach] [ciach] [ciach] [ciach] [ciach] [ciach] [ciach]

Smuggler - 10 Sie 2009 15:38

[quote="Converse"]
Cytat:


Jestes dla mnie ZALOSNYM [ciach], BEZ KLASY, KLASYCZNYM TROLLEM, ktory zasluguje tylko na to, by go ignorowac. Od tego momentu nie oczekuj wiec odpowiedzi ani JAKIEJKOLWIEK reakcji na swe wypowiedzi z mej strony.



Cytat:

Za to Ty pokazales tutaj klase :zakrecony: Dziennikarz :crazy:



>>>Moze twoim zdaniem klasa polega na lizaniu zadka kazdego, kto moze kupic twe pismo, przyznawaniu racji kazdemu idocie (bo moze kupi?), plaszczenie sie przed kazdym debilem, udawanie ze jak ci pluja w twarz to deszcz pada. Bron mnie Boze przed taka KLASA.

A ja zawsze mowie, ze ja po prostu oddaje z procentem i to godziwym wszystko co mi poslesz. I dobre, i zle. Nadstawianie drugiego policzka zostawiam innym. Potrafie dobrze odplacic sie za przysluge i zniewage. I tego sie trzymam od wielu lat.

Swoja droga masz w sigu "bez amnestii dla koorestfa" (*) a jednoczesnie bronisz ewidentnego... trolla. Nie widzisz sprzecznosci deklaracji i czynow?

PS. Ciachac sobie mozesz ile dusza zapragnie, mnie to naprawde nie przeszkadza. Ale jak cos do mnie masz, to lepiej wal prawde w oczy, a nie kryk sie za takimi cwiercsrodkami.
Lepszy 100% wrog niz 50% sprzymierzeniec. :)

(*) - albo go zmieniles albo mam przywidzenia :)

keeveek - 10 Sie 2009 15:46

zmienił, zmienił... ;)
Smuggler - 10 Sie 2009 15:47

Musi dostrzegl wspomniany rozdzwiek :mrgreen:
Pokazal klase. :twisted:

Converse - 10 Sie 2009 15:53

Obydwoje Panie Redaktorze wiemy, ze klasa nie polega na lizaniu wszystkim tylka.

Zwyczajnie uwazam, ze jako dziennikarz moglbys miec wiecej dystansu :) Nie wymagam od Ciebie cierpliwosci, niczego nie wymagam. Ale wg. mnie wyzywanie od g****arzy jest w zlym tonie, bo jednak Twoj zawod pewien prestiz ma, jest postawotworczy, wiec jesli dziennikarz duzego czasopisma w ten sposob odnosi sie do ludzi, nawet w Internecie, to kto ma sie odnosic lepiej ? :szczerbaty:

I nie chce tutaj nikogo umoralniac, zwyczajnie uwazam, ze mogles mu to ladniej powiedziec :P Tylko tyle.

A ciachy to ciachy, pod nimi sie nic nie kryje. Nic do Ciebie nie mam, chcialem sobie zwyczajnie pociachac %) Ciacho!


// Opis zmienilem przed przeczytaniem Twojego posta. O inne koorestfo jednak chodzi ;)

logray - 10 Sie 2009 15:58

Smuggler napisał/a:
>>>Moze twoim zdaniem klasa polega na lizaniu zadka kazdego, kto moze kupic twe pismo, przyznawaniu racji kazdemu idocie (bo moze kupi?), plaszczenie sie przed kazdym debilem, udawanie ze jak ci pluja w twarz to deszcz pada. Bron mnie Boze przed taka KLASA.

A nie prościej napisać: nie ma co polemizować, to jest stek bzdur?

Smuggler - 10 Sie 2009 16:17

Converse napisał/a:
Obydwoje Panie Redaktorze wiemy, ze klasa nie polega na lizaniu wszystkim tylka.


Ciesze sie zatem, ze osiagnelismy jakas zbieznosc pogladow.

Zwyczajnie uwazam, ze jako dziennikarz moglbys miec wiecej dystansu :) Nie wymagam od Ciebie cierpliwosci, niczego nie wymagam. Ale wg. mnie wyzywanie od g****arzy jest w zlym tonie, bo jednak Twoj zawod pewien prestiz ma, jest postawotworczy, wiec jesli dziennikarz duzego czasopisma w ten sposob odnosi sie do ludzi, nawet w Internecie, to kto ma sie odnosic lepiej ? :szczerbaty:

>>>Bardzo przepraszam, niech kazdy odpowiada za siebie. Ja jestem, jaki jestem i moj sposob traktowania bliznich jest chyba dosc powszechnienie znany i zaskoczeniem nie jest.
Zas argumetnacja, ze np. robotnik moze smarkac w palce ale adwokatowi to juz nie wypada, do mnie nie dociera. Zawsze jest to kwestia INDYWIDUALNEJ kultury. Zas co do prestizu zawodu dziennikarza... delikatnie mowic spsial ci on mocno, niestety.

I nie chce tutaj nikogo umoralniac, zwyczajnie uwazam, ze mogles mu to ladniej powiedziec :P Tylko tyle.

>>>Owszem, moglem. Ale rzecz w tym, ze nie chcialem. Toz wazne jest "odpowiednie rzeczy dac slowo" tudziez "zeby jezyk gietki..." (nie bede was katowal tymi szkolnymi cytatami :) ). Wiec jesli uznalem, ze ten osobnik zasluguje na taki wlasnie epitet, to takowy wlasnie uzylem, wiedzac ze spotka sie to z odpowiednia reakcja moderatorow. Ale wlasnie gdybym nazwal go delikatniej albo odpuscil "bo karniaki dostane" to byl sie sobie sprzeniewierzyl. Amen.



[ Dodano: 10 Sie 2009 16:19 ]
logray napisał/a:
Smuggler napisał/a:
>>>Moze twoim zdaniem klasa polega na lizaniu zadka kazdego, kto moze kupic twe pismo, przyznawaniu racji kazdemu idocie (bo moze kupi?), plaszczenie sie przed kazdym debilem, udawanie ze jak ci pluja w twarz to deszcz pada. Bron mnie Boze przed taka KLASA.

A nie prościej napisać: nie ma co polemizować, to jest stek bzdur?


Moglem. Ale to tak jakby masowe morderstwo nazwac "masowym naruszeniem nietykalnosci osobistej w stopniu maksymalnym". Tez ladnie, tez grzecznie, tez milusio, i morderca nie poczuje sie dotkniety, a przeciez chodzi o to, zeby ludzi grzecznie traktowac, nawet mordercow.

Kofan - 10 Sie 2009 18:04

Ech czepiacie się Smugglera, który tylko nazwał rzeczy po imieniu. Bo ja uważam że opis Smugglera bardzo trafnie charakteryzuje osobę która na publicznym forum prezentuje oszczercze treści i grzecznie poproszona nie przedstawia jakichkolwiek logicznych dowodów, czy argumentów na poparcie swoich insynuacji.
Converse - 11 Sie 2009 00:20

Smuggler, mysle, ze masz swiadomosc tego, jak wiele par oczu skupionych jest w Twoja strone. Jak i innych dziennikarzy. Bedac osoba o takim statusie na forum, w ogole, redaktorem/dziennikarzem/publicysta reprezentujesz pewne postawy, ktore mniejszym badz wiekszym echem odbija sie w publice.

