To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Markolf.pl

Bla Bla Bla - Książki

m00ka - Pią 01 Sty, 2010

Dobra, roku nie podsumuje ale napiszę co nieco o najlepszej książce, w sumie książkach, z tego mijającego roku. Były nimi... uwaga... książki Larssona... trylogia "Millenium" mianowicie.
Na wstępie napiszę, że jest K-A-P-I-T-A-L-N-A jako całość. Dawno nie miałem przyjemności przeczytania tak ciekawej i interesującej lektury. O ile zapoznałem się z miejsca z 1 cześcią, to na drugie poświęcałem więcej dni... z braku czasu, ale o dziwo każdą wolną chwilę poświecałem na jej czytanie. I o czymś to świadczy. Tej książki nie czyta się z przymusu, ją czyta się dlatego bo chcemy poznać losy panny Salander.
I są to losy świetnie przedstawione z lekkością i często zaskakujące. Jest to jedna z najlepiej opisanych kobiecych postaci w książkach które dane było mi poznać. Bez cienia przesady.
Jednak ciężko nazwać tą książkę kryminałem, o czym było to wspomniane w powyższych postach. O ile I tom można by od biedy tak nazwać. Dlatego nie wiem dlaczego ta "saga" jest lansowana w mediach na siłę na kryminał. Hmm... dziwne

Aha i jeszcze jedno. Pierwszy tom uważam za najsłabszy, to taki dość długi wstęp do całej historii, bo tom drugi i trzeci skupia się na zgoła czymś odmiennym. Jeżeli komuś nie spodobała się pierwsza część radzę spróbować kolejne bo minie Cie/Was niezapomniana przygoda ;)

Szczerze polecam

Keiran - Sob 02 Sty, 2010

Coz, takiego ladnego podsumowania jak Tadzik nie zrobie bo nigdzie nie zapisuje co przeczytalem. Ale jest zle. Baaardzo zle. Przeczytalem moze 15 ksiazek w tym roku, choc kupilem pewnie kolo setki. Duzo czasu poswiecam na inne zajecia i jakos tak wychodzi, ze malo czytam. Ostatnia ksiazka 2009 byl Vaterland Harrisa i to jest znakomita ksiazka. W ogole Harris jako taki jest bardzo dobry. Polecam Cycerona (tylko w polsce chyba nie wydali drugiego i trzeciego tomu) jego autorstwa.
metal_man - Sob 02 Sty, 2010

Coz jestem pod wrazeniem. Sporo tego :) Jesli o mnie chodzi to bedzie to glownie Diuna oraz pierwszy tom Wiedzmina. Ksiazki jak najbardziej warte polecenia, kanon. Byly tez jakies mniej zajmujace pozycje - Kapitan Blood (w koncu udalo mi sie go przeczytac :) ), jakas literatura faktu. Mysle, ze ilosciowo bedzie to ~15 ksiazek. Na poszukiwanie dobrej lektury w tym roku zabraklo czasu niestety. Zmagalem sie z lekturami akademickimi, o wyjatkowo zwariowanej fabule, opisane wzorami itd. :)
Hoob - Sob 09 Sty, 2010

"Lód" się przeczytało. A w trakcie czytania "Lodu" dwie inne książki. Ale co tam, ważna to książka. Dla Polaków, dla fantastów. W ogóle ważna. Historyczna.
Zamarzło.

Zandorath - Śro 13 Sty, 2010

Szukając jakiś ciekawych książek fantasy natrafiłem na książkę "Malazańska Księga Poległych". Ktoś z was może ją czytał?? Jakie są wasze opinie?