Ech, miejze swiadomosc wlasnych slow. Kazdy odpowiada personalnie - nie prawda. Nie odpowiadasz jako X,Y, tylko jako Smuggler, redaktor. Piszac do kogos g****rzu na publicznym forum, gdzie jestes znany jako dziennikarz przesadzasz. To Wy, dziennikarze macie kultywowac tradycje pieknego pisania :P W Waszych RENCACH jest ta misja.

Moze sie za bardzo wczulem w temat, ale tak szczerze uwazam :P W ramach dygresji dodam, ze wlasnie przez buracka, zeby nie powiedziec chamska postawe wielu dziennikarzy telewizyjnych, na czele z Majewskim i Wojewodzkim media wygladaja tak, jak wygladaja.

To tyle. Wiem, ze pewnie malo Cie obchodzi co na ten temat uwaza X z forum Y, Twojej postawy tez nie zmienie, coz, trzymaj sie cieplo.

Macmillan - 11 Sie 2009 01:02

Smuggler napisał/a:
Ale wlasnie gdybym nazwal go delikatniej albo odpuscil "bo karniaki dostane" to byl sie sobie sprzeniewierzyl. Amen.

A mnie ciekawi czy na tym forum są antyfani cda posiadający umiejętność logicznego myślenia? Przecież jak widać wystarczyłoby ich tylko kilku (w zasadzie jeden mądry z netem o zmiennym adresie ip też wystarczy) na pozbycie się Smugglera stąd :razz:
Nie to żebym coś sugerował :wink: ale ja też się dziwię dziennikarzowi który niejedno widział (prowadząc AR tyyyyyle lat...) i wdaje się w "poważną" rozmowę z trollem...

Ghoran - 11 Sie 2009 09:27

Cytat:
wdaje się w "poważną" rozmowę z trollem...

Bo jest uzasadnione ryzyko, że jak takie "rewelacje" olejesz to rzesza ludzików pomyśli sobie "coś jest na rzeczy skoro to przemilczał".

Niewielu raczej pomyśli, że nawet jeśli Bauer ma jakieś zwolnienia podatkowe w Polsce to ciężko robić z tego zarzut Smugglerowi :)

keeveek - 11 Sie 2009 09:28

Gorzej, że ludzie często popełniają błąd stanowisko smugglera = stanowisko CDA i pojawią się nagłówki: 'CDA drwi sobie z biednych dzieci, które po prostu miały prawo się mylić!"

;)

logray - 11 Sie 2009 10:13

Ghoran napisał/a:
Niewielu raczej pomyśli, że nawet jeśli Bauer ma jakieś zwolnienia podatkowe w Polsce to ciężko robić z tego zarzut Smugglerowi :)

Zwolnień raczej nie ma. Jedyny plus bycia Bauerem jest taki, że może on sobie na trochę więcej pozwolić przy negocjacji marż. Oczywiście to jest efekt jego wielkości a nie tego kto jest ich właścicielem.


@Macmillan
Smuggler jest cholerykiem (taki typ charakteru jakby ktoś nie wiedział). Z wiki wynika, że to jest dobry typ na przywódcę :mrgreen: . Tak swoją drogą to o wiele zdrowiej jest tak od razu się wygadać niż dusić w sobie. Ja tak nie potrafię :cry: .


@Smuggler
O wiele lepiej wychodzą Ci porównania jak się wkurzasz. Masowe morderstwo to mimo wszystko nie wyzwisko. Jakbyś zamienił morderstwo na zabójstwo to chyba nawet w KK to znajdziesz.
A propos wyzwisk. Kiedyś byłem w teatrze (wycieczka szkolna) na przeglądzie sztuk. W sumie to nie tyle był przegląd, ile wycinki z kilku sztuk przedstawione przez parę aktorów. W jednym z nich nasłuchałem się całej serii bluzg. To był prawdziwy majstersztyk. Nie było, żadnych wyrazów na k czy ch, za to mnóstwo w stylu: a żeby cię matka rodzona nie poznała (tylko dłużej i bardziej obrazowo). Szkoda, że tytuł mi z głowy wypadł.


@keeveek
To już wiesz czemu Smuggler jest na forach Smugglerem a nie np. rednaczem (nazwa oczywiście czysto przypadkowa :mrgreen: ).

Smuggler - 11 Sie 2009 13:55

Macmillan napisał/a:

Nie to żebym coś sugerował :wink: ale ja też się dziwię dziennikarzowi który niejedno widział (prowadząc AR tyyyyyle lat...) i wdaje się w "poważną" rozmowę z trollem...


Zeby wiedziec, ze jest trollem, musialem troszke z nim porozmawiac, prawda? Jesli wiem o kims, ze trolluje, to sie z niego najwyzej nabijam tak dlugo, az ON sie wkurzy i wyleci (casus Ampera :P ) albo olewam. Papuciek bedzie juz olany do kresu dni swoich pod ta ksywka, no chyba ze sie nawroci i zacznie z sensem gadac, acz w to akurat watpie.

papuciek - 13 Sie 2009 23:42

qrpiech napisał/a:
Ty naprawdę nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, nie?


Dokładnie, nie mam pojecia tak samo jak załoga Clicka rozpisujac w tabelkach rozkład jazdy na kolejne miesiące :D

qrpiech napisał/a:
I za to Cię lubię :E


Ja tez ciebie lubie XD

qrpiech napisał/a:
Inna sprawa, że wreszcie nazwałeś trolla po imieniu, za to rispekt :)


Zawsze nazywam sprawy po imieniu. Naturalnie przytrollowałem bo przeciez inaczej z wami nie da sie rozmawiac mając inne poglądy na swiat, zawsze zostane zepchnięty do jego roli gdy zaczniemy rozmawiac na drażliwe tematy. Wystarczy sprowokowac ludzi do tego by samodzielnie myśleli i juz zaczyna sie nieprzyjemna nagonka. Respect nalezy sie czopkowi, ktory na slowo troll z ust jasnie pana poczuł jego bat na przysmeranych plecach i dal mi bana 48h w trosce o zdrowie psychiczne swego idola. Ale przyznasz ze jestem kulturalnym trollem a moj przeciwnik zaimponowal wszystkim 14-stolatkom twardym akcentem. Tam ciacho, tu ciacho, normalnie wzbil sie na wyzyny intelektualne :) Szacunek i respect. Choć pewnie tylko na tej stronie, bo ja przynajmniej wiem, ze nawrzucac komuś w necie to zaden wyczyn. Wrealu jest dopiero hardkor, tylko tam pewnie byle 14-stoletni chuligan za jeden taki tekst zniszczyłby goscia w piec sekund. Tu oczywiscie spokojnie chlop je ciacha popijając melise, czasem rzuci jakims caichem jak go coś wkurzy. Zdradze ci ze poczulem sie jak redaktor pisma korespondujący z rozwrzeszczanym bachorem chcącym dostac sie za wszelką cene do AR.. Nie wiem co sie stało z naszą maskotką. Wygląda mi to na straszliwe brzemie tzw. syndrom AR. Jak to mówia z kim sie zadajesz takim się stajesz. Smugg kaput...

Sufler - 27 Sie 2009 01:33

Szanowni forumowicze. Wiem, teoretycznie temat zamknięty i to nie miejsce na tego typu dywagacje, więc z góry przepraszam, ale nie lubię cenzury. Poniższy post został dzisiaj skasowany z oficjalnego forum CDA:

Smuggler, ile razy można według ciebie kończyć temat? Generał napisał oficjalnie, że rezygnuje z powodów zdrowotnych. Wszyscy wiemy że chodziło o coś zupełnie innego, ale formalnie obyło się bez tarć. Więc dlaczego mącisz pan teraz na różnych forach po fakcie, wypisując o biednej pracy górników, honorariach (kto wspominał w ogóle o ostatnim honorarium - kebab pan sobie za to kup, bo tyle tego "honorarium" wychodzi - pisać na priva, dowiecie się, ile "zaszczyt" pisania w CDA wynosi), specjalnych prawach, grach (w paczkach przychodziły po 20 i nie wiedział kto i gdzie to upchnąć po redakcji przed cięciami budżetowymi, które ograniczyły przestrzeń) i nie zapominaj pan o drobnym fakcie, że tego konkretnego dnia przyjacielowi, którego podobno tak cenisz i lubisz groziłeś prawnikiem, za formułę "założę bloga, na którym ZA DARMO będzie można przeczytać moje recencje, a nie ten... tego.... no...." Następnego dnia tłumumaczyeś się nerwami, ale zeznania się poplątały? Zostaw pan w końcu temat i idź kota poczochrać... Ja wiem, że człowiekowi który niczym Siła Wyższa występuje pod trzema nickami i z lubością rozwałkowuje od 12 lat wszystkich niezgadzających się z nim na AR, bo zawsze MUSI mieć rację trudno pogodzić się, że tym razem może jej nie mieć. To co tu się de facto dzieje to oczernianie dorobku człowieka, który przez wiele lat przyczyniał się do budowania image tej gazety. I na to przyzwolenia nie ma. Więc zaprawdę EOT Smuggie. Choć doskonale wiem, że to nie przejdzie i ostatnie zdanie być musi, tylko zechciej waćpan zwrócić uwagę, że z całej tej sytuacji zaczyna wychodzić nie takie szydło, jak było zamierzone...

Sami oceńcie, czy ten post nadaje się do cenzury. Od siebie mogę dodać tylko tyle, że wszyscy, którzy uważnie sprawę na tym forum i CDA śledzą mogą prawdę powyższych słów ocenić sami. Niektórzy nazwali tu to publicznym praniem brudów, ale można też podciągnąć to pod obronę imienia, które nagle PO fakcie stało się niewygodne... Natomiast w związku z cenzurą jestem niejako zobligowany dodać, że Internetu nie da się zatamować, a ja mam naprawdę dobrą pamięć i powoli tracę cierpliwość... Naprawdę mamy ją testować, dyskutując ile dostawał facet, który na 120 stron robił 30 i dlaczego więcej od konia który jaki jest każdy widzi, o klubie Szedar, ulicy Szewskiej, i Kołątaja? Wiadomo o co chodzi i wodorowa bomba to nie będzie, ale postawi w całkiem nowym świetle pańską retorykę, którą do końca życia zapamiętam z pewnym studentem na łamach AR. Ja nie jestem tak powściągliwy jak Generał, więc czy jednak EOT, EOT i zaprawdę koniec tematu, czy testujemy i robimy Nevadę w stylu Mariona Mitchell Morrisona?

keeveek - 27 Sie 2009 07:51

A kim niby waćpan jesteś, że miałbyś znać takie szczegóły ze współpracy EGM-a z CDA, wliczając w to wysokość zarobków? :scratch: ?

I smuggler pod trzema nickami? Jeszcze jakiś oprócz Mac Abry?

Wosq - 27 Sie 2009 08:09

To żeś kolego wyskoczył z takimi wieściami, że hoho. Tylko po co psuć atmosferę akurat tutaj. I tak z ciekawości kim Ty jesteś? Jak już rzucasz takim info to przydałoby się jakieś uwiarygodnienie.
logray - 27 Sie 2009 08:33

keeveek napisał/a:
A kim niby waćpan jesteś, że miałbyś znać takie szczegóły ze współpracy EGM-a z CDA, wliczając w to wysokość zarobków? :scratch: ?

Swego czasu czytałem fajne opowiadanie Twaina o polityce. Jego przesłanie było proste. Nie ważne kim jesteś, jeśli się za nią weźmiesz skończysz upaprany błotem. Tak samo jest z byciem liniowym, naczelnym, szefem, itd. Tak wiem, że to truizm.

PS. Nie wiem kim jest Sufler, ale jak dla mnie osoba ukrywająca się pod tym nickiem prawie na 100% będzie na Polconie.

<edit>
@keeveek
Masz rację. Ale ta osoba nigdy tego nie napisze. Zwróć uwagę na fakt, że Sufler mimo wszystko sporo o sobie napisał (i w tym i w poprzednim poście). Sądzę, iż tych informacji jest na tyle dużo, że pewnie i Smuggler i EGM wiedzą kto to jest. Czy ktoś jeszcze powinien to wiedzieć? Nie wiem i nie wiem czy chcę poznać odpowiedź na to pytanie.

keeveek - 27 Sie 2009 08:41

logray, istotne jest to, kim jest ta osoba. Jeżeli jednak wstydzi się przyznać kim jest, to jego post jest bezwartościowy.

Ja mogę napisać zaraz, że EGM musiał płacić za możliwość pisania do CDA, i co z tego?

Sufler - 27 Sie 2009 11:21

Nie drodzy panowie, ja nie mam zapędów ala Batman i (co gorsza) Robin. Anakha vel Shadow Knight vel Crockett vel Burnett (z tą drobną różnicą, że nie korzystałem z nich 4 jednocześnie, po prostu zmiany nastroju mnie do nich skłaniały...) Przechowujący numery archiwalne mogą sprawdzić, że też niejeden artykuł do CDA oddałem, w wieku profesora Eppsa mniej więcej, nie mówiąc o tym, że było kiedyś takie czasopismo jak Computer Games Studio ;) A tak w ogóle to Patryk Sawicki, bo krycie się za przyłbicą zawsze wydawało mi się dziecinadą. Uwierzcie drodzy ludzie, że ja naprawdę też tam przez te 12 lat byłem i wiem jak wyglądał Srebrny Rekin, do swego niechlubnego przejścia w Przyszłość Publikacji, na Chłopie kończąc... Jedyne o co mi chodzi, to żeby temat EGM-a w postach Smuggiego po prostu przestał się pojawiać... Tylko tyle i aż tyle... Generał zamierza niedługo rozpocząć publikację swoich recenzji na własnym blogu w wersji UNRATED i ZA DARMO, co chyba kogoś bardzo boli... Wtedy przekonacie się, ile "trudów" musiała znieść redakcja, a ile z dostarczonych materiałów była po prostu dobrym tekstem... Chyba nikogo ciepłokrwistego nie zdziwi, że syn ma dosyć przyglądania się z boku opluwaniu dorobku Ojca, zwłaszcza, że był, widział i wie, że druga strona po anielską aureolkę wbrew kreowanej przez siebie opinii musiałaby stanąć co najmniej w czwartym rzędzie...