Według spisu książek jest:
* Malazańska Księga Poległych - Krwawy trop
* Malazańska Księga Poległych - Męty końca śmiechu
* Malazańska Księga Poległych - Zdrowe zwłoki
* Malazańska Księga Poległych #1 - Ogrody Księżyca
* Malazańska Księga Poległych #2 - Bramy Domu Umarłych
* Malazańska Księga Poległych #3 - Wspomnienie Lodu, tom 1: Cień przeszłości
* Malazańska Księga Poległych #3 - Wspomnienie Lodu, tom 2: Jasnowidz
* Malazańska Księga Poległych #4 - Dom Łańcuchów, tom 1: Dawne dni
* Malazańska Księga Poległych #4 - Dom Łańcuchów, tom 2: Konwergencja
* Malazańska Księga Poległych #5 - Przypływy Nocy, tom 1: Misterny plan
* Malazańska Księga Poległych #5 - Przypływy Nocy, tom 2: Siódme Zamknięcie
* Malazańska Księga Poległych #6 - Łowcy kości, tom I
* Malazańska Księga Poległych #6 - Łowcy kości, tom II
* Malazańska Księga Poległych #7 - Wicher śmierci, tom 1: Imperium
* Malazańska Księga Poległych #7 - Wicher śmierci, tom 2: Ekspedycja
* Malazańska Księga Poległych #8 - Myto ogarów, tom 1: Miasto
* Malazańska Księga Poległych #8 - Myto ogarów, tom 2: Początek
* Imperium Malazańskie #1 - Noc noży
* Imperium Malazańskie #2 - Powrót Karmazynowej Gwardii, tom 1
* Imperium Malazańskie #2 - Powrót Karmazynowej Gwardii, tom 2

Wie ktoś może w jakiej kolejności to czytać?? :szczerbaty:

Tadzik - Śro 13 Sty, 2010

Ja czytałem. Już parę lat temu zachwalałem tą serię na tym forum ;)
Zacząć należy niewątpliwie od cyklu Malazańska Księga Poległych - Ogrody Księżyca, Bramy domu umarłych, itd., jak się spodobają to można to przemieszać nowelkami z tego świata (Krwawy trop, Zdrowe zwłoki, Męty końca smiechu). Ale na pewno nie radzę zaczynać od nowelek, bo sa one zupełnie inne od głównego cyklu i niepotrzebnie można się zrazić :P
Tomy "Noc noży" i "Powrót Karmazynowej Gwardii" to powieści innego autora, który był współtwórcą świata Malazu. Nie czytałem ich, ale podobno "Noc noży" to straszna kicha. Jednak mówią, że już "Powrót Karmazynowej Gwardii" jest już całkiem fajny ;) "Noc noży" opowiada o wydarzeniach sprzed całej sagi. "Powrót KG" dzieje się chyba równocześnie z akcją 7. tomu.
W skrócie - najpierw przeczytaj "Ogrody Księżyca". Jak Ci się spodobają - bierz kolejne książki Eriksona. Esslemonta zostaw na sam koniec..

A co do poziomu książek - są po prostu zaje... :P Przynajmniej dla mnie.
Jest cały ogrom bohaterów, w każdym tomie parę nowych przychodzi, parę starych odchodzi. Jest wielki świat (każdy tom od 1-5 dzieje się na innym kontynencie) i ten świat jest bardzo fajnie stworzony. Istnieje parę ras, każda z nich ma jakieś tajemnice. System magii też jest nietypowy i na początku w ogóle nie wiadomo o co w nim chodzi ;)
Fabuła jest bardzo ciekawa, jest sporo zwrotów akcji. czasami też jest jakaś rozpierducha magiczna :P
Niektórym się może nie spodobać, bo jednak ciężko "wejść" w swiat Malazu. Erikson rzuca czytelnika na głeboką wodę i na początku trudno pokapować kto jest kim i na jakiej zasadzie działa ten świat. Ale później to już jest sama przyjemność z czytania.
Obok "Pieśni Lodu i Ognia" Martina jest to najlepszy cykl fantasy.