PS. Nie jestem na Polconie... Piszę recenzję drugiej części Tales of Monkey Island na ww. bloga, bo pierwsza też mojego autorstwa, tylko ktoś omnipotent zapomniał drobne literki na końcu tekstu w prawym dolnym rogu przeczytać... ;)

Wosq - 27 Sie 2009 11:25

Tak też myślałem. Wszystko się wyjaśniło teraz. Jestem ciekaw tych nieocenzurowanych wersji recek EGM_a. Teraz już wiadomo dlaczego Smugg nie chciał się zgodzić na ich publikację. Szkoda tylko, ze wszystko tak się potoczyło niestety.
Ghoran - 27 Sie 2009 11:37

Sufler napisał/a:
Piszę recenzję drugiej części Tales of Monkey Island na ww. bloga

Czy wyżej wymieniony blog ma jakiś adres www? ;-)

wojto16 - 27 Sie 2009 11:41

Jak dla mnie to w tym sporze ani SMG. ani EGM świętymi nie są. Zamiast spotkać się i wszystko sobie wyjaśnić lecą na publiczkę przekomarzając się na forum. Poziom dyskusji zaś woła o pomstę do nieba (w sumie ogranicza się do - Jesteś głupi! -A nie, bo ty!) Moja rada dla obu Panów to sparafrazowana mądrość z Wiedźmina: Jeśli już tak bardzo chcecie się kłócić to kłóćcie się w stajni (albo w pizzerii), a nie mieszajcie w to innych.

Żeby nie było obu darzę szacunkiem i bardzo lubię czytać ich teksty, ale jednocześnie cały ten spór na forach wkurza mnie, tym bardziej z powodu jego nonsensowności.

Sorry, musiałem wylać wzbierającą się żółć.

keeveek - 27 Sie 2009 11:46

Sufler napisał/a:
Generał zamierza niedługo rozpocząć publikację swoich recenzji na własnym blogu w wersji UNRATED i ZA DARMO, co chyba kogoś bardzo boli... Wtedy przekonacie się, ile "trudów" musiała znieść redakcja,
Umowa o pracę nie zawiera klauzul, że teksty pisane przez recenzenta w trakcie trwania umowy nie mogą ukazać się nigdzie indziej? :scratch:
Ghoran - 27 Sie 2009 11:51

keeveek napisał/a:
Umowa o pracę

Nie sądzę żeby to była umowa o pracę. Raczej zlecenie/dzieło. No ale zapis może być w każdej...
Przy czym to już sprawa EGM.

Sufler - 27 Sie 2009 11:52

Na razie będzie to czysta prowizorka, po prostu żeby pokazać, jak bez dotyku magicznej ręki rynku wyglądają teksty EGM-a... Jeżeli idea zaskoczy, może przerodzić się w coś więcej, bo uwierzcie, że szeregi podobnych EGM-owi rosną... I adres na pewno pojawi się tutaj, bo na forum CDA coś ostatnio Chinami zapachniało... ;) Co do uwag odnośnie wywlekania owej sprawy na forum publicznym jeszcze raz podkreślam, że nie mógłbym zgodzić się bardziej. To nie tak miało być, ale śledzący uważnie dyskusję zauważą, kto pierwszy zaczął niepotrzebnie z oskardami wyskakiwać...

Jak dla mnie EOT, takie dorosłe, do czasu publikacji adresu bloga...

Pozdrawiam wszystkich,

Anakha

kreve - 27 Sie 2009 12:12

Sufler napisał/a:
Na razie będzie to czysta prowizorka, po prostu żeby pokazać, jak bez dotyku magicznej ręki rynku wyglądają teksty EGM-a...


I to jest najlepsza odpowiedź na wszystkie "nieporozumienia" ze Smuggiem.

Ja dociekać szczegółów sprawy nie będę bo przypuszczam że prawda leży po środku a każdy lekko ją próbuje nagiąć we własną stronę

keeveek - 27 Sie 2009 12:19

Tylko jaki sufler masz interes, żeby dokopać smuggowi? też jakieś zatargi w przeszłości? aż takim złym szefem jest? :)

ale jeśli to wszystko true, to jest mniej więcej tak jak mówiłem - przyjaźń smugga i egma to albo nigdy nią nie była, albo przestała nią być, kiedy ich wzajemne relacje stały się zawodowe. ja bym tam kumpla prawnikiem nie straszył :E

Cubituss - 27 Sie 2009 12:25

Jeśli kumpel coś, co jest Twoją własnością, ma zamiar za darmo rozdawać, żeby Ci interes popsuć, to prawnik jak najbardziej jest na miejscu. Dodam, że nie znam zapisów w umowach autorskich w Bauerze, wiem za to, że w przynajmniej trzech miejscach zamówiony tekst staje się własnością firmy zamawiającej.
yemet - 27 Sie 2009 12:44

Juz po 1. poscie Suflera domyslalem sie, kim on jest. Nie dziwie sie jego reakcji, ale od poczatku...

EGM zbyt nerwowo zareagowal na slowa Smugglera, z ktorych m.in. wynikalo, ze dowcipy Generala byly mocno niecenzuralne. Cos w tym musi byc, bo kiedy General mial drobna potyczke slowna z Cubim, niektorzy byli mocno zszkowani jego mocnymi slowami. Moim zdaniem absolutnie nie bylo zamiarem przedstawienia EGM-a w zlym swietle przez Smugglera. Smuggler, zamiat wyjasnic PRYWATNIE sprawe z przyjacielem, jak to podkreslal, zaczal wypominac mu, jakie to General ma specjalne przywileje w redakcji i ile trzeba pracy, aby jego recencje trafily do druku. Czemu? Bo Smuggler ZAWSZE musi miec racje i musi to obwiescic calemu swiatu. Taka juz role sobie wybral.

I co z tego wyniklo? Ano niektorzy mogli sobie pomyslec, iz to Smyggler pisze recenzje za Generala. Wezmie jego tekst na tapete, cos zmieni, cos doda, cos usunie i viola. Recenzja gotowa. Absolutnie nie dziwi mnie reakcja EGM-a, wszak czlowieka o wojskowym rodowocie. Dziwi mnie tylko, ze obaj panowie jeszcze nie wyjasnili sobie wszystkich spraw...

Sufler - 27 Sie 2009 12:47

Panie Cubituss, ostatni raz złamię dane słowo, specjalnie dla kolejnego "redaktora" (zaczynam podejrzewać, że dzielą oni pewną wspólną cechę i podpowiem, że nie jest nią cnota...) Twoją, kimkolwiek jesteś, własnością, są w zależności od umowy teksty ODDANE and paid for. Wygrażanie "przyjacielowi" prawnikiem za publikowanie jego PRZYSZŁEJ twórczości dowodzi odcięciu klimatyzacji z powodów "kryzysu", "martwej linii" za 10 minut, albo prozaicznej ten tego... Nie rób wody z mózgu ludziom, którzy znają temat od podszewki....

Moja przyjaciółka mawiała, że co miało miejsce dwa razy na pewno zdarzy się trzeci raz, ale zawsze wyłamywałem się z tego schematu. Rzeknę tylko, że ilekroć widzę plakietkę "redaktor" pod avatarem, przypomina mi się słynny cytat nieodżałowanego Lema o Internecie...

kratke - 27 Sie 2009 12:54

Sufler napisał/a:

Moja przyjaciółka mawiała, że co miało miejsce dwa razy na pewno zdarzy się trzeci raz, ale zawsze wyłamywałem się z tego schematu. Rzeknę tylko, że ilekroć widzę plakietkę "redaktor" pod avatarem, przypomina mi się słynny cytat nieodżałowanego Lema o Internecie...

Heh, coraz gorzej to wygląda z Twojej strony. Obrazić kogoś w quasizawoalowany sposób? I udawać że jest się "ponad" bo "umiem budować długie zdania wielokrotnie złożone i wstawiać tam różnetakiedygresjeitrudnesłowa"? Przede wszystkim - najpierw się zorientuj kto to "redaktor" potem pisz, bo w przeciwnym razie nie wystawiasz dobrego świadectwa swojej rzetelności...

wojto16 - 27 Sie 2009 12:55

Sufler napisał/a:

Moja przyjaciółka mawiała, że co miało miejsce dwa razy na pewno zdarzy się trzeci raz, ale zawsze wyłamywałem się z tego schematu. Rzeknę tylko, że ilekroć widzę plakietkę "redaktor" pod avatarem, przypomina mi się słynny cytat nieodżałowanego Lema o Internecie...


Wiesz, że właśnie nieświadomie obraziłeś własnego ojca:)?

Prawo pozostawmy keevkowi, ale nie zmienia to winy obu stron. Śledziłem ich dyskusje i na Forum Actionum i na Markolfie. Żadna ze stron nawet nie próbowała załagodzić sprawy. Jeśli chcą być niczym Kurosawa i Mifune to proszę bardzo, ale przypominam, że obaj ci Panowie pogodzili się dopiero po śmierci wspólnego przyjaciela i też kłócili się o głupoty.

EDIT: kratke@ Zgadzam się z tym co napisałeś.

Sufler - 27 Sie 2009 13:06

Cóż, ujmijmy, że szermierka słowna jest dziedziczna.... :) Nie obraziłem nieświadomie ani świadomie swojego ojca, gdyż ZAWSZE był "stałym współpracownikiem". Termin redaktor nadali mu niejako czytelnicy, bo na pewno nie kierownictwo.... Zresztą zapraszam na forum CDA, teraz ma status "forumowicz". Niezły forumowicz, mający na koncie 2000 postów z groszami... Zresztą niedługo stamtąd zniknie, już Truica Święta o to zadba... Co do reszty nie będę polemizował, bo jest to kwestia przede wszyskim między panem Kurosawą, a Mifune...
Dziewoja była bardzo mądra, więc kolejny raz wyszło że ma rację, ale o czwartym razie NIC nie wspominała....

@kratke - sprawdź sobie dobry człowieku listę płac w kontekście terminu "redaktor" i "stały wspópracownik" w CDA, a potem się wypowiadaj. Co do reszty zarzutów, czy ja robię coś innego niż Truica Święta? :D I tak samo jak ona, proszę konkretami odnieść się do meritum, a nie posługiwać znajomością Kopalińskiego jednocześnie nie odpowiadając na pytanie właściwe... ;)

Jones - 27 Sie 2009 13:13

A nie lepiej by bylo, jakbyscie sobie to wyjasnili w cztery oczy? Po kiego to wywlekac na swiatlo dzienne?

Bo w tym momencie ani Smugglera, ani EGM-a nie rozumiem...

wojto16 - 27 Sie 2009 13:18

Sufler napisał/a:
Cóż, ujmijmy, że szermierka słowna jest dziedziczna.... :) Nie obraziłem nieświadomie ani świadomie swojego ojca, gdyż ZAWSZE był "stałym współpracownikiem". Termin redaktor nadali mu niejako czytelnicy, bo na pewno nie kierownictwo.... Zresztą zapraszam na forum CDA, teraz ma status "forumowicz". Niezły forumowicz, mający na koncie 2000 postów z groszami... Zresztą niedługo stamtąd zniknie, już Truica Święta o to zadba... Co do reszty nie będę polemizował, bo jest to kwestia przede wszyskim między panem Kurosawą, a Mifune...
Dziewoja była bardzo mądra, więc kolejny raz wyszło że ma rację, ale o czwartym razie NIC nie wspominała....


Po pierwsze: to BYŁA kwestia między imć Kurosawą, a Mifune.

Po drugie: Cóż, skoro zrezygnował z pracy w redakcji to chyba przestał być redaktorem (albo współpracownikiem jak wolisz). Zmiana jego statusu na forum jest akurat zrozumiała. Jeśli przestałem pracować w policji to raczej nie wpiszę w pole Zawód "policjant". A Były Redaktor brzmi kiepsko:). Ilość napisanych postów zaś jest nieistotna.

Cytat:

A nie lepiej by bylo, jakbyscie sobie to wyjasnili w cztery oczy? Po kiego to wywlekac na swiatlo dzienne?
Bo w tym momencie ani Smugglera, ani EGM-a nie rozumiem...


To właśnie sugerowałem.

Ghoran - 27 Sie 2009 13:25

Sufler napisał/a:
Termin redaktor nadali mu niejako czytelnicy, bo na pewno nie kierownictwo...

Na tym forum "Redaktorem" jest każdy piszący do pisma. Mniej ważne na jakich zasadach pracuje w piśmie.
A co do tekstów i prawników to ja też zrozumiałem, że EGM zamierza na blogu umieścić recenzje, które były w CDA, i też mnie to trochę zdziwiło.
Przy czym NIKT z nas nie wie a propos czego Smuggler straszył EGM-a prawnikiem więc zestawiając jedno z drugim (recenzje, które były w CDA i straszenie prawnikiem) ciężko nie było przyznać racji Smugglerowi. Jeśli sprawa faktycznie tyczyła się przyszłości to jednak nieco zmienia postać rzeczy :)

kreve - 27 Sie 2009 13:44

Ghoran napisał/a:
Na tym forum "Redaktorem" jest każdy piszący do pisma


bo "redaktor" to forma grzecznościowa, tytularna, jak choćby mówienie na zwykłego nauczyciela "profesor"

a tak na marginesie to pamiętajcie że Anakha ma też jakiś uraz do Smugga o jakąś rozmowę (gdy Sumgg sie dowiedział że EGM odchodzi to go spytał [cytat niedosłowny ale zachowujący sens] "czy chodzi ci o moją rozmowę z Partykiem ?") Czyli być może że na konflikt złożyło się kilka rzeczy w krótkim czasie.

a co do wywlekania na forum publicznym, to mnie to nie przeszkadza bo przynajmniej wiem i widzę co sie dzieje. Gorzej by było jakby EGM nagle zniknął, a nie znalibyśmy przyczyny, bądź wmawiało by się nam różne "oficjalne" powody.