LESZ3u - Nie 17 Sty, 2010

Ja właśnie zaczynam czytać Raport Mniejszości (Philip K. Dick). Powie mi ktoś, czy się to jeszcze rozkręci? Bo póki co raczej średnio mnie wciąga. Filmu NIE widziałem. Nie mogę patrzeć na Toma Cruise'a.
Crowley - Nie 17 Sty, 2010

Cytat:
Ja właśnie zaczynam czytać Raport Mniejszości (Philip K. Dick). Powie mi ktoś, czy się to jeszcze rozkręci? Bo póki co raczej średnio mnie wciąga

Nie czytałem tej akurat ale na przykład UBIK się rozkręca na ostatniej stronie. :D Dosłownie. Pamiętam, że czytałem, dłużyło mi się a na ostatniej stronie bach! i wszystko zostało wywrócone do góry nogami. :D Ale właśnie dla tego zakończenia warto było ją przeczytać.

LESZ3u - Nie 17 Sty, 2010

Jak zacząłem, to już skończę ;)

Wcześniej przeczytałem Operację: Dzień Wskrzeszenia i Kuzynki Pilipiuka. O ile przez pierwszą przeleciałem migiem, to na drugiej strasznie się męczyłem. IMO Pan Andrzej chciał tam wsadzić zbyt dużo wątków
Spoiler:

vide czarna ospa

i chyba nie wiedząc jak je dalej rozwinąć, po prostu zręcznie (?) się ich pozbył. Po kolejne części nie sięgnę. Wolę Wędrowycza.

Idę czytać ;)

randallg - Nie 24 Sty, 2010

Mógłby ktoś polecić jakąś dobrą fabułę o wojnie secesyjnej? Z góry mówię, że romansidła odpadają :wink:
m00ka - Nie 31 Sty, 2010

Hmm, nowa książka Dana Browna "Zaginiony Symbol" jest dostępna w Biedronce od paru dni za 25,90 zł :) na dniach trzeba będzie się przelecieć i sobie sprawić :)

info: blog EGMa

Muzicjohn - Nie 31 Sty, 2010

Trzeba bedzie? Co kto lubi ;] . Za te kase moge miec nowego Pratchetta - mniam ;] .
m00ka - Nie 31 Sty, 2010

Lektura lekka łatwa i przyjemna. Czasami też trzeba takie książki poczytać między poważniejszymi i bardziej mózgożernymi lekturami ;)
crouschynca - Nie 31 Sty, 2010

m00ka napisał/a:
Czasami też trzeba takie książki poczytać między poważniejszymi i bardziej mózgożernymi lekturami ;)

Zgadzam się z opinią m00ki. Sama sięgam zarówno po ambitniejsze lektury, jak i po lżejszy repertuar. Ponadto, mimo, że jedne gatunki powieści lubię bardziej, a inne mniej, nie ograniczam się tylko do tych ulubionych. Jestem zwolenniczką płodozmianu i jak np. przeczytam 1 lub 2 kryminały, to potem biorę się za coś z gatunku fantasy, aby nie odczuć zmęczenia materiału :wink: .

m00ka napisał/a:
nowa książka Dana Browna "Zaginiony Symbol" jest dostępna w Biedronce od paru dni za 25,90 zł

Za taką cenę jak najbardziej warto kupić jeśli się lubi tego typu powieści. Ja z tej promocji nie skorzystam bo już mam nową książkę Dana Browna. Zapłaciłam trochę drożej (29,95 zł), ale też udało mi się dużo zaoszczędzić, gdyż cena sugerowana wynosi 44,90 zł (wydanie w twardej oprawie i chyba tylko takie póki co istnieje). Zanim się jednak zabiorę za "Zaginiony symbol" , najpierw sięgnę po "Grób z niespodzianką", kontynuację "Grobowego zmysłu", który właśnie skończyłam czytać i chciałabym podzielić się moimi wrażeniami z lektury.