Sufler - 27 Sie 2009 14:30

A co tam, skoro redaktor naczelny CDA pisząc EOT nie może do końca zrozumieć znaczenia tego skrótu, to dlaczego ja mam... Rozmawiając ściśle teoretycznie. Za recenzję na dziesięć tysiący znaków na Rynku można było 8 lat temu kupić 25 piw. Teraz można 12. Najwyraźniej nikt nie zauważył czegoś takiego jak inflacja, choć to nie tylko Chłopowi się zdarzyło... Nowością jest elektroniczne ograniczenie prędkości jak w autokarach (które nasi rodacy zawsze potrafią obejść, ale tu nie mówimy o elektronice). Za starych dobrych czasów nawet "stały współpracownik" nie miał odgórnego ogranicznika prędkości, czyli zarabiał tyle, ile wystukał pracowicie na klawiaturze. Rok temu silnik zaczął "kaszleć" i okazało się, że można zarobić tylko za 1000 km. Potem silnik odmówił współpracy i otrzymawszy paliwa na 800 km najpierw zaczął zasłaniać się błędem w księgowości, a potem zaoferował wypłatę za 400 litrów z własnej kieszeni i przyciśnięty do ściany wydukał, że teraz jest ograniczenie do 400 kilometrów na godzinę, a resztę to łaskawie w przyszłym miesiącu. Nie zostanę skarcony przez głównego zainteresowanego cytując pewnego człowieka, że "prawdziwy artysta nie żyje dla poklasku tłumów, tylko dla zysku". Nie każdy ma ochotę być Van Goghiem i leki po zawale serca, czynsz oraz masę innych rzeczy musi jakoś opłacić. Więc była nerwowa rozmowa o prawnikach, a resztę już każdy zainteresowany zna... Zaprawdę, piszcie na priva a dowiecie się ile płacicie za produkt końcowy, a ile dostają ludzie go tworzący.... Wiem, że za tą wypowiedź grozi mi pozew, choć miałby facet problem ze szczegółami... Ale jak to mówią, nie ważne jak mówią, ważne że mówią, a mysz w bitwie z kotem zawsze zyskuje rozgłos choćby na racji trzymania kciuków za "underdoga", czyż nie? ;)
Wiecie, jestem człowiekiem, mam swoje uprzedzenia... Zdaje sobie sprawę, że jest cała masa ludzi, których nie obchodzi, co dany aktor czy piosenkarz robią poza sceną, bo to ich życie prywatne... Tu tak samo, więcej niż połowę nic te potyczki nie obchodzą, jak długo czasopismo trafia do kiosków... Ja należę do mniejszości... Interesuje mnie, jak sprawa wgląda od zaplecza....


PS. Ostatnia sprawa - EGM nie ma depresji, jak to co poniektórzy sugerują. Gra w gry komputerowe, orientuje się w filmach, serialach ("Lost" dla przykładu).... Słowem, życzę tak młodej duszy niejednemu dwudziestolatkowi... W tym sobie...

PS. 2 Nie mam żadnej osobistej urazy do SMG, może poza tym że prawo pierwszego łoża było wredne i będąc legalne wtedy i nielegalne obecnie wredynym jest, niezależnie od wszystkiego innego... I że zapomniał, że mortage kiedyś się kończy, a cytując Maximusa "słowa przechodzą do wieczności".....

Cubituss - 27 Sie 2009 14:35

Zachowujesz się tak samo głupio jak Twój tata.

Serio, nie sądziłem, że napiszę to w internecie już w 2009 roku, ale jednak.

Jerry - 27 Sie 2009 14:38

A ja mam jeden komentarz:

Why so serious?

logray - 27 Sie 2009 14:40

Sufler napisał/a:
PS. Ostatnia sprawa - EGM nie ma depresji, jak to co poniektórzy sugerują.

To był tekst na tamtą chwilę zgodnie z moją wiedzą z tamtej chwili. Teraz już bym tak nie napisał. Moje wrażenia były jakie były. Nie chcę zgadywać czy był to tylko efekt PRu czy też coś innego.

Uważaj. Zabawa w sądy jest bardzo kosztowną zabawą. Nie tyle ze względu na finanse (prawnicy swoje biorą, a bez nich masz pozamiatane) ale na czas.

Sufler - 27 Sie 2009 14:40

Cubituss, odpowiedź sobie na pytanie, kto to jest Generał i kto jest "Cubituss".... Historia i czytelnicy ci na to pytanie odpowiedzą... A używając pejoratyw prostych, zniżasz się tylko do poziomu, którego moim nieskromnym zdaniem nigdy nie opuściłeś...
Cubituss - 27 Sie 2009 14:43

Sufler napisał/a:
Cubituss, odpowiedź sobie na pytanie, kto to jest Generał i kto jest "Cubituss"....


Wyniki 1 - 10 spośród około 1,310 dla zapytania el general magnifico (język polski). (Znaleziono w 0,30 sek.)
Wyniki 1 - 10 spośród około 10,900 dla zapytania cubituss (język polski). (Znaleziono w 0,14 sek.)

Coś jeszcze?

Luke - 27 Sie 2009 14:45

Cubituss napisał/a:
Wyniki 1 - 10 spośród około 1,310 dla zapytania el general magnifico (język polski). (Znaleziono w 0,30 sek.)
Wyniki 1 - 10 spośród około 10,900 dla zapytania cubituss (język polski). (Znaleziono w 0,14 sek.)

Cóż za sława. :szczerbaty:

Sufler, o co w ogóle teraz chodzi? Co chcesz osiągnąć wywlekając znowu tamte nieporozumienia?

EDIT@
To tak dla formalności.
Wyniki 1 - 10 spośród około 466,000 dla zapytania Luke13. (Znaleziono w 0,39 sek.)
;]

Cubituss - 27 Sie 2009 14:47

Luke13 napisał/a:
Cóż za sława. :szczerbaty:


Dobre pozycjonowanie w googlu, mam niezłe desc, dobre tagi i modne keywordy :P

qrpiech - 27 Sie 2009 14:48

Apeluję o porzucenie tak niskich lotów przytyk i licytacji na popularność xywek (za przeproszeniem, zwykłe "g*wno" bije Was pod tym względem na głowę setki razy i niespecjalnie to o czymś świadczy), bo nie ma to żadnego sensu, ani też nic nie wnosi. Proponuję albo przywrócić jakieś sensowne argumenty, albo dyskusję w ogóle zakończyć.
Sufler - 27 Sie 2009 14:52

Cubituss, ty o drogę pytasz? To jest/był komiks bardzo poczytny zresztą. Pojedź sobie na pierwszy lepszy konwent miłośników fantastyki, krajowy albo i zagraniczyny, i powiedź "Jestem Cubituss", a zaczną sprawdzać, gdzie masz futro.... Co do ostatniego pytania, wywlekam, bo pytają... Inna sprawa że nauki Ojców należy brać do serca - odpowiadasz jednemu, wpada drugi, trzeci i robi się galimatias... Wiec, co chciałem powiedzieć powiedziałem, w przeciwieństwie co do poniektórych pozostawiam ocenę mych słów innym, a recenzje Generała przeczytacie... Zresztą nie tylko jego.... :)

Słoneczny dzień, więc miłego i płodnego.... :)

Taurus - 27 Sie 2009 15:20

zaraz, bo ja chyba nie do konca w temacie. Sufler to syn EGM?

I dlaczego tak ostro atakuja Cubiego? ja nie jestem wielkim fanem Playa i KSG jak wiadomo ale strasznie mnie drazni ich argumentacja pod tytulem 'kto to jest C' - gdzie tu jakis szacunek dla goscia, ktory robi kawal roboty? Smuggler nierzadko sie tu przycinal z C ale takich ciosow nie pamietam.

W temacie na ile to mozliwe polecam stoicki spokoj, ludzie do pism przychodza i odchodza - jak wszedzie w pracy.

Mielon - 27 Sie 2009 15:31

Taurus napisał/a:
zaraz, bo ja chyba nie do konca w temacie. Sufler to syn EGM?



Tak.

Sama sprawa jest generalnie przykra dla stałego czytelnika CDA... Szkoda, że Smg głosu nie zabrał. No i zastanawiająca jest ta trzecia ksywka Smuga, jakoś żadna mi tu nie pasuje.

MikeL - 27 Sie 2009 15:44

Mieloneq napisał/a:
No i zastanawiająca jest ta trzecia ksywka Smuga, jakoś żadna mi tu nie pasuje.


Też mnie to dziwi. Co prawda kiedyś miał tych ksywek bez liku (Smuggler, Mac Abra, Draco, Peter Pan, Ugly Joe, Cortez, Lifter - wszystko to jedna osoba...), ale teraz? Myślałem, że Smugg ograniczył się do dwóch. Może błąd Anakhy, może o czymś nie wiemy. ;)

muszrom - 27 Sie 2009 15:48

Lepiej takie rzeczy załatwiać w 4 oczy, a jak już pisać na forach, to tak, żeby nie tracić dobrego wizerunku. Wizerunek CDA jako całości oraz Smg i Egm w jakimś stopniu ucierpiał, pewnie lepiej byłoby tego już nie rozwlekać publicznie.
Albo może piszcie, niech się ludzie uczą, jakie potrafi być "życie" ;)
Mieloneq napisał/a:
No i zastanawiająca jest ta trzecia ksywka Smuga, jakoś żadna mi tu nie pasuje.
Pewnie Smg to całe CDA :szczerbaty: Thiss is C-d-a ! Smg robi za 300 ;)
Mielon - 27 Sie 2009 15:51

No o tamtych ksywkach wiedziałem... Widocznie tej kolejnej Smug musi używać sporadycznie, np przy pisaniu zapowiedzi czy coś... No bo do tych popularnych ksywek są dopasowane konkretne osoby już.

Marek Lenc to pewnie też Smuggler :mrgreen:

[ Dodano: 27 Sie 2009 15:52 ]
muszrom napisał/a:
Thiss is C-d-a ! Smg robi za 300 ;)


Taa, Anakha tam wyżej pisał, że tną płace dla piszących teksty, więc Smug robi za wszystkich :E

keeveek - 27 Sie 2009 16:26

Co jak co , ale synek tymi wystepami tatusiowi dobrej prasy nie robisz... Zastanów się więc.
Sufler - 27 Sie 2009 16:41

Kivku, tak dla Ciebie... I już naprawdę ostatni raz... Na grób Matki przysięgam... To ja i Ojciec będziemy oceniali, a Ty się zastanów, czy te same słowa powtórzyłbyś mi w cztery oczy... To jest mój przedostatni post tutaj, bo już mam dość kozactwa zza bezpieczeństwa LCD... Pójdzcie, spróbujcie kuchni, to pogadamy o cechach wojskowości, o których tak wiele osób się rozwodzi, a widziało "Rambo" co najwyżej....

Proponuję zastanowić się nad wiekiem i wydawać opinie odnośnie ludzi, którzy NIE mieli 40, kiedy Ty mówiłeś na pewne zjawiska "bep". Oczywiście to wolny kraj i Twoja opinia, ale ja mam prawo ją ocenić....

Tak, wredne, szokujące i co tam jeszcze. Jednym płacą za to żeby nawet "kij od sczotki Ci w (_._)" wyrazić tak, że adresat jest jeszcze wdzięczny, a inni uważają że poprawność polityczna przerosła samą siebie i stała się farsą....

Do czasu adresu bloga EOT. Final. Choć odliczam sekundy, jak Smuggie się odezwie... :D

Mielon - 27 Sie 2009 16:43

Sufler napisał/a:
a widziało "Rambo" co najwyżej....


Pff, ja widziałem też dwójkę i trójkę! No, ale fakt, czwórki jeszcze nie... :|

:E

[ Komentarz dodany przez: adams: 27 Sie 2009 16:48 ]
To było niepotrzebne. Nawet bardzo. 5% za post zupełnie nie na temat.

Hm, ciekawe, bo kilkadziesiąt minut temu zdziwiłem się, że mam 10%, a nie 15%... Miałem wizję :E

Jerry - 27 Sie 2009 16:47




Internet hate machine... :facepalm:

Proponuję herbatkę z rumianku.

keeveek - 27 Sie 2009 16:59

Mieloneq napisał/a:
Szkoda, że Smg głosu nie zabrał. No i
Bardzo dobrze, że Smugg głosu nie zabrał, bo to co tu się wyprawia przekracza wszelkie poziomy żenady... a niektóre osoby tego nie zauważają :/
Mielon - 27 Sie 2009 17:02

keeveek napisał/a:
Bardzo dobrze, że Smugg głosu nie zabrał, bo to co tu się wyprawia przekracza wszelkie poziomy żenady... a niektóre osoby tego nie zauważają :/


Hm? Ja tu nie sekunduję (tak jak ty w jednym z tematów) tylko jestem ciekawy zdania Smugglera na ten temat... Jak już temat się zaczął to wypadałoby go rozwinąć i skończyć, a nie zostawiać go takiego niedorozwiniętego :P

Luke - 27 Sie 2009 17:03

Luke13 napisał/a:
No i zastanawiająca jest ta trzecia ksywka Smuga, jakoś żadna mi tu nie pasuje.

Uważam, że to posunięcie było najgorsze. Napisanie o tym wiedząc, że ktoś nie chce aby się mówiło o jego tożsamości jest, łagodnie to ujmując, niesmaczne. :???:

Wolfsangel - 27 Sie 2009 17:04

keeveek wlazłeś już Smugglerowi w tyłek cały czy jeszcze kawałek nóg wystaje? Większej nieobiektywnej [ciach] doprawdy chyba w życiu nie widziałem.
keeveek - 27 Sie 2009 17:05

Myślę po prostu, że naczelnemu nie wypada komentować wypowiedzi synow eks redaktorów, które w dodatku przez ostatnich kilka chwil zieją jadem na kilometr...

bo się można gnojem ubrudzić, a niepotrzebnie.

Mam nadzieję, że temat zawiśnie.

@niżej: bo lubię.

Seraf - 27 Sie 2009 17:07

Cytat:
Mam nadzieję, że temat zawiśnie.

więc czemu cały czas zabierasz w nim głos stając się adwokatem diabła?

@ wyżej:
Mówisz więc, że naczelny nie powinien komentować synów eks-pracowników. Za to WIELMOŻNY TY masz całkowite przyzwolenie i poczucie odpowiedzialności za te komentarze i, mimo, że nie masz ze sprawą żadnego związku, zabierasz w niej głos.

Pouczasz innych? zacznij synek od siebie

Wolfsangel - 27 Sie 2009 17:11

keeveek napisał/a:
Myślę po prostu, że naczelnemu nie wypada komentować wypowiedzi synow eks redaktorów, które w dodatku przez ostatnich kilka chwil zieją jadem na kilometr...

bo się można gnojem ubrudzić, a niepotrzebnie.

Mam nadzieję, że temat zawiśnie.

@niżej: bo lubię.