Autorką "Grobowego zmysłu" jest Charlaine Harris, której nazwisko powinno być dobrze znane niektórym użytkownikom tego forum. To właśnie jej zawdzięczamy wampiryczny cykl powieściowy, na podstawie którego powstał serial "Czysta krew". Wróćmy jednak do samego "Grobowego zmysłu". Mamy tu do czynienia ze współczesnym kryminałem z wątkiem paranormalnym. Główna bohaterka powieści, Harper Connelly, posiada bowiem dar odczytywania ostatnich chwil życia zmarłego, znajdując się w pobliżu zwłok. W pierwszej części serii poświęconej tej postaci, przybywa ona do Sarne, małego amerykańskiego miasteczka. Moim zdaniem autorka udanie przedstawiła tu stereotypową niewielką miejscowość, gdzie wszyscy dobrze się znają i w przypadku większości mieszkańców, łatwo poddają się uprzedzeniom odruchowo odczuwając niechęć do zbyt wyróżniających się osób "z zewnątrz" (a taką jest bez wątpienia Harper). Zresztą, obraz ten możemy odnieść do każdej innej zamkniętej społeczności, gdzie da się zaobserwować nieprzyjazne nastawienie względem osób w jakiś sposób odstających od reszty grupy.

Co do samej fabuły, to jest ona ciekawa i wciągająca, choć nie porywa oryginalnością. Mamy tu zbrodnie i tajemnice czekające na rozwiązanie, więc w sumie czysty standard, ale sprawnie przedstawiony, dzięki czemu czytelnik nie odczuwa znużenia. Nie jest to żadne wybitne dzieło, które będzie się pamiętać latami. "Grobowy zmysł" to po prostu rozrywkowa lektura, przy której można miło spędzić czas. Powieść Charlaine Harris polecam przede wszystkim wielbicielom kryminałów. Sądzę, że spodoba się ona nawet takim czytelnikom, którzy mają alergię na wszelkie wątki nadnaturalne. Mimo, że obecny tu pewien aspekt "niezwykłości" jest bardzo ważny bo dar głównej bohaterki pomaga zbliżyć się do rozwiązania całej intrygi, to nie przysłania on głównej, w tym wypadku kryminalnej osi fabuły. "Grobowy zmysł" oceniam więc na 8/10 (ci, którzy nie lubią wątków nadnaturalnych, mogą odjąć 0,5 - 1 pkt od mojej oceny).

Tadzik - Sob 13 Mar, 2010

Niedawno pojawił się pierwszy numer nowego kwartalnika fantastycznego - "Fantasy & Science Fiction. Edycja polska". Ja już zamówiłem prenumeratę i przeczytałem pierwszy numer ;) Wrażenia jak najbardziej pozytywne.
Najbardziej napaliłem się na opowiadania Le Guin i Mieville'a i na nich najbardziej się zawiodłem. Oba opowiadania są strasznie krótkie i prawie, że o niczym. Sam pomysł Le Guin był fajny, ale za mało rozwinięty. Końcówka "Jacka" też podwyższa ocenę opowiadania, ale wcześniej nie ma nic ciekawego :/
Najbardziej podobała mi się "Finisterra". Bardzo fajne były też te dwa opowiadania: "Nocna whiskey" i "Medium". Jak się kończyły to żałowałem, ze takie krótkie :P
Wrażenia bardzo na plus. Nie mogę doczekać się następnego numeru.
Strona czasopisma: http://fandsf.pl

Teraz wziąłem się za "Nowe idzie", które dostałem jako gratis do prenumeraty.

Gotenks - Nie 14 Mar, 2010

W piątek byłem w kilku kioskach, ale nie udało mi się znaleźć pierwszego numeru. Jutro jeszcze zrobię rundkę po innych kioskach, obym tym razem miał więcej szczęścia :)
Tadzik - Nie 14 Mar, 2010

Gotenks napisał/a:
W piątek byłem w kilku kioskach, ale nie udało mi się znaleźć pierwszego numeru. Jutro jeszcze zrobię rundkę po innych kioskach, obym tym razem miał więcej szczęścia :)