A mnie się wydaje, że postronne, niezaangażowane bezpośrednio w spór osoby nie powinny zabierać głosu. Produkujesz tu jakieś koszmarne ilości niepotrzebnych nikomu postów, z których wiernopoddańcze uwielbienie Smugglera przybiera już karykaturalne wręcz rozmiary. EGM czy jego syn, która wszakże również pracował w CD Action mają prawo zabierać głos w sprawie, która ich bezpośrednio dotyczy. Tym bardziej, że nikt nie wie czy to oni nie mają racji. Podobnie jak nikt nie wie czy racji nie ma Smuggler. Wszyscy jednak milczą, ty zaś a priori wylizujesz stopy Smugglerowi.

keeveek - 27 Sie 2009 17:12

Cytat:
A mnie się wydaje, że postronne, niezaangażowane bezpośrednio w spór osoby nie powinny zabierać głosu.
Sprawdź w słowniku co to jest forum, a teraz witaj na liście użytkowników ignorowanych.

[ Dodano: 27 Sie 2009 17:13 ]
SerafiN napisał/a:
Mówisz więc, że naczelny nie powinien komentować synów eks-pracowników
Mówię, że dobrze, że nie komentuje -.- Sam zresztą wcześniej powiedzial, że nie będzie publicznie się więcej wypowiadał na ten temat. I dobrze.

Serafin, naucz się czytać.

ukladanka - 27 Sie 2009 17:14

Nie radziłbym kontynuować tej kłótni, urodziny miałem wczoraj :E
Seraf - 27 Sie 2009 17:15

keeveek napisał/a:
Myślę po prostu, że naczelnemu nie wypada komentować

keeveek napisał/a:
Serafin, naucz się czytać.

jak widać - umiem czytać. Nie wiem tylko, czy Ty dokładnie rozumiesz, co piszesz.
keeveek napisał/a:
Sam zresztą wcześniej powiedzial, że nie będzie publicznie się więcej wypowiadał na ten temat. I dobrze.

I BARDZO dobrze. Nie wiem więc, czemu zatem rozgrzebujesz ten temat. Karmisz trolle? Czy raczej pozwalasz karmić siebie?

edit:
ukladanka napisał/a:
Nie radziłbym kontynuować tej kłótni, urodziny miałem wczoraj :E

OK OK

Dodam jeszcze dla keeveek'a na pocieszenie prezent od doktora:


Luke - 27 Sie 2009 17:19

Cytat:
Nie radziłbym kontynuować tej kłótni, urodziny miałem wczoraj :E

Podobały się życzenia? :E

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 27 Sie 2009 17:20 ]
Post kompletnie nie związany z tematem - 5 %.

[MiKu[ - 27 Sie 2009 17:19

dobry marketing nowego bloga w stylu dody.
Luke - 27 Sie 2009 17:25

Cytat:
Nie radziłbym kontynuować tej kłótni, urodziny miałem wczoraj :E

Należy się 5% za post nie na temat. Co mnie obchodzą czyjeś urodziny, rozmawiamy o CDA! :cry:

[ Komentarz dodany przez: ukladanka: 27 Sie 2009 17:26 ]
To następne 5 % za kolejny post nie na temat i kolejne 5 % za pouczanie moderatora. W konsekwencji BAN na 48 h.

[ Dodano: 27 Sie 2009 17:28 ]
Buahaha, kto Ci dał moderatorstwo?

terp - 27 Sie 2009 17:34

Cytat:
Nie radziłbym kontynuować tej kłótni, urodziny miałem wczoraj :E

STO LAT SOTO LAT !! NIECH MU GWIAZDA POMYSLNOSCI NIGDY NIEEE ZAGASNIEEE A KTO Z NAMI NIE WYYYPIJEEE NIECH POD STOOOOLEM ZASNIEEE. Układanka mordo ty moja ;* sorry, że spóźnione ale nie zwróciłem uwagi ;)

A z innej mańki. To czy tylko ja zauważyłem, że pan Sufler potwierdził spekulacje keeveek'a i SeraFina na temat tożsamości SMG "skoro redaktor naczelny CDA pisząc EOT nie może do końca zrozumieć znaczenia tego skrótu".

Seraf - 27 Sie 2009 17:35

terp napisał/a:
A z innej mańki. To czy tylko ja zauważyłem, że pan Sufler potwierdził spekulacje keeveek'a i SeraFina na temat tożsamości SMG "skoro redaktor naczelny CDA pisząc EOT nie może do końca zrozumieć znaczenia tego skrótu".

Geeez - kolejny się znalazł. Inteligentni od dawna wiedzą co się święci, mało inteligentni zawsze będą szukali czegoś więcej.

MikeL - 27 Sie 2009 17:40

terp napisał/a:
A z innej mańki. To czy tylko ja zauważyłem, że pan Sufler potwierdził spekulacje keeveek'a i SeraFina na temat tożsamości SMG "skoro redaktor naczelny CDA pisząc EOT nie może do końca zrozumieć znaczenia tego skrótu".


Tak, potwierdził to jako 13838473 w kolejności... :E Nic nowego.

Sufler - 27 Sie 2009 17:48

Panie "Układanka",

Z racji urodzin życzę wszyskiego najlepszego! Spełnienia wszystkich marzeń poza jednym, jak to Irlandczycy rzeczą... Zarówno El General i ja dażymy dr. House ogromną estymą i każdy, kto wybierze sobie go na avatara, tym samym potwierdzając jego oryginalność / bezpkomprosowisowość (niepotrzebne skreślić) zasługuje na szacunek....

Pozdrawiam,

Patryk

Wosq - 27 Sie 2009 17:59

Panowie z prawdą jest jak z d... każdy ma własną. Ewentualnie prawda leży gdzieś po środku. Dla mnie nie ma prawdy jedynej, objawionej. Każda ze stron może mieć rację i jednocześnie jej nie mieć. Smugg jakiś czas temu na tym forum skończył temat i nie dziwię się, że nie kontynuuje wątku. Nie włażę nikomu tam gdzie słoneczko nie dosięga, bo nic przyjemnego w tym nie widzę. Poza tym lepiej zostawić te niedopowiedzenia niż psuć sobie nawzajem wizerunek. Peace
Mielon - 27 Sie 2009 18:02

Sufler napisał/a:
Spełnienia wszystkich marzeń poza jednym, jak to Irlandczycy rzeczą...


Identyczne życzenia dostałem od EGM-a na urodziny ;)


Z innej beczki - Jade Empire będzie po polsku? W rozwiązaniu przecieków podali po prostu "Jade Empire", brak znaczka "PL" niepokoi mnie nieco.

@down: domyśliłem się tego, dlatego spodobały mi się te życzenia :)

Sufler - 27 Sie 2009 18:22

Pewnie dlatego nazywają nas ojcem i synem.... :) I wiem, że obrażam Twoją inteligencję, ale jest w tym sens.... Kiedy zdobędziesz wszystko, co będziesz chciał ścigać? ;)
Smuggler - 27 Sie 2009 18:51

Sufler napisał/a:
Szanowni forumowicze. Wiem, teoretycznie temat zamknięty i to nie miejsce na tego typu dywagacje, więc z góry przepraszam, ale nie lubię cenzury. Poniższy post został dzisiaj skasowany z oficjalnego forum CDA:
k?


Ponizszy post zostal skasowany, gdyz nie zamierzam zamieniac forum CDA w pyskowisko, zas EOT oznaczal EOT, a ktos tu na sile probuje dym robic. I nie zamierzam tego robic tutaj, wiec ci nie odpowiem i nie bede komentowal zenujacych juz wycieczek osobistych etc. W