Mozna to dostać tylko w Empikach i salonach Kolportera.
Poza tym ma to nakład tylko 3000, więc wiadomo, że nie wszędzie będzie.
Ja ze swojej strony gorąco polecam prenumeratę. Pierwszy numer dostałem chyba z tydzień przed premierą w kioskach :P

Jones - Nie 14 Mar, 2010

Ostatnio przeczytalem Spirale Pandory Kena McClure'a. Calkiem zgrabny kryminal medyczny, moze troche sztampowa i przewidywalna fabula, ale ogolnie rzecz biorac nawet milo sie to to czytalo. Mamy glownego bohatera, mamy glownego zloczyncze. Najgorsze jest to, ze w mniej wiecej polowie ksiazki wiemy 'co i kto'. Moze odbiera to lekko przyjemnosc z dokonczenia ksiazki, ale i tak nie zaluje wydania na nia paru zlotych w promocji. Za 30 zl w zyciu bym jej nie kupil, a za 6, to czemu nie? :)
crouschynca - Pon 15 Mar, 2010

Tadzik napisał/a:
Niedawno pojawił się pierwszy numer nowego kwartalnika fantastycznego - "Fantasy & Science Fiction. Edycja polska".

Ciekawa informacja. Być może rozejrzę się za tym, ale mam już na oku kilka powieści, które będę chciała kupić w pierwszej kolejności. Jeśli chodzi o nowości wydawnicze, to niedługo mam zamiar przeczytać m.in. "Pod kopułą" Stephena Kinga (już zamówione, teraz czekam, aż dotrze :smile: ).

Obecnie natomiast jestem w trakcie lektury "Zemsty Nilu" Wilbura Smitha. Jest to ostatnia z 4 powieści wchodzących w skład cyklu egipskiego tego autora. W tym tomie serii W. Smith największy nacisk położył na magię momentami zahaczając o gatunek fantasy. Wprawdzie element magiczny obecny był już we wcześniejszych częściach, a konkretnie w rozgrywających się w czasach starożytnych "Bogu Nilu" i "Czarowniku", jednak w tamtych powieściach zdarzenia nadprzyrodzone przeważnie można było racjonalnie wytłumaczyć. A wracając do "Zemsty Nilu", to sam początek trochę mnie rozczarował, dalej jest jednak lepiej i książka mnie wciągnęła, choć nie jest rewelacją.

Luke - Pon 15 Mar, 2010

Ja teraz czytam Czas Pogardy (czyli IV tom Wiedźmina). Jako, że ostatnio (jakieś 3-4 lata :E ) nie mam ochoty na czytanie, to za sukces mogę uznać wzięcie się za jakąkolwiek książkę. Zresztą ten klimat, humor Sapkowskiego... Grzech nie przeczytać całej serii. ;]
Conqueror - Pon 15 Mar, 2010

Czas pogardy to tak właściwie drugi tom sagi wiedźmińskiej, wcześniej są opowiadania, ale to tylko czepialstwo :)
Czytaj, czytaj, bo Wiedźmin w tych środkowych tomach najbardziej się rozkręca, kolejne są jeszcze lepsze. Całą historię Wiedźmina przeczytałem drugi raz podczas choroby w wakacje, 7 książek w 3 tygodnie, nigdy takiego tempa nie miałem :P Od tego czasu zacząłem prawie nałogowo coś czytać.
Na początku roku czytałem trylogię husycką, prawie tak udana jak idealny dla mnie Wiedźmin. Za to najnowsza książka Sapkowskiego, Żmija, jest beznadziejna :/ (swoje wrażenia z trylogii i Zmii spisałem tutaj)
Teraz męczę Wrogów publicznych (filmu jeszcze nie widziałem). "Męczę", bo spodziewałem się czegoś innego. Liczyłem na zwykłą powieść opartą na faktach, a to dosyć ciężka (dosłownie i w przenośni) książka w zasadzie historyczna.

crouschynca - Pon 15 Mar, 2010

Andrzeja Sapkowskiego najbardziej cenię za opowiadania o Wiedźminie. Podobała mi się też cała saga poświęcona temu bohaterowi, aczkolwiek wg mnie ciekawsze były opowiadania. Natomiast trylogia husycka w ogóle mnie nie przekonała. Niedawno przeczytałam jego najnowszą powieść "Żmiję". Jeśli chodzi o moje ogólne wrażenia, to nie jestem zachwycona tą książką, ale przyznam szczerze, że nie miałam wobec niej wielkich oczekiwań (natknęłam się na wiele negatywnych opinii). Wg mnie nie można jej zakwalifikować do jednego gatunku, wprawdzie na pierwszym planie jest wojna w Afganistanie (zupełnie nie moje klimaty), ale mamy też wątek nadprzyrodzony (nawet ciekawy), chociaż nie jest on na tyle obszerny, aby uznać "Żmiję" za powieść fantasy. Niestety nie zdołałam obdarzyć sympatią żadnego z bohaterów i było mi wszystko jedno co się z nimi stanie. Nie żałuję, że przeczytałam tą powieść (bez względu na opinie innych chciałam sama się z nią zapoznać), ale tylko dlatego, że udało mi się ją wypożyczyć z biblioteki (kupować moim zdaniem nie warto).
Luke - Pon 15 Mar, 2010

Ajć, zapomniałem. Zacząłem też czytać "Hobbita", ale póki co od 2. tygodni stoję na początku drugiego rozdziału :P

Jakiś rok temu polecono mi serię "DragonLance" (czy jakoś tak :E ). No, ale wtedy w moim Empiku nie było pierwszego tomu i ostatecznie nie kupiłem. Może w wakacje... Zastanawiałem się również nad serią o goblinie (jedna część była chyba "recenzowana" w CDA). Czytałem fragment w necie i wyglądało to na lekkie i przyjemne. Pewno po przypływie gotówki (oby, oby ;] ) sięgnę po ten tytuł.

Na Gwiazdkę zażyczyłem sobie "Tunele". Niby "Nowy bestseller B. Cunninghama odkrywcy Harry'ego Pottera". Zawiodłem się na całej linii. Nuuudne, nie wiem czy kiedykolwiek powrócę do tego. :nie:

kreve - Wto 16 Mar, 2010

Ja zacząłem czytać "Zaginiony symbol" Dana Browna.

Z tym autorem jest taki kłopot jak z dobrym Ferrari na polskich prowincjonalnych drogach. Super wóz, fajnie się jedzie, ale jak się zaczynasz rozpędzać to zaraz wjeżdżasz w jakąś ogromną dziurę albo koleinę i musisz zwolnić - czyli: niewiarygodnie lekko i przyjemnie się czyta, ale jak się człowiek zaczyna wciągać to napotyka na jakąś kompletną bzdurę albo nielogiczność że aż sie czytać odechciewa.

"Zaginiony symbol" z kolei ma inną wkurzającą cechę. Nic się tam nie dzieje. Przeczytałem już 250 stron a wydarzyło się mniej niż w 50 stronach każdej poprzedniej książki tegóż autora. Jest sporo nudnych dygresji i kompletnie niepotrzebnych wciśniętych na siłę "scen". Wygląda to tak jakby na siłę zwiększono objętość. Przeczytam pewnie do końca, ale przypuszczam że to będzie najsłabsza książka Browna

crouschynca - Śro 17 Mar, 2010

Jakiś czas temu przeczytałam "Zaginiony symbol" i mam w sumie podobne odczucia. To lekka i wciągająca lektura, jednak jest pewne "ale". Zdarzają się niestety dłużyzny, a poza tym, zagłębiając się w lekturę można odczuć pewną wtórność, ponieważ autor powiela schemat fabularny z "Kodu Leonarda da Vinci". Podsumowując, "Zaginiony symbol" ogólnie mi się podobał, ale już nie tak bardzo jak poprzednie przygody Roberta Langdona.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group